CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Piekielny urlop

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
CookI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 01/07/2017
Liczba postów : 64


Cytat : Jestem popieprzony? Wolę być pieprzony.
Male


PisanieTemat: Piekielny urlop   Wto Lip 11, 2017 12:01 am

X to człowiek prowadzący typowo monotonne życie – rano wstaje, je śniadanie, idzie do pracy, wraca do domu, je kolacje, idzie spać, każdy dzień wygląda tak samo, a jemu to najwyraźniej pasuje. Jednakże jednocześnie z pierwszym dniem urlopu, X budzi w łóżku z Y u swego boku, dosłownie rozgrzanego do czerwoności demona. Jaki jest powód jego przybycia? Młodzieńcza głupota X, gdy ten za czasu studiów bawił się tablicą Ouija (tudzież Luigi Board, lol). Y w odróżnieniu od X to dosyć lubieżny i leniwy demon, dlatego z takim opóźnieniem przybył na wezwanie X. Jak może wyglądać urlop z demonem u boku? Na pewno nie normalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Wto Lip 11, 2017 9:40 pm

Elias Eroto

Pierwszy zboczeniec Babilonu

Wzrost: 198 cm bez rogów, liczony z rogami 215
Waga: 110 kg
Przynależność: Krąg piekielny nieczystości. Wyższy demon. Dowódca legionów.



Zarys postaci:

Elias to szlachcic wśród demonów. Jego życie idealnie odzwierciedla większość grzechów: nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew i lenistwo. Wykazuje się też momentami wręcz irytującą nawet demony pychą. Jego chciwość szczególnie jeśli chodzi o łóżkowych partnerów stała się wręcz legendarna w piekle. Jest jednym z piękniejszych demonów za sprawą ojcowskich genów.


Upodobania:

Na pierwszym miejscu postaw seks. W każdej postaci chociaż jako syn inkuba karmi się "będąc w" więc tą opcję preferuje.
Na drugim można postawić seks i jeszcze seks, później gorące kąpiele, masaże, jedzenie, picie, nie zapomnieliśmy o seksie prawda? spanie, doprowadzanie do rozwodów, nakłanianie do gwałtów. Ogólnie jego powszedni dzień.
Jeśli coś jest związane z seksem nie ma rzeczy, której by nie spróbował w życiu i nie wypróbował na kimś. Na szczęście ludzie w jego kociołkach zazwyczaj całkiem dobrze się mają bo... dogadza ich najbrudniejszym fantazjom.


Broń i styl walki.

Sposób w jaki macha swoimi toporami sprawia, że wygląda jakby tańczył. Zdarza się, że najwyższe demony wciskają go na arenę tylko po to by fascynować się tym jak rozpłata wroga.

Pierdoły dla ciekawskich

♥ Skusił nawet anioła i pieprzył się z nim tak długo aż biednemu opadły piórka

♥ Cholernie boi się swojego szefa

♥ Potrafi pstryknięciem palca przywołać swój bezdenny kuferek rozkoszy, w którym ma niezliczoną ilość zabawek erotycznych.

♥ Jest ekshibicjonistą.

♥ Prowadzi wojnę z noszeniem bielizny. Jeśli ktoś ma czelność ją mieć - pozbawia jej. Nawet skarpetki.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CookI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 01/07/2017
Liczba postów : 64


Cytat : Jestem popieprzony? Wolę być pieprzony.
Male


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Sro Lip 12, 2017 12:23 pm

Gabriel Gray
Facet którego nie spotkasz poza pracą

Wzrost: Około 181 cm
Waga: 75 kg

Typowy pracoholik, który możliwość wolnego czasu zapycha sobie pracą. Życie romantyczne ostatni raz wyzionęło ducha na imprezie z okazji początku studiów. Nie ma założonej rodziny, nawet nigdy nie planował, dla niego to strata czasu, a przynajmniej tak sobie tłumaczy przez te lata. Nie posiada życia społecznego, nawet jak go ludzie chcą na siłę wyciągnąć. Czy jest aspołeczny? Może odrobinę, chociaż trafniej byłoby go nazwać trudnym do nawiązania kontaktu.
Czy ma jakieś zainteresowania oprócz pracy? Szukanie na chama nadgodzin? Popadanie w depresje, gdy nie ma dla niego nadgodzin? Nic go nie interesuje oprócz pracy. No może oglądanie na Youtube jak dziewczyny robią sobie paznokcie, można powiedzieć iż tak sztuka go ciekawi. Długie, romantyczne kąpiele w pojedynkę, najlepiej w środku nocy, żeby był spokój, to może też być zainteresowanie, prawda?
Jego jedyną bronią może być magnetyczna aparycja, która przyciąga do pięści odrzucenia.

Ostatni raz jak się z kimś przespał był na studiach, był to jeden z młodszych wykładowców. Nie utrzymuje kontaktu nawet z ręką.

Ma fetysz do przedmiotów z okultystycznymi motywami.

W nieoficjalnym rankingu ma najlepsze poślady 3 lata pod rząd w robocie.

Blizny na twarzy są efektem wycieńczenia po robocie, gdy poleciał ze schodów jak Hanka w kartony.

Bywa tak rzadko w domu, że ten wygląda jakby był świeżo co zbudowany.

Właściwie to sąsiedzi nie wiedzą już jak wygląda, rodzina też.

Fanservice, bo inaczej to nie byłaby moja postać~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Sro Lip 12, 2017 1:08 pm

W rytmie Tunderstrucke AC/DC Rogata sukubica uderzała w siedmiu mężczyzn przywiązanych do pali. W ich tyłki wbite były sztuczne penisy połączone ze sobą. Każde uderzenie wywoływało jęk przyjemności i bólu z ust masochistów. Z nimi miał najlepszą zabawę. Dziewczyna próbowała wygrać rytm utworu ale jej wybitnie nie szło.
- Nie nadajesz się do tej pracy.- Rzucił nonszalancko i zabrał jej bat. Najpierw sprawdził swoją gamę dźwięków. Uderzał. Ruszał Dildosami. Jednego zatkał dodatkowo kneblem. Sprawdzał czym dysponuje (dźwiękami), a później włączyli utwór jeszcze raz. Pokazał jej jak ma to robić i dał do pomocy małego kozła. Teraz poszło jej wyśmienicie. Z przyjemnością słuchało się tego utworu.
- Muszę stworzyć więcej takich orkiestr. Powinny grać w każdym zakątku tego kręgu.
W ramię nieśmiało pukała go mała poczwara z wyłupiastymi oczami. Skrzyżowanie goluma z władcy pierścieni i satyra z mitologii.
- Czego Kurwa. Nie widzisz, że delektuje się jękiem bólu i rozkoszy? Ugh...
- ppppppaaaaaaannnn wzzzzzyyyywwaaaaa
- Teraz? Czemu teraz? Miałem się właśnie wziąć za gwałcenie dziewic obiecanych muzłumanom... eh...

Podniósł się z fotela i ruszył za poczwarą do swojego szefa.
- Przez ciebie mam opóźnienie!
- Jakie opóźnienie? Kociołki pełne, masochiści jęczą, Zoofilom podobają się kudłate tyłki satyrów, komplet zadowolenia na moim piętrze.
- Parę ładnych lat temu pewien gówniarz wezwał cię a ty nie raczyłeś się pojawić. Do tego stopnia, że góra się dopomina! Żeby anioły pisały do mnie listy z zażaleniami, że ktoś nie wyruchał jakiegoś człowieka. TO nie do pomyślenia. Natychmiast pakuj swoją dupę na górę. I nie wracaj mi tutaj aż nie stanie się więźniem grzechu!
- Tak jest!
Rozpłynął się w czerwonej mgiełce zostawiając po sobie tylko jedwabny szlafroczek.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CookI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 01/07/2017
Liczba postów : 64


Cytat : Jestem popieprzony? Wolę być pieprzony.
Male


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Sro Lip 12, 2017 7:19 pm

3 kubki kawy, 2 energetyki, 4 kubek kawy przy brodatej twarzy Gabriela. Kolejna nieprzespana noc w robocie? Tak. Zmęczenie? W chuj, to wszystko i tak go ledwo już trzyma. Spełnienie? It's over 9000! Może i się wykańczał w tej robocie, zresztą wszyscy to widzieli – brał nadgodziny kiedy tylko mógł, zostawał do późna, nie miał nic innego do roboty, norma w Gabrielowym życiu. Jednak ta noc miała być inna, tej nocy pojawił się sam boss tego przybytku, władca piekieł na ziemi i te sprawy. Za cicho nie chodził, ale co przyćmiony umysł wyłapie, gdy oczy wlepione są to w ekran, to w papiery?
- Gabriel... - zaczął spokojnie mężczyzna, łapiąc pracoholika za ramię. Ten się wręcz wzdrygnął, odjeżdżając z krzesłem od biurka jakby go Bóg pokarał.
- O matko, pan dyrektor. Zaraz będą skończone te papiery, tylko jeszcze... - w jednej chwili roboczy laptop został zamknięty, a ten ze zdziwieniem spojrzał na staruszka. - Ale... O co chodzi? Coś się stało? - nie rozumiał, przecież on by chyba pierwszy wiedział o czymkolwiek w tej firmie, prawda?
- Gabriel, spójrz na siebie. - rzekł poważnym tonem, wskazując dłonią na mężczyznę. - Niedługo z Ciebie duch wyzionie, a ty dalej tu siedzisz.
- Ah, tak... Tylko chciałem dokończyć te papiery i... Zaraz bym wracał. - oczywiście zaraz po zrobieniu tych papierów, kolejnych i jeszcze następnych, wtedy może wróciłby się przebrać i znów tutaj. A staruszyna jedynie przytakiwał mu, jakby wiedział ile łgarstwa jest w tych jego słowach.
- Gabriel, robię to dla twojego dobra, wiesz o tym. - zaczął znów poważnie dyrektor, trzymając go za ramię. A mężczyzna co? Patrzył się ze zdziwieniem. O co mu chodziło? - Wysyłam Cię na dwa miesiące urlopu, najlepiej jeszcze do odwołania. - i machnął dłonią jakby nic się nie działo!
Że ile?! Oczy mężczyzny momentalnie się wybudziły, patrząc na pracodawcę z przerażeniem. Czy on mu właśnie odbierał jedyną pozytywną rzecz w jego życiu? Na dwa miesiące? Już mógłby krzyknąć „Mamo, nie!”, jednak nie ta osoba, nie ten czas.

- Kurwaaa! - załamanie osiągnęło poziom Titanica, wszyscy się ewakuować, ale nie ma szalup, no cóż, nie miał co innego zrobić, jak wejść do zamówionej taksówki. Ten diabeł go jeszcze przeszukał nim wyszedł! Jakby chciał zarypać robotę do domu... No chciał, pochował pod koszulą, ale na nic to było.
Po wyjściu z taksówki spojrzał na swój spowity mrokiem dom. On tak zawsze wyglądał? Wzruszył ramionami, wchodząc powoli do środka. Chyba dawno tu nie był, bo klimatyzacja zdawała się szwankować, a gorąc roznosił się po mieszkaniu. Z każdym krokiem pozbywał się kolejnej części garderoby, a w sypialni skończył właściwie w samej bieliźnie i skarpetach. Umyć się? Zjeść? Spać? Zjeść, myjąc się, gdy będzie spał? Co on ma zrobić? Odkręcił wodę pod prysznicem, lecz sam wrócił do swojej sypialni, padając na łóżko. Nie był zadowolony pod żadnym stopniem z tej sytuacji. Wykończy się? On? Nieprzespana noc, dwie czy trzy nawet, to jeszcze przecież nic, a tym bardziej jak jest się tak uzależnionym od roboty jak Gabriel. Gabriel którego właśnie znużył sen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Sro Lip 12, 2017 9:18 pm

Puff
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki u drzwi sypialni pojawił się ON!

- Beznadziejny przypadek.- Mruknął pod nosem i podszedł do mężczyzny. Ile on miał lat? Może ze 30... a może staro wyglądał. Pstryknięcie palca wywołało kolejne "Puff" i bielizna mężczyzny zniknęła. Mruknął z aprobatą przyglądając się jego pośladkom. Oblizał usta. To będzie smakowity posiłek. Związał włosy w kitek żeby mu nie przeszkadzały i podszedł do niego. Zdążył klęknąć na łóżku, a jego członek już był w pełnym wzwodzie.
-Spokojnie skarbie. Zaopiekuję się tobą. - Mruknął mówiąc do jego tyłka oczywiście. - Ehh twój właściciel za to wygląda jak parę pomiotów w moim kotle. Ale nie szkodzi. Doprowadzimy go do porządku.
Mówił stosunkowo cicho i delikatnie zaczął go dotykać. Powoli coraz intensywniej by oczywiście podniecić mężczyznę. Gdy sięgnął do jego członka znów się odezwał.
- Pokaż mi swoje pełne rozmiary maleńki.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CookI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 01/07/2017
Liczba postów : 64


Cytat : Jestem popieprzony? Wolę być pieprzony.
Male


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Pią Lip 14, 2017 11:37 pm

Padł jak trup wodę z kowadłem u stóp. To nie tak że był przemęczony czy coś w tym stylu, po prostu brak roboty sprawił, że jego organizm przeszedł w tryb wyczekiwania na zlecenie, dokładnie tak. Gdyby mógł to jeszcze by sobie przytaknął. Na jego nieszczęście, a szczęście innej osoby nie mógł wykonać żadnego ruchu, bo organizm nawet nie pozwalał mu na to.
Za to sen miał przy tym niesamowity, w końcu głos gościa dochodził nawet do jego sennych fantazji, wpływając na nie znacząco. Jak to było że jego sen o robocie, nagle nabrał takiego... Obrotu? Przyjemny chłód przeszedł go przez nagi tyłek, a przed oczyma, we śnie, widział nieznaną sylwetkę, która już się nad nim nachylała, mówiąc te wszystkie słodkie słówka Demona. Kto by pomyślał, że dorosły facet podnieci się czymś takim przez sen? Nikt tego chyba nie wytłumaczy, może jedynie winowajca całej sytuacji. Lecz póki co uśmiechał się lekko przez sen na lekki dotyk. Nie trzeba było długo czekać, aż osoba która od tylu lat żyje w czystości mogła szybko się podniecić, więc full size był gwarantowany od zaraz. Gorzej tylko na intensywniejszy dotyk, bo z każdą chwilą sen zdawał się ulatniać coraz szybciej, pierwsze krople nasienia również.
- Kurwa... - mruknął za którymś trząśnięciem swego członka, z którego wystrzeliło sporo spermy za jednym razem, a właściciel powolnie podniósł się na ramionach. - Taki chłop, a kręcą go sny... - mruknął z nutą zniesmaczenia w swoim głosie, otwierając zaspane oczęta. Haha, przysiągłby że wydawało mu się jakby ktoś trzymał go za sprzęt, głupi jest! A może i nie? Po dobrej minucie, spojrzał w dół, widząc dłoń na sprzęcie, a zaraz za nią jej właściciela.
- Co ty wyrabiasz do cholery?! - aż odepchnął faceta stopą, samemu szybko łapiąc za kołdrę i zakrywając się nią. Co on robił w jego domu?! Zamykał drzwi, prawda? Jakim kurde cudem on się pojawił w jego pokoju?!
- To jakiś prank? Lepiej żebyś się wytłumaczył, bo zaraz zadzwonię na policję! - no pięknie zaczynał się wymuszony urlop, nawet nie pierwsza noc, a tutaj już włamanie, ha! Spojrzał wymownie na mężczyznę przed sobą. Wyglądał dosyć osobliwie, trzeba mu przyznać. Zwłaszcza te rogi, jakoś takie dziwne...
- Ro-rogi? - mruknął niepewnie, otwierając jeszcze szerzej oczy, by przyjrzeć się anomalii. Chyba nie zdawało mu się, prawda? - Kim... Czym ty do cholery jesteś?! - cofnął się na łóżku, przypierając niemalże do ściany. - Jeżeli to jest na serio jakiś prank, to już mnie macie, ale wypierdalajcie z mojego domu i to zaraz! - nie chciał dać dojść tej informacji do mózgu, że przed jego oczyma jest nagi, demonopodobny osobnik. To musi być żart!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   Sro Lip 19, 2017 10:29 am

Tak brutalnego potraktowania się nie spodziewał. Udało mu się przesunąć stopę by nie dostać nią w twarz. Usiadł elegancko w nogach łóżka i przyglądał się spanikowanemu mężczyźnie zlizując spermę ze swojej dłoni.
- Wstrzymywanie się jest niezdrowe.
Skomentował jej smak. Poczekał aż się uspokoi i oznajmił z szerokim uśmiechem.
- 12 listopada parę ładnych lat temu bawiłeś się tablicą, którą nie powinni bawić się grzeczni chłopcy. Wezwałeś mnie. Elias Eroto. Jestem demonem. Do twoich usług. Seksualnych rzecz jasna. Albo raczej ty do moich.
Pstryknął palcami i pojawił się jego magiczny kuferek. Wyciągnął z niego zestaw kajdanek. Zaczął nimi obracać w dłoni.
- Jeśli chcesz możemy pobawić się w policjanta. Gwarantuję, że polubisz moją pałkę. Ach! I bym zapomniał. Do czasu aż nie odeślesz mnie jesteś na mnie skazany. Nie martw się. Nie musisz mnie karmić. Twój smakowity tyłeczek to zrobi.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Piekielny urlop   

Powrót do góry Go down
 
Piekielny urlop
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gurges ater :: Gurges ater-
Skocz do: