CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Prepare for trouble!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
LadySilvanaChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 12


Female


PisanieTemat: Prepare for trouble!   Sob Lip 15, 2017 11:51 pm


Perypetie życia dwóch Aleksandrów już dawno wykrystalizowały się w naszych głowach, czekając tylko, żeby zostać spisane. Stąd ta sesja może wydać się w pewnym momencie dość niekonwencjonalna, z dużą ilością retrospekcji i przeskoków czasowych godnych podróży Marty'ego McFly.~


____________________

Światła! Kurtyna!

Dwóch studentów zupełnie nieumyślnie zeswatanych przez pewnego zagorzałego otaku, który to ani trochę nie spodziewał się takiego tęczowego rezultatu z aranżacji spotkania swojego kuzyna z ruskim współlokatorem. Ot, mogłoby się wydawać, zwykła życiowa historia. Jedynie z troszkę większą ilością komizmu. I rozsypanych klocków Lego.

_________________
Let's play a funny little game.


Ostatnio zmieniony przez LadySilvana dnia Czw Lip 20, 2017 11:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LadySilvanaChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 12


Female


PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Nie Lip 16, 2017 1:06 am

Rysunek jest mojego autorstwa.

Aleksandr Iwanowicz Zimyatov

★ 02.12.1988, Leningrad, ZSRR || 0 Rh- || 181 cm || 79 kg || oczy zupełnie stalowoszare, proste włosy w chłodnym odcieniu brązu || garbaty, orli nos || zamiast bujnego zarostu, na brodzie rośnie mu pięć kłaczków na krzyż || nie jest tym zachwycony

◦ Jego życiowymi pasjami są jedzenie i spanie, od czasu do czasu jednak zdarzy mu się skonstruować robota na międzynarodowy konkurs, napisać egzamin najlepiej na roku albo rozwiązać zadanie, nad którym głowił się jego profesor.
◦ Wytwarza wokół siebie przerażający wręcz bajzel.
◦ Poza rosyjskim, mówi po angielsku i francusku, z czego tego ostatniego uczył się podobno, żeby wyrywać laski w klubach.
◦ Nienawidzi pomidorów, chociaż keczupem nie pogardzi.
◦ Jest zapalonym motocyklistą i niestety ma w poważaniu ograniczenia prędkości.
◦ Trenuje boks tajski.
◦ Uwielbia Batmana, Iron Mana i Gwiezdne Wojny.
◦ Śpiewa koszmarnie, więc lepiej nie podsłuchiwać go pod prysznicem.

_________________
Let's play a funny little game.


Ostatnio zmieniony przez LadySilvana dnia Czw Lip 20, 2017 11:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MolybdeenRomantic Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Nie Lip 16, 2017 10:15 pm



Aleksander Antoni Możeń

★ 24.01.1990, Poznań|| A Rh+ || 185 cm || 81 kg || błękitne oczy, ciemnobrązowe, niemalże czarne włosy || prosty, klasyczny nos, przesympatyczny uśmiech || bardzo charakterystyczna bródka

◦ Swoją duszę zaprzedał matematyce, lecz równie mocno co przebywanie w krainie całek i różniczek, kocha gotowanie. Ciężko go wygonić z kuchni, która jest jego królestwem.
◦ Lubi sprzątać i mieć świadomość, że wszystko jest na swoim miejscu. Całkiem odpręża go też prasowanie.
◦ Ma małą obsesje na punkcie zdrowego odżywiania i stylu życia, choć czasem trafi się jakaś pizza i papieros w stanach skrajnego wkurwienia.
◦ Jest odpowiedzialny, rozsądny i opiekuńczy, dla ukochanej osoby zrobiłby wszystko, co wykorzystywały jego dotychczasowe partnerki.
◦ Ma młodszą siostrę, jednak bliżej związany jest ze swoim lekko świrniętym kuzynem.
◦ Najchętniej wymiziałby wszystkie napotkane na ulicy psy.
◦ Dużo gra w gry, głównie strzelanki, a najlepiej jak można w nich rozwalać zombie.
◦ Bez zarostu czuje się nagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LadySilvanaChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 12


Female


PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Wto Lip 18, 2017 9:30 pm

W życiu by się nie spodziewał, że to wszystko się tak skończy.
Plan rodziców od początku mu nie pasował, nie miał zamiaru uwijać żadnego ciepłego, rodzinnego gniazdka w Petersburgu ani otaczać się gromadką krzyczących bachorów. Wymarzył sobie raczej rolę geniusza, playboya, milionera i filantropa w jednej osobie, otoczenie się gromadą pięknych fanek i przemierzanie salonów tego świata, zachwycając technicznymi innowacjami spod znaku wielkiej firmy nazwanej własnym nazwiskiem. Nawet całkiem dobrze szło mu dążenie do tego wszystkiego, pierwszym istotnym krokiem było dostanie się na Yale University w Stanach i wyrwanie się z tej zaściankowej Rosji, której tak bardzo miał dosyć. Wizja prowadzenia badań naukowych zapowiadała się całkiem obiecująco, zainteresował swoimi pomysłami nauczycieli, którzy zobowiązali się zapewnić mu wszystko, co potrzebne. Tylko z kobietami jakoś tak nie wychodziło, bo po tym, jak zerwała z nim Nastia, miał chwilową awersję do płci pięknej i dopiero po dłuższym czasie wyruszył na podbój, szczerze powiedziawszy dość nieudany. W zasadzie do milionera też jeszcze trochę było mu daleko, a filantropia kończyła się na dofinansowaniu jakiegoś żula przy zakupie wszystkim znanego napoju bogów… Ale ogółem szło całkiem dobrze. Nie narzekał.
Dopiero potem wszystko fiknęło epickiego kozła, a życie postanowiło zagrać mu na nosie i solidnie wyruchać go w dupę. Dosłownie.

Wszystko zaczęło się pewnego ciepłego, lipcowego dnia w słonecznym Poznaniu.


28.07.2010

- Twój kuzyn na pewno wie o moim przyjeździe? - zapytał Sasza, tknięty jakimiś nagłymi wątpliwościami. Teoretycznie Kamil ze trzy razy go zapewnił, że nie musi rezerwować hostelu, ale z tym rudym narwańcem nigdy nic nie wiadomo. W końcu to przecież normalne, że informuje się rodzinę o swoim przyjeździe dzień przed samym wylotem, nawet jeśli bilety kupiło się kilka miesięcy wcześniej. A potem okazuje się, że w domu remont i syn marnotrawny musi zadowolić się noclegiem w wannie. Och, ojej, przywiozłeś ze sobą kolegę…?
Sasza aż parsknął na samą myśl. Typowy Kamil. Wszystko jest ważne, tylko nie to, czym aktualnie trzeba się zainteresować.

_________________
Let's play a funny little game.


Ostatnio zmieniony przez LadySilvana dnia Pią Lip 28, 2017 9:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MolybdeenRomantic Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Czw Lip 20, 2017 11:29 pm

Charakterystyczne pyknięcie czajnika wyrwało Aleksandra z transu. Machinalnie nalał wody do kubka, nie kontrolując nawet jej ilości. Czerń kawy idealnie odzwierciedlała jego aktualny nastrój. Oparty o blat kuchenny, kontemplował sens istnienia, starając się ignorować piętrzący się na korytarzu stos kartonów z rzeczami jego byłej. Musiał teraz przyznać rację wszystkim, którzy starali się go przekonać, że zaręczyny w tak młodym wieku to nie jest najlepszy pomysł, że z jego wybranką chyba coś jest nie tak. Cóż, zaślepiony miłością i zachwycony wizją ślubu, nie potrafił wtedy tego dostrzec. Teraz tak bardzo żałował. Nie rozumiał. Czego jej brakowało? Robił wszystko, zrezygnował z planu studiów za granicą, był na  każde życzenie, wspierał, szanował, nie dawał powodów do zazdrości.
„To nie było to Aleksander, przepraszam” - tylko tyle usłyszał na wytłumaczenie. Nie potrafił się pozbierać, chociaż minął już prawie miesiąc. Jego główną, aktualną potrzebą, była potrzeba samotności. Znajomi usilnie próbowali go gdzieś wyciągać, zajmować myśli, nawet upijać. Ale on miał już dość ludzi. Z drugiej strony samotność wcale nie wpływała na niego lepiej. Snuł się po mieszkaniu, sprzątając czyste już wnętrze, próbował czytać książki, które znał już niemal na pamięć, obejrzeć po raz kolejny ulubione filmy, grać w jakieś starocie z sentymentu, ale nic nie przynosiło nawet cienia satysfakcji. Życie wydawało mu się nagle puste i bezwartościowe i chyba tylko przebywanie w pokoju pełnym szczeniaków, mogłoby przywołać cień uśmiechu na jego twarzy.
Z otchłani angstu i weltschmerzu tym razem wyrwał go dzwonek do drzwi. Listonosz, świadkowie Jehowy, a może to ona? Otwierać? Nie otwierać? Otwierać i mieć spokój. Może zabierze te kartony.   Ostatnią osobą jaką się spodziewał, był…
- Kamil?! Co ty tu… - W tym momencie zauważył, że jego kuzyn nie był sam. Czy to nie ten jego współlokator? Mignął mu parę razy, kiedy rozmawiali przez Skype. Sasza, tak to on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LadySilvanaChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 12


Female


PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Sob Lip 22, 2017 6:43 pm

- Ja też się cieszę, że cię widzę, kuzynie! Zanim się jednak z tobą wylewniej przywitam, musimy obgadać pewną arcyważną sprawę – wyrzucił z siebie Kamil na jednym oddechu i wpadł z buciorami do mieszkania, ciągnąc za sobą zszokowanego gospodarza.
Sasza może i nie rozumiał za wiele po polsku, w końcu jedyna pobrana przez niego lekcja tegoż języka dotyczyła rzucania legendarnymi kurwami, ale od razu domyślił się, że Kamil znowu spartolił sprawę. Nagle pozostawiony samemu sobie westchnął ciężko i pozwolił sobie przekroczyć próg mieszkania, żeby nie stać jak ten baran na korytarzu. Nawet nie próbował podsłuchiwać stłumionej wymiany zdań, przymknął jedynie drzwi i usiadł na swojej rozklekotanej walizce, która zaprotestowała przeciągłym skrzypnięciem. Wyjątkowo nie chciało mu się spać, czym był przemożnie zdziwiony, w końcu miał za sobą całonocny lot ze zmianą stref czasowych i przejazd autokarem z Berlina. Co prawda uciął sobie drzemkę w trakcie podróży, ale nie jakąś spektakularną, która zastąpiłaby całą noc w wyrku. Mimo to, po zaliczeniu porannej kawy na niemieckim lotnisku, czuł się całkiem na chodzie.
Możeniowie nadal nie wynurzyli się z pokoju, więc wygrzebał z torby telefon, łudząc się, że ktoś go kocha i do niego napisał. Cała ta wycieczka do Polski była bardzo spontaniczna, ze swoim ziejącym pustkami portfelem i obrośniętym pajęczynami kontem bankowym Sasza nie planował żadnych większych wakacji, jedynie powrót do rodziny w terminie bliżej nieokreślonym przez wahania cen lotów. Z odsieczą jego wewnętrznej potrzebie zwiedzania przyszedł oczywiście Kamil, który nawet pofatygował się, żeby znaleźć pasujący i niedrogi lot na trasie Warszawa – Petersburg. Po prostu żyć nie umierać, jeszcze z darmowym noclegiem i w dużej mierze darmowym żarciem? Bomba!
Rosjanin zerknął w stronę pokoju, w którym zniknęli jego polscy towarzysze. Oho, chyba doszli do jakiegoś porozumienia.

_________________
Let's play a funny little game.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MolybdeenRomantic Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Pią Lip 28, 2017 8:40 pm

- Mogłeś powiedzieć chociaż jak wylatywaliście… - Aleksander musiał przyznać, że jego kuzyn dawno go tak nie zaskoczył. Wiedział, że jest zaplątany jak słuchawki w kieszeni, a jego pamięć sięga co najwyżej tego co jadł na śniadanie, ale nie spodziewał się czegoś takiego. - Sprzątnąłbym czy coś…
- No przepraszam Aleksander… Ale no mówiłem rodzicom, że przyjadę w sierpniu, a chodziło mi o koniec lipca. To oni zrobili ten remont. I myślałem, że wspomniałem o Saszy, ale chyba zapomniałem… I no teraz w moim pokoju jest  lodówka i będę musiał spać na koryta…
- Dobra, już dobra. Może spać w drugim pokoju, na tym rozkładanym fotelu, tylko ogarnę te kartony. Dwa tygodnie? Dobra… - Westchnął ciężko. Nie był zachwycony, ale przecież nie będzie robił scen. Wiedział jednak, że będzie to męczący okres i Kamil będzie musiał mu to jakoś wynagrodzić. I to bardzo. - Nie ma problemu, o ile nie będzie syfić.
- Spokojnie Elmo, nas więcej nie będzie niż będzie. Będziemy robić tripa po wszystkich barach i klubach i no jakieś te muzea. Niczym się nie przejmuj. I dziękuję, kocham cię!
- Mhm. Chodźmy lepiej do niego, bo pewnie mu dziwnie – mruknął do kuzyna i ruszył w stronę salonu. - Sasza?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LadySilvanaChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 12


Female


PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Sro Sie 16, 2017 1:00 pm

Nie minęła chwila, a Możeniowie znaleźli się z powrotem na korytarzu. Sasza, na dźwięk swojego imienia, podniósł głowę znad telefonu i posłał panom swój czarujący uśmiech numer pięć, który zawsze zachowywał na szczególne sytuacje.
- Tak? - ruszył się z miejsca i podszedł bliżej. - Na pewno nie będzie problemu?
Spojrzał w tym momencie na Kamila, który szczerzył się jak głupi. Nigdy nie był mistrzem dyplomacji, ale tym razem najwyraźniej udało mu się coś ugrać. Sasza czasem miał wrażenie, że ten człowiek mógłby wywołać trzecią wojnę światową swoim nieogarem, gdyby przypadkiem znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie...
- Nie jestem wymagającym stworzeniem, mogę spać nawet w prysznicu.

_________________
Let's play a funny little game.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MolybdeenRomantic Seme
avatar

Data przyłączenia : 03/07/2017
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   Czw Sie 17, 2017 11:44 am

- Nie ma mowy – zaprotestował Aleksander. - Mam jeden pokój, zrobię w nim tylko miejsce. Jest tam rozkładany fotel. I jeszcze kanapa w salonie, jakbyś wolał na niej.
- No to wszystko załatwione! Wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć, Elmo. Ty to mnie nigdy nie zawiedziesz. - Kamil poklepał swojego kuzyna po plecach, jakby co najmniej próbował mu pomóc przy zakrztuszeniu. - Ja was na razie zostawię pysiaczki i pojadę przywitać się z rodzicami. Matka narobiła pierożków. No, przywiozę wam trochę i wieczorem idziemy na miasto!
- To raczej beze mnie…
- E tam, nie pierdol. Idziesz, idziesz. No, to Sasza ogarnij się tutaj. I jeszcze raz dzięki Elmo, wynagrodzimy ci to. W studenckiej walucie, he, he.- Wpadł w swój typowy słowotok, mając nadzieję, że dzięki temu nie da dojść Aleksandrowi do słowa, gdyby ten miał jednak nagle zmienić zdanie. Odwrócił się gwałtownie, sprawiając, że jego wielka kraciasta koszula wyglądała przez moment jak peleryna superbohatera i w pośpiechu czmychnął z mieszkania.
Aleksander przyglądał się Saszy nieco niepewnie, ale starał się nie sprawiać wrażenia, że ta sytuacja niezbyt przypadła mu do gustu.
- To może pokażę ci, gdzie co jest? Chociaż za dużo do zwiedzania nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Prepare for trouble!   

Powrót do góry Go down
 
Prepare for trouble!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Okruchy Życia-
Skocz do: