CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Two Bodies in the Lab

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1162


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Two Bodies in the Lab   Czw Lip 27, 2017 1:46 pm

First topic message reminder :

Two Bodies in the Lab



Drogi Petera i Terrego się rozeszły. Ale nie na długo. Po 5 latach obaj znów wpadają na siebie i to nie przez przypadek. W mieście grasuje seryjny morderca, który zakopuje zwłoki na starych opuszczonych cmentarzach. Dr. Korel analizuje mężczyznę od dłuższego czasu. Był on jego pacjentem. Nic więc dziwnego, że kiedy ciało zostaje przetransportowane do instytutu Jeffersona to o niego prosi zajmujący się sprawą agent FBI.
Zgadnijcie, na czyim stole leży denat?

Peter Kornel - Last Dragon
Terry O'Brien - Yellow


_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Wolny weekend co 2 tygodnie i w takich odstępach można spodziewać się mnie więcej. Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
YellowControl freak
avatar

Data przyłączenia : 25/07/2017
Liczba postów : 107


Cytat : "Możliwe, że jestem i byłem wariatem, ale nie chcę zamieniać tego na żadną przytomność." Witkacy
Wiek : 23
Female


PisanieTemat: Re: Two Bodies in the Lab   Sob Kwi 14, 2018 8:23 pm

Podobnie jak Peter nie przespał dzisiaj ani minuty, całą noc ślęcząc nad papierami i swoimi notatkami. W takich chwilach jak te szczególnie uwierała go myśl, że ma pod swoją opieką dziecko i nie może tak po prostu zostawić go samego w domu, albo w środku nocy zabrać do laboratorium, gdzie najchętniej jeszcze raz przestudiowałby nową ofiarę. To zabójstwo i sprawa o której mówił, nie miały ze sobą zbyt wiele wspólnego, ale nie tylko Kornel brał pod uwagę ewentualną pomyłkę, on także. Przez te kilka lat naprawdę znacznie dojrzał. Zrozumiał, że wszystkie genialne pomysły nie muszą wcale oznaczać rozwiązania, że trzeba najpierw rozpatrzyć za i przeciw, a także każde możliwe wyjście, aby wyeliminować ewentualne pomyłki. Zdecydowana większość spraw, które prowadzili miało charakter poszlakowy. Nie mogli stuprocentowo udowodnić mordercy, że to on zabił, mogli jedynie przedstawić w sądzie tak wiele dowodów świadczących o jego winie i eliminujących kogokolwiek innego, by ława przysięgłych nie miała żadnych wątpliwości.
Zawiózł brata do przedszkola najwcześniej jak się dało, a potem natychmiast pojechał do mieszkania zajmowanego przez Kornela, pod adres, który wskazała mu doktor Saroyan.
- Okej - mruknął, chociaż nawet w tej krótkiej zgodzie dało się wyczuć jak bardzo był zniecierpliwiony. Peter poszedł wziąć prysznic, więc on w tym czasie pobieżnie przeszukał mu szafki w kuchni i zrobił kawę, żeby możliwie skrócić czas przygotowywania się Kornela do rozmowy, którą będzie zmuszony z nim przeprowadzić.
Ruchy Terrego były szybkie, chociaż sprawiały wrażenie lekko nieskoordynowanych, a on sam wydawał się nad to pobudzony. Po za tym - co za pewne psycholog zauważy dopiero po dłuższej obserwacji - miał rozszerzone źrenice, mimo, że w kuchni mężczyzny było bardzo jasno.

_________________
I am your dirty little secret.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1162


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Two Bodies in the Lab   Nie Kwi 15, 2018 9:12 pm

Sam Peter nie do końca wiedział co można znaleźć w kuchennych szafkach. Miał na pewno kawę, cukier, mleko i jakąś gotową kanapkę z automatu w lodówce. To były rzeczy które przywiózł ze sobą z wcześniejszej sprawy i one tam gdzieś były. Było jednak sporo rzeczy bez terminu daty ważności pozostawionych przez innych, mieszkających w tym miejscu przed nim.

Po krótkim prysznicu psycholog czuł się trochę mniej jak zombie. Ubrał się ale zignorował krawat. Godzina na zegarku pokazywała bezlitośnie, że spał jakieś 3 godziny. Wyszedł z łazienki niechętnie. Wręcz z tęsknotą obserwując łóżko. Minął je jednak i wszedł do kuchni w której słychać było "tykającą bombę" Terrego.

Szybkie ruchy chłopaka na początku połączył z niecierpliwością więc zwyczajnie usiadł sobie przy małym kwadratowym stoliku śniadaniowym z swoją dwudniową kanapką.
-Spokojnie. Terry?
Nie zdążył ugryźć kanapki jak coś go tknęło w tych niby szybkich, ale jednak nie do końca takich "normalnych" ruchach. Widział jak potrafi szybko i precyzyjnie pracować ten facet. Zaczął mu się przyglądać uważniej czując wręcz mrówki idące po kręgosłupie. Coś było nie tak, a on nie potrafił powiedzieć co. Ugryzł w końcu swoje śniadanie aby nie powiedzieć nic głupiego i przeanalizować sytuację. Odwrócił się bokiem do okna bo poranne słońce oślepiało go. Między pierwszym, a piątym łykiem kawy zaczął już poważnie się denerwować. Zauważył w końcu rozszerzone źrenice i na jego twarzy zawitał ten standardowy wyraz, który mówił, że coś mu się nie podoba i będzie marudził.
-Amfetamina? - Zapytał dość ostrym tonem. Z jego spojrzenia można było wywnioskować, że nie odpuści tego, nie zmieni tematu do czasu aż nie dowie się co jest grane.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Wolny weekend co 2 tygodnie i w takich odstępach można spodziewać się mnie więcej. Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
YellowControl freak
avatar

Data przyłączenia : 25/07/2017
Liczba postów : 107


Cytat : "Możliwe, że jestem i byłem wariatem, ale nie chcę zamieniać tego na żadną przytomność." Witkacy
Wiek : 23
Female


PisanieTemat: Re: Two Bodies in the Lab   Nie Kwi 15, 2018 10:53 pm

Terry skończył robić kawę, stawiając przed Peterem kubek, torebkę z cukrem plus łyżeczkę i karton z mlekiem znaleziony w lodówce. Nie był u siebie, więc nie byłoby żadnego sensu w sileniu się na perfekcyjną panią domu. Z resztą mieszkanie Kornela w kwestii zaopatrzenia lodówki wyglądało na bardziej na studenckie lokum niż jego własne mieszkanie. Sobie też zrobił kawę, czarną z cukrem, zajmując miejsce naprzeciwko psychologa. Prawa noga podskakiwała mu lekko w miejscu, jak u osoby, która jest wyraźnie zniecierpliwiona i nie może już usiedzieć na swoim krześle.
- Przeanalizowałem wszystko jeszcze raz. Na spokojnie. Nie fiksując się na jednej odpowiedzi - zaczął szybko, sięgając do swojego plecaka i wykładając na stół materiały dotyczące tamtej sprawy. Już nawet otworzył usta, żeby zacząć dalej wyjaśniać mężczyźnie o co mu chodzi, gdy padło pytanie Petera. Zamilkł, uspokajając się na moment i poważniejąc.
- Peter, czy ja ci wyglądam na narkomana? - nie był oburzony ani zatrwożony tym pytaniem, brzmiał bardziej jak osoba, która naprawdę nie ma sobie nic do zarzucenia i nie boi się niewygodnej prawdy. W jego oczach pojawił się jednak wyraz, który komuś kto zna go od lat dałby do zrozumienia, że to nie do końca jest prawda. Pytanie tylko czy Peter poznał go wystarczająco dobrze, żeby to wyłapać. W końcu łączyła ich tylko jedna wspólna noc i kilka sesji w gabinecie psychologa.

_________________
I am your dirty little secret.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1162


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Two Bodies in the Lab   Pon Kwi 16, 2018 9:50 am

Kornel miał mieszane uczucia co do całości. Z jednej strony wiedział, że Terry zachowuje się trochę jak dziecko nie mogące się doczekać aż będzie mogło powiedzieć to co ma do powiedzenia - dostanie pozwolenie od rodzica na zabranie głosu - z drugiej te same zachowania mogły być wywołane własnie narkotykiem. Słysząc jego wymijającą odpowiedź. Uśmiechnął się lekko w ten specyficzny sposób w jaki się uśmiechał do swoich pacjentów. Już chciał zacząć typową gadkę psychologiczną...
- Terry... - Zawahał się jednak. Nie był w pracy. Terry nie był jego pacjentem. - Powtórzę moje pytanie. Czy przyjmowałeś amfetaminę bądź inny środek odurzający z gatunku narkotyków w ciągu ostatnich 24 godzin?
Chłopak miał pociąg do igieł i kucia się jeszcze jak był jego pacjentem. Nie wpadł wtedy żeby zrobić mu testy. Może powinien? Patrzał na niego ostro. Czy w tym stanie odwoził brata do szkoły? Czy w tym stanie pojawiał się w pracy? Wiele pytań chodziło po głowie Petera i każde z nich mocniej krzywdziło jego postrzeganie Terrego jako chłopaka, który sobie ułożył życie. Coraz bardziej za to jego serduszko chciało pomóc chłopakowi.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Wolny weekend co 2 tygodnie i w takich odstępach można spodziewać się mnie więcej. Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Two Bodies in the Lab   

Powrót do góry Go down
 
Two Bodies in the Lab
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Spin-off-
Skocz do: