CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Za duże ego, za mały pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Red RoseSkype & Chill
avatar

Data przyłączenia : 10/07/2017
Liczba postów : 172


Cytat : "Normalni ludzie są nudni."
Wiek : 20
Female


PisanieTemat: Za duże ego, za mały pokój   Pią Lip 28, 2017 9:12 pm

First topic message reminder :

Ludzie nie są idealni i potrafią się mylić lub ukrywać coś przed światem. Potrafią także – żyć w kłamstwie? Tak można to nazwać, bowiem XX mimo posiadanie żony i wspaniałej kariery prawniczej był gejem i odrzucał od siebie tą myśl. W końcu jednak wytłumaczył sprawę żonie i się z nią rozstał. Brat siostry ZZ, który z całej sytuacji wyniósł tylko, że XX jest draniem i zostawił jego siostrę, nie zamierzał nigdy zmienić o nim zdania i nienawidzić go z głębi serca.
Co się jednak stanie gdy XX oraz ZZ staną w centrum wielkiej afery i będą musieli zaufać sobie nawzajem?

XX - Argent
ZZ - Red Rose

_________________
____________________


____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Red RoseSkype & Chill
avatar

Data przyłączenia : 10/07/2017
Liczba postów : 172


Cytat : "Normalni ludzie są nudni."
Wiek : 20
Female


PisanieTemat: Re: Za duże ego, za mały pokój   Pią Wrz 15, 2017 12:13 am

Gdy zobaczył kuchnię, która nie powalała, a później siedzącego z piwem Kinga... Nie uśmiechało mu się tu zostać. Odwrócił się z zamiarem wyjścia, lecz zadane mu pytanie spowodowało, że podszedł bliżej i usiadł na drugim fotelu. Spojrzał na lekko przyprawionego Waltera. Chciał utopić smutki w puszce piwa? A może to był jego sposób na ucieczkę? Szczerze to Arthur miał to głęboko w... Co mogło go zainteresować? Na przykład dowiedzenie się o co chodzi z dawnym garniturem.
Na wręcz kamiennej twarzy Lisa pojawił się mały uśmieszek. On otępiały po lekach i te drugi pijany w trzy dupy. Czyżby to nie była najlepsza para wieczoru? Ledwo się powstrzymał przed faktycznym śmiechem. Uf, skup się, skup. King pyta o dość ważne rzeczy. Nie rozmyślał o tym co tobie poprawiłoby humor. Tak nie wolno! Przecież jesteście w niebezpiecznej sytuacji. Zamknął oczy i uśmiech przemienił się w lekki grymas. Musiał przypomnieć sobie co konkretnego mówili do niego na temat ich mieszkania razem i sprawy.
- Wychodzi na to, że oboje jesteśmy zamieszani w sprawę jednej tej samej mafii. Chyba od dwóch innych stron czy coś. W każdym razie - obejrzał się po pomieszczeniu patrząc na to jak jest zaniedbane. - Musimy tutaj zostać razem dopóki policja się nie ogarnie ze sprawą. Jesteśmy ich świadkami i jednocześnie jedynym dowodem na całą sytuacje. Jedynym żywym dowodem.
Skończył.
Nie zamierzał nic więcej dodawać do tej sytuacji. Nic więcej na tą chwilę nie był wstanie wywnioskować z tamtej rozmowy w samochodzie. W końcu nie mówili mu otwarcie o swoich odkrycia. Coś tam przechodziło, ale wszystko szyfrem. Widać koniecznie chcieli aby nie dowiedział się czegoś więcej. Nawet nie chciał. A. Właśnie. Margaret. Fox pamiętał, że była zaproszona na osławioną już imprezę. Postanowiła się chyba nie zjawić, albo ulotniła się bardzo szybko. Co do Rolanda... Nie znał zbytnio mężczyzny. Każdy kazał mu trzymać się od niego z daleka, a i on sam nie podchodził do lisa. Omijał go szerokim łukiem jakby nie szukał kłopotów.
- A... Garnitur. - dotarło do niego, że nie odpowiedział na pierwsze pytanie. - Zabrali. Postanowili sprawdzić moje rzeczy, a samo ubranie było upaćkane krwią to i zostało w szpitalu.
Yup. Jego garnitur we krwi oraz z dziurawym rękawem został w szpitalu pod nadzorem policji. Przynajmniej tak go zostawiał. No i w sumie jakoś nie bolała go utrata jednego z garniturów. Zwłaszcza, że krew ciężko podobno sprać.
- Co zamierzasz robić w tym zamknięciu? Pić i spać? - chyba po raz pierwszy zadał pytanie zgodnie ze swoją ciekawością. I to jeszcze względem przyszłych planów Kinga. Wow. Zaszalał. Może nie było tego po nim widać, ale był z siebie dumny w duchu serca. On już sobie ogarnął książki dotyczące głównie nauk społecznych, które zamierza zagłębiać w tym zamknięciu. Nie wychodzi na to żeby mogli za szybko stąd wyjść.

_________________
____________________


____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ArgentOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 18/07/2017
Liczba postów : 282


Cytat : Heart sick an' eyes filled up with blue.

PisanieTemat: Re: Za duże ego, za mały pokój   Nie Wrz 17, 2017 8:57 pm

- Tyle lat w zawodzie i nigdy nie wpadłem w takie bagno... Starzeję się. - Pokręcił głową, wzdychając cicho. Od czasu rozwodu wszystko się dokumentnie sypało, jedno za drugim. No, konkretnie nie rozwodu, a tamtego Sylwestra. Nieważne. Pogrążał się w kolejnych rozważaniach, które go do niczego sensownego nie mogły doprowadzić.
- Co zamierzam robić? - Powtórzył, jakby ze zdziwieniem, że w ogóle spotkało go takie pytanie. Zamrugał, spoglądając na mężczyznę, ignorując chwilowo alkohol w swoich rejonach, a nawet rezygnując z niego. 
- Nie mam pojęcia. A jaki jest twój ambitny plan? Uciec stąd i wybić każdego jednego mafioza, żebyśmy mogli wrócić do domu i wysłuchać litanii Sereny odnośnie naszego braku odpowiedzialności? - rzucił, pod koniec pozwalając sobie na trochę swobodniejszy i lżejszy ton. Jakby wracał do tego zwyczajnego, sypiącego żartami i uśmiechem prawnika, który brylował zawsze na salonach, a potem wracał do domu, do kochanej żony.
Czy był wstawiony? Tak, trochę tak. Czy było mu z tego powodu źle? Niekoniecznie.
Zupełnie nagle się wyprostował, rozglądając po pomieszczeniu, jakby na jakąś chwilę zupełnie stracił kontakt z miejscem, w jakim się znalazł.
- Aż cholera - mruknął, zakrywając twarz dłońmi. - Jak my się mamy z nimi komunikować, listy przez gołębie wysyłać? - rzucił z irytacją, podnosząc się, już na dobre zapominając o alkoholu i zmierzając - najwidoczniej - w stronę drzwi. - Zostawiłem koty bez opieki. - Oznajmił. To zdanie pasowało do niego mniej więcej w takim samym stopniu, jak nos klauna, długie, czerwone buty i slapstickowa scenka z potykaniem się o własne nogi i lądowaniem twarzą w cieście.
Tak na przykład.

_________________

"Now tell me baby, do you love as hot as I do?
Is there's a lighting striking inside of you?
Does your thunder roll? Does the fire keep you cool?
Oh, cause a hurricane is comin' for you"

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Za duże ego, za mały pokój   

Powrót do góry Go down
 
Za duże ego, za mały pokój
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gurges ater :: Gurges ater-
Skocz do: