CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Pokażę ci jak się ruszać

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Pokażę ci jak się ruszać   Pon Lip 31, 2017 6:37 pm

First topic message reminder :

Historia miłosna z wątkiem fantastycznym



X to młody chłopak, który zaczyna podbój świata mody. Y to światowej sławy tancerz. Na potrzeby pokazu mody Y zostaje poproszony o udzielenie paru lekcji chłopakom mającym brać udział w show. Magiczne rasy są raczej rzadkością. Y jako ten bardziej doświadczony jest w stanie zapanować nad swoją mocą ale jak poradzi sobie X którego moc właśnie przy tancerzu się przebudziła?

Tancerz - Last Dragon
Model - Stardust

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online

AutorWiadomość
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 12:16 pm

Cyan odetchnął z ulgą, kiedy okazało się, że Brac będzie jechał swoim samochodem. Już wystarczyło mu, że musiał być zamknięty w autokarze z kupą innych ludzi, których zapach wzbudzał w nim mdłości z przejedzenia, a walące serca i pulsowanie tętnic szaleństwo. Całą drogę słuchał muzyki na słuchawkach. Tylko tyle mógł zrobić, żeby nie dostać pierdolca.
Gdy dotarli na miejsce, oczywiście okazało się, że są jakieś problemy. Młody wampir wyraźnie słyszał każde słowo, które padło w gorącej kłótni Febbre z producentem. Chłopak westchnął głośno. No tak, nie było dobrego pokazu bez problemów. Zawsze coś musiało się spierdolić, nie było innej opcji.
Zaraz potem instruktor podszedł do grupy młodych ludzi i zaczął wyjaśniać, jak to wszystko zostanie rozwiązane. Niebieskowłosy model trzymał się jak najdalej, żeby ograniczyć docierający do niego zapach, ale był tak intensywny, że żeby w ogóle go nie czuć musiałby chyba przebywać w innym pomieszczeniu. Mimo to starał się - oddychał płytko, lekko przysłaniając dolną część twarzy w geście, jakby się namyślał. Nie mógł wyglądać, jakby ciągle mu coś śmierdziało - wykrzywiona nos i zatykany nos nie były dobre dla wizerunku.
Ayers nie miał problemu z nowym ustawieniem. Dopiero odkrywana wampirza zręczność, równowaga i postrzeganie znacznie ułatwiały mu sprawę. Ach, jak łatwiejsze byłoby życie, gdyby rzeczywiście wiedział, co robił, a nie tylko działał na oślep. Mimo to natychmiast porzucił owe rozważania, skupiając się na tańcu i próbie. Jutro miało być znacznie więcej osób - nie mogła chwycić go trema, ani wampirze instynkty. Może powinien właśnie przebywać w tłumie, żeby ćwiczyć samokontrolę?
Gdy wreszcie skończyli, było już późno. Cyan przebrał się w normalne ciuchy i spojrzał na zegarek, by zakląć cicho pod nosem. Nie zdąży już na spotkanie jednej z grup wsparcia. Następnego dnia również to odpadało, skoro tak wcześnie zaczynali. Pożegnał się ze wszystkim i wrócił do domu na rowerze.
Przez całą noc nie zmrużył oka. Upewniał się, że zna wszystkie kroki i jest doskonale przygotowany. Nie wiedział, czy to była kwestia zdenerwowania przed wielkim występem, czy jego wampiryzmu, który nagle zaczął przestawiać mu zegar biologiczny.
Zjawił się o czasie w miejscu pokazu, blady, ziewający i z worami pod oczami, ale gotowy na wszystko. Miał nadzieję, że rozgrzewka i kawa dodadzą mu energii, a także, że pomiędzy próbami a makijażem będzie mógł się zdrzemnąć gdzieś z boku. Nie byłby to jego pierwszy raz - nocnym markiem był od zawsze, chociaż jednak udawało mu się przespać w ciągu nocy przynajmniej te dwie, trzy godziny, co skutkowało drzemaniem po kątach na sesjach zdjęciowych i planach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 1:05 pm

Pokaz, który przygotowywali nie był w pełni profesjonalny. Były to ubrania sportowe znanej marki, które stanowiły obecną kolekcję. Brac inaczej nie pozwoliłby im tańczyć w swoich ciuchach.
Sam też spał niewiele. Gdy pojawił się o 8 w miejscu pokazu był już po swoim treningu, prysznicu i wyglądał jak zawsze jak młody bóg. Bawiły go więc podkrążone oczy i zmęczone twarze. Spędzili z nim intensywne dwa dni a wyglądali jakby męczył ich miesiącami. Poza jedną osobą która... nawet pomimo ewidentnego zmęczenia wyglądała dobrze. Połowa ekipy się spóźniła. Później zanim złapali rytm i co się w koło nich dzieje minęło kolejne pół godziny. Rozciągnięci i rozgrzani zaczęli próby od zera. Tak jak to miało wyglądać. Gdy chociaż jedna osoba wyszła z rytmu Brac przerywał resztę i zaczynał od nowa. Grupę nr 2 puścił szybciej. Z nimi było mniej problemów. Mogli więc wcześniej zająć prysznice i oddać się w ręce stylistów. Grupie nr 1 poświęcił kolejne minuty. W końcu czasu już nie było.
Wrócił do domu by się przebrać. On na tym pokazie był gościem honorowym. Wraz z trzema członkami Jury konkursowego siedział na u szczytu wybiegu. Resztę gości stanowili ludzie związani z odzieżą sportową. Jeśli którekolwiek z tych dzieciaków własnie w ten temat chciało uderzać teraz miało okazję zabłysnąć. Światła zgasły kiedy poprawiał swój formularz z uwagami. Pamiętał ich imiona więc nie miał problemu z oznaczaniem swoich uwag. Bał się o pierwszą ekipę. Wyszło sztywno. Parę nierówności ale nikt nie potknął się, nie spadł. Wyłapywał niedociągnięcia w figurach i ruchach.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 2:24 pm

Gdy tak wodził po twarzach pozostałych, Cyan doszedł do wniosku, że jednak nie wyglądał tak dramatycznie, jak mu się zdawało. Makijażyści będą mieli pełne ręce roboty. Już wyobrażał sobie ich marudzenie, zawsze tak było - "Zapomniałeś nałożyć wczoraj maseczkę, co? Nawet nie zaprzeczaj, przecież widzę" albo "Och, ktoś tu chyba jadł czekoladę wczoraj. Twoja cera jest w fatalnym stanie" i tak dalej. To się nigdy nie kończyło i zawsze można było coś powiedzieć na temat figury, skóry, czy też włosów modela. Szczęśliwie jego to nie dotykało tak często, ale z drugiej strony wiedział, że to czysty fart. Nigdy nie musiał wkładać aż tyle wysiłku w utrzymanie zdrowych włosów, paznokci i cery co inni ludzie w branży. Dopiero teraz przyszło mu do głowy, że może była to zasługa jego wyjątkowych genów.
Szybko rozgrzał się i rozciągnął, na próbie szło mu bardzo dobrze. Najwyraźniej jego pamięć mięśniowa również się poprawiła, bo nawet nie musiał się za bardzo zastanawiać nad kolejnością elementów układu. Wziął szybki prysznic, unikając kontaktu z innymi, a następnie zawołano go na makijaż. Dzięki bogu był na początku (a w szkole tak nienawidził tego, że jego nazwisko zaczynało się na "A") i zaraz po szybkiej charakteryzacji mógł położyć się w jakimś ciemnym, odosobnionym kącie i zasnąć. Zawsze spał jak księżniczka, nie przekręcając się i obracając, jeśli kładł się w makijażu, ale tym razem wyglądał zupełnie jak martwy, leżąc bez ruchu ze słuchawkami w uszach.
Po około dwóch godzinach wstał, pełen energii, gotowy, by się ubrać i biec na scenę. Ten sen w dzień dawał mu znacznie więcej, niż nocny. Poza tym zbliżał się wieczór, słońce chyliło się ku zachodowi, co jeszcze bardziej go rozbudzało.
Zacmokał z dezaprobatą, oglądając zza kulis występ grupy pierwszej. No, zwycięzcy to tam nie będzie. Po krótkiej przerwie jednak miał przyjść jego czas. Serce biło mu mocniej, adrenalina zaczynała pulsować w żyłach, czuł znajomy, tępy ból w szczęce. Gdy wraz z resztą wyszedł na scenę, oślepiły go światła, a jego źrenice zwęziły się gwałtownie i boleśnie. Nie dał po sobie jednak niczego poznać, w bezruchu czekając na muzykę. Gdy tylko ją usłyszał, jego ciało poruszyło się samo. Choć niczego nie widział, jego spojrzenie w jakiś sposób odnalazło Braca, jego oczy, w które wpatrywał się głęboko. Nie czuł głodu, przejedzony, ale rozpalał go jakiś wewnętrzny ogień, czuł magnetyczne przyciąganie, pasję, która mimowolnie wyzwalała się w jego ruchach.
Na końcu ukłonił się i zszedł zdyszany ze sceny. Ayersowi waliło serce - chwycił się mocno za pierś, jakby to miało pomóc, powstrzymać ten łomot. Kręciło mu się w głowie. Wszystkie bodźce znów w niego uderzyły, jakby ze zdwojoną siłą. Choć każdy, najmniejszy odgłos drażnił jego ucho, choć słyszał pojedyncze uderzenia każdego serca i czuł oszałamiającą mieszankę zapachów, nie mógł się wyrwać do jakiegoś cichszego, spokojniejszego miejsca. Musiał czekać na wyniki, a potem wyjść z całą resztą, zaprezentować, uśmiechnąć pięknie i znowu ukłonić. Twarz chłopaka zrobiła się biała jak ściana, makijaż szczęśliwie dobrze to maskował.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 2:41 pm

Pokaz trwał do 20. Odczekali aż wszyscy goście go opuszczą i zmienili ustawienie krzeseł tak by nadawało się to do nagrania eliminacji. Podest i wybieg zostały rozebrane. Na jury i środek zostały puszczone reflektory. Z prawej strony zostawiono oświetlone krzesła, dla tych którzy przejdą dalej. Ekipa miała 20 członków. Główy juror zrobił dobrą dramatyczną wstawkę. Wytknął wszystkie błędy które Brac zapisał w formularzu takim tonem jakby chciał powiedzieć - dlatego odchodzisz. Uśmiechnął się na to pod nosem. Każdy z jurorów mógł posłać na krzesła jednego z uczestników bez wyjaśnień dając mu dziki bilet do następnego odcinka. Brac uratował dwie osoby z ekipy, która pierwsza występowała. Uważał, że zasługują na to by pójść dalej dzięki swojej ciężkiej pracy i zaangażowaniu chociaż brak im było talentu. Po wilczych biletach zostało 15 osób. Febbre wygłosił swoją opinię na temat dobrych i słych rzeczy. Tam gdzie widać było pracę i zaangażowanie mówił o tym. Tam gdzie brak zaangażowania też. Jury wycofało się na krótką naradę czasami pytając jeszcze instruktora o pomoc. Atmosfera zaczynała się robić ciężka dla pozostałej 15. Nadszedł jednak czas wyczytywania. Cyan został wyczytany jako 5. Mógł więc stosunkowo szybko czuć się bezpieczny. Ostatecznie odpadła dziewczyna z Ekipy nr 2 co w sumie było dla Braca zaskoczeniem. Słysząc jednak o jej przewinieniach w poprzednich odcinkach rozumiał to. Jej brak zaangażowania w ten występ zwyczajnie przypieczętował jej los. Za to przetrwała największa łamaga z części 1 show. Febbre się wycofał gdy wyłączono kamery. Chciał wrócić do siebie. Jutro był jurorem w swoim show. Powinien się wyspać. Był ciekaw czy chłopak o niebieskich włosach zdobędzie się na odwagę i odwiedzi go w studio.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 5:16 pm

Z trudem zmusił się, by wyjść na scenę, gdy przyszedł na to czas. Nie stresował się. Wiedział, że nie odpadnie. Nie miał zielonego pojęcia, jak dobrze wypadł, bo to nie było tak, że byli wyczytywani w kolejności od najlepszego do najgorszego. Musiał być jakiś suspens. Ważne było tylko, żeby nie odpaść. Cyan wycisnął z siebie uśmiech, gdy jego nazwisko zostało wyczytane, choć jedyne, czego pragnął, to się ulotnić.
Po występie czekała ich huczna impreza, a on na nic nie miał mniej ochoty, niż na świętowanie. Przebrał się szybko i wyszedł z sali z nikim nie żegnając, by z ulgą odetchnąć świeżym powietrzem, niezmąconym ludzkim zapachem, który po objedzeniu się do granic wywoływał w nim mdłości i zawroty głowy. Zamówił taksówkę i wrócił do domu. Tam wreszcie mógł się zrelaksować. Wziął długą kąpiel i pomalował paznokcie u stóp, fundując sobie trochę czasu dla siebie. Wszak jutro czekało go kolejne wyzwanie, kolejny odcinek, kolejny występ przed kamerami. Mieli nagrywać podsumowanie, każdy miał powiedzieć kilka słów do kamery. Pikanterii dodawały wyznania modeli i modelek, którzy podczas programu wdawali się w romanse i dramy, ale jego to nie dotyczyło. Nie tylko wszyscy go kochali, ale również jego własne życie było wystarczająco ekscytujące (zwłaszcza ostatnio) - nie musiał rozkręcać zatem jakichś tragedii i dramatów przed kamerą. Zdawał sobie sprawę z tego, że większość robiła to, aby zapewnić sobie popularność wśród widzów, ale on wychodził z założenia, że jest mu to całkowicie niepotrzebne, że da sobie radę bez tego typu zagrywek.
Ayers, choć z dużym trudem, podniósł się rano z łóżka. Miał mieć pracowity dzień. Najpierw udał się na spotkanie grupy osób dotkniętych wampiryzmem i usiłujących odnaleźć się w świecie, gdzie mógł podzielić się ostatnimi wydarzeniami. Musiał przyznać, że mówienie o tym i słuchanie rad było nieocenione. Natychmiast zrobiło mu się lżej na sercu (pewnie uzależnieni również czuli się podobnie po spotkaniu grupy wsparcia). Z nowym zapałem do pracy udał się na miejsce, gdzie mieli zacząć kręcić nowy odcinek.
Wieczorem, w drodze powrotnej do domu, Cyan na swoim rowerze minął studio taneczne Braca. Mimowolnie zatrzymał się przed wejściem i patrzył chwilę na wejście i szyld. Serce nagle zabiło mu mocniej na wspomnienie ich gorących kilku sekund. Choć umysł krzyczał mu, żeby tego nie robił, żeby odwrócił głowę i pojechał dalej, nie mógł. Chłopak wiedziony impulsem zostawił rower przed wejściem i udał się do znajomych drzwi.
Stał przez chwilę przed nimi, ale w końcu zdecydował się zapukać, wstrzymując oddech. W końcu był tu tylko po to, aby podziękować za wszystko, prawda? Zaczął gorączkowo się przekonywać, że nie miał żadnych ukrytych intencji. Podziękuje pięknie, odwróci się na pięcie i wyjdzie, zostawiając na zawsze za sobą seksownego instruktora. Taki był plan.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 6:07 pm

Było już na tyle późno, że Brac był po programie i próbach. Siedział we własnym apartamencie i prozaicznie płacił rachunki.
Cyana złapała na dole sprzątaczka.
- Pan Brac jest w swoim mieszkaniu. Zaprowadzę.
Zaoferowała. Odstawiła mopa poszła w kierunku drzwi na końcu korytarza. Nawet nie brała pod uwagę, że ktoś kto próbuje odwiedzić go o tej porze jest niezapowiedzianym gościem. Drzwi na końcu korytarza się otworzyły i pojawiły się schody.
- Na samą górę. Nie puka pan tylko wchodzi. On i tak wiecznie czegoś głośno słucha i nie słyszy.
Machałą jeszcze na niego ręką żeby szedł bo ona nie może wrócić do pracy.
Apartament Braca był na poddaszu. Znajdowały się tutaj ogromne dachowe okna i odkryte metalowe belki. Wszystko było otwartą przestrzenią. Po prawo zabudowa będąca wielką szafą ciągnącą się przez pół pomieszczenia. Musiały znajdować się w niej wszystkie ciuchy pana domu. Część była przeszklona by pokazać dyplomy, zdjęcia, medale i wyróżnienia. Puchary stały na dole w studiu tańca. Na środku zaaranżowano salon z kominkiem oszklonym z wszystkich stron i wygodną kanapą z fotelami. Po lewo znajdowała się zabudowana matowym szkłem łazienka naprawdę sporych rozmiarów, a obok niej zaraz kuchnia ciągnąca się aż do regału. On odgradzał przestrzeń od wielkiego łóżka na końcu pomieszczenia, które też było widoczne. Kuchnię od części wypoczynkowej odgradzała wyspa z barkiem przy, którym właśnie siedział Brac.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Pią Sie 25, 2017 7:02 pm

Nie tak to sobie wyobrażał. Cyan przełknął głośno ślinę, gdy sprzątaczka zabrała go na górę. Miał wejść, podziękować, pożegnać się i wyjść, a nie zwiedzać jego mieszkanie! Mieszkanie, które całe było przesączone zapachem instruktora. Natychmiast, gdy tylko drzwi się otworzyły, uderzył go w nozdrza. Zwalczył w sobie nagłą ochotę podkulenia ogona i ucieczki, która biła się z kolei z potrzebą omdlenia powodowaną intensywną, oszałamiającą wonią.
- Ekm, dobry wieczór? - odchrząknął chłopak, wołając wgłąb pomieszczenia i zaglądając do środka, nie przekraczając progu. Kołysał się tylko na piętach zastanawiając się, co powinien zrobić. Z jednej strony szalenie chciał wejść do środka, z drugiej wiedział, że był to bardzo, bardzo zły pomysł. Przygryzł dolną wargę, a serce zaczęło mu bić mocniej. W jego szczęce odezwał się tępy ból, do którego jednak zdążył się już przyzwyczaić. Był wyjątkowo niezdecydowany, zwłaszcza jak na siebie.
- Ja... - zaczął Ayers, robiąc nieśmiały krok do przodu i wbijając w siedzącego mężczyznę swoje intensywne spojrzenie lśniących, cyjanowych oczu. - Przyszedłem, aby podziękować.
Brac nie musiał odsyłać go do szpitala, ani tym bardziej tam za nim jechać. Nie musiał też dotrzymywać tajemnicy, a jednak zrobił to, nie mówiąc nic rodzicom modela, producentowi, ani też nikomu z ekipy zajmującej się programem. Chłopak nie był pewien, na ile było to wymuszenie spowodowane jego mocą, a na ile dobra wola instruktora, ale i tak czuł się w pewnym obowiązku wyrazić swoją wdzięczność.
Starał się nie wciągać zbyt mocno powietrza pachnącego mężczyzną, ale nie mógł się powstrzymać przed wzięciem głębokiego oddechu, który zawirował mu w głowie tak, że ten niemal się zatoczył. Z ledwością powstrzymał chęć rzucenia się na Febbre, zaciskając mocno pięści i szczęki.
- Więc... Dziękuję. Że mi pomogłeś. I że nikomu nic nie powiedziałeś - rzekł przez zaciśnięte zęby, znajdując się na granicy i szykując do taktycznego odwrotu. Obawiał się, co mogło się stać, gdyby jeszcze został. W co mógłby się zaplątać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Sob Sie 26, 2017 5:26 pm

Odwrócił spojrzenie od komputera na którym pracował i spojrzał na swojego gościa.
- Ayers. Wejdź. Nie stój w drzwiach.
Zaprosił go do środka wspomagając się gestem ręki. Zostawił komputer i skierował swoje kroki w jego stronę. To spojrzenie go ciągnęło. Widząc jednak cały jego wysiłek i zamieszanie był pewien, że nie robi tego specjalnie. On zwyczajnie nie kontrolował się. W cale. Albo nie robił tego przy nim. Już idąc w jego kierunku robił się podniecony co było ewidentnym wpływem wampirzego uroku.
- Bzdura.- Rzucił kiedy był już bardzo blisko. Wsunął rękę na jego kark i przyciągnął do pocałunku. Drugą objął go w pasie i przycisnął do siebie. Wampiry nie musiały oddychać. Nie wiadomo jak to z Cyanem, ale Brac zdecydowanie potrzebował oddechu więc gdy przerwał pocałunek by go nabrać dodał. - Nie masz pojęcia co robisz prawda? Robisz to niezależnie od swojej woli. Może i dla ciebie to prawda,
że chcesz tylko podziękować, ale twoje spojrzenie próbuje mnie hipnotyzować bym robił to co będziesz chciał. Sprawiasz, że robię się cholernie napalony przez swoje działanie.

Mówiąc oddychał urwanie. Gdy skończył znów go pocałował jednak tym razem zaczął rozbierać chłopaka. Cyan był prawdopodobnie od niego dużo silniejszy i szybszy więc mógł się wyrwać kiedy tylko będzie chciał. Brac miał jednak wrażenie, że sam tego cholernie pragnie.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Sob Sie 26, 2017 7:54 pm

Nie potrafił oprzeć się temu głosowi, który zaprosił go do środka. Nieco pewniej i głębiej wszedł do mieszkania, choć aromat Braca stawał się coraz bardziej nieznośny, igrając z jego myślami, uczuciami i instynktami, a logika wrzeszczała w nim, by natychmiast odwrócił się na pięcie i wyszedł. W końcu powiedział, co miał do przekazania i nic go już tu nie trzymało. Oprócz tego uczucia ogarniającego jego ciało, któremu nie potrafił się oprzeć.
Cyan z mętlikiem w głowie nie tylko pozwolił się przyciągnąć i pocałować, ale serce zabiło mu mocniej, gwałtowniej, a sam zaczął gorąco oddawać pocałunki, nie zważając już w ogóle na swój rozsądek, choć wciąż nieco się powstrzymywał. Czuł się, jakby uderzył go piorun. Chociaż będąc przejedzonym nie miał ochoty na wbicie kłów w szyję Febbre, nagle wybuchł w nim płomień pożądania tak gorący i przejmujący, jak jeszcze nigdy. Zastanawiał się, czy to również była zasługa jego świeżo obudzonego wampiryzmu.
Chłopak również potrzebował powietrza i nabrał go ze świstem, gdy tylko miał ku temu okazję, słuchając słów Braca, ale wpadały one jego jednym uchem, a wypadały drugim. Podejrzewał, że chodzi o urok, jaki wampiry potrafiły rzucać na innych. Wiedział, że coś takiego istnieje, uświadomiono mu to dzisiejszego ranka, ale kontrolowanie tego, czy choćby zdawanie sobie sprawy, że próbował kogoś zahipnotyzować wciąż było jeszcze poza jego możliwościami. Musiał to robić podświadomie.
Do Ayersa dotarła właściwie tylko końcówka wypowiedzi mężczyzny, a mianowicie "sprawiasz, że robię się cholernie napalony". Sam również robił się cholernie napalony - na policzki wystąpił mu gorący rumieniec, a oddech stał się krótki i przerywany. Nie tylko nie odepchnął Braca, ale przyciągnął do siebie mocniej, również chwytając go za koszulę i rozpinając w pośpiechu. Wszelki rozsądek już dawno gdzieś się ulotnił. Zapach tancerza, jego gorąca skóra, wyraźne pulsowanie jego żył, jakie pod nią czuł doprowadzały go do szaleństwa. Niemal nie wiedział, gdzie była góra, a gdzie dół - kierunek wyznaczały wargi mężczyzny, które muskał swoimi zachłannie, odrzucając gdzieś całkowicie swoją ostrożność. Pogłębił pocałunek, by wślizgnąć się językiem do ust Febbre, przejechać nim po jego zębach, podniebieniu. Pragnął go tak bardzo, że było to niemal bolesne. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czuł.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Nie Sie 27, 2017 12:11 am

Febbre zaczął się cofać w głąb apartamentu do swojego łóżka. Ciągnął za sobą chłopaka. Krok za krokiem zrzucali po drodze garderobę wyznaczając ścieżkę do tegoż miejsca. Przy samym łóżku odwrócił się z nim i pchnął go na nie. Ściągnął z niego spodnie wraz z bielizną po czym to samo zrobił z sobą. Od razu zaznaczył swoją pozycję jako tego na górze, bo gdy opadł na łóżko już był między nogami Cyana. Obaj nadzy zaczęli tarzać się po łóżku obmacując się i całując do utraty tchu. Nie trwało to długo jednak dla nich całą wieczność zanim Brac sięgnął do tyłka Cyana. Wsunął w niego palce i jęknął. Uwielbiał to zapraszające ciepło. Nawet wampiry je posiadały.
- Muszę usłyszeć, że chcesz żebym cię wziął.
Rzucił chociaż sam nie wiedział skąd w nim tyle świadomości. Nie chciał żeby wyszło to na jakiś gwałt albo działanie wbrew woli. Nie żeby coś. W sumie to Brac powinien usłyszeć to pytanie. W końcu to on wręcz tonął obecnie w pożądaniu z powodu tego chłopaka. Był pewien, że takie przyciąganie nie jest normalne. Musiało zostać stworzone przez wampirze geny Cyana. Nie przeszkadzało mu to w żadnym stopniu jeśli mógł mieć gorący seks z przystojnym facetem.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Nie Sie 27, 2017 1:55 am

Jego dłonie błądziły po ciele Braca, a ciało drżało pod dotykiem mężczyzny. Serce waliło mu w piersi tak, że niemal zagłuszało wszelkie inne dźwięki. Stracił oddech, gdy został pchnięty na łóżko, ale nie na długo. Zaraz wrócił do gorącego, pożądliwego całowania tancerza, przejeżdżaniu językiem po jego gorącej, rozpalonej skórze, ocieraniu się o niego. Pragnął go. Potrzebował go.
Cyan jęknął przeciągle, gdy poczuł w sobie - w końcu! - sprawne palce Febbre. Wygiął się, nabijając się na nie bardziej. To nie był jego pierwszy raz, ani nawet drugi i choć doskonale wiedział, co robi, czuł się, jakby robił to po raz pierwszy. Wszystko było takie nagłe, takie intensywne. Odbierało mu rozum, możliwość myślenia.
- Chcę... - sapnął chrapliwie, wpatrując się rozanielonym wzrokiem prosto w oczy mężczyzny. - Żebyś mnie zerżnął. Tak, abym nie wiedział, jak mam na imię.
Wszystko, choć zarumieniony, powiedział bez chwili zawahania. Ayers zachowywał się trochę, jakby był pijany - i poniekąd był. Pijany pożądaniem, zapachem instruktora. Tym czymś w nim, co go tak przyciągało. Nie mógł się temu oprzeć.
Ujął drugą dłoń Braca w swoje mniejsze i przesunął w górę, po swoim nagim ciele (nawet nie wiedział, kiedy ich ubrania znikły), brzuchu, piersi, zahaczając o sutek, szyi, a w końcu doszedł do swoich ust. Polizał jeden z palców mężczyzny sugestywnie, ponętnie, by po chwili wziąć go między wargi i zassać delikatnie, wkładając go głębiej i uważając, by mimo wszystko nie zranić go swoimi kłami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Nie Sie 27, 2017 4:55 pm

Nie musiał naprawdę dodatkowo go kusić. Febbre był już i tak na niego napalony do granic. Brakowało jeszcze tego żeby sam stanął w płomieniach.
- Co tylko chcesz księżniczko.
Odsunął się by sięgnąć po paczkę prezerwatyw z szafki nocnej. Mogło się wydawać to nieznośnie długie dla kogoś kto czekał na penetrację i był wampirem. Brac działał jak na człowieka bardzo szybko i sprawnie. Złapał go za nogę i sprawnie odwrócił na brzuch.
- Wypnij.- Nie musiał raczej mówić więcej. Naparł główką swojego członka na jego tyłek czekając aż podnosząc go sam nabije się na niego głębiej.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
StardustBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 27/07/2017
Liczba postów : 155


Cytat : Zero fucks given
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Nie Sie 27, 2017 5:24 pm

Z niecierpliwością czekał na gwóźdź programu. Zarumieniony i dyszący chłopak dał się przewrócić na brzuch i posłusznie uniósł pośladki, wyginając plecy w łuk. Westchnął, czując znajomy napór i przygryzł dolną wargę, by następnie zacząć stopniowo opuszczać się na członek mężczyzny. Narastające uczucie wypełnienia rozpalało go, mieszało mu w głowie.
Cyan jęknął przeciągle, gdy poczuł go całego w sobie, gdy penis Braca dotknął tego słodkiego punktu w ciele niebieskowłosego. Jego przyrodzenie również prężyło się, twarde, z niecierpliwością oczekując tego momentu, gdy mężczyzna zacznie poruszać się w ciasnym wnętrzu modela, doprowadzając go do szaleństwa.
Wszystko dopiero miało się zacząć, a Ayers już wiedział, że to będzie najgorętszy seks w jego całkiem obszernej historii stosunków. Nigdy przedtem nie czuł takiego podniecenia, ani nie był tak wrażliwy na dotyk. Pot już spływał mu po kręgosłupie, ciało drżało, a mięśnie zaciskały się i rozluźniały niekontrolowanie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 756


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   Nie Sie 27, 2017 5:42 pm

Brac nie mógłby skupić się teraz na niczym. Trzymał dłonie na biodrach chłopaka i patrzył jak znika w nim. Cały. Bez zawahania wziął go w siebie całego. Gdyby był w stanie pewnie rzucił by jakiś komentarz o częstym używaniu albo przyzwyczajeniu do tego typu aktywności. Nie był jednak w stanie. Był zbyt podniecony. Jęk uciekł z jego ust gdy zaczął wręcz go zasysać do środka.
Zaczął się poruszać jak szalony. Przejechał gorącym językiem po kręgosłupie chłopaka. Febbre przez to wszystko stawał się coraz cieplejszy. Jego magia znalazła swoją manifestację w wysokiej temperaturze. Do szalonego tempa pchnięć doszła ręka pieszcząca członka chłopaka. Tancerz pocił się nie mniej jak chłopak przez co ich zapachy stawały się jeszcze intensywniejsze. Sięgnął do jego ust i zupełnie już podświadomie zranił jeden ze swoich palców o kieł tak, że pojawiła się na nim kropla krwi. Wsunął go do ust chłopaka.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Aktualne propozycje rozgrywek Aktualizacja z dnia: 15.09.2017
Jeśli nie dostałeś odpisu na wiadomość bądź posta w ciągu tygodnia - znaczy przeoczyłam. Przypomnij się.
Jeśli nie mam weny albo potrzebuję więcej czasu na odpis informuję. Oczekuję tego samego w zamian.
Planowane nieobecności: 27.09 - 04.10.2017
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pokażę ci jak się ruszać   

Powrót do góry Go down
 
Pokażę ci jak się ruszać
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokaż się!
» Nawet, gdy wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż, że się mylili...
» Pokaż mi swoją playlistę, a powiem ci kim jesteś

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Fantastyka-
Skocz do: