CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Polowanie na smoka!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
WitchcraftSkype & Chill
avatar

Data przyłączenia : 14/08/2017
Liczba postów : 2

PisanieTemat: Polowanie na smoka!   Wto Sie 15, 2017 2:19 am

Blondyn szedł uliczkami w kierunku budynku, do którego został zaproszony. Cóż, była to dość ładna okolica. Kupiecka, bogactwo dało się wyczuć na odległość pięciu kilometrów. Do tego grzechot monet w sakwach, pierścienie na palcach, naszyjniki, bransoletki... och, prawdziwa symfonia dla uszu blond złodzieja.
Nie przejmował się jednak ludźmi na ulicy, bo wiedział że zdąży się jeszcze obłowić. Pieniądzę za zlecenie. Już wiedział, że nagroda ucieszy jego oko... A może nawet i jakieś bonusy z mieszkania zdobędzie?
Kiedy tylko dotarł do drzwi wspaniałej rezydencji, w palcach ściskając kilka złotych monet, które po drodze wykradł z sakiewki, nie zdążył nawet zapukać. Drzwi same się przed nim otworzyły, a w nich stanął jakiś strażnik. Mężczyzna ciężko westchnął. No tak, nie wpuszczono by go od tak, wiedząc doskonale, czym on się zajmuje.
Wszedł, prowadzony przez dwóch strażników. Ten drugi dołączył po drodze.
Kusiło go, aby się rozglądać, ale... och, pokusa aby coś zwinąć byłaby wtedy zbyt wielka! Nie mógłby sobie na to pozwolić... Bo jeszcze tych dwóch, dość groźne wyglądających strażników by go po prostu bardzo brzydko potraktowało. I najpewniej te ślady po tym traktowaniu tak szybko by się nie zagoiły. I byłyby bolesne. A co jak co, ale ten blondyn za bólem nie przepadał. Okropność. Jak można coś takiego w ogóle lubić? Dziwactow!
Wszedł do dość sporego pomieszczenia. Gabinet, dało się to wyczuć, nie podnosząc nawet wzroku z podłogi. Zapach ksiąg, tuszu... Tak, no i ten twardy głos grubasa siedzącego za biurkiem. Od razu było wiadome, że był kupcem.
— Cieszy mnie twój widok! Jak rozumiem, przyjmujesz zlecenie? — powiedział kupiec i machnął ręką na strażników stojących za jego plecami. — Przeszukajcie go. Nie mam zamiaru dawać mu zaliczki.
— Jakiż brak zaufania do osoby, którą się wynajmuję... — powiedział złodziej, wywracając oczami. Podniósł jedynie ręce powoli do góry, pozwalając by tamci go przeszukali. Widocznie pieniądzę ich nie interesowały, szukali bardziej biżuterii...
— Och, ależ ja ci ufam. Jesteś z pewnością wspaniały w swoim fachu... Ale ostrożniści nigdy za wiele — odpowiedział kupiec, wysuwając jakąś torbę na biurko. — Możesz to wziąć. W środku znajduje się prowiant, mapa z zaznacznonym leżem smoka. Trochę złota na drogę... Na dole dostaniecie też konie na drogę.
— Dostaniecie? — zapytał Shan, podchodząc do biurka i sięgając po torbę. Wyjął mapę z torby, oglądając ją. Kilka dni drogi konno... Nie był tym zachwycony, ale wiedział, że może się to opłacić. Łuski smoka... Zawsze chciał je zdobyć, jednak te zbyt często zmieniały leża, unikając ludzi. Były niebezpieczne, jednocześnie inteligentne. Swoje legowiska zmieniały dość często, a do tego tworzyły je w dość ciężko dostępnych miejscach. Trzeba było się natrudzić... A tutaj czekała go jeszcze wspinaczka.
— Tak. Dostaniecie. Skoro za tę samą cenę mogłem mieć dwoje ludzi na usługi...
Już blondynowi to nie odpowiadało. Cholera... Miał się z kimś dzielić swoim złotem!? Zmarszczył brwi, spoglądając znad mapy na grubasa. Och, czego się tak głupio szczerzył? Do tego te jego świńskie oczka... Czy ci strażnicy musieli go tak pilnować? Zarobi teraz o połowę mniej niż powinien. Chyba, że kulturalnie pozbędzie się kuli u nogi w postaci tej dodatkowej osoby...
_______________________________
Mierzący około metra sześćdziesiąt osiem, szczupły blondyn o brązowych oczach. Zazwyczaj jest ubrany w czarny płaszcz z kapturem naciągniętym na głowę, jednak pod nim nie chodzi nago. Lniane, ciemne spodnie, a do tego bawełniana koszula w zielonych odcieniach. Ciemne buty, dość już schodzone i zniszczone. Przez ramię ma przerzuconą torbę, przy pasie kilka sakiewek. Broń ma ukrytą w płaszczu oraz w butach, aby łatwiej było mu po nią sięgać. Zazwyczaj posługuje się krótkimi nożami lub strzałkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Polowanie na smoka!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ostatni potomek smoka-POSTAĆ SPECJALNA
» Konflikt pomiędzy smokiem a Bestią o władzę...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Fantastyka-
Skocz do: