CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Mutanci - Marvel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1039


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Mutanci - Marvel   Pon Sie 21, 2017 10:09 am

First topic message reminder :


Gdzieś w równoległej rzeczywistości Rouge okazuje się mężczyzną. Świat Mutantów odwraca się więc trochę do góry nogami...

Rouge - Last Dragon
Gambit - Philanthropist

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
PhilanthropistSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 04/07/2017
Liczba postów : 332


Cytat : "Jesteś geniuszem. Jednostką istniejącą po to, by świat cię nienawidził. Dlaczego, zapytasz? To proste. Jesteś jednym z nielicznych, którzy wyróżniają się z tłumu szarych ludzi."
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   Czw Gru 07, 2017 4:29 am

Poczuł pewnego rodzaju ulgę, kiedy Rogue osiągnął spełnienie. Oznaczało to rozluźnienie atmosfery, obniżenie poziomu stresu ukochanego oraz powrót do rozmów o wszystkim i o niczym. Zawsze znalazło się coś, co bawiło Gambita w wypowiedział rudowłosego. Tak jak w tym momencie. Uśmiechnął się, jedynie patrząc przez pierwsze sekundy na mężczyznę. Intymne, a zarazem bezpieczne pytania, typowo. 
- A co jeśli powiem ci, że nadal kręcą mnie dziewczyny, tylko wypierane są przez mój Rogueseksualizm? - spytał, próbując zachować resztki powagi, jakie mu pozostały. Cajun za każdym razem starał się znaleźć coś, co zawstydzi jego partnera chociażby w małym stopniu. Szczególnie, gdy chodziło o tego, jedynego w swoim rodzaju mutanta, który dla innych był wielkim, niebezpiecznym narzędziem do zabijania, a dla Remiego uroczym, niedoświadczonym chłopcem.

_________________
If everyone cared and nobody cried
If everyone loved and nobody lied
If everyone shared and swallowed their pride
Then we'd see the day when nobody died
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1039


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   Czw Gru 07, 2017 7:31 am

Parsknął śmiechem i klepnął go w tyłek. Miała to być forma skarcenia za żartowanie sobie z niego ale i pretekst żeby duża dłoń została na zgrabnym pośladku.
- Coś takiego nie istnieje. Wystarczy, że zobaczysz na horyzoncie kawałek apetycznego męskiego ciała i już twój wzrok leci w tamtą stronę. Gdyby.. jak to nazwałeś Rougeseksualizm działał nawet byś ich nie zauważał w ten sposób. Niestety Gambit. Wyłapujesz wszystkich przystojniejszych facetów w okolicy i nie ważne czy to wróg czy przyjaciel. No to kiedy zauważyłeś, że faceci wchodzą w grę?
Gładził jego tyłek kciukiem zadając po tym jeszcze inne pytania związane z młodością złodzieja. Później płynnie zmienili temat na filmy co nie było dziwne gdy ich własne życie takowy przypominało.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PhilanthropistSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 04/07/2017
Liczba postów : 332


Cytat : "Jesteś geniuszem. Jednostką istniejącą po to, by świat cię nienawidził. Dlaczego, zapytasz? To proste. Jesteś jednym z nielicznych, którzy wyróżniają się z tłumu szarych ludzi."
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   Pią Gru 08, 2017 4:29 am

Poczuł się urażony. Nie wszczynał jednak awantury, trzymając w sobie irytację. Został przyrównany do osoby, która mając miłość na wyciągnięcie ręki wciąż uganiała się za każdym, ruszającym się facetem na ziemi. Zasmucił go fakt, że właśnie tak jest widziany przez osobę, dla której stara się jak może, robi wszystko, by tylko zwracała na niego uwagę i zmusza się do wielu wyrzeczeń, mimo bycia ignorowanym i odsuwanym. Gambit zrobił dobrą minę do złej gry i jakby nigdy nic kontynuował rozmowę. 
Gdy uznał, że robi się dosyć nużąco, udał ziewnięcie, co by pokazać zmęczenie po ciężkim dniu. 
- Chodźmy już spać, jutro musisz wcześnie wstać, cherie - odwrócił się plecami do Adama, odsuwając na parę centymetrów, by przypadkiem nie zostać nazwanym "prowokatorem" za zwykłe wygięcie ciała do pozycji embrionalnej. Zamiast do silnego, przystojnego mężczyzny obok, przytulił się do chłodnej poduszki.

_________________
If everyone cared and nobody cried
If everyone loved and nobody lied
If everyone shared and swallowed their pride
Then we'd see the day when nobody died
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1039


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   Pią Gru 08, 2017 7:16 am

Adam nawet nie pomyślał, że te luźno rzucone stwierdzenie, zgodne z resztą z tym co on sam o Gambicie słyszał od kiedy się pojawił mogło go urazić. Rouge chciał z nim być po mimo tego, że wiecznie będzie o niego zazdrosny i akceptował tą stronę ukochanego.
- Masz racje.
Przytaknął. Puścił tyłek Remmiego który ciągle wraz z plecami głaskał i pozwolił mu się ułożyć wygodnie. Spodziewał się przytulenia, zrobienia sobie z niego poduszki, ruchów bardziej w tym kierunku. Po bliskości podczas jaką mieli gdy spali razem w nowym Orleanie dziwnym było gdy tak się odwrócił. Jeśli był jakiś moment w którym rudzielec poczuł, że coś było nie tak to właśnie ten. Odchrząknął. Może już miał dość bliskości na dziś? Może chciał zachować dystans dla niego? Nie znając odpowiedzi postanowił zapytać.
- Mogę cię objąć? Tak...no jak w Orleanie.- Zapytał i dostosował się do odpowiedzi układając się do snu.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PhilanthropistSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 04/07/2017
Liczba postów : 332


Cytat : "Jesteś geniuszem. Jednostką istniejącą po to, by świat cię nienawidził. Dlaczego, zapytasz? To proste. Jesteś jednym z nielicznych, którzy wyróżniają się z tłumu szarych ludzi."
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   Wto Gru 12, 2017 2:05 am

Westchnął cicho. Rogue nie miał nawet krzty umiejętności społecznych. Nie potrafił rozpoznawać, kiedy użył nieodpowiednich słów. Gambit zrezygnował z przysłowiowego focha i obrócił się do niego.
- Oczywiście, cherie - odpowiedział cicho, przytulając się do jego umięśnionego, zakrytego ciała. Zasnął po mniej więcej godzinie, wcześniej rozmyślając nad ich relacją.
Gdy się obudził, Adama już nie było. Tak jak wspominał, zapewne udał się na misję. Cajun znów musiał znosić rozdzielenie z ukochanym i przygotowany był na kolejne dwa tygodnia mijania się z krótkim "hej", o ile mieliby na to okazję.
Wrócił do siebie, odświeżył się i poszedł na trening z Jubilee, a następnie na ćwiczenia z profesorem X, który wciąż badał panowanie Remiego nad mocą.

_________________
If everyone cared and nobody cried
If everyone loved and nobody lied
If everyone shared and swallowed their pride
Then we'd see the day when nobody died
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1039


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   Czw Gru 14, 2017 8:46 am

Adam zasnął z trudem zbyt poruszony tym co się działo między nimi. Dla niego każdy krok dalej poza pocałunek był krokiem w nieznane. Rano obudził się przed budzikiem i cieszył się z tego. Wyłączył go aby nie obudzić Gambita i delikatnie się odsunął. Miejsce po nim nadal było ciepłe więc może mutant się nie obudzi.

Ponieważ po wydarzeniach w Orleanie dla wszystkich stało się jasne, że jest w stanie opanować swoje moce, więc misji przybywało. W dodatku kiedy jemu udawało się znaleźć chwilę to jego obiekt westchnień zaabsorbowany był jakimiś rzeczami z profesorem X. W takich sprawach nie śmiał by przeszkadzać.

Po kolejnych dniach takiego mijania się w końcu usiadł na podłodze pod pokojem Gambita. Ubrał się wyjściowo, w ciemne kolory. Chciał wyciągnąć tego gościa na miasto jeśli będzie miał chęci i siły. W ręku miał kluczyki od samochodu Cyklopa. Po piętnastu minutach czekania przysnął. Głowa opadła mu w przód. Broda oparła się o klatkę piersiową. Długie nogi wyciągnięte były na szerokość korytarza zaś ręce skrzyżowane na piersi.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Mutanci - Marvel   

Powrót do góry Go down
 
Mutanci - Marvel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Spin-off-
Skocz do: