CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Poker

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Poker   Sro Sie 23, 2017 11:36 am

First topic message reminder :


♥Poker
Ojciec X jest alkoholikiem i hazardzistą. Matka dawno odeszła zostawiając jeszcze niepełnoletniego syna z mężem. Chłopak wraca do domu i zazwyczaj zamyka się u siebie w pokoju zanim w salonie jego ojciec i jego koledzy zaczną grać i pić. Jeden z  młodszych kolegów ojca (Y) doskonale wie, kto śpi za ścianą. Gdy mężczyźnie kończy się kasa i nie ma już co postawić proponuje układ. Grają w pokera 1 na 1. Jeśli wygra. Zerżnie jego syna. Jeśli przegra. Odda kasę.
UWAGA! Fabuła oparta na seksie.

X - Cimci
Y  - Last Dragon

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 11:03 am

Podszedł i usiadł na skraju wanny. Przestawił korek żeby trochę wody spłynęło. Dzięki temu poziom opadł i miał większą przerwę między kranem, a taflą wody z pianą. Mniejsza szansa na podtopienie.
- Wystarczyło napisać. Ty masz mój numer. - Stwierdził. - Odwróć się. Widzę, że ciężko ci idzie. Opłukam ci łeb bez mydła w oczach.
Nie mógł go zmusić do tego żeby przyjął jego pomoc. W żadnej formie. Nie wiedział za to, że Oscar ma duszę... artysty? Chyba tak można było powiedzieć jeśli połączyło się koncert, tatuaże i pracownię malarską.
- Wiesz, że to pierwszy raz kiedy w ogóle dajesz się jakkolwiek poznać? Nie wiem o tobie totalnie nic. To pierwszy raz kiedy słyszę, że grasz, robisz tatuaże albo malujesz. Nie powiedziałeś mi o tym kiedy zapytałem.- Postanowił nie jechać po bandzie i nie zarzucać mu kłamstwa. -Żeby ci ufać muszę cię poznać. Nie pozwalasz mi na to. Nie mówisz mi wszystkiego. Nie jestem twoim ojcem Oscar.
Podniósł się z rantu wanny i sięgnął po ręcznik, a później puchowy szlafrok żeby podać go chłopakowi. Później wziął jego telefon wbił swój numer i zadzwonił do siebie. Teraz i on będzie mógł się z nim komunikować.
- Zrobię ci kanapki. Widzę, że łapie cię kac i średnio pewnie będziesz chciał jeść, a kanapki weźmiesz w dowolnym momencie. Muszę się przygotować do roboty. Jeśli czujesz się na siłach podjąć parę ciężkich tematów będę w salonie. Proponuję jednak żebyś poszedł spać. Zabrzmi to chujowo, ale zastanów się czego chcesz od życia. To będzie dobry początek do jakichś zasad.
Po tym co powiedział tylko był bardziej przekonany, że dzieciak ma jakiś plan na siebie. Imprezowicz i włóczęga... ten obrazek musiał być stworzony żeby zwiać od patologicznego ojca. Mikko spodziewał się, że ta buta będzie maską. Teraz tylko odkrywał jak głęboką.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 11:49 am

Włóczęga, imprezowicz, puszczanie głośnej muzyki, sprane koszulki z ukochanym zespołem… wszystko idealnie pasowało do romantycznego wizerunku niepokornego artysty. Zresztą, każdy nastolatek marzy o tym, żeby zostać sławnym, przeczuwa w sobie jakiś genialny talent, a potem idzie na osiem godzin zapieprzać w jakimś korpo.
Pozwolił mu się sobą zaopiekować, choć te zabiegi znowu go niepokoiły i krępowały dużo bardziej niż seks.
Nie gram, tylko śpiewam. Maluję głównie grafiki na murach. Wiesz, co to street art w ogóle?  Poza tym robię strasznie chujowe tatuaże – oznajmił szybko, próbując wybrnąć z wizerunku, który odmalował się w oczach Mikko. Pokręcił głową, nie chcąc wyjść na artystyczną i wrażliwą pizdę. A już na pewno nie zamierzał odsłaniać się przed tym nadzianym bucem, który wciąż żył w przekonaniu, że przygarnął sobie kundelka do mieszkania.
Nie skorzystał z możliwości leczenia kaca trudnymi pogadankami.
Poduszka była dużo bardziej wyrozumiała i miała zbawienny wpływ na zawroty głowy.
Jak na jebanej karuzeli – wymruczał zanim zasnął.

Po swoim powrocie wieczorem Michael zastał nastolatka w domu. Zastał również przygotowany obiad. Proste spaghetti czekało tylko na kuchni na odgrzanie. Nie wyglądało na to, by dzieciak jadł.
Oscar leżał w jego sypialni na dywanie przy oknie, z którego roztaczał się ten cudny widok. Obok rzucił laptopa, z którego dobiegały dźwięki starych, rockowych kawałków. Gdzieś walała się butelka wody, a on miał na sobie jedynie bokserki i dużą koszulkę.
Nie wiem. Też lubię ten kawałek. Weź. On jest jebanym Mozartem basu. Ja… nie. Dzisiaj nie mogę. Tak. Znowu mam randkę. Jasne. Ucałuję od ciebie, a ty wypij za mnie piwo, frajerze. Prześlij mi potem zdjęcia z wczoraj, dobra?
Rozmowa toczyła się swobodnie. Oscar zapewne nawet nie usłyszał, że Mikko wrócił do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 12:18 pm

Miał zajęcia od 8 do 17 więc kiedy wrócił zaczęło robić się ciemno. Powinien zostać na uczelni jeszcze parę godzina ale powiedział wprost, że ma koci kryzys w domu i sprawdzi prace u siebie. Wlazł więc do domu z teczką pełną kolokwiów. Muzyka chociaż dobywająca się z najbardziej odległego pomieszczenia była aż za dobrze słyszalna.
- Przynajmniej gust muzyczny ma nie najgorszy. -Skomentował pod nosem. Postanowił nie podgrzewać na razie jedzenia. Nie spodziewał się obiadu w domu. Zjadł więc jakieś 2 godziny temu na szybko między ćwiczeniami. Ruszył za to do gabinetu. Piznął na biurko teczkę i ruszył do swojej sypialni, w której ewidentnie zadomowił się jego kot. Wszedł akurat na słowa "znowu mam randkę". Czyżby był jego randką? A może planował spierdzielić gdzieś... nie, zdecydowanie nie w tym stroju. Uśmiechnął się pod nosem i zapukał w futrynę drzwi chcąc dać mu znać, że wrócił bez odzywania się. Pewnie gadał z kimś na skype albo przez telefon. Randka... a do niego się przypierdala, że chce kochanka, a nie kurwy.
- Wróciłem. Dzięki za obiad. Idę sobie odgrzać. Dołączysz?
Rzucił w końcu i wyszedł. Skierował się do kuchni. Gabinet po raz pierwszy był szeroko otwarty co informowało tylko o tym, że czeka go robota popołudniu. Młody jednak mógł tam zajrzeć i zobaczyć jaki bajzel twórczy jest w tym pomieszczeniu.
Michael nie był głodny ale ciekawość wygrała i nałożył sobie małą porcję. Kolejna rzecz, o której nie miał pojęcia. Nie wiedział, że dzieciak umie gotować.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 2:15 pm

Powiedział znajomym, że ma chłopaka. To oczywiste. Nie mógł przyznać prawdy, że daje dupy bogatemu gościowi za kąt do spania. Sprzedał im romantyczną bajkę, że uciekł do niego od swojego ojca. Problem pojawi się, dopiero gdy zechcą poznać jego wybranka. Na razie jednak Oscar nie zaprzątał sobie tym głowy.
Wszedł do kuchni po kilku minutach. Nałożył sobie dużą porcję, ponieważ z obiadem poczekał na gospodarza. Zerknął na niewielką ilość makaronu na talerzu Mikko.
Czekaj – wyjął z lodówki utarty ser i posypał nim aromatyczny sos. – I nie bój się. Nie jest zatrute. Gdybym nie zaczął gotować, to od kilku lat jadłbym tylko kanapki z mielonką. Koszmar.
Usiadł naprzeciwko mężczyzny i zabrał się do jedzenia. Żadnych kłopotów z apetytem. Nie robił tego może w szczególnie elegancki sposób, wciąganie makaronu zamiast nawijania go na widelec sprawiało mu dużo frajdy.
Sos smakował naprawdę dobrze, jak na fakt, że został przygotowany jedynie z tego, co było w domu. Może nie było to danie z pięciogwiazdkowego hotelu. Żadne ostrygi i połykanie pięćdziesięciu złotych w jednym kęsie. Zwyczajnie dobre.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 2:35 pm

Grzecznie poczekał aż potarkuje ser.
- Musiałem coś zjeść między wykładami. Jadłem więc stosunkowo niedawno. Ta porcja to moje czyste łakomstwo. Serio. Bo pachnie dobrze.
Pochwalił go trochę na okrętkę. Nie spróbował w końcu więc nie mógł mówić o smaku. Dopiero kiedy spróbował pierwszej porcji podniósł kciuk w górę. Mikko jadł spaghetti tak jak go uczyli. Łyżka. Widelec. Nawijamy i do buzi. Bawiło go jednak to jak jadł Oscar. Sięgnął ręką i zebrał mu sos z czoła kciukiem.
- Zdecydowanie dobry sos jak na to co miałem w lodówce. Powinniśmy zrobić zakupy spożywcze jeśli chcesz gotować... no i piwo. Z tego co pamiętam jego brak bardzo cię bolał wczoraj.
Odpowiedział bardzo pogodnym tonem. Żeby go zadowolić naprawdę nie było trzeba robić wiele. Ciepły posiłek i towarzystwo wystarczały.
- Myślałeś o tym co chciałbyś robić? Mam na myśli przyszłość. Taką realną. Szkoła? Praca? Może chciałbyś coś studiować? Wiem że brzmi to chujowo. Mega staro i w ogóle nie romantycznie jak na randkę. Szczególnie uwzględniając propozycję zakupów w hipermarkecie. Od czegoś poznawanie ciebie chciałbym jednak zacząć. Nie wiedziałem też, że umiesz gotować.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 3:14 pm

Uśmiechnął się czerwonymi od sosu ustami, słysząc pochwałę. Sprawiła mu przyjemność, spoważniał jednak, gdy usłyszał, co do powiedzenia ma mu mężczyzna. Odłożył widelec na bok i wytarł wargi serwetką.
Powiedziałem o randce, bo nie chce, żeby ktokolwiek dowiedział się o tym całym gównie – oznajmił szczerze i prawdopodobnie oczekiwał, że Mikko dostosuje się do tej prostej zasady. Nie będą chodzić nigdzie za rączkę. Nie będzie pokazywał swojego znajdy komukolwiek. Oscar poczuł jednak, że nieco zepsuł luźną atmosferę i odetchnął. – A do sklepu musimy iść. W końcu wczoraj obiecałeś, że kupisz mi pantofelek jak swojemu książątku.
Zażartował nieco wymuszenie i wrócił do jedzenia. Świadomie zignorował całą wzmiankę na temat swojego życia. Uważał, że nie jest ono zupełnie sprawą mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Sro Wrz 13, 2017 9:05 pm

Nie rozumiał go. Postanowił więc pójść całkiem prostą drogą.
- Nie rozumiem dlaczego bronisz się przed czułością, bliskością, romantycznymi gestami. To jest głupie. Twoje zachowanie może nie wprost ale pokazuje, że ich pragniesz. Jeżeli myślisz, że w jakiś sposób moje zdanie się zmieni na twój temat to jesteś w błędzie. Znaczy owszem, zmienia się ale raczej na lepsze. Ludzie potrzebują czułości. I nie myśl, że tym zabiegiem uciekniesz od podpowiedzi. Jeśli ty chcesz mieć jasne zasady to ja chcę wiedzieć czego się spodziewać. Ale zrobimy to na luzaka. Po zakupach. Z winem i świeczkami. Będzie randka ful opcja. Możemy kupić przy okazji te paskudne śmierdzące sery, które dobrze smakują.
Początkowo jego ton był trochę mentorski. Jakby tłumaczył jakiś trywialny błąd studentowi jednocześnie nie chcąc podkopać jego pewności siebie. Później jednak przeszedł na luźniejszy. Chciał pokazać, że

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 12:41 am

Patrzył na niego długo. Nie przerywał, choć jego wzrok wyrażał wiele niewypowiedzianych wątpliwości. Zerknął na swój talerz i na moment stracił apetyt. Odłożył widelec i wyprostował się na krześle, jakby chciał rzucić mężczyźnie wyzwanie.
Po chwili jednak poddał się i wrócił do grzebania w talerzu.
Nie jestem głupi – oznajmił, jakby to stwierdzenie było najważniejszym elementem wypowiedzi Mikko. Zacisnął usta z tą charakterystyczną, upartą miną. Nie chciał żadnych randek. Nie chciał udawać, że ten układ to coś więcej niż układ. Nie chciał, bo bał się, że da się w to wrobić, a potem wyleci z tego pałacyku na zbity pysk ze złamanym serduszkiem.
Dojadł swoją porcję.
Zmywasz. Ja gotowałem. W tym czasie się ubiorę.
Zdecydował i ruszył do swojego pokoju. Tam przebrał się w nowe ubrania. Komplet czarnych spodni i bordową koszulę, którą pozostawił od góry kusząco rozpiętą. Uczesał się i przez chwilę stroi nawet miny do lustra. Upewnił się, że jego tyłek wygląda w spodniach idealnie.  Dopiero potem wyszedł z łazienki, by zaprezentować się Michaelowi. Naprawdę lubił się podobać.
W skali od 1 do 10, jak bardzo chcesz mnie przelecieć?
Zażartował, znów w ten sposób chcąc uniknąć trudnej rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 7:36 am

Michael też nie chciał wciskać w to uczuć, przynajmniej na razie. On też nie chciał mieć złamanego serca. Nie zamierzał jednak udawać. Lubił dzieciaka i go pożądał, a to już dwa poważne czynniki, które mogły prowadzić do bardzo intensywnego emocjonalnego zaangażowania.
- Niech będzie.
Wziął się grzecznie za utykanie naczyń w zmywarce i przełożył to co zostało w mniejsze pojemniki. Później zaczął robić listę rzeczy, które na pewno musieli kupić. Łącznie z środkami chemicznymi i jakimiś innymi pierdołami do domu. Siedział z nią w salonie i dopisywał kolejne rzeczy więc kątem oka zauważył jak przechodzi w tę i z powrotem.
Spojrzał na niego gdy się odezwał. Zmierzył go od stóp do głów. Nadal w jego głowie była wizja tyłka Oscara w koronkowych gaciach. Mógłby na niego wtedy patrzeć w nieskończoność. I nie tylko patrzeć... Westchnął rozmarzony. Wyglądał dobrze. Nawet bardzo dobrze.
- Wyglądasz świetnie....Jestem zboczony. I jestem matematykiem. Skala to złe pytanie.
Jego 10 była w tym momencie czarna koronka na jego tyłku.
- Robię listę zakupów. Jeśli pojedziemy najpierw po twoje pantofelki to na pewno zapomnę o masie rzeczy. Spójrz i dopisz to na co miałbyś ochotę. Ja poszukam tych toreb dużych na zakupy...

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 9:36 am

Okazało się, że Oscar miał sporo do dopisania na listę. Zasiadł do stołu, stuknął się długopisem w policzek i przystąpił do zanotowania kilku niezbędnych rzeczy.
Piwo (razy cztery), kredka do oczu, lakier do włosów, wino, paczka prezerwatyw (razy dwa?), spray (czarny i granatowy), czekoladka gorzka (80%).
Sporządziwszy poważną listę zakupów, wstał i jeszcze raz w lustrze upewnił się, że wygląda dość ładnie.
Podczas drogi samochodem jego dłoń nieustannie błądziła po udzie mężczyzny. Palce co jakiś czas przesuwały się zdecydowanie zbyt wysoko i przez materiał dotykały członka Mikko, czyniąc skupienie się na drodze prawdziwym wyzwaniem. Oscar się drażnił. Wiedział, że w środku miasta mężczyzna nie znajdzie pobocza, na które mogliby zjechać. Sprawiał mu niedostateczną przyjemność, rozbudzał pragnienie i wciąż je rozniecał. Chciał utrzymać go w tym stanie zniecierpliwienia.
Chciał, żeby szanowny pan profesor za jakiś czas nie myślał już o niczym innym niż jego ciasny tyłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 10:45 am

Znalezienie toreb zajęło mu dobrych parę minut. Wcisnął je pod ramię. Portfel i resztę pierdół miał w marynarce więc nie musiał ich zbierać.

Oscar był mendą. Małą, słodka mendą. Drażnił go całą drogę.
- Chcesz żeby mój kutas cierpiał katusze...
Skomentował kiedy po raz kolejny zaczął zaczepiać go palcami. Co jakiś czas oddychał głębiej. Kiedy zaparkowali pod jego ulubionym sklepem obuwniczym szybko odpiął pas i złapał go zanim wysiadł. Pocałował go dość namiętnie nie zwracając uwagi na wargę, która nadal mogła być tkliwa.
- Teraz naprawdę mam ochotę cię przelecieć. Chodź. Wybierzemy ci pantofelki kopciuszku.
Pierwsze słowa były szeptem jeszcze przy wargach chłopaka. Następne padały gdy wracał na swoje miejsce. Wyprawa po budy była szybka. Coś sportowego. Coś eleganckiego. Coś na co dzień. Niestety nie było już letniej kolekcji. Mikko dla siebie wybrał sportowe obuwie które wyglądało jednak bardziej elegancko niż do faktycznego uprawiania sportów. Przy 5 parach zaproponowano im zniżkę więc rzucił, żeby wybrał sobie coś jeszcze. Następnym przystankiem był hipermarket. Oczywiście nie pojechał do najtańszej sieciówki, a do jednego z droższych, za to z większym wyborem towarów.
- Kto pcha koszyk?- Zapytał kiedy podeszli do rzędu przyczepionych "pojazdów".

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 11:06 am

W sklepie obuwniczym chłopak wcale nie zrezygnował ze swojej gry. Kiedy tylko mężczyzna wybrał dla niego jakieś buty, dzieciak zmrużył oczy z tym niebezpiecznym błyskiem.
No jak, arabski książę, nie zmierzysz księżniczce pantofelka?
Miał w dupie, co pomyśli ekspedientka. Oscar miał w sumie w dupie, co pomyśli każdy, poza jego przyjaciółmi. Chyba nawet zgorszenie kobiety sprawiłoby mu przyjemność. Gdy tylko Michael spełnił żądanie kapryśnego gówniarza i przyklęknął przed nim z wyciągniętym butem, ten lekko rozchylił uda w wyjątkowo jednoznacznym geście.
Spojrzał mu w oczy na kilka długich, przyjemnych sekund, a potem puścił oczko i w końcu zmierzył zaoferowane obuwie.

Nawet w markecie towarzyszyła mu ta przyjemna ekscytacja.
Wyglądało na to, że burza nastoletnich hormonów trwa nadal pośród zmiennych nastrojów chłopaka.
Mikko mógł obserwować, jak Oscar odczepia wózek bez wkładania monety. Miał naprawdę sprawne dłonie.
Jasne, że ja prowadzę – oznajmił i odepchnął się wraz z wózkiem, nabrał rozpędu i podniósł nogi, traktując go niczym pojazd. Omalże nie rozjechał biednej staruszki, która cudem uskoczyła w kierunku płatków śniadaniowych. Dopiero to go zatrzymało i sprawiło, że poczekał na mężczyznę.
To co? Masz listę, a ja będę w kosmetykach.
Był jak małe dziecko, które podczas wizyty w markecie zostawia się w dziale z zabawkami, bo będzie przeszkadzał w normalnych zakupach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 12:18 pm

- Ale zostaw wózek!
Miał do wrzucenia napoje i trochę cięższych rzeczy. Jeśli chciał buszować w kosmetykach jego sprawa.
Na początku był dział z artykułami biurowymi, książkami, grami i muzyką. W nim zniknął na dobre 20 minut z czego przez 10 szukał właściwego sprayu. Później przeszedł do chemii domowej gdzie stracił kolejne 20 minut. Później walka o mięso i chleb w kolejkach. W pewien sposób lubił to. Takie zwykłe zakupy. Kojarzyły mu się z matką, a to były dobre wspomnienia. Nabiał, makarony, warzywa. Po prawie godzinie zaczął szukać Oscara.
- Chodź ze mną dalej. Zostały słodycze i napoje. Resztę mam.
Chwycił dla siebie parę rzeczy. Mich nie robił makijażu więc jego kredki do oczu czy cienie nie interesowały. Ordynarnie: żel pod prysznic z szamponem, mydło w płynie, antyperspirant.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 12:45 pm

Mikko zastał młodzieńca na rozmowie z jakiś chłopakiem. Wyglądało na to, że dyskutowali o kosmetykach. Drugi młodzieniec był zapewne ekspedientem. Oscar schował do tylnej kieszeni jakąś zapisaną kartkę, a następnie ruszył śladem mężczyzny.
Patrz jakie okropne – podsunął mu pod nos swój nadgarstek, który pachniał słodkimi, przesadnie kwiatowymi perfumami. – Ale te są śliczne – nadstawił szyję, chcąc by mężczyzna powąchał. Tym razem woń była przyjemna, nie tak natarczywa, miała w sobie tę młodzieńczą świeżość. Oscar cały czas go kusił, kiedy tak odchylał głowę, zachęcając raczej do pieszczot niż wąchania.
Okazało się, że przez cały ten czas wybrał jedynie kredkę do oczu. W słodyczach wybrał czekoladę i dziwne żelki. Naprawdę poważną decyzją okazał się wybór piwa. W takim sklepie liczba jego rodzajów musiała być imponująca. W efekcie Oscar zdecydował się na osiem najróżniejszych butelek. Wino pozostawił mężczyźnie, twierdząc, że wypije każde.
Przy kasie zgarnął jeszcze lizaka, którego zamierzał zaraz po zapłaceniu rachunku jeść w najbardziej perwersyjny i ostentacyjny sposób.
Uwielbiał być nieznośnym gówniarzem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 1:14 pm

Grzecznie pochylił się nad jego nadgarstkiem ciekawy tego zapachu. Zmarszczył śmiesznie nos. Kwiatowe wonie nie były jego rzeczą. Później przysunął się do jego szyi. Musnął ją lekko ustami poniżej miejsca gdzie zapach był najintensywniejszy. Nie chciał całować opryskanego miejsca pewny, że będzie gorzkie. Później przesunął się do jego ucha.
- Co tam chowasz? - zapytał zainteresowany kartką papieru. Ugryzł płatek jego ucha. Przez chwilę byli naprawdę blisko, że pan ekspedient nie mógł mieć wątpliwości co do tego, że tych dwóch panów łączy coś więcej. Było to zresztą widać po speszonym spojrzeniu.
- Najpierw słodycze.
W tym regale królował Mikko. Kiedyś jak był młodszy ktoś mu powiedział, że jeśli chce żeby mózg dobrze pracował to musi mu dostarczać cukrów. Wziął sobie to do serca. W wózku znalazło się więc pełno różnych czekoladowych ciastek, rurek i cukierków a na szczycie tabliczki zwykłej mlecznej czekolady. Oczywiście nie zje tego od razu ale systematycznie przez następny miesiąc kolejne słodycze będą znikały z szafki. Przy piwie wybrał dla siebie czteropak zwykłego ciemnego piwa które pił zawsze. Zachwycanie się piwami kraftowymi zostawił Oscarowi. Za to znów był w swoim żywiole jeśli chodziło o wino. Wziął więc parę butelek. Po drodze do koszyka weszły jeszcze napoje, soki i butelkowana woda. Prezerwatywy wrzucił dopiero przy kasie.
- Ja będę wykładał a ty pakował.
Oznajmił i zaczął układać produkty. Podawał oscarowi kolejne torby, a rachunek zaczął kobiecie sięgać powoli do ziemi. Ciężkich napojów i piwa nie wyciągał z wózka tylko wziął od niej pilota i sam skasował produkty. Wpakowanie tego w samochód było już cięższe. Prawdziwym wyzwaniem będzie jednak wejście z tym do domu, patrząc, że wcześniej robili zakupy gdzie indziej. Starał się ignorować próbującego swoich sztuczek dzieciaka ale... średnio mu wychodziło.
- Wezmę wózek od portiera. Dobrze, że jest winda.
Rzucił gdy byli już w garażu. Zostawił go w samochodzie ale zabrał kluczyki. Wrócił z wózkiem w ciągu niecałych 2 minut.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 1:38 pm

Oscar ze słowem wkładał miał odrobinę inne skojarzenie niż zakupy. Nie wytrzymał więc i jak przystało na typowego gówniarz po prostu parsknął śmiechem, mamrocząc pod nosem coś o specjalistach od wkładania. Zebrał od pani sprzedającej nieco zniesmaczone spojrzenie. Natychmiast więc cudnie się do niej uśmiechnął.
Nie przywykł do rodzinnych zakupów. Przez całą drogę gapił się przez okno i żądał, żeby mężczyzna jechał odrobinę szybciej. Ssał owocowego lizaka. Sunął po nim językiem. Przywierał wargami do lepkiej, słodkiej powierzchni, a jego usta błyszczały od śliny i cukru. Skinął głową, gotów zostać w samochodzie.
Z lizaka został mu już tylko patyk, który przygryzał, trzymając go w kąciku ust. Gdy Mikko wrócił, chłopak czytał tę kartkę otrzymaną od ekspedienta. Przerwał i pomagał przy całym tym przepakowywaniu. Nie wierzył, że to wszystko w ogóle zmieściło się do bagażnika.
W windzie wyjął z powrotem ulotkę z numerem telefonu tamtego chłopaka i wsunął ją do tylnej kieszeni spodni mężczyzny. Wykorzystał też okazję, by przysunąć się i dać mu klapsa.
Widzę, że zaraz nie wyrobisz z ciekawości, by dowiedzieć się, co na niej jest. Przyda ci się, jak się mną znudzisz. Ma na imię Max – mruknął rozbawiony i lekko pokręcił głową. – Pieprzyłeś kogoś w windzie? – Zapytał, niebezpiecznie przesuwając dłoń w kierunku przycisku, który mógł zatrzymać ją między piętrami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 1:48 pm

Złapał jego rękę i przywarł do niego wsuwając kolano między jego nogi. Ręce podniósł mu do góry i pocałował go. Mieli parę pięter do wjechania i nawet jeśli ktoś zobaczy ich obmacujących się i całujących w windzie to... nie wsiądzie. Nie miałby gdzie z powodu wózka.
- Naprawdę chcesz żebym zaczął być zazdrosny? Myślę, że Max wie doskonale, że chwilowo obaj mamy... ręce pełne roboty.
No i Max wyglądał bardziej na uległy typ... chociaż nie wątpił, że Oscar też by sobie poradził na górze. Bez skrępowania pocałował go namiętnie i złapał za tyłek po drodze kładąc jego ręce na swoich barkach. Gdzieś na 4 piętrze drzwi się otworzyły. Starsza pani chciała wyjść na spacer z psem ale jak wielu idiotów zamiast wcisnąć przycisk w dół wcisnęła oba licząc, że winda szybciej przyjedzie.
- Zajęte.
Powiedział Mich i wcisnął przycisk zamykania drzwi. Parsknął śmiechem jak tylko się zamknęły i oparł głowę o ścianę nad ramieniem Oscara.
- Widziałeś jej minę? Myślałem, że proteza jej zaraz wypadnie.- Zaczął się szczerze śmiać.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 4:25 pm

Może Max lubi trójkąty – sapnął żartobliwie między jednym głębokim pocałunkiem a drugim. Pieszczoty smakowały słodkim, owocowym lizakiem. Oscar rozchylił nogi i sam otarł się o udo mężczyzny, pozwalając, by przyjemny jęk wypłynął wprost do ust kochanka. Był ciepły i spragniony.
Gdy Mikko parsknął śmiechem, chłopak zsunął dłonie z jego barków i wplątał palce w ciemne włosy. Przytulił jego twarz do swojego ramienia. Czuł, jak mięśnie brzucha mężczyzny drżą delikatnie, a jego nierówny oddech drażni szyje. Sam zachichotał w obojczyk Michaela. To było… przyjemne.
W tej bliskości nie było teraz zbyt wiele erotyzmu, tylko czułości. Coś zupełnie innego niż chwilę, w których pozwalał się mężczyźnie pieprzyć. Coś dużo bardziej szczerego. Uświadomił sobie to, gdy tylko wjechali na odpowiednie piętro, co obwieścił im dźwięk windy.
Natychmiast otrzeźwiał, czując, że bajkowy klimat za bardzo mu się udziela. Było miło, więc musiał to zepsuć.
Wolisz mnie przelecieć przed czy po romantycznej kolacji?
Zapytał ze sztuczną, przesadną wulgarnością, wyjmując kolejne siatki z zakupami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 6:42 pm

- Dużo później.
Oznajmił. Niestety chłopak już uciekł więc nie mógł go znów pocałować. Zaczynał wątpić czy w życiu tego dzieciaka było chociaż trochę normalności.
Rozpakowali zakupy rozkładając na swoje miejsce wszystko po czym Mikko stanął do krojenia sera i przygotowywania kolacji. Nalał wino do dwóch lampek.
- Może zacznijmy od ustalania czegoś co? Żeby sytuacja minionej nocy się nie powtórzyła. Zanim przejdziemy do romantycznych randek i dzikiego seksu. Pracuję. Dużo. Zarówno w domu jak i na uczelni. Najwcześniej muszę być w pracy na 7 najpóźniej kończę o 20. Są to różne miejsca bo zarówno uniwersytet jak i szkoła wieczorowa. Oznacza to, że powinienem między 24 a 6 rano spać. Mogę nie mieć dla ciebie czasu wcale, a mogę mieć cały dzień. Kiedy wracam, chcę cię mieć obok. Pytanie co zamierzasz robić z czasem kiedy mnie nie będzie?
Było to chyba oczywiste pytanie. Mikko pracował na uczelni od 6 do nawet 12 godzin dziennie. Pracę naukową mógł częściowo robić w domu. Oscar musiał mieć jakieś zajęcie na ten czas.
- Chciał byś pójść na jakiś kurs? Może jakaś szkoła? Studia? Zajęcia z...śpiewania?
Kompletnie nie miał pojęcia co mu zaproponować. Nie wspominał o pracy bo przecież go utrzymywał więc mógł ten czas na co innego poświęcić.
-Co chciałbyś robić w przyszłości?

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 7:37 pm

Zamiast miejsce przy stole wybrał podłogę przy oknie. Zabrał ze sobą poduszkę, którą rzucił na ziemię. Usiadł na niej, plecami dotykając chłodnej szyby. Po drodze zdążył też zgarnąć jeden z kieliszków wina. Przyglądał się mężczyźnie, który przygotowywał dla niego kolację.
Już ci powiedziałem. We wtorek i piątek mam próby. Od osiemnastej do północy. W każdy poniedziałek od piętnastej do osiemnastej jestem w studiu tatuażu. W środy i czwartki odwiedzam pracownie malarską mojego przyjaciele. Nie potrzebuje, żebyś organizował mi czas i dbał o moją przyszłość. Wolałbym nawet, żebyś się od niej odpieprzył. I nie będę zawsze warował w domu, czekając na twój powrót.
Ta rozmowa nie mogła przebiegać łatwo. Oscar był uparty, a przy tym niemalże obsesyjnie strzegł swojej niezależności. Nie potrafił znieść, żadnej formy kontroli. Zdecydowanie lepiej byłoby jednak przygarnąć psa niż kota.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 8:36 pm

- Wtorek i piątek. W porządku. We wtorek postaraj się wracać koło północy. O pierwszej wyłączę wszystko i będziesz spał na wycieraczce. Piątek to piątek. Sam pewnie skończę gdzieś na partyjce więc mi to nie przeszkadza. W inne dnia postaraj się wrócić o sensownej porze. Jeśli zmienisz zdanie i stwierdzisz, że nie wiem, chcesz iść na profesjonalny kurs tatuażu albo malarski to po prostu powiedz.
Wrócił do tego tematu ze względu na pracownię malarską. Skończył kroić kolejny rodzaj pleśniowego sera i wysypał wszystko do drewnianej miski. Małe kostki pięknie się wymieszały. Przeszedł do wędlin.
- Druga sprawa. Mówiłem ci na początku, że nie będę tolerował... nazwijmy to zdrady. Chcę wyłączności na ciebie Oscar.
Jego ton był tym razem ostrzejszy. Dodatkowo wyrazu całości dodał intensywny ruch noża gdy ostrze przecięło mięso aż wbiło się w drewno.
- Jeśli będziesz wzbudzał wątpliwości, co do tego, że dotrzymałeś tej części układu... uznajmy, że sprawdzę to własnoręcznie czy ci się to podoba czy nie. Każde nowe zadrapanie. Malinka. Siniak.
Kroił z zapamiętaniem kolejny rodzaj na kawałki. Podniósł jednak spojrzenie żeby chłopak nie myślał, że pieprzy tak sobie.
- Ciasność twojego tyłka i smak ust. Sprawdzę wszystko.
Wrócił do krojenia.
- Uwierz mi, że będę wystarczająco... zazdrosny... o twoje wyjścia. Nie musisz dodatkowo podjudzać mnie akcjami z podrywaniem lekarza albo ekspedienta. Jeśli zamierzasz wyrywać innych facetów. Tam są drzwi. Nie ważne jak bym nie pragnął twojej dupy mam swoją dumę.
Skończył kroić i podszedł do okna na balkon. Otworzył je i przetarł stolik. Później krzesła ścierką.
- Jesteś trudny Oscar. Raz zachowujesz się jak chłopak, w którym mógłbym się zakochać, innym razem próbujesz robić z siebie dziwkę, którą ewidentnie nie jesteś. Chcę ci zaufać. Chcę żeby ten układ się udał więc może wykaż trochę... własnej inicjatywy. Elegancka kolacja na świeżym powietrzu z widokiem na miasto. Puścić jakieś rockowe ballady?
Wskazał mu krzesło a sam poszedł po nakrojony ser i mięso, pokroił też pomidora z mozzarellą. Wyciągnął z słoika i przełożył do miseczki małe ogóreczki o lekko słodkawym smaku. Wszystko wjechało na stolik na tacy. Wtedy poszedł po swój kieliszek i dolał Oscarowi. Włączył muzykę cicho w tle. Słońce już dawno zaszło, ale różowawa poświata jeszcze pojawiała się między budynkami.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Czw Wrz 14, 2017 11:38 pm

Zakochać? – Oscar zaśmiał się i spojrzał na tego dorosłego mężczyznę z niedowierzaniem. Nawet ten dzieciak wiedział, że na relacji zależności nie można zbudować normalnego związku. – Nie pieprz – dodał, zanurzając wargi w winie. Miało interesujący smak. Chłopak chciał poczuć na języku każdy z jego składników. Nie umiał ich nazwać. Pił niewielkimi łykami z ciekawością. Poznawał.
Podniósł się jednak z miejsca, by usiąść przy przygotowanym przez mężczyznę stole. Odetchnął pełną piersią, a wzrok znów uciekł mu w kierunku tych cudnych widoków. Mimowolnie się uśmiechnął, mogąc nimi cieszyć oczy. Wszystko takie małe. Nawet hałas z ulic z trudem tutaj docierał.
Nie podrywałem lekarza. To był żart, ale… ja po prostu lubię mężczyzn. Lubię, gdy na mnie patrzą. Kiedy w ich wzroku widzę te mętne, nieprzyzwoite fantazje. Żaden drink nie smakuje tak, jak ten postawiony przez poderwanego faceta. Nie chodzę z nimi do łóżka. Lubię sam flirt. Komplementy. Uśmiech.
Spojrzał w kierunku mężczyzn. Mikko poczuł, jak czubek buta chłopca bardzo powoli sunie w górę po jego łydce.
Rozumiesz? Dla mnie to zabawa. Zresztą, który z nich mógłby mi zaoferować takie widoki z sypialni? – Wskazał kieliszkiem na panoramę miasta. – Nie musisz się bać. Nie dam żadnemu dupy. Nie dotknę go i nie dam się dotknąć. Tylko… pozwolę im sobie stawiać drinki, zgoda? – Zaśmiał się cicho, rozsuwając butem jego kolana. Jeśli mu się to udało, to oparł stopę o krzesełko między jego nogami. – I kiedy będę z tobą, sprawię, żeby wszyscy patrzyli na mnie… ale wiedzieli, że jestem tylko twój.

_________________
Underneath it all we’re just savages
Hidden behind shirts, ties and marriages
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Pią Wrz 15, 2017 8:46 am

Nie rozumiał. Mikko kompletnie nie rozumiał tej potrzeby bycia obserwowanym i pożądanym. Dobra... postawienie drinka miało dla niego jakiś cel. Nie wydawał własnej kasy bo jakiś frajer stawiał drinki. Mich sam czasami był takim frajerem, ale coś dostawał zawsze. Czasem był to oral. Innym razem szybki numerek. Oczywiście był przekonany, że to kwestia jego kasy, a nie wyglądu. Trzeba pamiętać, że facet nie uważał się za przystojnego. Gdyby tak było może faktycznie by kogoś wyrywał sam. Nie rozumiał więc tego co robił Oscar.
Rozsunął nogi ale jakoś specjalnie nie nakręcało go to. Skupił się na rzeczy, której nie rozumiał. Spojrzenie wbił w miasto. Lampy zapalały się już na ulicach. W poszczególnych oknach paliło światło.
W końcu się poddał. Może gdyby sobie to rozpisał na tablicy jakoś byłby w stanie
- Jeśli będę zazdrosny, będę niepewny ciebie i zły. Jeśli będę zły i niepewny będę sprawdzał cię. Postaram się mieć w pamięci to co dzisiaj powiedziałeś... że to dla ciebie zabawa, ale musisz zrozumieć, że nie jestem robotem i czasami emocje będą brały górę. Szczególnie, że to o czym mówisz jest wręcz deklaracją, że będziesz podrywał innych facetów. Nie rozumiem tego.
Przyznał się otwarcie i wsadził do ust kostkę sera.
- Co chcesz robić z tymi sprayami? Wziąłem w ogóle dobre?

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 595


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Pią Wrz 15, 2017 10:02 am

Gdyby rozrysował sobie wszystkie dziwne zachowania Oscara, to szybko doszedłby do wniosku, że nastolatek nie chce udawać z nim pary. To jest układ a nie związek. Nie chce niczego, co mogłoby sprawić, że jak ostatni frajer się w tej kwestii pomyli.
Z ulgą przyjął zmianę tematu. Zabrał też nogę, czując, że mężczyzna nie ma ochoty na zabawę. Zerknął w kierunku serów i znów napił się wina, które rozlewało się po jego języku wieloma nieznanymi smakami. Jak po czymś takim wrócić do taniej wersji z najniższej półki?
Spraye są dobre. Jak nie będziesz kiedyś musiał iść od rana na zajęcia, to cię zabiorę i przekonasz się po co mi są. Albo… pokażę ci zdjęcia, ale zostawiłem telefon w pokoju, bo uznałem, że nie jest potrzebny na randce – sięgnął po kawałek sera.
Nieufnie wsunął go do ust, a potem zjadł z wyjątkowo nietęgą miną.
Okropne. Smakują tak jak pachną – oznajmił, ale sięgnął po następny kawałek innego. Dla niego smak był pewnie zupełnie nowy i podobnie jak z whisky trzeba było go nabyć, żeby docenić. Żując kolejny kawałek znowu się wzdrygnął i zaśmiał. Popił winem. – Paskudztwo – zabrał trzeci rodzaj, który okazał się odrobinę mniej intensywny. Tego przełknął bez krzywienia ust, choć nadal wyglądał komicznie. Oscara można było wcisnąć w najdroższe koszule i eleganckie spodnie, ale on dalej był tylko źle wychowanym gnojkiem z problemami.
Trzeba było iść na hamburgera do McDonalda – oznajmił żartobliwie, chcąc się podrażnić z mężczyzną. Miał nadzieje, że poważne rozmowy zostały skończone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 919


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: Poker   Pią Wrz 15, 2017 10:59 am

- To chwyć za wędliny. Ta jedna się trochę ciągnie bo to długo dojrzewające mięso ale reszta smakuje normalnie. Mc Donalda możemy załatwić innym razem i połączyć z wypadem za miasto.
Zaproponował. Oczywiście wypad za miasto skończyłby się w jakiejś leśnej drodze i seksie w aucie. Co do tego chyba żaden z nich nie miał wątpliwości.
Mich zajadał się serem bo bardzo go lubił. Szczególnie ten intensywny zielono-niebieski.
- Byłeś kiedyś poza miastem?
Zapytał ciekaw, czy chłopak w ogóle opuszczał to miejsce.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Poker   

Powrót do góry Go down
 
Poker
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Okruchy Życia-
Skocz do: