CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Prince and knight

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Prince and knight   Sro Sie 30, 2017 10:24 pm

First topic message reminder :


Od dziesięcioleci na terenie Siedmiu Królestw panuje pokój. Na tronie zgodnie z tradycją zasiadają potomkowie rodu Targaryen, utrzymując się przy władzy dzięki legendzie o smoczej potędze, choć nad Królewską Przystanią dawno nikt nie widział żadnej z tych imponujących bestii. Coraz głośniej rozlegają się szepty o buncie. Coraz bardziej kruche okazują się sojusze. Coraz cięższa staje się korona.
Dziedzic tronu jednak nic nie wie o trudnych czasach. Żyje otoczony splendorem, służbą i miłością. Nikt nie dopuszcza go do poważnych rozmów, a wszyscy zapewniają o wyjątkowości. Uczą, że miejsce na żelaznym tronie się mu należy. Nieświadomie wychowują tyrana, a nie króla. Nad jego bezpieczeństwem zawsze czuwa rycerz, którego jedynym obowiązkiem jest w razie potrzeby oddanie życia za przyszłego władcę.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Pią Wrz 22, 2017 8:34 pm

Widział jak Valter zerka na jego usta. Sam na jego zerkał również. Bardzo chciał móc je poczuć. Bardzo. Aż bolało. Nie odtrącał go, bo jednak mu ufał, jak i pragnął szczerze. Był zdecydowany. Rzadko kiedy się bał, a jeszcze rzadziej prosił. Głównie rozkazywał czy żądał więc na pewno było to odmianą dla gwardzisty.
- Honor... Ciągle się nim zasłaniasz. Czyżbym aż tak ci urągał, że nie chcesz się odważyć? Valterze. Proszę cię. Nie karz mi tak cierpieć. To boli nie mogą być z tobą bliżej. Rozkazuję ci byś zignorował honor, bo inaczej będę musiał cię odesłać... - odparł do niego niespokojnie i ostatnie słowa mówił wręcz szeptem, bo muskał swoimi ustami jego delikatnie. Słysząc jednak kogoś zamarł i gdy Valter się odsunął zmierzył Williama wzrokiem.
- Tak. Przeszkadzasz... I nikt nie dał ci tu wstępu. - odparł poważnie książę patrząc na niego chłodno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 10:55 am

Pierwszy raz spojrzenie Williama nie było utkwione w księciu. Kącik ust rycerza niebezpiecznie drgnął, gdy patrzył prosto na Valtera. Uważał pewnie za niezwykle zabawny fakt, że cnotliwy gwardzista został właśnie przyłapany w tak jednoznacznej sytuacji z samym księciem.
Zostawić was samych? – Nie krył dwuznaczności tego pytania, a jego bezczelny uśmiech tylko jeszcze bardziej się poszerzył.
Nie. Zostań. – Valter odpowiedział, nim Rhaegar zdążył otworzyć usta. Jeżeli czyiś honor był zagrożony, to właśnie księcia. Kogo obchodziły preferencje seksualne gwardzisty, skoro mógłby plotkować o schadzce przyszłego władcy? – Poinformuję Margery, że niedługo dołączysz do nas na spacerze – skinął głową i oddalił się, tym razem nawet nie czekając na pozwolenie. Otrzeźwiał już na tyle, by pożałować swojego śmiałego gestu.
William wsunął kciuk za pas z mieczem, mierząc młodzieńca spojrzenia z tym drapieżnym uśmiechem na wargach. Rzeczywiście, jemu nie przyszłoby nawet do głowy odmówić paniczowi.
Czy życzysz sobie czegoś, mój panie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 8:19 pm

Zerknie tylko za Valterem niepocieszony. Chciał być blisko, nawet miał okazję! Zerknął nieco gniewnie na Williama, że też musiał za nim leźć. Nie był też zadowolony z wizji spotkania z "narzeczoną". Miał ja po dziurki w nosie. Nie chciał mieć z nią dzieci. Nie chciał brudzić krwi. Wolał się już przespać ze swoją kuzynką. Ta przynajmniej nie zerkała na tron, a razem w dzieciństwie się bawili.
- Jak komuś powiesz, to zginiesz w męczarniach... - odparł do niego poważnie chcąc skierować się do wyjścia z podziemi zerkając kątem oka jeszcze na szkielet smoka. Cały dzień walił mu się na głowę. Miał tego dosyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 8:30 pm

O czym miałbym powiedzieć, mój panie? – Zapytał pokornie i z natarczywą wręcz ciekawością. W jego głosie wyraźnie dało się usłyszeć przekonanie o własnej przewadze. Tak łatwo nie zamierzał się nią dzielić z kimkolwiek. Opowiedzenie tej plotki nie przyniosłoby mu żadnych zysków. Milczenie dawało mu za to władzę na Valterem, który za wszelką cenę będzie strzegł honoru księcia (nawet jeśli ten nie ma go za grosz).
Poczekał aż Rhaegar go wyminie.
Mogę dać to, czego odmawia ci twój wierny i honorowy rycerz. Prawdopodobnie dużo więcej niż on mógłby ofiarować kiedykolwiek – oznajmił, nie spodziewając się jednak zgody na tę propozycję. Słyszał te naiwne wyznania. Niosły się pustym, ciemnym korytarzem wraz z przyspieszonymi oddechami i rozgorączkowanym szeptem.
Naiwni głupcy rozczulali Williama. Miał wrażenie, że przeszkodził w jakiejś mieszczańskiej dramie wystawianej na ulicach miasta. Odwrócił się, gotów zaprowadzić swojego władcę na nudny spacer z obrażoną panienką. Zapewne przebiegnie w ciszy i znużeniu, przepleciony kilkoma złośliwościami Margery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 8:38 pm

- Nie zgrywaj idioty. - odparł cicho do niego, bo i książę nim nie był. Gdy jednak go minie zatryzma się. Nie przepadał za takimi osobami jak on. W ogóle. Pchającymi się wszędzie tą stroną ciała co nie powinny. Może i umiał uwodzić, flirtować, prawić komplementy, ładnie się uśmiechać... Ale Rhaegarowi to nie wystarczało. Nie szukał bowiem uwielbienia i pustego oddania. Szukał uczucia, zaufania, tej bezinteresownej miłości.
- Bez obrazy ale nie chcę nic od ciebie. Nie dasz mi tego czego chcę od niego. - odparł poważnie, bo znał charakter Williama. Nie utrzymał by swojego krocza na wodzy... Zaś by odwiedzał burdele. Pójdzie na spotkanie jednak i za bardzo sam tez się nie odzywał. Może i przeprosi zmuszony przez ojca, ale poza tym nic. Odgryzał się jej też, bo znosić jej kaprysów nie musiał. Starał się tylko za mocno tego nie robić. Po spotkaniu siedział w komnacie i pił spokojnie wino. Musiał odpocząć po tym szalonym dniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 8:50 pm

Kolejnego dnia znów przygotowania zajmowały Valtera. Rycerz nadzorował każdy szczegół, a książę skazany był na towarzystwo drugiego gwardzisty. William nie zmienił swojego stosunku do władcy. Nadal pozostał uroczy, zabawny i zaskakująco bezczelny. Chętnie snuł z nim wizję o podbojach. Nie był tak litościwy jak Valter. Czasy pokoju go nużyły, pragnął móc się wykazać. Pomimo rozwiązłości i niesforności był człowiekiem odważnym i świetnym wojownikiem. Dla wielkich czynów był w stanie na chwilę zrezygnować z dziwek oraz wygodnego łóżka. Poza tym w czasach rewolucji najłatwiej się wzbogacić.
Popołudniu ponownie odwiedził komnaty księcia, po tym jak od rana spacerowali po plaży i wspólnie trenowali.
Panie, na twoje pożegnanie zorganizowany zostanie turniej. Pozwolisz, żebym walczył jako twój reprezentant? Sir Valter prawdopodobnie i tak będzie zajęty pilnowaniem służek i kucharek – uśmiechnął się złośliwie i wyprostował, czekając na decyzję władcy. – To byłby dla mnie zaszczyt. – Dodał już nieco poważniej i zdawałoby się, że całkiem szczerze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 9:05 pm

Książę był niezadowolony z niemożności ujrzenia Valtera. Nieco był tym faktem strapiony, bo nadal nie uzyskał odpowiedzi na swoje wymagające żądanie. Chciał go całego i nie zamierzał odpuścić. Znosił jednak towarzystwo Williama ale nieco czujniej. Nie chciał, by ten czasem go szantażował skoro wiedział za dużo.
- Czemu mam wybrać ciebie, a nie Sir Valtera? - spytał się go poważnie, bo nie ma opcji by jego gwardzisty na pożegnaniu nie było. Nie da mu pracować w ten dzień. Byłoby to hańbą. Zmęczony jednak usiądzie na piasku zerkając na spokojne wody. Chciał już móc oddalić się od tego lądu i udać się do miejsca gdzie żyli jego przodkowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 10:56 pm

Dlatego że wygram – odpowiedział bez wahani, stając u boku młodzieńca z tym swoim uśmiechem przystojnego łajdaka.
William był urodzonym zwycięzcą. Człowiekiem, który zawsze osiąga wyznaczony cel. Miał ambicje, nie liczył się z zasadami, tylko własnym pragnieniem. Był silny i nigdy się nie wahał. Stanowił przeciwieństw gwardzisty. Wydawał się dużo zaradniejszy niż Valter. Pewny siebie, wręcz wyzywający. Nawet teraz gdy stał przed władcą, nie uginał przed nim kolan. Książę wypowiadał tonem niemalże pieszczoty, a nie służalczości.
Rhaegar musiał przyznać, że było w nim coś pociągającego.
Poza tym… czy nie mam ci służyć do rozniecenia pragnienia w twoim obrońcy? Nie po to zażyczyłeś sobie drugiego strażnika, mój panie? – Zrobił krok w jego stronę z tym drapieżnym błyskiem w ciemnych oczach. Przykucnął przed nim, przesłaniając widok na morze. – Nie chodzi o to, by był zazdrosny?
Widział, jak chłopiec próbował skusić rycerza. Był sprytnym facetem. Łatwo domyślić się reszty tej historii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Sob Wrz 23, 2017 11:06 pm

Pokręcił głową rozbawiony jego słowami. No to czy wygra czy nie zależało od tego kto będzie jego przeciwnikiem. Nie wiedział nawet tego książę i tak powinno być. Miał jednak nadzieje, że nikt nie zostanie po walce kaleką co zdarzało się nie rzadko.
Młody książę nie narzekał, że William jest jaki jest. Dobrze znał o nim plotki i tylko urągała go jego rozwiązłość. Dla niego było to nie do pomyślenia.
- Tak. Tylko po to chciałem drugiego gwardzisty. Jak widzisz jednak plan nie wypalił. - odparł zły ale nie na Williama ale na samego siebie. Myślał, ze w końcu Valter odpuści i się zbliży do niego. Spojrzał na niego uważnie gdy zasłoni mu ten ładny widok sobą. Był William przystojny ale jak uznał... Nie chciał być jednym z wielu. Mógł się tego gwardzista domyślić.
- Jest zbyt uparty... Denerwuje mnie to... I boli. - odparł cicho ale co miał kłamać jak już i tak wiedział co do Valtera czuje. Książę wewnętrznie cierpiał, bo pragnął kogoś bliskiego, od serca, a nie miał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Nie Wrz 24, 2017 10:38 am

Och. Jak można okazywać się takim głupcem i ranić takiego młodzieńca – uśmiech na jego ustach lekko się poszerzył. Wyciągnął dłoń i zrobił coś, czego zapewne żaden służący nigdy nie powinien. Na co Valterowi brakowało odwagi. Okazał księciu czułość. Złamanie zasad wymagało zapewne dużo więcej odwagi niż występ w turnieju. Jego dłoń powoli przesunęła się gładkim policzku, palce zahaczyły o wargi.
Pochylił się w jego kierunku, ale nie pocałował. Spojrzał w jasne oczy z bliska i kciukiem obrysował kontur jego ust.
Nie jesteś chłopcem, którego można bezkarnie krzywdzić – oznajmił, nadal pozostając tak nieprzyzwoicie blisko młodzieńca. Niewiele brakowało, by go pocałował, a jednak tego nie zrobił. Może czekał na jakąś zachętę. Gotów był pozwolić chłopcu zapomnieć o smutkach w swoich ramionach, skoro głupi Valter obawiał się dać władcy miłość, na którą ten zasługuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Nie Wrz 24, 2017 10:01 pm

Westchnął tylko na jego słowa, bo może i była w nich racja, książę ją tak widział, ale mimo wszystko kochał Valtera. Zerkał jednak na niego uważnie ale widząc i zaraz czując co robi zadrżał lekko. W oczach księcia naprawdę było widać zmęczenie uganianiem się za gwardzistą. Prosił go i kusił, nawet chciał by ten zazdrościł... Nic nie pomogło. Gdy sie zbliżył i przejechał kciukiem po jego ustach zamarł na chwilę niemal wstrzymując oddech.
- Widać można skoro ktoś kogo kocham rani mi serce zasłaniając się honorem... - odparł do niego cicho, ale mimo bycia zimną osobą starającą się panować nad emocjami ciężko mu to ostatnio szło. Mimowolnie jednak po jego policzkach poleciały łzy, bo chciałby by Valter tak do niego mówił, a wypowiada ją osoba, która przeleciała ponad pół miasta. Płakał jednak niemo chcąc się odsunąć, gdy się zorientował, by zasłonić twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Nie Wrz 24, 2017 10:17 pm

Przetarł kciukiem łzy, które spłynęły po policzkach młodzieńca. Zrobił to dość szorstkim gestem, jednocześnie ujął jego twarz w dłonie, a sekundę później wargi mężczyzny odnalazły usta księcia. Pocałunek był natarczywy i gwałtowny, pełen pasji, która widoczna była w każdym spojrzeniu mężczyzny.
William był raczej złoczyńcą niż rycerzem, ale całował doskonale. Nie zważał na protesty, czekając aż te ucichną. Pozwalał się kąsać, a sam smakował tych miękkich, zakazanych ust, które mogły w każdej chwili wydać na niego wyrok śmierci. Ten śmiały gest mógł przyprawiać o zawroty głowy. Rhaegar już wiedział, dlaczego nawet o kilku damach dworu plotkowano, iż oddały się Williamowi. Trudno było się oprzeć jego urokowi.
Więc go ukarz, książę. Nie pozwól mu być bezkarnym – mruknął, odrywając się na moment od pocałunku, ale nie wypuszczając go ze swoich silnych dłoni. – Skoro dla niego honor liczy się bardziej niż twoja miłość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Nie Wrz 24, 2017 10:44 pm

Wpatrywał się uważnie w jego oczy ale gdy ujmie jego twarz i złączy ich usta w pocałunku jęknie cicho z zaskoczenia. Oczywiście, że z początku złapie go za ramiona i nieco się wiercił chcąc uciec głową. Nie z Williamem chciał się całować, ale musiał przyznać, ze był w tym dobry. Chciał jednak oderwać się gdy zabraknie mu tchu oddychał wtedy szybko z lekkimi rumieńcami na policzkach posiadając oczy pełne zaskoczenia i smutku.
- Ale.... Ja nie chcę jego krzywdy... Jest mi zbyt bliski. - mruknął do niego poważnie, bo nie potrafił mu nic zrobić. Odgrażał się ale nie byłby w stanie go odesłać. Nadal był zmieszany ale chciał jednak się odsunąć zerkając na piasek. Nic dziwnego. Był to pierwszy taki pocałunek księcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Nie Wrz 24, 2017 11:13 pm

Pozwolił młodzieńcowi od siebie uciec. Znów się wyprostował i stanął u jego boku na plaży. Na języku wciąż czuł smak ust samego księcia. Nigdy by się na to nie odważył, gdyby wcześniej nie upewnił się, co do jego słabości.
Valter wiele tracił. Tylko głupiec wyżej ceni honor niż przyjemność.
Obawiam się panie, że sir Valter nie mógłby powiedzieć tego samego. Przysporzył ci już dość bólu. – Odwrócił spojrzenie od morza i skierował je na miasto. Znajdowali się daleko od budynków. Ich konie czekały nieopodal, przywiązane do jednego z drzew. Zbliżała się pora posiłku. – Chcesz wracać, książę? – Zapytał, spoglądając z góry na swojego władcę. Jednocześnie wyciągnął dłoń, by w ramach potrzeby pomóc mu wstać z ciepłego piasku i odprowadzić go do wierzchowca.
Jeśli tylko chciał, miał nienaganne maniery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Nie Wrz 24, 2017 11:38 pm

Skrzywił się na jego słowa ocierając policzki z łez ale musiał nieco ochłonąć. Bał się, że Valter tak naprawdę nic do niego nie czuł. To bolało jednak jeszcze bardziej. Zerkał na wody spokojnie starając sie jednak nie myśleć o niczym. Nie wiedział co z tym zrobić. Dać sobie spokój z ubieganiem się o uczucia gwardzisty, który boi się je okazać? Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że książę wiedział, że William wykorzystuje to tylko by się zbliżyć.
- Tak chcę... - odparł do niego cicho ale złapie za jego rękę, by podnieść się powoli. Westchnie cicho idąc w kierunku koni w milczeniu. Chciał wrócić do komnat i wziąć kąpiel. Dość długą. Oznajmi to Williamowi i powie by przekazał służbie, że zje w pokoju. Jak zwykle zresztą. Pozwoli jednak mu zjeść ze sobą, na co zwykle pozwalał Valterowi ale ten gdzieś zniknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Pon Wrz 25, 2017 12:08 am

Towarzyszył księciu przy obiedzie z prawdziwą przyjemnością, tym bardziej, że jedzenie przygotowane dla władcy, było dużo smaczniejsze, od tego co otrzymywali nawet gwardziści. William czerpał przyjemność z każdego aspektu życia. Rozkoszował się więc smakiem tego, co zostało podane. Pił drogie wino i próbował dosłownie wszystkiego, komentując nowe smaki oraz żartując na ich temat.
W końcu przetarł wargi chusteczką i skończył w krześle z kielichem wina w dłoni.
Czy zastanowiłeś się nad moją propozycją reprezentacji na turnieju, książę? – Powtórzył swoją prośbę, jak zawsze nie zamierzając dać za wygraną. Upił spory łyk alkoholu, mrużąc przy tym oczy z przyjemnością. Cierpi smak pieścił podniebienie i powodował przyjemnie rozluźnienie. – Nie chcę być nachalny… ale sprawiłbyś mi tym wyróżnieniem ogromną przyjemność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Pon Wrz 25, 2017 8:42 pm

Z chęcią z nim jadł i dysputował. Jedzenie było jak zwykle pierwszej klasy, bo książę jadał dobrze. Bardzo. W końcu musiał się odżywiać. Nie było to jednak nic niezdrowego. Miarkował sobie uważnie co jadł. Poza słodkim oczywiście, które uwielbiał.
Na słowa Williama westchnął cicho tylko.
- Niech będzie. Zgadzam się... Ale nie przynieś mi hańby. - odparł poważnie, bo to nie było tak, że nie wierzył w jego umiejętności... Po prostu go nie znał i nie wiedział czy czegoś nie knuje. Był też ciekaw reakcji Valtera choć pewnie nic sobie z tego nie zrobi jak i resztą. Sam pił spokojnie wino rozmyślając o czymś.
- Czemu nie znalazłeś tej jedynej? Zaznałeś kiedyś prawdziwej miłości?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Wto Wrz 26, 2017 4:45 pm

Kącik jego ust drgnął w zadziornym, pewnym siebie uśmiechu, a kielich wzniósł się lekko w górę, jak do toastu.
W takim razie… Za nasze zwycięstwo, książę – wypił wino do dna i odstawił naczynie na stolik, by dolać więcej alkoholu. Miał mocną głowę i pewnie nawet kilkanaście lampek nie mogłoby zachęcić go do zwierzeń. A bzdury plótł i bez udziału jakichkolwiek procentów.
Prawdziwej miłości zaznaje niemalże każdej nocy, mój panie – odetchnął i zmrużył lekko oczy. Na sekundę rzeczywiście zakochiwał się w każdej z tych panien, która z cichym jękiem omdlewały z przyjemności w jego ramionach. To było krótkie, ale bardzo intensywne uczucie. – Oburza cię moja rozwiązłość? Uważasz ją za niestosowną? Jak te wszystkie damy dworu, które po chwili same proszą, żebym pieprzył je, kiedy mąż wyjedzie załatwiać interesy? – Zaśmiał się pogardliwie. Bawiły go kobiety tak skore do surowego osądzania innych i jednocześnie tak spragnione przygody. Widział w nich tylko zazdrość o przeżycia nieco ładniejszych koleżanek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Wto Wrz 26, 2017 5:03 pm

Też wzniósł i upił łyk wina. Nie pił szybko więc jedna lampka na wiele mu starczała. Naprawdę liczył na to, że go rycerz nie zawiedzie.
- Na pewno nie jest to prawdziwe uczucie... - mruknął do neigo pewny swych słów. Dla niego była miłość czymś zarezerwowanym tylko dla jednej osoby. Chodzi oczywiście o tą miłość namiętną, nie rodzinną. Nie doświadczył więc takiej miłości nigdy. Nawet nigdy się nie zauroczył. W sumie teraz coś czuł do Valtera ale ten go bardzo skutecznie ignorował.
- Tak, oburza mnie. Dla mnie to nie do pomyślenia by zmieniać kogoś co chwilę. Miłość to zaufanie, a nie chwilowa słabość do kogoś, by zaliczyć. - odparł poważnie ale nie. Rhaegara nie bawiły te tematy. Dla niego ktoś rozwiązły kojarzył mu się z prostytutką... Choć prostytutka tym zarabia, a William robi to dla przyjemności, dziwka? Dlatego nie zamierzał się do niego bardziej zbliżać. Nie chciano by widzieli go też takim poddani, że uległ jakiemuś rozwiązłemu rycerzowi? Źle by to o nim świadczyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Wto Wrz 26, 2017 6:56 pm

Brzmisz jak ktoś, kto za dużo czytał, a za mało praktykował – zirytowany odstawił puchar na bok i wyprostował się w krześle, rezygnując z tej nonszalanckiej pozy. Wyglądał, jakby zamierzał zrugać gówniarza i zabrać go z tej krainy fantazji o czystych uczuciach. A poza tym był uczulony na takie sentymentalne bzdury, dlatego wolał porządną dziwkę od wielkich dam. One przynajmniej nie oszukiwały siebie i świata. Nie barwiły go w ładne słówka i nie chciałby przysiąg, których nikt nie dotrzymywał.
Jeżeli miłość to zaufanie, to dlaczego większość kochanków jest tak szaleńczo zazdrosna? Co do twojego Valtera… to woli chłopca stajennego od ciebie. Więc skończ z tym wzniosłym pieprzeniem, mój panie – wstał z miejsca z zamiarem wyjścia z komnaty. Chyba jednak preferował towarzystwo prostych wojaków w knajpie i pięknych kobiet.
Nawet to tanie wino smakowało lepiej, jeśli doprawiło się jego gorącymi pocałunkami i wulgarnymi żartami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Wto Wrz 26, 2017 7:05 pm

- Nie trzeba praktyk by wiedzieć czego się chce od życia. - odparł do niego poważnie i zerkał na widoki z balkonu. Może i książę żył w swoim świecie ale nie miał opinii kogoś kto się puszcza na prawo i lewo, albo zalicza wszystko co ma nogi i nie ucieka... Dla niego było to nieco odpychające. Wysłuchał go jednak uważnie ale jego wzrok stał się chłodny.
- Nie pokazuj mi się jutro na oczy, bo jak Bogów kocham nie będę dla ciebie litościwy. Nie zamierzam słuchać twoich przechwałek i opinii na temat świata i uczuć, bo sam nie masz o nich pojęcia i nie jesteś nikim mi bliskim by mnie pouczać. Jeszcze raz tak zrób, a stracisz posadę i nie tylko to. - mruknął do niego rozgniewany, ze ktoś taki śmie go pouczać o miłości, jak sam nigdy nie kochał. Denerwował go ten gwardzista, a że do pożegnania jest jeszcze czas zawsze może wybrać kogoś innego. Sam po dłuższej chwili chciał wyjść na spacer. Sam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Wto Wrz 26, 2017 10:35 pm

Na spacerze dostrzegł w ogrodzie Williama. Rycerz właśnie złapał jakąś pannę, która dla żartu skryła się przed nim pośród krzewów. Teraz chichocząc zarzuciła mu ręce na szyje i przytuliła zarumienioną buzię do jego ramienia.
Jesteś najgorszym mężczyzną na świecie – oznajmiła, tuląc się do niego, a następnie odchyliła głowę, by poszukać jego warg i móc złożyć na nich pełen pasji pocałunek. Rhaegar mógł uznać ich za bezwstydnych, ale niewątpliwie wyglądali przede wszystkim na wolnych i szczęśliwych. Choćby przez tę jedną chwilę.
Chodź. Podobno w mieście jest cyrk dziwadeł – pociągnął ją w dalszą alejkę i para zniknęła z oczu młodzieńca, nawet nie uświadamiając sobie jego obecności.
Valter nie pojawił się na turnieju. Wydawało się, że jego zaangażowanie w podróż było również formą ucieczki.
Niestety. William nie okazał się posłusznym. Pojawił się na walkach i zgłosił swój udział. Książę nie mógł nic z tym zrobić. Nie miał nawet swojego reprezentanta, ponieważ rycerz wolał walczyć za jakąś kurwę, którą zresztą sprowadził. Śliczna i nieprzyzwoita dziewczyna stała na trybunach i dzielnie go dopingowała, obiecując nagrody. Siała zgorszenie i czyniła turniej dużo ciekawszym. Część widowni dużo bardziej interesowała się nią niż popisami walczących.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Wto Wrz 26, 2017 11:46 pm

Przyglądał się temu uważnie ale nic nie skomentował. Wiele jednak sobie pomyślał i nie mógł znieść faktu, że można się tak zachowywać. Mówić jednej osobie jedno, a drugiej drugie w tym samym czasie.
Gdy jednak nastał dzień turnieju książę był niezadowolony z nieposłuszeństwa Williama. Odrzekł więc ojcu, że taki rycerz tylko obraża jego osobę i przynosi hańbę gdyż jeszcze będzie powiązany z tym, że albo się z nim przespał, albo William przespał się z jego narzeczoną. Tym samym zdegradował go z pozycji gwardzisty, w ogóle wydalając też z zamku do baraków zwykłych żołnierzy za obrazę majestatu. Był tez urażony niestawieniem się Valtera na ten turniej. Z racji swojej złości obarczył winą kradzieży dóbr ów chłopca stajennego, z którym rzekomo spał jego "wierny" gwardzista i stracił go...
Nie zamierzał siedzieć i patrzeć jak jakiś rycerz tak się hańbi. Chciał stracić posadę i zostać nikim to tego dokonał. Książę był co do tego bezlitosny. Mówił mu o konsekwencjach swoich czynów i nie obchodziło go z kim aktualnie był. Niech się cieszy, że nie kazał go ściąć za taką obrazę.
Wymknie się w kierunku stajni by zabrać swojego konia. Skoro nawet Valter go zignorował postanowił im na jakiś czas zniknąć nie mogąc znieść uczucia bycia ignorowanym i oszukiwanym. Przynajmniej tak myślał książę. Uda się w kierunku Smoczej Jamy do rozległych podziemi by się tam ukryć przed wszystkimi. Czuł się fatalnie. Wcale nie jak książę. Pochodnią rozświetlał sobie w większości znane korytarze i wędrował słuchając ciszy. Nigdy nie miał czasu jednak zwiedzić ich dokładnie. Ojciec mówił mu, że to nie zajęcie dla księcia, a i tak koniec końców nikogo tutaj nie wysłał uważając, ze nie warto. Rhaegar jednak nie chciał wracać do zamku pełnego obłudników. Nie zależało mu też na władzy, o którą musiałby się ciągle martwić, bo nie miał komu ufać. Wędrował spokojnie aż nie dotarł do wpół zawalonej komnaty. Małej. Bez żadnego źródła światła więc musiała się osunąć ziemia. Było tutaj parę szkieletów jakichś ludzi w zbrojach. Pewnie starych gwardzistów. Słyszał, że sporo się tutaj działo. Smoki tutaj trzymane niejednokrotnie się buntowały. Zauważył też szkielet smoka, nie był duży. Połowa może Baleriona - największego widzianego dotychczas smoka. Słyszał, że smoki trzymane w niewoli i w małym pomieszczeniu jak zwierzątka przestawały rosnąć i były karłowate, aż zmalały do wielkości psów. Podszedł smutny do kości ale rozejrzał się uważnie. Chciał zobaczyć cały szkielet więc wbił pochodnię w ziemię, a sam rękami odkopywał nieco smoka, do połowy pokrytego ziemią. Nie było to łatwe. Ziemia była twarda, ale książę miał czas. W końcu turniej był w południe, a on po paru godzinach opuścił zamczysku i skierował się tutaj. Odkopywał ostrożnie jednak by nie naruszyć szczątków. Niezwykłym jednak było to co ukazało się potem gdy odkrył ponad połowę szkieletu gada. Zauważył jakby trzy kamienie w okolicy miednicy smoka. Dzięki wytrzymałym kościom były nienaruszone. Aż jego serce zabiło mocniej z podekscytowania. Czyżby?... Nie mógł się oprzeć i sięgnął by wyjąć ów kamienie z ich schronienia. Były wielkości strusiego jaja i dziwnie lekkie więc na pewno nie były to jakieś głazy. Przysunął bliżej światła by ujrzeć na kamieniach dziwną strukturę. Jakby łuski? Rhaegar myślał, że to jakieś zwidy albo, że z tego smutku i złości ma dziwne omamy... Usiadł więc i odpoczywał dłuższą chwilę.
5 minut... 10 minut... 15 minut...
Dopiero po półtorej godziny się podniósł i schował jaja do swojej torby ostrożnie zawijając je w jakieś szmatki i koc, który tam miał. Wyrzucił nawet prowiant, bo się nie mieścił... Zaraz jednak wyszedł na arenę i rozejrzał się uważnie. Bardzo rzadko ktokolwiek się tutaj zbliżał więc zebrał drewno z okolicy i rozpalił ognisko. Czytał, że żeby wykluć smoki potrzebuje ognia, życia i krwi. Nie wiedział jednak w jakiej kolejności. Ułoży jaja w ogniu i przyglądał się im zaciskając mocno jedną dłoń na tyle by sprawiać sobie ból i utwierdzić się w przekonaniu, że to nie sen...
Siedział tak do wieczora aż nie zbierze się do zamku. Wygasił ognisko i odczekał mając nadzieję, że jaja ostygną ale nie miał za dużo czasu więc chciał je jak najszybciej otulić i schować. Owinie rękę materiałem by chwycić jedno z jaj ale gdy materiał zapalił się od gorąca aż skrzywił się niemal opuszczając jajko gdyby nie fakt, ze nie czuł płomieni. Przerażony aż zachłysnął się powietrzem patrząc jak materiał na jego dłoni się wypala nie robiąc mu krzywdy. Trzymał się po chwili jajo gołą osmoloną ręką i czuł tylko przyjemne ciepło od niego bijące. Usiadł więc spokojnie wyjmując jaja z ogniska i czekał dłużej aż ostygną. Dopiero wtedy je spakował do torby i wrócił do zamku wprost do swojej komnaty. Był wieczór więc miał nadzieję, ze nikt nie będzie mu przeszkadzał. Nie zamierzał jednak nikomu się chwalić ów znaleziskiem. Teraz był zajęty!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CimciInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 682


Cytat : next day same bullshit
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Czw Wrz 28, 2017 9:47 am

Książę jednak nie mógł bezpiecznie schronić się w komnacie ze swoją zdobyczą, ponieważ ktoś na niego czekał pod drzwiami. Musiał być niezwykle wytrwały, biorąc pod uwagę późną porę. Nawet w niepewnym, migotliwym świetle odległych pochodni mógł rozpoznać swojego rycerza. Valter stał oparty o ścianę z ponurym wyrazem twarzy. Gdy rozległy się kroki młodzieńca, odwrócił głowę w jego stronę i natychmiast się wyprostował.
Książę, czy możemy pomówić? – Coś musiało gnębić rycerza, skoro noc spędził na oczekiwaniu. Jego sprawa musiała być istotna i przyprawiała go o ten zatroskany wyraz twarzy.
Valter ruszył w stronę drzwi, jakby nie spodziewał się odmowy ze strony władcy albo nie zamierzał na nią pozwolić. Nie miał pojęcia, jakiego odkrycia dokonał młodzieniec. Jego myśli zaprzątało coś zupełnie innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evil ThoughtsI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 21/08/2017
Liczba postów : 465


Cytat : Legends Never Die, They become a part of you Every time you bleed for reaching greatness.
Female


PisanieTemat: Re: Prince and knight   Czw Wrz 28, 2017 12:17 pm

Rhaegar nie myślał teraz o niczym innym jak o o swoich smokach. Był wręcz wniebowzięty. Widząc jednak Valtera pod drzwiami swojej komnaty jego uśmiech znikł z twarzy.
- Czego chcesz bękarcie? - spytał się chłodnym głosem i tak samo chłodnym wzrokiem. Serce księcia była zranione jeszcze bardziej gdy dowiedział się z kim jego wspaniały gwardzista sypia. Pozwoli jednak wejść mu do swojej komnaty samemu chowając torbę do kufra na kłódkę. Nie chciał by ktoś mu jego zdobycze ukradł. Musiał jeszcze raz przewertować jak wykluć te jaja. Zerknie jednak po chwili na rycerza czekając na wyjaśnienia po co ten czekał pod jego drzwiami. No trzeba też przyznać, że zranił honor księcia po tym jak nie stawił się na turniej. tym też Rhaegar nie był zadowolony. Będzie chyba musiał poszukać nowych gwardzistów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Prince and knight   

Powrót do góry Go down
 
Prince and knight
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gurges ater :: Gurges ater-
Skocz do: