CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Teacher

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Teacher   Pon Wrz 11, 2017 8:30 am

First topic message reminder :


Jaki jest największy koszmar kujona? Powrót do szkoły. 26 letni student, pedagog po fizyce, pospolity kujon wraca do szkoły żeby uczyć. Niestety nie zostaje przyjęty do żadnej ze swoich preferowanych placówek ze względu na prezencję ( sam wygląda jak licealista). Trafia więc ostatecznie do męskiej szkoły dla trudnych dzieciaków. Już pierwszego dnia skończyłby marnie gdyby nie pewien wyrośnięty nad wyraz uczeń, który wszem i wobec oznajmia, że ten facet będzie jego zabawką. Uczeń okazuje się synem mafijnego bosa który poza posługiwaniem się pięścią i nożem potrafi też używać mózgu.

Nauczyciel: Evio
Uczeń: Last Dragon


Informacje o placówce:
Uczniami szkoły są zarówno osoby mające już problemy z prawem jak i, te które zwyczajnie przez swoje zachowanie nie mogą uczyć się w normalnej szkole. Utrzymywana jest przez rząd i anonimowych darczyńców najczęściej z przestępczego półświatka. Szkoła przeznaczona jest wyłącznie dla chłopców.
Placówka ogrodzona jest ceglastym murem na wysokość 4 metrów. W skład kompleksu nazywanego potocznie szkołą dla delikwentów wchodzi parę bloków połączonych ze sobą przejściami i dziedzińcem:
A - Część reprezentacyjna, frontowa tutaj znajdują się biura dyrekcji, aule, biblioteka. (Część południowa)
B - Część sportowa: Basen, Siłownie, Hala sportowa, Salki klubów sportowych (Część zachodnia)
C - Internat (Część północna)
D - Część szkolna: Sale zajęć, pokój nauczycielski, salki rzemieślnicze i teatralne. (Część wschodnia)
Wszystkie bloki układają się na planie w kwadrat. Po środku znajduje się zadaszony dziedziniec z mnóstwem zieleni.
Do szkoły uczęszczają zarówno zewnętrzni uczniowie jak i ci przebywający w internacie. Uczniowie zewnętrzni uczęszczają na zajęcia od 9:00 do maksymalnie 18:30. Po godzinie 19:00 i przed 9:00 placówka nie jest dostępna dla osób zewnętrznych. Uczniów internatu obowiązuje określony plan dnia od poniedziałku do piątku. Podczas ciszy nocnej panuje zakaz opuszczania swoich pokoi. Z internatu mogą też korzystać nauczyciele jednak niewielu z nich decyduje się na taki krok. Soboty i niedziele są dniami wolnymi od zajęć zorganizowanych. Są to dni kiedy młodzież ma możliwość odwiedzić rodziców. Uczestniczyć w życiu społecznym miasta, oczywiście pod nadzorem opiekuna.

Plan dnia uczniów internatu:
07:30 - 08:00 Apel, sprawdzanie stanu, kontrola pokojów
08:00 - 08:30 Śniadanie
09:00 - 11:30 Zajęcia lekcyjne przedmioty ścisłe
11:30 - 12:00 2 śniadanie
12:00 - 14:30 Zajęcia lekcyjne przedmioty artystyczne i humanistyczne
14:30 - 15:00 Obiad
15:00 - 17:30 Zajęcia sportowe
17:30 - 18:30 Zajęcia klubowe / Zajęcia wyrównawcze / Nauka własna
18:30 - 19:00 Kolacja
19:00 - 21:00 Zajęcia klubowe / Zajęcia wyrównawcze / Nauka własna
22:00 - 06:00 Cisza nocna

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Maj 02, 2018 1:46 am

Już miał się tłumaczyć dalej, oczywiście nie do końca zgodnie z prawdą, ale telefon został mu najzwyklej w świecie odebrany. Przez moment oniemiały nie zareagował, wgapiając się jedynie co zrobi uczeń, do czasu, gdy przyłożył aparat do ust.
- Lucas, nie, oddaj mi to. - spanikował i otrzeźwiał z otumanienia momentalnie, chcąc jednocześnie nawrzeszczeć na chłopaka i być jak najciszej, by Bruce tego nie usłyszał. - Lucas, cholera, nie. Castillo! - warknął, ale ten już oznajmił do telefonu czyją własnością jest nauczyciel, po czym wyłączył go i dopiero wtedy znowu odwrócił się do Chrisa.
Nauczyciel nadal nie dowierzał w to co się wydarzyło, bo mieszanka należała do iście zabójczych, ale zdecydowanie nie było mu do śmiechu. Wręcz przeciwnie, pobladł, już wyobrażając sobie reakcję swojego faceta na przekazane mu rewelacje. Przecież on go zabije.

- Jesteś z siebie zadowolony? - odebrał uczniowi swój telefon, mierząc wzburzonym spojrzeniem szarych oczu. Oczywiście, że był, ten jego uśmieszek nie mógł znaczyć nic innego. - Czego nie zrozumiałeś w "oddaj"? Po cholerę to zrobiłeś? - pytał dalej, nie wiedząc czy jest bliżej rozpaczy czy chęci uduszenia swojego ucznia i zaczął podnosić się z podłogi, by jak najszybciej wyjść z pokoju chłopaka.
- Nawet o tym nie myśl. - odtrącił jego dłoń zaraz po tym, jak sięgnęła jasnych włosów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Maj 02, 2018 7:28 am

Złapał za nadgarstek ręki, którą go odtrącał i przyciągnął go bliżej siebie.
- Och zamknij się. Co ci szkodzi.
Odpowiedział zanim jeszcze ciało Chrisa oparło się o jego. Tym razem pocałował go dużo intensywniej i zamknął w uścisku bardzo zaborczo. Pilnował nadgarstka jednej z rąk. Lucas nie kontrolował wielu rzeczy. Kontrolował jednak doskonale swoją siłę. Dlatego bez trudu balansował między zadaniem bólu w miejscach posiniaczonych wcześniej a silnym uściskiem. Nawet lekkie drżenie sprawiało, że uścisk się na chwilę wzmagał by utrudnić ucieczkę. Nie chciał oberwać w pęknięte ramię. To mogłoby zaboleć. I przy okazji doprowadzić do złamania kości.
Namiętnym pocałunkiem i zdecydowanym uściskiem chciał pokazać mężczyźnie, że mu nie ucieknie.
-Teraz jesteś mój.
Szepnął kiedy w końcu bunt opadł. Mógł puścić jego nadgarstek. Nie puścił go jednak. Dłoń obitej ręki wróciła na tyłek Chrisa obejmując go zaś zdrowa zaczęła rozpinać jego spodnie. Zupełnie mu nie przeszkadzało, że nauczyciel jest w całości ubrany a on nagi. Szybkim ruchem uporał się z jego spodniami. Ściągnął go na podłogę. Mało delikatnie posadził go okrakiem na swoich udach. Była to jedyna pozycja w której mimo różnic wzrostu ich członki były na tej samej wysokości. Lucas siedział po turecku. Aby uniknąć kolejnych tekstów Chrisa nie przestawał go całować. Położył jego ręce na swoim ciele. Złapał oba członki w zdrową dłoń i zaczął je pocierać. O siebie na wzajem i ręką. Gdyby drugą rękę mógł obciążyć mocniej dobrał by się do jego tyłka. Mógł nią jedynie pomóc sobie i trzymać zaborczo kark króliczka tak by nie uciekł i nie wyrwał się z pocałunku.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Maj 02, 2018 4:06 pm

Chris zdecydowanie nie miał takiej pary, by wyswobodzić się z objęć silniejszego chłopaka. Nie chciał też sam przed sobą tego przyznać, ale po kolejnych chwilach przestał nawet tego tak zapalczywie pragnąć. Tak naprawdę kręcił go mocny chwyt na nadgarstkach i zdominowany przez wyższego pocałunek. Na tyle, by za moment rzeczywiście oddać się przyjemności i przestać walczyć, stając się ponownie potulny. Choć nawet gdyby nie zmienił zdania, nie zaatakowałby pękniętego ramienia Lucasa.

W końcu nie tyle, co pozwolił mu się sobą zająć, a sam zaczął interweniować, gdy znalazł się nagi od pasa w dół na jego udach. Westchnął w usta partnera, gdy ich erekcje się o siebie otarły i intuicyjnie poruszył biodrami starając się ponowić doznanie. Gdy dłoń Lucasa zajęła się ich męskościami, odpowiedniczka Chrisa powędrowała ponownie w górę, by zanurzyć się we włosach młodszego i przesunąć jego głowę tak, by pogłębić pocałunek. W tańcu języków nie ustępował, choć zaborcza postawa chłopaka mogła mówić co innego.
Świadomość i stres nauczyciela związany z aktualnymi problemami osobistymi chwilowo odpłynęły, pozwalając mu się skupić jedynie na miękkich wargach Lucasa, mieszających się, rozgorączkowanych oddechach i dłoni miarowo poruszającej się po ich złączonych przyrodzeniach.
Nie potrafił być stanowczym i myśleć racjonalnie przy tym chłopaku.

Przeniósł usta z jego warg na płatek ucha i szyję by kąsać i całować, uwalniając tym samym wszystkie westchnięcia i pojękiwania z własnej krtani. Dłoń z włosów przesunęła się na plecy, by gładzić mięśnie i zaciskać palce na skórze, a druga zanim ruszyła z pomocą tej pieszczącej ich męskości, zajęła się sutkami młodszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Maj 02, 2018 4:56 pm

Nie spodziewał się aktywności Linstorma. Pasywności - tak tego mógł się spodziewać. Nie jednak błądzących po jego ciele w dłoni i erotycznych westchnięć. Nauczyciel okazywał się nie mniej zaborczy jak Lucas. Dotyk sprawiał mu przyjemność. Widać w nim było, że Chris też nie zamierzał się odsuwać. Cieszyło to bardzo chłopaka. Wystarczyło przełamać opory pana profesora i budził się w nim napalony króliczek.

Obita ręka z karku przesunęła się na włosy nauczyciela i złapał za nie. Zrobił to w ten umiejętny sposób by odciągnąć jego usta od swojej klatki piersiowej i sutków bez ciągnięcia za nie boleśnie. Tym razem to on zszedł ustami niżej. Odciągnął jego głowę jeszcze bardziej. Tak by szyja wygięła się w łuk. Pocałował odsłonięte jabłko Adama. Zostawił na szyi parę śladów po namiętnych pocałunkach i zębach.

Gdy dłoń nauczyciela dołączyła by mu pomóc splótł z nim lekko palce. Chciał mu się dobrać do tyłka. Sprawdzić czy doświadczony kochanek będzie jęczał bardziej od jego szkolnych "kolegów". Czy jego tyłek też zrobi się tak gorący i ciasny. Wszystko to (jego zdaniem) było nieosiągalne z powodu obitej ręki.

Z pomocą dłoni Chrisa obaj doszli dość szybko w mieszaninie urwanych stęknięć, jęków i gorących oddechów. Na ciele nauczyciela poza siniakami pojawiło się też parę malinek zrobionych przez Castillo. Chłopak trzymał go w objęciach jeszcze chwilę aby doszedł do siebie.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Czw Maj 03, 2018 12:01 am

Nie potrafił powstrzymywać westchnień przyjemności, gdy chłopak pieścił i całował jego szyję. Uwielbiał to, szczególnie w połączeniu ze stanowczo odciąganą za włosy głową i zębami, które gryzły na przemian z całującymi, gorącymi wargami.
Nie mógł się nadziwić temu z jaką czułością i namiętnością podchodził do niego Castillo, po którym spodziewał się czegoś zupełnie odwrotnego.

Doszedł, wyginając plecy w łuk z głośnym jękiem na ustach, który szybko stłumił wpijając się w usta młodszego. Dopiero po kilku dłuższych momentach fale gorąca przestały pulsować w jego ciele, za co zastąpiły je drgania dłoni. Oparł skroń o ramię Lucasa, w oczekiwaniu c na uspokojenie swojego oddechu gładząc jego bok.

Jego umysł otrzeźwiał dopiero chwilę później, gdy doszło do niego, że przez drzwi pokoju w każdym momencie ktoś może wejść. Przeczesał włosy Lucasa w próbie okiełznania, jakby w zadośćuczynieniu za wcześniejsze burzenie ich, po czym wstał z kochanka na miękkich nogach, by posprzątać i się ogarnąć. Zaciągnął młodszego ponownie pod prysznic, tym razem ze sobą, by sprawnie zmyli z siebie ich zmieszane spełniania.
- Ubieraj się, Lucas. - nakazał, choć miękko, podając chłopakowi rzeczy. - Cud, że jeszcze nas nikt nie nakrył. Muszę ci jeszcze założyć bandaż.
Sam sprawnie się wytarł i zajął wciąganiem ponownie ciuchów, choć nadal był osłabiony orgazmem i doznaniami.

.

Z Bruce'm skontaktował się dopiero następnego dnia wieczorem, po tym jak jego poczucie winy związane ze zdradą przemogło strach i stres przed jego reakcją. Wiedział, że musi to w końcu zrobić, przecież nie był dzieckiem. Jego partnerowi należały się wyjaśnienia.
Obawiał się spotkania jak cholera, w końcu mógł przewidzieć jak był nastawiony po tym, co powiedział mu Lucas i wyłączonym później telefonem. Jednak Chris chciał mu wytłumaczyć wszystko jak najlepiej potrafił, szczerze i nie chciał robić tego przez komórkę. Tym bardziej, że to Bruce powiedział, że przyjedzie i bał się po prostu go bardziej denerwować.

- Bruce, przepra- zaczął jak tylko ten zatrzasnął za sobą drzwi auta, choć nie dane było mu skończyć. Na powitanie bowiem dostał siarczysty policzek, przez który aż złapał się za twarz. Nie spodziewał się tego, nawet jeśli wiedział, że jego chłopak miał problemy z agresją. Musiał być wyjątkowo wściekły.
Tym samym doszło do Chrisa jak mało zdążył go poznać przez te kilka miesięcy. I jak bardzo nie potrafił przewidzieć, do czego jeszcze był zdolny.
- Co to miało znaczyć? Co znowu robiłeś z tym gówniarzem? - pytał bez ogródek, wbijając w blondyna lodowate spojrzenie. - I co miały znaczyć te jego teksty? Zdradzasz mnie?
- Możemy wejść do środka? Jest zimno. Chcę ci wszystko wyjaśnić na spokojnie. - spytał, licząc że to w jakiś sposób go uspokoi.
- Nie, przestań się wykręcać. Będziemy tu stać aż mi wszystko wyjaśnisz, rozumiesz? - zapytał, łapiąc blondyna za posiniaczone ramię, jakby chciał się upewnić, że tu zostanie, co wywołało grymas na jego twarzy.
Westchnął, jakby przez chwilę zwątpił czy aby na pewno tego wszystkiego chce. Jednak nieważne do jakich wniosków by doszedł, nie miał już wyboru. Postanowił więc wyjaśnić mu całą sytuację, mimo wszystko.
- Właśnie o to mi chodzi, Bruce. Nie pozwalasz mi nawet dojść do słowa, a moje zdanie w ogóle cię nie obchodzi... - zaczął, choć nie było w tym nawet cienia pewności siebie. Z każdym kolejnym zdaniem uważnie obserwował twarz swojego partnera, jakby bojąc się uderzenia.
- Nie o to pytałem, przestań pieprzyć głupoty. Zdradzasz mnie?- warknął, mocniej ściskając ramię.
- Nie rozumiesz, że jesteś agresywny i się ciebie po prostu boję? - odważył się w końcu podnieść głos, już samemu będąc zirytowanym i spanikowanym obecną sytuacją. I tą całą relacją. Zaryzykował przeforsować to co miał do powiedzenia mimo wszystko.
- Traktujesz mnie jak śmiecia. Brakowało mi choćby trochę głupiej czułości... Dlatego to zrobiłem. Zdradziłem cię. - przyznał się wreszcie, zaciskając usta. - Strasznie cię przepraszam, Bruce, wiem, że to było złe- po raz kolejny nie dokończył, bo przerwało mu kolejne szarpnięcie i uderzenie, tym razem już nie otwartą dłonią.
- Kurwa, wiedziałem! - warknął - Jak długo? Z tym śmieciem, który mnie napadł?
- ...raz - przyznał Chris łamiącym się głosem pobladły ze stresu, starając się odsunąć i ochronić wolną ręką jak mógł. Najzwyczajniej w świecie się go bał. Chciał jednak mimo wszystko być z nim szczery.- T-tak.
Nie dało to jednak zbyt wiele wobec kolejnych, znacznie silniejszych ciosów.

Christoffe dziękował w duchu za to, że z miejsca w którym byli żadni uczniowie z internatu nie mogli ich usłyszeć i, tym bardziej, zobaczyć. Był w paskudnej sytuacji, jeszcze tego mu brakowało, żeby uczniowie zobaczyli, że nawet jego partner nie ma do niego szacunku i potem to wykorzystali.


Ostatnio zmieniony przez Evio dnia Wto Lis 06, 2018 7:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pią Maj 04, 2018 12:51 pm

Już po samym uścisku Chris powinien zrozumieć jak różny był. Lucas mimo, że go przytrzymał za nadgarstek zadał mu minimalny ból związany z siniakami. Bruce zaś z pełną premedytacją zaciskał mocniej uścisk kompletnie nie kontrolując siebie.

Armin wracał akurat z spotkania z rodziną. Rozpoznał od razu głos Bruca. Najpierw sam chciał podejść i mu na stukać. Pamiętał jednak czego chciał od niego szef. Poleciał więc do pokoju Castillo
-Szefie. Ten mechanik jest pod szkołą.
Lucas narzucił tylko kurtkę by ukryć chore ramię.
Armin wskazał mu miejsce. Ochrona oczywiście poleciała za chłopakiem ponieważ nie miał przepustki i nie wolno mu było opuszczać szkoły. Był od nich szybszy. Następny cios Bruca zablokował własnym ciałem. Impetem jaki miał z biegu wyrwał Chrisa z jego uścisku. Kolejny cios padł więc z drugiej strony. Zablokował go tym razem obitą wcześniej ręką. Zapomniał o niej całkiem w przypływie adrenaliny. Odruchem na gwałtowny atak bólu było otworzenie noża i wbicie go między zebra mężczyzny. Prawe płuco, omijając ważne arterie. Następnego ciosu nie był już w stanie zadać. Dopadli go ochroniarze i potraktowali paralizatorem. Zresztą nie tylko jego. Zablokowali też kolejny cios Bruca. Dobrze że tak. Miał nóż i mogli go zastrzelić. Pod wpływem wyładowania elektrycznego stracił przytomność.

Kiedy się obudził był w szpitalu... albo szpitalnym skrzydle szkoły. Nie był pewien. Jedną rękę obolałą tak, że stęknął. Drugą... przykutą do szpitalnego łóżka. Odkrył to gdy kajdanki brzdęknęły wesoło.
-Świetnie...
Westchnął i próbował się rozejrzeć.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Czw Maj 10, 2018 1:19 am

Chris również trafił do skrzydła szpitalnego, razem z Lucasem. Musieli opatrzyć jego nadgarstek, który okazał się zwichnięty po szarpaninie i zszyć łuk brwiowy, nie wspominając o okładach na stłuczenia i siniejące oko. Mimo, że dostał oprócz leków przeciwbólowych tabletki na uspokojenie, nie potrafił usiedzieć i zostać by odpocząć, jak zalecała pielęgniarka "panu profesorowi". Od razu po tym jak z nim skończyli poszedł sprawdzić stan swojego ucznia - po tym jak zainterweniował nie zamienili nawet jednego słowa, bo stracił przytomność. Wiele jednak się nie dowiedział, bo właśnie składali mu ramię, poza tym jeszcze się nie rozbudził po potraktowaniu go paralizatorem. Upewnił się jedynie, że stan młodszego jest stabilny i nic oprócz złamania i stłuczeń mu nie dolega. Chociaż tyle, bo jego udział w tym wszystkim napędził mu wystarczająco dużo strachu i stresu. Martwił się o jego zdrowie już jak typowy belfer, tyle że u blondyna nie było to motywowane widmem prokuratory i odpowiedzialnością.
  Postanowił więc pojawić się ponownie później i ruszył do dyrektora mimo kolejnych sprzeciwów, zanim ten pojawi się z wizytą u niego. Nie zwracał już uwagi ani na swój stan, ani na stan swoich ciuchów, na których nie zabrakło jego własnej krwi. Wiedział, że będzie musiał mu sporo wyjaśnić, szczególnie biorąc pod uwagę jak cała sytuacja może się skończyć prawnie dla Castillo.
Dlatego powiedział mu wszystko, co wydarzyło się przed tym co widziała ochrona, i później, z własnej perspektywy, łącznie ze skrótem tego, co działo się w jego związku - czyli powodu całego zajścia. Nawet jeśli jego przełożony nie miał problemu z jego orientacją, samo mówienie w czym tkwił było lekko żenujące. Bo co do tego co się z nim teraz stanie, Christoffe nie miał już wątpliwości. Był pewien, że nie będzie ciągnął tej toksycznej relacji ani chwili dłużej. Szkoda, że żeby zauważyć jak chora była potrzebował poważnego pobicia, dźgnięcia nożem, złamania ręki i porażenia paralizatorem. Grunt, że wreszcie przejrzał na oczy. I mimo tego, że jego pozornie idealny, poukładany światek runął, musiał się ogarnąć.

- Lucas działał w mojej obronie, gdyby nie on nie wiem jak bym skończył. Mój były ma problemy z agresją. - zaznaczył po raz kolejny po szczegółowym opisie całego wydarzenia i uniósł opatrzony nadgarstek, jako dowód. - Lucas w innym wypadku by tak nie zareagował.
- Chcę do doprowadzić do egzaminów na studia, zawziął się i jest zdolny, więc to bardzo realny cel. - tłumaczył, choć jako dyrektor pewnie już to wiedział. - Każda notka w papierach może go skreślić z listy kandydatów. Będę się ubiegał o złagodzenie jego kary jak to tylko możliwe i liczę na pomoc z pańskiej strony. - spojrzał na mężczyznę przed sobą z nadzieją pomieszaną z oczekiwaniem. - Tym razem już nie będzie możliwe, żeby Bruce nie złożył sprawy do sądu, jednak zrobię wszystko co w mojej mocy, by jak najbardziej zneutralizować karę, jako ofiara pobicia.
Rozmawiali jeszcze moment o tym, co będzie zapewne czekać Castillo w niedługim czasie, po czym Lindstrom wszedł na temat nieco odleglejszy, aczkolwiek bardzo dla ucznia ważny - tego jakie kroki wobec Lucasa podejmie szkoła. Jak bardzo go ograniczą. Na ile będzie mógł się dalej normalnie uczyć do zbliżających się nieubłagalnie egzaminów.


Ostatnio zmieniony przez Evio dnia Pon Maj 14, 2018 7:24 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Maj 14, 2018 11:47 am

Dyrektor rozmawiał przez telefon z wściekłym ojcem Lucasa. Facet może i był gangsterem, był też biznesmenem i jednym z największych 'darczyńców' szkoły. Zaprosił nauczyciela by usiadł, a gdy skończył w końcu z rozmawiać z mafijnym bossem usiadł za biurkiem i wysłuchał Chrisa.
- Panie Linsdorm. Rodzina Castillo jest bardzo niebezpieczna. Również Lucas. Proponowałbym, aby dla własnego dobra ... odsunął się pan od tego ucznia. To już drugi raz gdy kogoś zaatakował nożem. Tylko jego... szczęście... sprawiło, że nie skończyło się to zarzutem o morderstwo. Jesteśmy zmuszeni odizolować go od innych uczniów oraz nauczycieli. Nie tylko ze względu na obrażenia, ale i na niesubordynację. ... Co do kroków...
Wytłumaczył mu uważnie procedury szkolne oraz prawne.

Lucas był przykuty w skrzydle szpitalnym jeszcze trzy dni. Później przeniesiono go do jego izolatki z tym, że odebrano mu wszystkie ostre i mogące służyć przemocy przedmioty (szkło, metal, twardy plastik). Trochę tego było. Odwiedzał go tylko facet z jedzeniem i lekarz. Nikt inny nie mógł wchodzić do izolatki. Każdy przechodził kontrolę wnoszenia rzeczy do środka i ich wynoszenia.

Mechanik wniósł zarzuty leżąc jeszcze w szpitalu po mniej więcej tygodniu od wydarzenia. Ojciec Castillo próbował go przekupić. Facet wycenił jednak swoją dumę tak wysoko, że za te pieniądze przekupił by sędziego i całą ławę przysięgłych. W dodatku dogadał się z prawnikiem, który już dwukrotnie próbował oskarżyć seniora o różne czyny. Lucas trafił do aresztu tymczasowego. Sędzia nie chciał otwartej rozprawy uznając to za porachunki "miłosne". Pierwszy przed sędzią usiadł więc Lucas z prawnikiem. Skuty. Bo jak że by inaczej. Był szczery aż do bólu, ale nie głupio. Po wszystkim dostał pozwolenie na powrót do szkoły. Poręczeniem było parę tysięcy w gotówce. Rękę nadal miał w gipsie. I dobrze bo gdy zobaczył Bruca na korytarzu to miał ochotę poderżnąć mu gardło. Dwóch goryli ojca go złapało mocno i przytrzymało gdy facet ich mijał.
- Widziałeś jego minę dzieciaku? To zwykły furiat. Bądź mądry.
Napomniał go prawnik i ku uciesze reszty swoich kumpli wrócił do szkoły.

Po zeznaniach Chrisa sprawa zyskała zupełnie inne światło. W dodatku ojciec Castillo swoimi wpływami wyszperał wszystkie wcześniejsze bójki i "akcje" Bruca od czasu gdy był gówniarzem. Stawiało go to w co najmniej tak negatywnym świetle jak Lucasa. A w tej sprawie robiło z niego coś na kształt bohatera. Mniej więcej po trzeciej rozprawie za zamkniętymi drzwiami sprawa pobicia Bruca i Chrisa stała się jedną sprawą. Sprawą w której tak naprawdę Lucas znaleźć się nie powinien.

Całość udało się zamknąć po dwóch miesiącach. Lucas dostał znów Kuratora, Opaskę z lokalizatorem na kostkę i areszt "domowy". który odbywał w szkole. I tak była to placówka dla degeneratów. Równie dobrze mógłby już siedzieć. Chłopak nie wiedział ile w tym było wpływu jego ojca i przekupywania ludzi w koło. Pocieszało go, że furiat trafił na terapię kontroli gniewu i dostał zakaz zbliżania się do Chrisa. To, że on sam nie mógł opuszczać pokoju (chyba, że skuty) i zbliżać się do Bruca nie przeszkadzało mu. Żadna nowość. Minął miesiąc jego dobrego zachowania kiedy z terapii dla skazańca zaproponowano mu indywidualny tok nauki. Lucas twardo postawił sprawę. Żadnych bzdurnych przedmiotów. Do egzaminów potrzebował ścisłych. Fizyki, Matmy, Chemii, Biologii. Miał też testy sprawnościowe. Gdy więc tylko ściągnęli mu gips chciał wrócić do treningów z facetem od WFu. Nawet jeśli miał to robić w środku nocy.

Z niecierpliwością wyczekiwał pierwszych zajęć i tego aż w końcu COŚ zacznie się dziać bo nauka samemu szła mu po grudzie.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Nie Maj 27, 2018 11:50 pm

Christoffe aż za dobrze wiedział, jaki wpływ miały na szanse dostania się na studia te miesiące przerwy dla Lucasa. Sam widział się z nim ostatnio jeszcze jak leżał przykuty w szpitalu, jedynie przez chwilę, a później był odizolowany od całego świata. Jedyne co mógł nauczyciel, to przekazywać dla młodszego notatki z własnymi dopiskami i książki z pozaznaczanymi najważniejszymi rzeczami, choć był świadomy tego, że nijak ma się to w porównaniu z prawdziwymi lekcjami. W końcu przez cały okres wyzdrowienia, toczenia się procesów i kary Castillo umknęło im tak cholernie ważnych godzin, które skrupulatnie rozplanował na początku ich zajęć. Dlatego też nie żałował ani chłopaka, ani swojego wolnego czasu, co chwila obładowując go papierzyskami i testami, samemu skupiając się na jak najlepszym streszczeniu konkretnych tematów na kartkach.

W tym samym czasie skupił się również na dodatkowych zajęciach dla dzieciaków, których podał mu Lucas. Włożył wiele wysiłku w to, by jakoś ich zaciekawić i sprawić, by nie olali sprawy, w czym oczywiście nie obeszło się bez licznych prezentacji, doświadczeń i przykładów w  praktyce, jak np. nawiązań do działania aut czy samolotów, które w końcu samego Lindströma tak fascynowały. Sukcesem było dla niego, że większość rzeczywiście dała mu szansę, co więcej, pojawiła się na kolejnych.
Wszystko to sprawiło, że potrafił oderwać się od sprawy Bruce'a i swojego toksycznego związku, i przestać o tym myśleć, oczywiście po tym jak zamknięto sprawę i udało mu się swoimi zeznaniami choć w części uratować sytuację Lucasa. Potrzebował zakończyć ten rozdział swojego życia i przestać się tym dalej zamęczać, odwrócić uwagę.
To, co się wydarzyło było również kolejną motywacją dla belfra, by doprowadzić go do studiów. Nie zdzierżył by, gdyby ten stracił swoją szansę ze względu na jego życie osobiste, nawet jeśli Castillo sam się w nie wmieszał. Mimo wszystko uratował tym skórę Lindströmowi i ten był mu za to wdzięczny - za sposób w jaki to zrobił już niekoniecznie. Mimo porady dyrektora nie odsunął się od niego i nawet tego nie rozważał w obliczu nadchodzących egzaminów. Wiedział jednak, że ich zbliżenia jak to przez pobiciem nie mogą mieć więcej miejsca, choć nie potrafił być wobec niego całkiem obojętny.

Z prawdziwymi zajęciami ruszył od razu, gdy pozwolono Castillo na naukę indywidualną. Nie mieli czasu na wolne, ponieważ do egzaminów na studia zostały ledwo trzy miesiące, co nauczyciela stresowało prawdopodobnie równie mocno co chłopaka, jak nie bardziej. Oczywiście był świadomy tego, że z reszty przedmiotów ścisłych młoszy również miał masę pracy, lecz wcale nie dostał przez to taryfy ulgowej.
Zaraz na pierwszych zajęciach po przerwie zapowiedział ile roboty go czeka i jak wielkiej systematyczności i pracowitości od niego wymaga, by myślenie o egzaminach nie zostało w sferze marzeń. Chłopak codziennie dostawał kolejne zadania domowe i matury z poprzednich lat do robienia.
Szczęśliwie dla sumienia Christoffe, na wypełnionych po brzeg pracą zajęciach nie było również ani chwili na sytuacje podobne do wydarzeń z łazienki Lucasa. Nauczyciel może raz pozwolił sobie na moment słabości, gdy przeczesał palcami włosy chłopaka, stwierdzając że urosły przez ten cały czas przerwy, lecz na tym się kończyło.
Całą resztę wspólnie spędzonego czasu poświęcił na udowadnianie jak bardzo upierdliwym nauczycielem potrafił być, mimo młodego wieku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Cze 18, 2018 1:56 pm

Lucas był izolowany. Nie przeszkadzało to by gadał z kolegami przez drzwi. Niestety jego ojciec pojawiał się coraz częściej chcąc go odciągnąć od pomysłu studiów. W końcu mógł wejść "z tą jego głową" bez problemu w ich świat.

Chłopak był uparty. Zaczynał z gościem od wychowania fizycznego już o 6. Z przerwami na posiłki siedział z nauczycielami aż do 18 czasami 20. Kolejny trening miał z kolegą ojca wieczorami. Zazwyczaj po nim był wykończony i po prostu padał. Dzięki temu, że koszmarny zapier*** trwał jego cała energia była spalana bardzo szybko. Chris mógł więc czuć się względnie bezpieczny, bo chociaż frustracja seksualna chłopaka rosła przez zamknięcie to zwyczajnie nie miał siły ani czasu żeby wymyślić jakiś sposób na poderwanie go czy skuszenie na coś innego niż naukę. Oczywiście sam Linsdorm miał w tym swój wielki udział.

Parę razy się prawie złamał. Raz, gdy wpadli na siebie w drzwiach i zupełnie niechcący objął nauczyciela by się nie przewrócił. Drugi, gdy przeczesał jego włosy. Było jeszcze parę innych, bardziej niewinnych sytuacji. Chris czasami patrzył na niego w taki sposób, że chłopakowi robiło się gorąco. Przyłapał go też, na patrzeniu na wargę, która niestety do normy nie wróciła. Nie wiedział wtedy czy to poczucie winy czy pragnienie pocałunku. Ojciec powiedział mu, że wygląda bardziej męsko z tą blizną.

Byli w dziale magnetyzmu który kompletnie umykał Lucasowi. Jeśli coś odnosiło się do elektryczności jeszcze potrafił to jakoś połączyć. Cząsteczki za to stanowiły czarną magię. Facet z chemii częściowo się poddał w tej kwestii. Chris był za to uparty.

-Odpuść, to nie ma sensu. TO nie ma sensu! Nauczę się na pamięć tych zadań i jakoś będzie.
Zniechęcenie, złość a na końcu łagodna próba przekonania swojego nauczyciela, że to nie koniec świata.
- Przejdźmy do innych zagadnień. Tracimy czas na coś czego i tak nie pojmę.
Odsunął zły krzesło od biurka i zaczął chodzić po pokoju jak wkurzone zwierze w klatce. Nie zachowywał się agresywnie, a jednak widać po nim było złość na własną głupotę.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Cze 19, 2018 12:58 am

Chris westchnął ciężko przywierając plecami do oparcia krzesła w geście kapitulacji i skrzyżował ramiona na piersi, gdy Lucas wstał od biurka ze swoim narzekaniem. Nauczyciel stwierdził, że poczeka. Obserwował uważnie miotającego się po pokoju chłopaka, myśląc nad tym, jak poradzić sobie z problemem Lucasa z tym konkretnym działem. Doskonale wiedział, że nie mogą tak po prostu go opuścić i wkuć na pamięć zadań. Nie potrafił pojąć, gdzie chłopak się blokuje. Może po prostu był już zmęczony i zniechęcony. Z drugiej strony wina mogła leżeć zupełnie gdzie indziej - wiedział przecież, że nie miał prawie wcale doświadczenia jako nauczyciel, nawet jeśli tyle czasu poświęcał na przygotowania do zajęć. Pokazywał doświadczenia, dawał przykłady, rozrysowywał, tłumaczył. Jedyną opcją, która przychodziła mu do głowy w tym momencie, było powtórzenie tego samego ponownie, może dokładniej, wolniej.
Jednak najpierw, zanim wypróbował czegokolwiek, musiał sprawić, by młody Castillo przestał gadać głupoty i usiadł na miejscu, w dodatku z lepszym nastawieniem.
Chris naprawdę nie łudził się już po tych miesiącach z nim spędzonych, że swoją gadką go przekona. Nie kłopotał się więc jakimś specjalnym dobieraniem słów i dyplomacją. Podniósł się ze swojego miejsca, po czym jak gdyby nigdy nic sięgnął po poduszkę z łóżka młodszego i pieprznął nią w jego twarz, gdy tylko się zwróciła w jego stronę.
- Ogarnij się, Lucas. - stwierdził zupełnie poważnie, z nutą irytacji, odrzucając poduchę na jej poprzednie miejsce. - Musisz po prostu usadzić tyłek przy tym cholernym biurku i pozwolić mi, żebym wytłumaczył ci to wszystko jeszcze raz. Będziemy siedzieć tak długo, aż zrozumiesz, więc odwołaj już lepiej te wieczorne zajęcia ze swoim znajomym.
Też był zmęczony. Doskonale rozumiał Lucasa jeśli chodziło o jego zniechęcenie, ale naprawdę nie mieli już czasu na proszenie, głaskanie po główce i odpuszczanie. Oprócz lekcji w szkole i dodatkowych, cały wolny czas spędzał na nauce chłopaka i przygotowywaniu do jego zajęć. Plan młodszego znał już prawie na pamięć, a zmęczenie też dawno odbiło mu się na zdrowiu i nie planowało prędko zejść. Jednak nie chciał się poddać jak niektórzy nauczyciele i złamać danego mu słowa.
Cholernie mocno zależało mu na tym, żeby wysłać go na studia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Cze 19, 2018 1:38 pm

Uderzenie poduszką wybiło go z rytmu. Stał i patrzył na Linsdorma z rozszerzonymi oczami. Wziął głęboki oddech i z uśmiechem podszedł do nauczyciela. Delikatnym ruchem pogładził jego policzek zewnętrzną stroną dłoni.
-Jestem dziką bestią, pamiętasz? A dzikie bestie muszą mieć... treningi. Inaczej mogą zechcieć zapolować na pewnego białego króliczka...
Trochę się z niego nabijał. Trochę ostrzegał. W końcu ta część jego charakteru dała mu taki posłuch w szkole. Chris od początku wiedział, że jest w typie Castillo. Wysiłek fizyczny pomagał mu spalić seksualne napięcie. Jeśli nie spali tego napięcia, które czuł po każdej wizycie Chrisa, to mężczyzna może mieć jeszcze większe problemy z nim następnego dnia... albo nawet tego samego.
Zabrał dłoń i położył się na łóżku. Nakrył oczy przedramieniem żeby nie raziła go żarówka.
- Odwołam trening, ale bądź gotów na konsekwencje tego kroku. Więc jak?
Leżał na plecach i mówił do niego w tej pozycji. Wyciągnął w między czasie telefon i bawił się nim w dłoniach czekając na decyzję fizyka.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Cze 19, 2018 7:14 pm

- Nie będziesz mnie szantażować, Castillo. Pamiętaj, że to tobie przede wszystkim powinno zależeć na tych zajęciach, nie mi. Ja swoje studia już skończyłem. - burzył się dalej, odsuwając dłoń chłopaka od swojej twarzy. Jego pewność siebie i leserstwo działały mu już na nerwy, szczególnie teraz, kiedy czas ich gonił, a on jeszcze miał czelność wyjeżdżać do niego ze swoimi durnymi sugestiami i podtekstami.
Chociaż, cholera, nieważne jak bardzo by się na niego wściekał, nie potrafił utrzymać złości chociażby w swoim wzroku. Christoffe był zdecydowanie zbyt podatny na to jego zabarwione rozbawieniem spojrzenie i rozbrajający uśmiech automatycznie sprawiający, że robiło mu się cieplej, za co pluł sobie w brodę. Z kolejnym momentem zmarszczka między brwiami zniknęła, bojowy nastrój opadł, a z płuc wydostało się kolejne, ciężkie westchnięcie. Ciągnęło go do Lucasa i udawanie, że było inaczej, jakoś mu nie szło.
- Z tego co wiem nawet białe króliczki potrafią ugryźć. A w każdym dużym kocie jest coś z dachowca. - stwierdził, spoglądając znacząco w cwane oczy Castillo. - Więc się pilnuj, żebym nie musiał skonfrontować cię ze spryskiwaczem na wodę, młody. - spuścił z tonu, nachylając się nieznacznie nad leżącym chłopakiem, przez ten moment postanawiając zagrać w jego grę.

- Odwołuj. - stwierdził bez zastanowienia, choć to oznaczało tyle co kolejna kradzież jego wolnego, zapracowanego czasu i siedzenie do późna nad książkami. Jednak mimo wszystko nawet przez chwilę nie zwątpił, że dodatkowe godziny powtarzania nie były ważniejsze od zwykłego treningu. Hierarchia ważności u Chrisa jako nauczyciela przedmiotów ścisłych była dość jasna.
- I nawet sobie nie wyobrażaj, że to cię przed czymkolwiek upoważnia bądź usprawiedliwia. Spryskiwacz, pamiętaj. - ostrzegł lojalnie chłopaka, że nie będzie tolerował żadnych wyskoków z jego strony.

Choć sam ze sobą walczył, byle nie przyznać, że wcale nie był tak negatywnie nastawiony do zapowiadanych przez chłopaka konsekwencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Cze 19, 2018 8:05 pm

Puścił mu oczko i uśmiechnął się jeszcze szerzej. Ta przekomarzanka odsunęła jego myśli od poważniejszego problemu jakim był brak zrozumienia cholernej fizyki. Nastukał SMSa i podniósł się do siadu po naciśnięciu przycisku "wyślij".
- Okej, teraz możesz mnie torturować do rana.
Westchnął niby cierpiętniczo.
- Daj te książki tutaj. Dupa mnie już boli od tego krzesła. Może zmiana miejsca zmieni mi perspektywę.
Poklepał miejsce przed sobą na łóżku. Teorię ze zmianą siedzenia i sposobu patrzenia opanował robiąc różne dziwne projekty. Gdy stawał przed problemem i brakowało mu pomysłu zmieniał miejsce, w którym siedział albo robił coś dziwnego.
Gdy nauczyciel i materiały znalazły się na łóżku atmosfera się rozluźniła. Wynikało to też z braku pośpiechu. Nie ma treningu. Nie ma limitu czasu. A i chwilowe oderwanie się od tematu trochę złagodziło całość. Mniej więcej po godzinie Lucas zaczął coś kumać chociaż nie był sam pewien czy to kwestia powtarzania w kółko tego samego i zwyczajnego nauczenia się już na pamięć czy zrozumienia istoty problemu.
- Nie mogłeś od razu powiedzieć, że to jak między nami. Przyciąganie jest ale nie widać?
Zapytał mniej więcej koło 23 kiedy zrobili sobie przerwę na kawę. Nadal przed nimi była dobra połowa materiału ale już pojawił się postęp.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Nie Lip 01, 2018 12:29 am

- Torturować... - mruknął pod nosem, wywracając oczami. - To nie jest takie ciężkie jeśli się skupisz.
- Będziesz krzywy od takiego siedzenia. - ponarzekał jeszcze trochę, spoglądając na chłopaka spod uniesionej brwi, jednak finalnie dał za wygraną i usadził się z książkami naprzeciw. Skoro mogło mu to pomóc, był gotów wycierpieć w tej niewygodnej pozycji.

Powtórzył wszystko od początku, tym razem wolniej, dokładniej, tłumacząc na inne sposoby i co chwila upewniając się, czy jego uczeń nadąża, nawet jeśli musiało go to już irytować jak cholera. Po prostu innego sposobu by to zrozumiał nie było.
Sam Christoffe za czasów szkoły nigdy nie miał problemów z nauką. Ani z lubieniem jej, ani ze znajdowaniem na nią czasu. Zafascynowała go znacznie bardziej niż udało się to jego rówieśnikom, więc w końcu chcąc czy nie, stał się jednym z tych typowych odludków aka kujonów, którzy przerwy zamiast na zabawie i później fajkach, spędzali w towarzystwie książek. Rodzice byli z tego faktu bardziej niż zadowoleni, sam Chris do czasu również, mimo docinek i dziecięcego dokuczania. Trochę przewartościował się dopiero po szkole średniej, choć nadal ciężko było nie widzieć w nim tego chuderlawego, pryszczatego kujona z książką Hawkinga pod pachą, skoro w wieku dwudziestu-sześciu lat nadal o normalnej rozrywce wiedział niewiele, a jego codziennym strojem były eleganckie koszule i swetry.

- Skoro już tak zależy ci na przykładach z życia, to przypominam, że żadnego przyciągania nie może być. - zawiesił wnikliwe wręcz spojrzenie na Lucasie, analizując jego teorię i przy okazji, przyjemną dla własnego oka twarz. - Występuje jedynie gdy dane bieguny są przeciwne. My powinniśmy się odpychać. - poprawił kołnierz białego golfa uśmiechając się półgębkiem, upijając kolejny łyk kawy i oparł się o ścianę, bokiem do Lucasa.
Nie zaprzeczył jednak temu, że przyciąganie między nimi istniało, bardziej lub mniej możliwe pod kątem naukowym.
- Z ramieniem już wszystko w porządku? Nie boli podczas treningów? - zapewne był już nudny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Lip 03, 2018 9:11 pm

- Ale my jesteśmy jak przeciwne bieguny... przynajmniej w teorii. Zły facet. Dobry facet.
Pokazał palcem na siebie i na niego bo przecież on tutaj robił za gangstera i najgorszą szumowinę w mieście. By uspokoić mężczyznę podwinął rękaw koszulki i odsłonił ramię. Nadal przecinała je drobna biała blizna po operacji. W końcu po walce z eks Chrisa ramię pękło dość mocno i trzeba je było drutować. Widać też było delikatną różnicę między tym co mógł zobaczyć pod prysznicem gdy widział go nago a stanem obecnym. Lucas wciąż rósł w górę więc przybranie w masę mięśniową szło mu opornie. Trening bardzo pomógł.
- Ten trener bardzo uważa na to by wzmocnić mi mięśnie i kości. Stwierdził nawet, że przy odpowiedniej masie mięśniowej będę mniej narażony na kolejne złamania w tym miejscu. Druty niby wyciągnęli ale na prześwietleniach wciąż widać jaśniejsze miejsca zrostu kości więc muszę uważać.
Poczekał aż kawa wyląduje w ręce dalszej i delikatnie splótł z blondynem palce. Ucałował je patrząc mu głęboko w oczy. Prowokował spojrzeniem i uśmiechem podczas tego delikatnego gestu.
- Bardzo szczelnie bronisz mi widoku swojej skóry, ale skoro nie krzywisz się już przy dotyku, to mniemam, że twoje siniaki też już zeszły... Chris.
Puścił jego dłoń i odstawił swoją puszkę w stabilne miejsce po czym wyciągnął rękę po jego. Gesty Castillo były pełne pewności siebie. Nie zmuszał jednak do niczego. Czekał by chociaż minimalnie przesunął kawę w jego stronę. Chciał go pocałować. Nie chciał za to poplamić wszystkiego kawą albo zrobić mu krzywdy.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Sob Lip 14, 2018 12:48 am

- Nadal ci się nie znudziło, prawda? - zapytał opierając głowę o chłodną ścianę, lekko rozbawiony już tym uporem i krnąbrnością chłopaka, mając na myśli jego teksty. Przypominał mu trochę domagającego się uwagi szczeniaka, może trochę zaborczego, gotowego włożyć wszelkie siły i starania by ciągnąć po rękawach i zaczepiać palce. A wszystko, by tylko uwaga Christoffe ciągle wokoło niego krążyła i nauczyciel nawet nie myślał o zainteresowaniu się czymś innym. Tak, z Lucasa ta zaborczość wręcz biła, blondyn mógł ją wyczuć w każdym geście, dotyku i spojrzeniu.

- Gdyby nie zniknęły po tylu miesiącach, zaczęłoby to być niepokojące, nie sądzisz? - odpowiedział, utrzymując spojrzenie, jakby nie dając się urokowi młodszego i jego błyszczących w przyjemnym uśmiechu kłów. - Z nadgarstkiem już wszystko w porządku. Na brwi została blizna, ale może dzięki niej będę budzić większy postrach w szkole, jak myślisz? - zapytał, już jawnie żartując. Chłopak ewidentnie go uwodził, już od początku zajęć dodatkowych przerzucił się na to, zamiast gróźb i zastraszania.
Gdyby nauczyciel wtedy, po pierwszym dniu w szkole usłyszał, że ten będzie na niego tak patrzył i w urzekającym geście całował po dłoniach, zaniósłby się śmiechem. Teraz jednak właśnie to się działo, a Christoffe, nie potrafiąc samemu sobie się określić, miał niemały problem. Trzymanie się swojego postanowienia, o trzynaniu chłopaka na dystans było ciężkie. Był w końcu samotnym facetem, na szukanie partnerów nie miał czasu, i cholera, miał te swoje dwadzieścia-sześć lat. A Castillo wcale nie był tak daleko od jego typu, nie licząc postury młodziaka i nadal szczeniackich zapędów. Fizykowi brakowało czyjejś atencji, choć nawet nie podejrzewał, że była ona inna niż czysto seksualna. Potrzebował czuć jak to jest być pożądanym, być z kimś tak blisko i intymnie. I chyba potrzebował swoistej przygody, chwil podnoszących ciśnienie i pełnych adrenaliny, w tym swoim statycznym i poukładanym w kancik życiu.

Był twardy i nie dał się skusić chłopakowi i tej jego pociągającej bliźnie przecinającej wargę. Był dorosły, opanowany i myślał racjonalnie. Aż żeby sobie to udowodnić podniósł się z łóżka i upijając kolejne łyki czarnej kawy, zaczął przeglądać plany maszyn na biurku chłopaka, które za każdym razem go tak nęciły. - Podaj treść reguły Lenza. - polecił między kolejnymi łykami napoju, stojąc tyłem do ucznia. Trzeba było go czymś zająć, powtórki wydawały się najlepszą opcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Lip 16, 2018 8:14 am

Widział te mieszane emocje w jego spojrzeniu. Tego nie dało się ukryć. Zanim jednak zdążył objąć dobrą strategię to Chris już uciekł z łóżka. Spotkało się to z lekkim sapnięciem Lucasa.
Nie myśl, że w ten sposób się wywiniesz
Pomyślał i postanowił wykorzystać broń nauczyciela przeciwko niemu samemu.
-Prawo Lenza lub reguła Lenza, zwana również regułą przekory - Powiedział podnosząc się bardzo cicho. Starał się być poza zasięgiem wzroku Lindstroma. Jedynie po zbliżającym się głosie Chris mógł domyślać się, że nie ma go na łóżku. - reguła ta określa kierunek indukowanego pola magnetycznego - Ręce Castillo delikatnie przesunęły się po bokach mężczyzny z obu stron. Objął go delikatnie uważając by nie wylać mu kawy. Usta przysunął do jego ucha.
- Każda zmiana indukcji magnetycznej w danym obszarze pociąga za sobą powstawanie otaczającego go wirowego pola elektrycznego, które ze swej strony wzbudza prąd elektryczny przeciwstawny tejże zmianie. -Nadal zamykając nauczyciela w ramionach wyciągnął ręce przed siebie.
-Cewka i magnes -Jedną rękę złożył tak by powstał w niej otwór. Palec drugiej który miał być magnesem zaczął w sugestywny sposób wkładać w otwór i wycofywać. Oczywiście miało to symulować zmianę pola magnetycznego. Jednocześnie gdy ktoś mówi ci to bardzo cicho do ucha mogło wzbudzać zdecydowanie bardziej erotyczne skojarzenia.
- Reguła mówi też, że prąd indukcyjny nazywany też prądem wtórnym- Castillo zaczął delikatnie muskać jego szyję ustami. - Wzbudzony w przewodniku pod wpływem zmiennego pola magnetycznego, ma zawsze taki kierunek, że wytworzone wtórne pole magnetyczne przeciwdziała przyczynie która go wywołała innymi słowy... będziesz teraz moją cewką.
Tym razem pożyczył sobie dłoń Chrisa. Złożył ją tak by była cewką. Palec Lucasa który był magnesem, nim pozostał, zaś wolna ręka pokazywała kierunek zmian pola elektrycznego obejmując jego dłoń raz z dołu raz z góry. Kolejne słowa przerywane teraz były pocałunkami i podgryzaniem.
- Została nazwana na cześć Heinricha Lenza, który sformułował ją w 1834 roku.
Ostatnie treści przeczytał chwilę wcześniej z otwartego podręcznika. Nie miało to jednak większego znaczenia bo celem było przełamać opór pana nauczyciela.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Lip 31, 2018 10:49 pm

Obruszył się, zaskoczony, gdy dłonie Lucasa przesunęły się w powolnym, zmysłowym geście po jego bokach. Niewiele później młody chłopak wydobył również z nauczyciela ciche, drżące westchnięcie, gdy tylko ten wyczuł usta na swoim uchu i ciało wyższego, delikatnie dociśnięte zaraz przy swoim.
Nie było chyba zagadką, jak cholernie ciężko w takiej sytuacji było fizykowi skupić się na sprawdzaniu wiedzy ucznia w postaci tej nieszczęsnej definicji i utrzymaniu się na swoim stanowisku kompletnie-nie-zainteresowanego-i-poważnego-mężczyzny.

- Lucas, daj spokój. - sapnął wreszcie blondyn, przerywając wizualizację słów chłopaka przy użyciu jego własnej dłoni. Złapał te napastliwe i pociągnął w dół, by grzecznie zwisały wzdłuż ciała, nie zaczepiając. - Pamiętaj o kamerach. Stoisz za blisko. - mruknął, spoglądając w bok, polikiem ocierając się o skroń młodszego, nadal zajętego pieszczeniem jego szyi. Kolejne zrezygnowane westchnięcie, bo sam już nie wiedział, jak mógł inaczej powstrzymać chłopaka. I zarazem siebie, od pokazywania, że przecież to co robił mu się podobało.
Postanowił więc skupić się na tym, co jeszcze potrafił zrobić i na co starczało mu siły woli. - Dobrze, zgadza się. Pamiętasz jak wspominałem ci o silnikach rakietowych? Konkretnie jonowych, wykorzystywanych przy utrzymywaniu prawidłowej orbity sond kosmicznych? - zdążył zapytać, zanim kolejne rozklekotane westchnięcie opuściło jego wargi. - Cylindryczny silnik Halla. Wykorzystuje zjawisko Halla. - teraz był już bardziej konkretny, jakby ciągle obawiał się, że zaraz kolejny nieproszony odruch mu przerwie polecenie. - Podaj definicję zjawiska i wyjaśnij...- kolejne rozgorączkowane stęknięcie - ...i wyjaśnij jak można je wykorzystać do pomiaru wartości indukcji... magnetycznej. - i kolejne - Tylko bez wizualizacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Sie 01, 2018 8:10 am

Castillo wcale nie miał ochoty słuchać z jego ust nic więcej poza jękami. Nawet nie próbował odpowiedzieć na pytanie jakoś kwieciście. Nie miał pomysłu jak wykorzystać ten temat do kolejnych posunięć. Nie mógł więc nic zademonstrować. Zamiast tego odwrócił siebie i profesorka tak by jego plecy zakrywały kamerę. Dłońmi głaskał jego biodra nie mogąc ich inaczej użyć.
- Zjawisko opiera się na kierowaniu elektronów z dwóch biegunowych elementów, magnesu i źródła zasilania. Standardowe silniki Halla z toroidalnym kanałem, które mają dużą sprawność w zakresie kilowatowym, dla małych mocy przestają być wydajne.
Szeptał z ustami przy jego szyi przesuwając się do granicy golfu i delikatnie go odsuwając. Głaskając biodra udało mu się podciągnąć mu ubranie w górę. Wykorzystał to wsunął dłoń pod materiał i docisnął mężczyznę do siebie kładąc dłoń na jego mostku.
- Pryncypał wie. Gdybyś zaczął się wyrywać i uciekać pewnie ktoś by przyszedł. Ale ty tego nie zrobisz. Chcesz mnie. Czuję bicie twojego serca. Słyszę jak wzdychasz i drżysz. Tylko cię dotykam Chris.- Złapał delikatną skórę w zęby i pocałował później to miejsce. Palcami dłoni leżącej na mostku zaczął zaczepiać brodawkę. - Zgaszę światło. Położymy się do łóżka.- Mówił pewnym siebie tonem. Nie zamierzał go jednak puszczać bojąc się, że brak dotyku obudzi Chrisa z tego lekko namiętnego stanu. Odwrócił lekko jego głowę by go pocałować i sięgnął do światła. Pokój nie był wielki. Wystarczyły dwa kroki by Lucas pociągnął go na łóżko. W ciemności ochrona widziała raczej szare plamy niż ludzi. Zamknął znów usta Chrisa pocałunkiem. Odwracając się tak by być do niego przodem. Ich nogi się splatały. Zamknął go w swoich ramionach przytulając mocno.
- Zostaniesz na noc. - Ogłosił. -Wypuszczę cię rano nietkniętego jeśli będziesz grzeczny.
Obiecał. Chwycił za róg kołdry i zawinął ich oboje w kokon. Teraz Chris chcąc się wydostać musiałby nie tylko pozbyć się rąk chłopaka, ale i materiału który ich owijał. W dodatku każdy, nawet najmniejszy ruch powodował, że ich ciała się o siebie ocierały. Na ustach Lucasa gościł uśmiech pełen pewności siebie. Nawet w ciemności było go widać. Pozycja w jakiej się znaleźli poważnie ograniczała też Lucasa. On jednak nie zamierzał iść dalej. Chciał go, ale mógł sobie strzepać samodzielnie, rano. Teraz jego celem było zapewnienie sobie towarzystwa na noc i pokazanie temu facetowi, że zna dokładnie jego pragnienia.
- Dzisiaj jesteś moją body pillow profesorze. Mam nadzieję, że nie chrapiesz.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Sie 07, 2018 10:36 pm

Nawet nie próbował zaprzeczać, że wcale nie, wcale go nie chce, bo sam już w to nie wierzył. A Castillo odczytywał go aż za dobrze. Lepiej, niż on sam.
Musiał w końcu przestać zachowywać się jak uparty dzieciak i przyznać, tak sam przed sobą, że chłopak go pociąga, mimo tego, że jeszcze kilkanaście minut temu tak bardzo chciał udowodnić wszechświatowi, że jest inaczej. Najwyraźniej to obejmowanie, szeptanie i całowanie, całe skąpane w pikanterii, wystarczyły samotnemu fizykowi. Nie spodziewał się, że jest aż tak miękką pipą. A jednak.

W każdym razie po tej widowiskowej bitwie z samym sobą, uświadomieniu sobie kilku rzeczy i finalnym poddaniu się dłoniom i ustom chłopaka, o wiele łatwiej było przyswajać rzeczywistość.
Szczególnie, że wywoływała miękkie kolana i kolejne westchnienia. Chris upoił się nią na tyle, by tym razem, w drodze wyjątku, nie zaprotestować, nawet jeśli pomysł by kładł się z nim do łóżka, był wybitnie nieprawidłowy. Christoffe sprzed godziny zapewne zbugował by się od ciągłych protestów i kolejnych formułek, jakie to złe i jak on nie powinien.
A tak, to prawie że potulnie dał się zepchnąć na łóżko, może nie licząc stęknięcia po zderzeniu z materacem i drugiego, gdy Lucas ich obrócił i nauczyciel wylądował na dole, przykryty przez ciało młodszego.
- Jako stan 'nietknięty' rozumiesz uduszenie? - Christoffe wiercił się jeszcze nieco, finalnie spychając z sapnięciem chłopaka z siebie na bok, choć z tymi wścibskimi rękami, które go owinęły, nie było łatwo. - Poczekaj.
Powalczył jeszcze chwilę z paskiem spodni i rozporkiem, bo niestety jego codzienne eleganckie średnio nadawały się do snu bez interwencji. O tyle dobrze, że miał miękki golf, zamiast koszuli i chwilę później, zaraz po poprawieniu poduszki, wreszcie spokojnie legł w pościeli. Mało to, obrócił się przodem do Lucasa, pod głowę podkładając sobie zgięte w łokciu ramię, gdy druga zawędrowała do włosów chłopaka. Szybko się przystosował do nowej sytuacji zupełnie jak jego wzrok do ciemności, mimo tego, jak nienawidził niespodzianek. I postanowił wyciągnąć z tego tyle przyjemności, ile mógł.

- Obudź mnie, gdy będziesz wstawał. Mam od rana lekcje. - poprosił ściszonym głosem, pamiętając, że Lucas zaczyna od 6 treningiem.
- I nie myśl, że to koniec odpytywania. Podaj mi wszystkie wzory, które były dzisiaj na zajęciach. Muszę się upewnić, że wszystko ogarniasz. - podśmiewał się pod nosem tylko trochę. Choć wcale nie znaczyło to, że dalsze sprawdzenie, czego się nauczył było potrzebne.
Christoffe wiele już nie potrzebował, by poczuć znużenie. Nawet kawa, którą tak niedawno pił nie była przeszkodą, po tylu latach faszerowania się nią działała już chyba jedynie jako placebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Sie 08, 2018 8:03 am

Lucas potrzebował pewności, że mu nie zwieje. Gdy zaczął ściągać spodnie... uznał, że ją ma. Wyciągnął trochę kołdry z pod nich umożliwiając łatwiejsze rozebranie się również sobie. Castillo został w samych bokserkach.
- No weź, wiesz która jest godzina... ugh... w porządku.
Poza recytowaniem mu tych durnych formułek, kradzeniem pocałunków i obmacywaniem pytał się jeszcze ze 3 razy czy na pewno nie chce pozbyć się golfu.
Gdy w końcu Chris zasnął objął go ramieniem i przytulił do siebie. Obudziło go bzyczenie budzika. Na szczęście był gdzieś w pościeli. Wyłączył go i... wrócił do przerwanej czynności. Objął Chrisa ponownie. Tym razem z pełną premedytacją kładąc dłoń na pośladku. Delikatnie głaskał go przez materiał. Miał poranną erekcję i gdyby leżał tu ktokolwiek inny właśnie wpychałby ją w jego usta albo tyłek oczekując zaspokojenia swoich potrzeb. Szczególnie, że Chris wyglądał tak totalnie niewinnie i uroczo śpiąc. Był bezbronny w każdym tego słowa znaczeniu.
Lucas przez chwilę jeszcze walczył ze sobą aby oderwać się od niego i pójść na trening. Zamiast tego napisał nauczycielowi, że nie da rady bo siedział z Chrisem do późna nad fizyką.
Obmacywał go starając się nie obudzić. Pamiętał, że fizyk mówił coś o zajęciach od rana. Nie przejął się tym zbytnio. Dopiero koło 8 pozwolił sobie obudzić go w przyjemniejszy sposób... Dłoń która do tej pory grzecznie masowała jego pośladek wsunęła się z materiałem w rowek i zaczął naciskać jego wejście. Jego własna erekcja zdążyła już opaść w tym czasie. Mógł więc w pełni poświęcić swoje myśli i ruchy obudzeniu profesora.
- Chris...- Wyszeptał mu do ucha. Przez materiał trzymał jego przyrodzenie i pieścił je dłonią.-Chris, już rano.- Dodał całując go lekko. Uśmiechał się przy tym szeroko.
Castillo zdecydowanie stosował podwójne standardy względem ludzi. Chris trafił do tych którzy lubili "jego", do których miał więcej szacunku i, o których dbał. Dla niego nie był "tym Castillo"
Przesunął nosem po jego policzku.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Czw Sie 16, 2018 8:09 pm

Castillo zdążył wyłączyć budzik jeszcze zanim Christoffe zdołał chociażby go usłyszeć. Za to telefon nauczyciela padł od rozładowania, więc na własne budzenie też nie mógł liczyć. Spał spokojnie wtulony w chłopaka, niczym się nie martwiąc i rzeczywiście pochrapywał cicho, choć sam nie był tego świadomy.
Zaczął się powoli rozbudzać dopiero o godzinie łaskawie wybranej przez Lucasa, przez jego głos przebijający się mozolnie do jego świadomości i pieszczoty, które z chwili na chwilę coraz skuteczniej sprowadzały profesora na ziemię.

- Która godzina? - zapytał mrukliwie gdzieś w okolice szyi młodszego, jeszcze zachrypnięty, ledwo uchylając zwieńczone jasnymi rzęsami powieki. Chwile mu zajęło zorientowanie się, co w ogóle dzieje się w około i z kim śpi. I tego kogoś dłonie zawędrowały w przyjemnym budzeniu.
- Już szósta? - spytał ponownie, spoglądając na kusząco rozczochranego chłopaka i podniósł się powoli do siadu, rozgrzany i wygnieciony od snu, zaraz poprawiając przez moment odkrywający blady brzuch golf. Niestety sielanka nie trwała długo. Właściwie to do momentu, w którym nauczyciel zauważył migającą na budziku 7:47.
- Cholera jasna! - sapnął, niezgrabnie zrywając się z łóżka i wyplątując z pościeli gdy doszło do niego jak późno jest. - A ty dlaczego leżysz?! Masz trening! I zajęcia za dziesięć minut! - opieprzył chłopaka, wyjątkowo szybko się rozbudzając i wciągnął na tyłek spodnie, które znalazł skotłowane w nogach łóżka. Miał jakieś 12 minut na zabranie z pokoju chłopaka swoich rzeczy i ewakuację, póki nie przyjdzie do niego facet od matmy. Później musiał się wykąpać i cudem ogarnąć w tempie ekspresowym, by zdążyć na zaczynające się od 8 lekcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1267


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Sob Sie 18, 2018 3:43 pm

Oparł się na boku i obserwował szamotającego się profesora z szerokim uśmiechem.
-Odwołałem trening. Wolałem poleżeć z tobą.-Przyznał się nie czując w ogóle wyrzutów sumienia. Był wręcz rozbawiony. Podniósł się i podszedł do niego.
-Masz poranną erekcję i jesteś cały wygnieciony. W dodatku pachniesz mną. Znam ciebie i wiem, że nie chcesz tak wyjść z tego pokoju.
Złapał go za ramiona i delikatnie pocałował.
- Nie mamy czasu żebyś pozbył się tego...razem.- Kiwnął głową w dół na jego spodnie- Ale w czasie jak weźmiesz prysznic ogarnę twoją odzież. To powinno zająć 5 -10 minut. Czyli nadal będziesz miał 3 żeby dojść do klasy.
Powoli poprowadził go do łazienki. Wyprasował jego rzeczy i nauczyciel z mokrymi wciąż włosami poleciał na zajęcia. W drodze minął się z facetem od matmy.
- Co zrobiłeś temu facetowi dzieciaku? - Zapytał ostro matematyk zamykając za sobą drzwi. Lucas kończył składać łóżko.
-Nic. Jeśli chcesz możesz go zapytać. Wciąż nietknięty.
Facet usiadł na krześle i poklepał miejsce obok siebie.
- Wiem, że nie jesteś gwałcicielem. Prędzej byś go zabił jak zgwałcił. Bardziej chodzi mi o szkody mentalne. Ten facet to nie twój świat. Jest spokojny, cichy, miły i naprawdę mu zależy na tych dzieciakach, które mu podrzuciłeś.
-Nie wciągnę go w nic... sam podejmie decyzję.
Odparł wiedząc doskonale, że nauczyciel tylko próbuje mu uświadomić w konsekwencjach jego kroków. Próba rozkochania w sobie Chrisa może się skończyć wciągnięciem go do świata, w którym matematyk siedział, od którego on nie może się uwolnić, a do którego fizyk nigdy nawet nie zajrzał. Trochę skwaszony podszedł do lekcji.

Przez następnych parę tygodni starał się trzymać dystans. Zaprzestał nawet drobnych podchodów jakie stosował na Chrisie i skorzystał z usług jednego z uczniów by zrzucić napięcie. Oczywiście wszystko to tak by Chris o niczym się nie dowiedział. Coraz częściej ćwiczył na dworze gdy było jasno. Egzaminy sprawnościowe były pierwsze. Po nich miały odbyć się egzaminy teoretyczne. Lucas wymyślił swój sposób aby je sobie umilić. Pojawił się u dyrektora z podaniem osobiście.
- Chcę aplikować na ten kierunek. I potrzebuję opiekuna. Chcę aby profesor Lindström nim był. Dostałem już zgodę od mojego kuratora. On też chce się z nami wybrać. Będzie więc dwóch dorosłych na jednego rozbrykanego nastolatka. Jeśli to za mało, rozmawiałem z trenerem. Też się zgodził.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Nie Sie 19, 2018 7:58 pm

- Wkurzasz mnie już, Lucas! - odkrzyknął już z łazienki, bo to jak wszystkim zarządzał w połączeniu ze słabą zdolnością do przeciwstawiania się Chrisa, było już nad wyraz irytujące,
tylko nauczyciel jeszcze nie wiedział, czy bardziej działała mu na nerwy postawa chłopaka, czy jego własna.

- Ciekawe co sobie o mnie pomyśli pan Hamer, gdy wyjdę tak od ciebie. - mruknął do chłopaka, ponownie się ubierając po wyjściu spod prysznica i walcząc z ciągle opadającymi na czoło, mokrymi kosmykami, choć docenił, że młodemu chciało mu się prasować jego ciuchy. Co nie zmieniało faktu, że ten perfidnie olał prośbę Chrisa co do budzenia, bo przecież wolał z nim poleżeć. I dlatego blondyn musiał teraz śpieszyć się jak ostatni wariat. - Na pewno same dobre rzeczy. Jesteś w ogóle przygotowany na zajęcia? W razie czego powiem, że się po późna uczyliśmy i nie miałeś kiedy, jak się będziemy mijać. -  mruknął, wsuwając jeszcze telefon do kieszeni spodni i ruszył do drzwi. A przed nimi, złapał delikatnie za szczękę chłopaka i krótko go pocałował. - Uważaj na lekcji. Widzimy się na zajęciach. I ogól się.

Chociaż mimo idealnego planu Castillo i szczerych nadziei i chęci nauczyciela, spóźnił się, mimo wszystko musząc lecieć do swojej kwatery przebrać się w świeże rzeczy i by zabrać potrzebne na zajęcia materiały.
A na szczęście w nieszczęściu, klasa z którą zaczyna miała zupełnie w poważaniu, o której się pojawi i czy w ogóle to zrobi, bo w końcu była ósma rano - połowa w ogóle nie przyszła, a obecni spali na ławkach lub kopcili poranne fajki w ramach śniadania.

[kilka tygodni później, dzień wyjazdu]

- Na bank wszystko masz? - zaczął terroryzować chłopaka jeszcze chwilę przed wyjazdem, gdy stali już z torbami pod szkołą. - Koszula, eleganckie spodnie, dokumenty, materiały do powtarzania? Czarne długopisy? - Co z tego, że przyszedł do niego jeszcze specjalnie dzień wcześniej wieczorem, by się upewnić, że Lucas wszystko co potrzebował na egzaminy spakował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Teacher   

Powrót do góry Go down
 
Teacher
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Okruchy Życia-
Skocz do: