CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Teacher

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Teacher   Pon Wrz 11, 2017 8:30 am

First topic message reminder :


Jaki jest największy koszmar kujona? Powrót do szkoły. 26 letni student, pedagog po fizyce, pospolity kujon wraca do szkoły żeby uczyć. Niestety nie zostaje przyjęty do żadnej ze swoich preferowanych placówek ze względu na prezencję ( sam wygląda jak licealista). Trafia więc ostatecznie do męskiej szkoły dla trudnych dzieciaków. Już pierwszego dnia skończyłby marnie gdyby nie pewien wyrośnięty nad wyraz uczeń, który wszem i wobec oznajmia, że ten facet będzie jego zabawką. Uczeń okazuje się synem mafijnego bosa który poza posługiwaniem się pięścią i nożem potrafi też używać mózgu.

Nauczyciel: Evio
Uczeń: Last Dragon


Informacje o placówce:
Uczniami szkoły są zarówno osoby mające już problemy z prawem jak i, te które zwyczajnie przez swoje zachowanie nie mogą uczyć się w normalnej szkole. Utrzymywana jest przez rząd i anonimowych darczyńców najczęściej z przestępczego półświatka. Szkoła przeznaczona jest wyłącznie dla chłopców.
Placówka ogrodzona jest ceglastym murem na wysokość 4 metrów. W skład kompleksu nazywanego potocznie szkołą dla delikwentów wchodzi parę bloków połączonych ze sobą przejściami i dziedzińcem:
A - Część reprezentacyjna, frontowa tutaj znajdują się biura dyrekcji, aule, biblioteka. (Część południowa)
B - Część sportowa: Basen, Siłownie, Hala sportowa, Salki klubów sportowych (Część zachodnia)
C - Internat (Część północna)
D - Część szkolna: Sale zajęć, pokój nauczycielski, salki rzemieślnicze i teatralne. (Część wschodnia)
Wszystkie bloki układają się na planie w kwadrat. Po środku znajduje się zadaszony dziedziniec z mnóstwem zieleni.
Do szkoły uczęszczają zarówno zewnętrzni uczniowie jak i ci przebywający w internacie. Uczniowie zewnętrzni uczęszczają na zajęcia od 9:00 do maksymalnie 18:30. Po godzinie 19:00 i przed 9:00 placówka nie jest dostępna dla osób zewnętrznych. Uczniów internatu obowiązuje określony plan dnia od poniedziałku do piątku. Podczas ciszy nocnej panuje zakaz opuszczania swoich pokoi. Z internatu mogą też korzystać nauczyciele jednak niewielu z nich decyduje się na taki krok. Soboty i niedziele są dniami wolnymi od zajęć zorganizowanych. Są to dni kiedy młodzież ma możliwość odwiedzić rodziców. Uczestniczyć w życiu społecznym miasta, oczywiście pod nadzorem opiekuna.

Plan dnia uczniów internatu:
07:30 - 08:00 Apel, sprawdzanie stanu, kontrola pokojów
08:00 - 08:30 Śniadanie
09:00 - 11:30 Zajęcia lekcyjne przedmioty ścisłe
11:30 - 12:00 2 śniadanie
12:00 - 14:30 Zajęcia lekcyjne przedmioty artystyczne i humanistyczne
14:30 - 15:00 Obiad
15:00 - 17:30 Zajęcia sportowe
17:30 - 18:30 Zajęcia klubowe / Zajęcia wyrównawcze / Nauka własna
18:30 - 19:00 Kolacja
19:00 - 21:00 Zajęcia klubowe / Zajęcia wyrównawcze / Nauka własna
22:00 - 06:00 Cisza nocna

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Sie 20, 2018 10:08 am

Lucas po raz kolejny pokazał Chrisowi listę z odhaczonymi rzeczami. Oczywiście to fizyk ją sporządził, a on miał wszystko grzecznie spakować. Nie spodziewał się po nim, że będzie robił aż za taką niańkę.
-Nie jedziemy na jakieś odludzie. W razie czego kupi się na miejscu. Nie panikuj z tego powodu.
Miał ochotę go pocałować. Wyglądał uroczo gdy się tak miotał by wszystko było idealne. Wiedział jednak, że za takie zachowanie dostał by tym razem po pysku. Castillo czuł, że ten wyjazd chociaż miał być frajdą będzie jednocześnie udręką. Podszedł do Chrisa i uśmiechnął się unosząc delikatnie jego podbródek.
- Najważniejsze że mam ciebie doktorku. Jesteś cały, moim materiałem do powtórzenia.
Na tym musiał skończyć. Zza zakrętu wyjechał czarny sedan kuratora. W samochodzie w drodze na lotnisko omawiane były tylko szczegóły wyjazdu i dokładne wytyczne dla Lucasa co mu wolno a co nie. W dodatku został samotnie posadzony na tylnym siedzeniu. Jedyne co mógł zrobić sam to wynająć apartament z 3 sypialniami. Oznaczało to, że będą mieli wspólną przestrzeń, ale każdy własne łóżko. Chociaż bardzo chętnie widział by Chrisa w swoim... może jak pan kurator padnie spać...
- Widzę jak ci z uszu paruje Castillo. Nie próbuj nic głupiego. Mam cię na oku.
Ostrzegł kurator gdy wyciągali torby z auta by zdążyć na lot.
- Obiecuję być przyklejony do profesora Lindströma.
Rzucił mu z szerokim uśmiechem.
- I to mnie martwi chyba najbardziej... - Burknął pod nosem kurator. - Dźwigaj. Taki trening przed jutrem.
Rzucił Lucasowi swoją torbę. Chłopak zabrał więc nie tylko swój bagaż, ale i kuratora.
- Twój też wziąć?- Zapytał rozbawiony patrząc na Chrisa.
W samolocie znów między nim i blondynem usiadł kurator. Oczywiście stary pryk zasnął jak tylko samolot oderwał się od ziemi i za poduszkę robiło mu ramię Lucasa. Ponieważ do Lucas siedział od wyjścia stewardessy zaczepiały go parokrotnie. Czuł się podrywany i łechtało to jego ego. Od czasu kiedy przeniesiono go do szkoły nie otaczały go normalne kobiety. Dobrze było wiedzieć, że podoba się nie tylko tym "mafijnym" laskom.
Parokrotnie pytał się Chrisa czy coś chce. Niestety rozmawianie nad zwalistym, śpiącym facetem nie było do końca wygodne.
Po wylądowaniu czekała ich niespodzianka chociaż nie do końca miła.
- Tato?- Jęknął Lucas widząc mężczyznę i jego obstawę. Kurator od razu się spiął.
- Panie Castillo, ta wycieczka pana syna jest objęta opieką kuratorską. Proszę nie zakłócać jej przebiegu. Ponadto może pan podczas okresu nadzoru rozmawiać z synem wyłącznie w monitorowanych pomieszczeniach.
-Czy to nie jest monitorowane miejsce?- Odparł ojciec Lucasa uśmiechając się szeroko. Mężczyzna mimo, że wyglądał dużo starzej przez swoją siwiznę ledwo dobiegał do 60. Jego twarz i ciało były pokryte licznymi bliznami i śladami życia jakie prowadził. Mimo to Castillo Senior nadal swoim wyglądem sprawiał, że kobiety o 40 lat młodsze mdlały. Między mężczyzną, a matką Lucasa było 10 lat różnicy. Senior był bardzo specyficzną osobą.
Na słowa mężczyzny kurator nie mógł nic więcej powiedzieć. Było to miejsce publiczne i monitorowane. Zostały więc zachowane wszystkie zapisy spotkań między panami. Lukas podszedł do ojca i przez chwilę szeptali coś między sobą.
- Nie będzie nam przeszkadzał. Spotkam się z nim w hotelu... spokojnie, w restauracji. W końcu z jego kasy opłacamy ten cholerny apartament. - Poklepał po ramieniu kuratora chcąc uspokoić faceta. Gdy w końcu trafili do apartamentu Lucas zaległ na swoim łóżku zostawiając drzwi do sypialni szeroko otwarte.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Wrz 04, 2018 10:20 am

Miał ochotę trzepnąć Lucasa w tył głowy, gdy zaczął sobie żartować do pana Butlera. Oczywiście nie z jakiejś wielkiej sympatii do mężczyzny - po prostu naprawdę nie widział  najmniejszego powodu, dla którego miałoby się wydać, że między nim a Lucasem było wiele więcej niż powinno. Nawet jeśli to były tylko głupie zagrywki i uśmieszek. Chris był nieco przewrażliwiony, szczególnie po tym jak ostatnio natknął się na Hamera wychodząc rano z pokoju Castillo. Dlatego tylko zmierzył chłopaka ostrzegawczym spojrzeniem, samemu biorąc swój bagaż.


Dość sprawnie wrócił do siebie po niespodziance w postaci samego ojca Lucasa, choć zanim zdążył jakoś zareagować, zrobił to pan Butler.

- Witam, Lindström Christoffe. Jestem nauczycielem pańskiego syna. - skinął starszemu mężczyźnie, gdy nadarzyła się okazja, choć również był spięty, nie mając pojęcia czego mógłby się po nim spodziewać i czy na lotnisku pojawił się jedynie w celu zobaczenia syna. Zrezygnował z wyrywaniem się do podania ręki, głównie ze względu na stojącą wokół obstawę.


Gdy trafili do apartamentu, Chris po względnym rozpakowaniu się ruszył pod pokój Lucasa. Mimo, że drzwi były szeroko otwarte, przystanął na progu i w nie zapukał.

- Co w ogóle twój ojciec uważa o tych studiach? Zgadza się na nie? - zapytał, gdy tylko młodszy zwrócił na niego uwagę. Słyszał co nieco o starszym Castillo w pokoju nauczycielskim, zresztą wiele też domyślał się sam, więc to wcale nie było takie oczywiste. Tym bardziej po tym, jak przed chwilą spotkali się na żywo, a jego aparycja jeszcze podbiła wszystko, co o nim wiedział i jak wyobrażał. Ruszył do pokoju i usiadł na krześle przy niewielkim stoliku, po czym zwrócił się w stronę łóżka. Chciał tym zasygnalizować zamiar dłuższej konwersacji niż dwa krótkie pytania i odpowiedź "tak/ nie".
Poza tym, przez ten cały rok szkolny i wydarzenia, które zaszły między nimi, zdążył się do chłopaka przyzwyczaić i poczuć pewną sympatię, nawet większą, niż sam był świadomy, więc był po prostu ciekawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Wrz 04, 2018 9:24 pm

Uśmiechnął się szeroko.
-Nie musisz pukać króliczku. Zawsze jesteś mile widziany.
Odpowiedział. Jego myśli były w zupełnie innym miejscu. Parę słów zamienionych z ojcem bardzo go poruszyło. Jego wzrok spoważniał i odwrócił się na bok by patrzeć a Chrisa.
-Nie wiem czy wiesz, ale mafiozi nie zdradzają swoich sekretów. Chyba, że w łóżku.
Poklepał miejsce obok siebie. Oczywiście nie było mowy teraz o czymkolwiek. Po pierwsze drzwi były na oścież otwarte a po drugie Lucas musiał w ciągu pół godziny stawić się w restauracji. Gdy już dobierze się do pana profesora to pół godziny im zdecydowanie nie starczy.
Przesunął się robiąc mu miejsce i włączył jakiś kanał w tv aby zagłuszyć rozmowę przed kuratorem.
-Uważa, że to... zachcianka. Synowie jego kolegów chcą drogie dziewczyny albo auta. Jeden sobie wymyślił knajpę, a ja chcę studia. Nie podoba mu się to, ale jest zdania, że jestem bardziej podobny do niego niż do matki i zbyt niepokorny. Kiedyś mi nawet powiedział, że mnie wyjebią z uczelni w ciągu miesiąca. Taki wspierający ojciec widzisz.
Na tym skończył swoją wypowiedź i zaczął znów skakać po kanałach.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Wto Wrz 04, 2018 10:25 pm

- Mówiłem ci, masz mnie tak nie nazywać. - westchnął - I wcale nie musisz być mafiozą. - dodał mrukliwie, wywracając oczami i przez moment zastanawiał się, czy rzeczywiście zmienić swoje miejsce, po czym podniósł się i faktycznie to zrobił. - Niech ci będzie.
Oczywiście nie było mowy o kładzeniu się obok chłopaka, ale usiadł całkiem blisko. Na włączenie telewizora najpierw uniósł brwi, spoglądając na Lucasa pytająco, lecz gdy ten zaczął mówić zrozumiał o co mu chodzi i zrezygnował z interwencji.

Wysłuchał go uważnie, nie będąc wcale wiele zdziwionym. Nie wiedział, czy Lucas miał jakieś rodzeństwo, lecz nie zaskakiwała go postawa ojca wobec niego. W każdym razie na tyle, ile orientował i domyślał się, jak mogło wyglądać w mafiach - może i senior Castillo chciał, by syn kontynuował jego robotę. Studia raczej średnio się w to wpisywały.

- Lucas, musisz sam decydować o swojej przyszłości, nie możesz pozwolić ojcu ci jej zaplanować, szczególnie jeśli ci ona nie odpowiada. - stwierdził po chwili milczenia, wpatrując się w chłopaka. - Jeśli tego nie chcesz, wcale nie musisz iść jego ścieżką, choć to byłoby wiele prostsze. W końcu od jutra zaczynasz egzaminy i niedługo wychodzisz z poprawczaka, wszystko jeszcze możesz zmienić. - mruknął, wsuwając dłoń we włosy chłopaka, najprawdopodobniej przez te jego minę, gdy udawał, że wcale nie obchodziło go to, co sądził o nim jego ojciec.

- No i nie jesteś idiotą. Tak samo jak nie jesteś złym człowiekiem. Chociaż fakt, mógłbyś być trochę mniej bezczelny. - parsknął pod nosem na to ostatnie, przesuwając kciukiem po skroni blondyna. - Nie ma co go słuchać, musisz myśleć za siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Sro Wrz 05, 2018 7:49 am

Nie potrafił mu tego wyjaśnić. Chris był bardzo naiwny w swoim myśleniu o świecie, a przecież w jego przypadku wyłącznie aparycja zadecydowała o tym gdzie trafił. Przewrócił się na plecy i patrzył w sufit pozwalając czochrać się po głowie.
- To jest dziedziczne. Nie można tego zamknąć jak sklep. Co więcej ciągle ktoś będzie próbował mnie zabić.- Zamknął oczy. Zamierzał wrócić wspomnieniami do dość przykrego miejsca. -Kojarzysz strzelaninę jakieś 12 lat temu na uczelni w naszym mieście? Nie byłeś wtedy na studiach więc możesz pamiętać. Gazety pisały, że paru niezadowolonych studentów wpadło do domu pani profesor z bronią w skutek czego zginęła ona i 5 jej ochroniarzy. Oczywiście studentów ujęto. Bzdura. Moja matka była szanowanym profesorem na uczelni. Studenci ją kochali. Jedyne co zrobiła złego w swoim życiu to zdecydowała się wyjść za mojego ojca. Nie miała nic wspólnego z jego organizacją, a mimo to przypłaciła to życiem. Widzisz analogię?
Odwrócił się do niego znów otwierając oczy. Jego spojrzenie było pełne jakiegoś bólu, ale i wyglądało bardzo niebezpiecznie.
- Gdziekolwiek pójdę. Cokolwiek nie zrobię. Ludzie nie patrzą na mnie jak na Lucasa, cholernie seksownego gościa. Patrzą, mówią " to Castillo". Jasne. Mogę wybrać co będę robił i jak będę robił. Zawsze jednak ktoś będzie na mnie polował. I nawet jeśli uda mi się kończyć te studia i znaleźć normalną pracę to przyjdzie moment kiedy w moim progu stanie prawa ręka ojca i powie "twoja kolej". Dlatego jesteś specjalny Chris. Patrzysz na mnie od początku przez pryzmat mnie, a nie mojego ojca i jego czynów. Jesteś w tym cholernie słodki i naiwny.
Podniósł się lekko i pocałował go dość namiętnie. Trwało to jednak chwilę. Chłopak jak sprężyna podskoczył do siadu, a później podniósł się z łóżka.
- Czas na mnie. Nie schodź na dół. Będziesz bezpieczniejszy tutaj.
Chciał wychodząc chwycić swoją skórzaną, lotniczą kurtkę ale zrezygnował. Wyraz twarzy miał dość zacięty i wręcz niebezpieczny. Jakby szedł walczyć na śmierć i życie.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Pią Wrz 07, 2018 12:10 am

Milczał, gdy mówił Lucas, jedynie wpatrując się w jego twarz i bez ustanku gładząc po głowie. Nie było słów, których mógłby w tej sytuacji użyć, choć na jego twarzy i w oczach odbijały się wszystkie emocje jak na dłoni.

- Spokojnie, będę czekać. Pamiętaj, że jutro zaczynasz egzaminy. - odpowiedział spokojnie, próbując wcale nie wyglądać na tak zmartwionego wszystkim co od niego usłyszał, jak był. Pocałunku i stwierdzenia, że jest naiwny w zaufaniu do chłopaka jakby w ogóle nie zarejestrował. Obserwował tylko jak podnosi się z łóżka i po wymienieniu ostatniego spojrzenia, wychodzi.
Westchnął ciężko, jeszcze dłuższy moment nie ruszając się z miejsca, wpatrzony w drzwi które zamknęły się za chłopakiem. Było mu go żal. Tego, jak o całym jego życiu zadecydowało jedynie to, w jakiej rodzinie się urodził. Mógł to nawet porównać do własnej sytuacji, gdy te kilka lat temu jego zdrowie zadecydowało o porzucenia marzeń, by wybrać coś wystarczająco blisko ich. I mimo wszystko, mimo poświęceń i kompromisu z losem, wylądowanie jako nauczyciel w poprawczaku.
Tyle, że sprawa Lucasa była o wiele poważniejsza, nie dotycząc już tylko celów i możliwości, a samego jego bezpieczeństwa i życia.
Zastanawiał się, czy było cokolwiek, co jeszcze mógłby dla niego zrobić. Po całym roku szkolnym mu poświęconym na dodatkowe zajęcia i jak najlepsze przygotowania, poświęceniu własnego wolnego czasu, a nawet związku. Zrobił wszystko co mógł, by przygotować go do egzaminów. Niestety na jego prywatne życie i relacje z ojcem wpływu już nie miał żadnego. Pozostało mu jedynie mieć nadzieję, że wróci i będzie w stanie dać jutro z siebie wszystko. Bo Lucas rzeczywiście nie był już dla niego niebezpiecznym, rozpuszczonym dzieciakiem, który mógłby zrobić mu krzywdę.
Uśmiechnął się ponuro, sam do siebie, podnosząc się z łóżka chłopaka. Ruszył do swojego pokoju. Miał nawet na myśli, by podpytać o rodzinę Castillo kuratora, lecz z drugiej strony, ten i tak nie mógłby podać mu żadnych informacji. Jednak dla upewnienia się i próby spożytkowania w jakiś sposób czasu, i tak do niego zaszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Wrz 10, 2018 8:21 am

Ojciec Lucasa zadbał o wszystko. Gdy tylko chłopak wszedł w drzwi od razu zauważył miejsce gdzie siedział. Po pierwsze otoczone było murem z "ochroniarzy". Po drugie, cała część restauracji, w której siedział była pusta. Ruszył w jego stronę. Nie robiło to na nim takiego wrażenia jak na wrogach ojca. Nie był co prawda komandosem i nie poradziłby sobie z chłopakami sam. Wiedział jednak, że trzeci od lewej ma problemy z kolanem i dobry kopniak posłałby go na ziemię. Że ten obok niego ma soczewki i wystarczyłoby sypnąć mu solą albo cukrem po oczach by zapłakał się na śmierć. Jego ojciec zaś... staruszka było zbyt łatwo zabić. Miał na karku przeszło 60 lat. Ran tyle, że Lucas nie mógł zliczyć.
-Co jest staruszku.
Przywitał się z ojcem i usiadł po przeciwnej stronie stołu. Zamówili najpierw obiad. Lucas poprosił by dostarczyli dwa do pokoju dla kuratora i nauczyciela. Castillo senior tylko kiwnął głową jakby na potwierdzenie słów syna.
- Daruj sobie tą zabawę w studenta. Są ważniejsze sprawy. Jak chcesz samolot to ci kupię.
Rzucił jakby chodziło o zakup samochodu albo motoru. Lucas westchnął ciężko. Nigdy nie mogli się dogadać i nie było sensu iść w to teraz. Zmienił temat wypytując o swoich ulubionych członków "rodziny".

Do pokoju wrócił mniej więcej trzy godziny później. Był zmęczony. Jego ojciec prowadził dość rozległe interesy. Pod naporem matki odciął gałęzie związane z narkotykami i bronią. Przekazał je "kolegom" w zamian za udział w zyskach. Wciąż zajmował się przemytem dzieł sztuki, alkoholu i ludzi. Posiadał kluby, w których prał pieniądze z tego biznesu. Widział jak jego ojciec samodzielnie odstrzela łeb człowiekowi więcej niż raz. Nie chciał liczyć tych których "skazał". Castillo senior był jednak coraz starszy. A im był starszy tym bardziej naciskał na Lucasa.
-Mam nadzieję, że obiad wam smakował. Wezmę prysznic i może byśmy usiedli żeby na szybko powtórzyć co nie co?
Zaproponował znalazłszy obu panów.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
EvioOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 116


Cytat : "Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz." Witkacjusz

PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Paź 01, 2018 1:18 am

Podczas nieobecności chłopaka Chris rozpoczął jego temat z Butlerem, choć tak jak podejrzewał, wiele więcej niż sam wiedział, od niego nie mógł usłyszeć. Wypytał go za to o stronę prawną, między innymi jak wygląda sytuacja osoby po wyjściu z placówki jak ta, w której uczył, papiery, czy przyszłość z nimi. Nie pominął również tego, jakie konsekwencje dla Lucasa może mieć "profesja" ojca.
Zapewne innego nauczyciela nie interesowałoby tak co się z nim stanie, a że kurator widział to aż za dobrze, blondyn musiał wreszcie przystopować i wytłumaczyć się zwyczajną ciekawością, co prawdą było tylko w części. Mężczyzna musiałby być ślepym, by nie widzieć stosunku z jakim podchodził do fizyka Lucas, może kilka dłuższych spojrzeń Christoffe'a również go zdradziło.
A o prawnym spojrzeniu na romans z uczniem Lindström jakoś nieszczególnie chciałby rozmawiać.

Gdy Lucas wrócił, zastał obojga zajętych własnymi sprawami - Butlera telewizorem, a Chrisa siedzącego przy stole z książką. To był z jego strony jeden z lepszych sposobów, na oderwanie się od męczących myśli - martwił się chociażby o to, czy chłopak wróci. Nie podejrzewałby oczywiście Castillo seniora o zamordowanie syna, bardziej prawdopodobne by było, gdyby po prostu by go ze sobą siłą zabrał i nie pozwolił jutro zdawać egzaminów. I wcale go to by nie zdziwiło, po tym co od Lucasa usłyszał o stosunku ojca do jego studiów.
Dlatego zaraz po tym jak szare tęczówki zawisły na chłopaku, nauczyciel poczuł spływającą po karku ulgę. - No tak, dziękujemy. - zaczął od obiadu, zamykając podróże pozaziemskie i odkładając go na ten moment na blat stołu. - Jeśli jeszcze masz siłę, to możemy powtórzyć, ale nie długo. Musisz odpocząć przed jutrem. - tłumaczył chłopakowi, biorąc łyka kawy stygnącej obok książki i wstając, by ruszyć do swojej sypialni. - Przygotuję materiały.
O ojca i przebieg spotkania nie chciał jednak pytać w towarzystwie Butlera, który właśnie podnosił się z kanapy, zapewne na oględziny przybyłego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Teacher   Pon Paź 01, 2018 8:20 am

Castillo senior nie mógłby w tym momencie zabrać Lucasa siłą. Kochał syna, uważał go za niebezpiecznego wystarczająco by dał sobie radę w tym momencie. Był też przekonany, że junior sam wróci pod skrzydła ojcowskiej organizacji gdy sprawy przybiorą mniej kolorowy obrót.

Lucas kiwnął mu głową na znak zgody i ruszył pod prysznic. Stał dość długo zmywając z siebie cały nadmiar emocji jakie zawsze wzbudzał w nim ojciec.
- Wszystko w porządku? - Zapytał kurator obserwując uważnie gdy chłopak się rozbierał.
- Jesteś starym perwersem co? Nic mi nie jest. Nigdzie już dzisiaj nie wychodzę. Chris mnie przypilnuje. Walnij sobie tej Brendy z barku i idź spać.
Brzmiało to trochę jak rozkaz. Kurator zmarszczył brwi, ale widząc minę chłopaka odpuścił. Lucas był zdenerwowany i rozdrażniony. Nieważne co by mu teraz nie powiedział odbije się od ściany. Nie żeby w przeszłości było inaczej, nawet przy dobrym nastawieniu chłopaka.

Gdy Lucas wyszedł było mu lepiej. Czuł jednak nadal to nieznośne napięcie. Oczywiście nie posiadał piżamy. Ubrał więc tylko czystą bieliznę i hotelowe kapcie. W takim umundurowaniu ruszył do swojego pokoju. Kurator faktycznie nalał sobie alkoholu i oglądał dalej jakiś program. Minął go więc tylko z zdawkowym "do jutra". Był przekonany, że Chris rozłoży się u niego. Niestety widać Profesorek miał inne plany. Cofnął się więc do pokoju Chrisa i zamknął za sobą drzwi.
- Zacznijmy od czegoś prostego.- zaproponował i zaczął rozglądać się za dogodnym miejscem do poznęcania się nad Chrisem i "pouczenia"

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Teacher   

Powrót do góry Go down
 
Teacher
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Okruchy Życia-
Skocz do: