CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Mogę być dokładnie tym, czego szukasz...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
CrazyLuckyBastardI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 16/09/2017
Liczba postów : 91


Female


PisanieTemat: Mogę być dokładnie tym, czego szukasz...   Sob Wrz 16, 2017 2:43 pm


Na start...


  • Lubię pisać szybko i dużo, proszę się więc nie dziwić, jeśli po piętnastu minutach pojawi się odpowiedź. Taki tryb pracy zwyczajnie działa mi dobrze na mózg.
    Nie oczekuję postów na kilometry, wszystko zależy od tego co dzieje się akurat w fabule, niemniej wolałabym, żeby post był albo długi, albo szybki. Albo oba na raz ale to tylko, jeśli chcecie mnie rozpieszczać i rozkochiwać w sobie, tak czy siak nie pogardzę.
    Sama dostosowuję się do tempa i obfitości partnera, chyba że mnie wena poniesie gdzieś w cholerę i rozpiszę się...za bardzo. Ale proszę się nie bać, to przechodzi.

  • Lubię Głośną muzykę, rozmowy pełne subtelnie zakamuflowanych podtekstów, wkręcenie moich postaci w komiczne, pełne absurdalnych zawirowań i zbiegów okoliczności sytuacje, twarde charaktery i pełne ostrego jak brzytwa intelektu spojrzenia. Lubię brutalność, subtelność, błyskotliwość i prostotę. Lubie wszystko i nic zarazem w zależności od nastroju i aktualnej weny. Lubię wartką akcję pełną elektryzujących emocji, lubię ostry, dobrze napisany sex, ambitnie zaplanowane postaci i dobrze przemyślane historie. Kawałki życia i autentyczne emocje zamknięte w komediodramacie postaciowego losu. Lubię postaci poboczne pełne humoru i smaku, dobrze rozrysowany świat rozpościerający się poza sypialnię piszących. Lubię kreatywne podejście do tematu. I lubię kłótnie. Ostre wymiany zdań, błyskotliwe riposty miotanie talerzami, bójki i sex nie tylko na zgodę, ale jakby dla podkreślenia kto wygrał. I lubię czułość. Ukrytą gdzieś pomiędzy resztą wymienionych.
    Wszystko to i więcej opakowane przeważnie w świat realny, post-apo lub lekkie fantasy.
    Jeśli też to lubisz-Napisz mi PW. Dogadamy się



Na tę chwilę mam do sprzedania :





I. DLOMN o nieco ironicznym tytule "Tough Lover"

No więc mamy X i mamy Y. A między nimi mamy kuloodporną szybę.
Także tyn, sexów ni będzie, chyba, że X uda się jakoś spierdolić z więzienia. No bo właśnie. Zacznijmy od początku. X jest Irlandczykiem w więzieniu. I to nie byle jakim Irlandczykiem w więzieniu! Tym jednym jednym poszukiwanym niegdyś we wszystkich stanach I! Europie; Jedynym takim, którego niestety, nie można jeszcze przerobić na grzankę ani poszatkować, bo gnojek (skubany!) wie więcej, niż niektórzy chcieliby, żeby wiedział. Kim jest Y? Bagatela, Kolejnym już psychoterapeutą X (poprzdzedni sfiksował, cóż zrobić) mającym za zadanie (dość palące, pragnę dorzucić) wydobyć od niego informacje, które uniemożliwiają jego ugrzankowanie więziennemu katu. Ot, cała filozofia.
Ogólny zarys wygląda tak :
Jared O'Connel znany również jako psychopata z  Chesrow Street zabił w swoim życiu naprawdę wiele osób. Skazany został za samą odkrytą i już na szczęście pochowaną paredziesiątkę, problem polega jednak na tym, że śledczy przypisują mu znacznie, znacznie więcej. No i tu zaczynają się robić schody, bo ciał jak nie było tak nie ma. A rodziny się niecierpliwią. No bo wyobraźcie sobie, jak trudno jest zorganizować pogrzeb komuś, kto już jest pogrzebany i na dodatek, jeden chuj wi gdzi. No właśnie. Jeden konkretny, kurewsko twardy chuj. Twardy i przebiegły na tyle, że jego poprzednia terapeutka sfiksowała po półrocznej terapii z nim, nie dowiedziawszy się cholera zupełnie niczego nowego. A sfiksowała spektakularnie, bo nagle zaczęła podzielać poglądy swojego pacjenta o zabijaniu i takich tam. I tu na scenie ( a raczej krzesełku salki konwersacyjnej) pojawia się Y. To jest Ty. Lub kolega po prawej. W każdym razie ktoś chętny. Nowy terapeuta. Gość, który wiedziony chęcią remontu łazienki lub pokusą zgłębienia tego mrocznego umysłu podejmuje się wyzwania, które z boku wygląda raczej banalnie. Otóż Y musi z Jaredem pogadać. Tak po prostu, zwyczajnie, godzinkę dziennie, pięć razy w tygodniu. Wsio i cała filozofia Ach i nie sfiksować przy okazji. Ale to przecie również banał....
Ale bez zbędnego pierdolenia:
Mam zamiar stworzyć fabułę wymagającą i niewymagającą zarazem. Taką, żebym razem z współautorem mogła odpisywać skądkolwiek, bez nadmiaru czułości i słów. Przewiduję raczej krótkie (może nie jakoś kurewsko, ale jak na moje standardy na pewno) odpisy pojawiające się z uprzywilejowaną częstotliwością pt. "jaknajszybciejbędęmogłazawsze." I to jest ta niewymagająca część.
Czas na tę drugą. Pragnę chcę i pożądam, aby ta jedna, konkretna fabuła pobudziła mnie intelektualnie, do tego stopnia, bym musiała srogo zastanowić się nad kolejnym posunięciem i wypowiedzianym przez postać słowem. "Tough Lover" Ma się więc stać rozgrywką na werbalne szachy między mną, a Tobą zmuszającą nas nawzajem do myślenia. Ostatecznie nie ma nic bardziej pociągającego niż inteligentny rozmówca. Marzą mi się ukryte podteksty, subtelny lub wybitnie brutalny flirt, wzajemna niechęć i zaciekawienie zachowane pod maską zimnego profesjonalizmu. Wszystko to i więcej ubarwione kontrastem między przekonanym o własnej zajebistości, upierdliwie inteligentnym X, a starającym się dopiąć swego, morderczo przenikliwym Y.
W ramach koleżeńskiej pomocy oferuję: Szczegóły dotyczące kartoteki, poprzednich ofiar, zarysu psychiki i historię postaci oraz odpowiedź na przynajmniej większość pytań zainteresowanego. Jak widać, nie gryzę, pogadać można. Rozstawiam planszę i pionki, jeśli ktoś chce się dosiąść, zapraszam!


II. Fantasy lub okruch życia "You'll Be Back"
wzorowany na tej piosence: https://www.youtube.com/watch?v=-P_1RYVTjcA

O czym jest więc historia ? Otóż...
May Króla X i Króla Y; Władców dwóch dotychczas bardzo bliskich sobie państw, które od ponad stulecia funkcjonowały podobnie jak Polka i Litwa w 1385. Nasz śpiewak; Król X jest tutaj stroną posiadającą bardziej dzikie państwo, jednak stanowiące główną siłę unii, starsze, mające większe wpływy na arenie światowej i generalnie, stojące na piedestale, bo nikt mu nie podskoczy.  Wiecie o co chodzi, dzicy ludzie, testosteron rzekami płynący, normalnie reinkarnacja Spartańskich ideałów życia.
Pan Y, któremu utwór jest dedykowany rządzi drugą częścią spółki, tą bardziej cywilizowaną, oświeconą, skłaniającą się ku nauce i stawiającej na mode, nie funkcjonalność. Reinkarnacja Aten!
I jak się pewnie domyślacie, chce się wyrwać, usamodzielnić, wprowadzić swój kraj w nową, świetlaną erę. Jego krajanie mają serdecznie dość Unii z ludźmi przekonanymi o własnej wielkości bazującej na sile mięśni, potajemnie szykują wszystko po karczmach i rozdrożach,  sytuacja robi się delikatnie napięta i jeśli Y czegoś nie zrobi, sprawa z całą pewnością srogo pierdolnie, normalnie wojna domowa puka do drzwi.  I generalnie, zapewne dałoby się to jakoś ze sobą pogodzić, ostatecznie świat nie takie rzeczy już widział. Cały problem polega na tym, że Król X i Król Y są kochankami. W tym niestety, bardziej zawiłym znaczeniu. Y nie wie więc dokładnie, jak to rozegrać by zerwać unię nie zrywając z samym X. No bo, jak prowadzić negocjacje z własnym  ukochanym, kiedy poniekąd chce się zakończyć bardzo łatwą do zobrazowania metaforę wieloletniego związku...

Akcja rozgrywki toczy się w zamku położonym centralnie na granicy między tymi dwoma państwami, gdzie X i Y mają osobne komnaty, osobne wojska, itp itd, osobnie przyjmują audiencje, wydają rozkazy i rządzą każdy na własną rękę. Mają jednak, na samym środku zamku, jedną tajemną komnatę w której zwykle odbywają się ich schadzki. Komnata ma ogromne łoże, ogromny stół, parę map kontynentu i innych pierdół na wyposażeniu łazienkę wbudowaną w pakiet i kominek. I właśnie tam chciałabym zamknąć naszą dwójkę na czas pertraktacji. Oczywiście przerywanych gwałtownymi wyjściami jednego czy drugiego.

Opcji na zrealizowanie tego jest właściwie od zajebania i trochę, jednak skłaniam się ku czterem najciekawszym według mnie alternatywom:
A) Robimy to w świecie fantasy i bawimy się wszystkim co nam do głowy przyjdzie,
B) Robimy to w zwykłym świecie w średniowieczu lub
C) Robimy to w zwykłym świecie, jednak przenosimy akcję o 632 lat i patrzymy jak podobna akcja mogłaby rozegrać się dziś.
I wreszcie
D) Przenosimy akcję o 632 lata jednak, żeby nie bawić się polityką i tym podobnym, sadzamy X i Y na fotelach założycieli  jednaj z największych firm kosmetycznych na świecie i sprawiamy, że Y chce odejść, pozostawiając X samego sobie i pragnie otworzyć nową firmę. Sam.

Generalnie każdą z tych opcji można poprowadzić zupełnie inaczej, więc są to właściwie
4 w 1

Zapraszam!



Ostatnio zmieniony przez CrazyLuckyBastard dnia Pon Paź 30, 2017 2:15 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CrazyLuckyBastardI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 16/09/2017
Liczba postów : 91


Female


PisanieTemat: Re: Mogę być dokładnie tym, czego szukasz...   Nie Paź 01, 2017 2:10 pm

Nowe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Mogę być dokładnie tym, czego szukasz...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Czy zwierzęta mogą być opętane?
» Uwaga, nadchodzi Julian!
» Cynamon reguluje cukier we krwi
» Dokładność tektów biblijnych - Septuaginta LXX
» Anioły czy demony.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona lusor :: Szukajcie a znajdziecie-
Skocz do: