CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Nieświadomość często boli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
VenceslausSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 30/07/2017
Liczba postów : 102


Cytat : The dif­fe­ren­ce bet­ween sex and death is that with death you can do it alo­ne and no one is going to ma­ke fun of you.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Nieświadomość często boli   Sob Lis 04, 2017 11:38 pm



U c z e s t n i c y: 7 & Venceslaus.
C z a s _ i _ m i e j s c e: Czasy współczesne, Florencja.
F a b u ł a: Akcja opowiada o studencie, który wiedzie całkiem spokojne studenckie życie. Jest jednak nieświadom długów, które po śmierci zostawił mu jego ojciec. Niestety nie jest to byle jaki dług, bowiem został zaciągnięty od jednych z groźniejszych grup przestępczych we Włoszech.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 129
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Nie Lis 05, 2017 12:21 am



← Percival „Percy” Fraser →

23 lata | 177 cm | 75 kg | rudy, kręcony włos | zielone tęczówki | masa piegów

jak miał 8 lat przeprowadzili się z wiecznie deszczowej Szkocji do Włoch. Nigdy nie rozumiał zamiłowania swojej matki do tego kraju, ale że nieszczególnie miał cokolwiek do powiedzenia, to się po prostu dostosował.
jak można się domyślić na początku dzieciaki dokuczały chłopakowi ze względu na nietypową urodę, ale gdy tylko go poznały okazało się, że jest wyśmienitym kompanem do zabawy dzięki swojej wielkiej wyobraźni, tak był super koksem wśród dzieci i wymyślał najlepsze zabawy na dzielni.
masa piegów pokrywa nie tylko spore połacie jego twarzy, ale również całej reszty ciała, sam nie wie czy je lubi czy jednak nie.
nosi okulary ze względu na wadę, po – 5 na każdym oku. Soczewek nie nosi, bo nie umie sobie nic wsadzić do oka.
lubi porozciągane swetry i wygodne ciuchy, raczej nie nosi się modnie i nie słucha się trendów. Zakłada to w czym mu wygodnie, a kolorystyka jego szafy nie jest zbyt radosna.
rodzice się rozwiedli, gdy chłopak miał 14 lat. Ojciec po utracie pracy zaczął pić i bić matkę. Kobieta wytrzymała dwa lata z tym draniem, aż w końcu zmusiła go do rozwodu i zabrała dziecko. Od tamtej pory nie widział swojego ojca.
miał starych rodziców, bo matka długo nie mogła zajść w ciążę przez swoje chorowite ciało, a Percival był długo wyczekiwanym dzieckiem. Matka zmarła trzy lata temu. Prawdopodobnie na raka, ale co do tego lekarze się spierają.
dziennie studiuje na miejskim Uniwersytecie medycynę, natomiast w wolnym czasie, żeby związać koniec z końcem, pracuje jako barman.
życia prywatnego nie posiada, bo cały czas jaki ma zajmują mu studia i praca. A co za tym idzie - przyjaciół też nie ma, bo nie ma się kiedy z nimi spotykać.

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VenceslausSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 30/07/2017
Liczba postów : 102


Cytat : The dif­fe­ren­ce bet­ween sex and death is that with death you can do it alo­ne and no one is going to ma­ke fun of you.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Nie Lis 05, 2017 12:27 am



Giovanni "Jericho" Badalamenti
38 lat | heteroseksualny | handel bronią, mechanik | niebezpieczny i tajemniczy
189 cm i 80 kilo | piwne oczy | brązowe włosy, jasna karnacja

- pochodzi z rodziny Badalamenti i postanowił, że rodzinną tradycję mafijną utrzyma w innym mieście jaką jest Florencja
- czasami zajmuje się ściąganiem długów. Są to te momenty, kiedy nie wie, co ze sobą zrobić albo nie ma zbyt dużej roboty w swoim przedziale
- bywa leniwą osobą, ale gdy za coś się bierze, robi to solidnie
- samoobrona oraz posługiwanie się bronią palną ma opanowane do perfekcji
- jego grupa mafijna charakteryzuje się cichymi zabójstwami, które nie zostawiają po sobie zbyt wiele śladów, o ile w ogóle
- nie jest zbyt rozpoznawalną osobą pośród swoich członków, niemniej jest bardzo szanowany przez bossa, przez co ma u niego pewne profity i pozwala mu na nieco więcej niż innym członkom grupy
- na ciele posiada wiele blizn, które są pamiątką po ciężkich stoczonych walkach
- ciężko jest wyprowadzić go z równowagi, ale lubi grać i testować innych
- bardzo lubi muzykę, szczególnie jazz i ostry rock
- nadużywa alkoholu, papierosów oraz narkotyków
- nie ma środkowego palca w lewej stopie
- ma żonę i czteroletnią córkę
- posiada własny warsztat
- niedawno wykryto u niego raka tchawicy w najłagodniejszym stadium. Póki co nic na ten temat nikomu nie powiedział, jak i również nie podejmuje się wyleczenia go
- na swoim ciele ma mnóstwo tatuaży więziennych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 129
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Nie Lis 05, 2017 11:11 am

Było tłoczno, jak na środek tygodnia i godzinę trzecią nad ranem. Poza wiadomymi piwnymi zwłokami zajmującymi dwa stoliku w rogu na małej sali siedziało jeszcze kilka osób. Na szczęście nie były to pojedyncze, samotne wilki, które pragnęły urżnąć się i zniknąć w ramionach Morfeusza w niewiadomym dla siebie miejscu. Dwie czy trzy grupy roześmianych znajomych i chyba zakochana para. Nie wnikał w koligacje swoich klientów, ale naprawdę marzył, żeby wszyscy już sobie poszli. Na tyle dyskretnie, na ile potrafił zegar co jakiś czas na ścienny zegar, który nieubłaganie pokazywał coraz późniejsza porę. Miał na rano. Chyba na dziewiątą albo dziesiątą. Nie było mowy o wyspaniu się czy choćby pójściu na zajęcia na trzeźwo. Kolejny raz będzie chodzącym trupem, który tylko udaje, że cokolwiek rozumie z prowadzonych wykładów.
- Zabieram poległych. Dasz radę zamknąć? – ochroniarz wyrwał go z zamyślenia. Skupił zmęczony wzrok na dojrzałym mężczyźnie o krzepkiej budowie ciała.
- Jasne! – wydusił z siebie ostatkiem sił ten uradowany ton i uśmiech na twarzy. Dopiero teraz spostrzegł, że sala była pusta, no nie licząc tych nieżywych już jednostek, którymi zawsze zajmował się właśnie Luigi. A gdy tylko odeskortował ich na zewnątrz i pożegnał chłopaka, udał się do domu, zostawiając go samego. Nieopatrznie najpierw zajął się porządkami przy barze. Nieopatrznie, bo przez to nie zdążył zamknąć drzwi, wywiesić karteczki, że zamknięte, a tym samym pozwalając kolejnym klientom wejść do środka. Gdy tylko wychylił się znad baru zobaczył trzech mężczyzn stojących tuż przed nim, a dzieliła ich tylko lada. Nie lubił tych nieokreślonych godzin otwarcia lokali we Włoszech i ich zasady: „do ostatniego klienta”. Zawsze przez to miał kłopoty i masę nieprzespanych nocy, gdy co rusz ktoś się zjawiał i oczekiwał obsłużenia.
- Dobry wieczór panowie… właśnie mieliśmy zamykać. – bo mężczyźni nie wyglądali jakby szukali kolejnego miejsca dla swoich pijackich rozbojów, wręcz przeciwnie jak na jego wprawne oko, to wyglądali nad wyraz trzeźwo… i podejrzanie.
- Ale jeśli macie na coś ochotę, to polecam doskonałe wino, szef przywiózł z Toskanii. Naprawdę wyborne. – spojrzał w kierunku tylnego wyjścia, ale coś mu mówiło, że spuszczanie oczu z tych ludzie nie jest najlepszym pomysłem. Ich miny, ich postawa… Czuł jak kręci mu się w głowie. Od zmęczenia, nerwów i stresu. Naprawdę chciał już wrócić do domu i położyć się spać, choćby na godzinę.

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VenceslausSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 30/07/2017
Liczba postów : 102


Cytat : The dif­fe­ren­ce bet­ween sex and death is that with death you can do it alo­ne and no one is going to ma­ke fun of you.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Pon Gru 04, 2017 11:10 pm

Jego dzień rozpoczął się dosyć zwyczajnie. Patrząc na to, że był to już środek tygodnia, udało mu się częściowo uporać ze złożonymi zamówieniami, które dostał z początkiem zeszłego tygodnia. Wyjątkowo nie zwlekał z nimi aż tak bardzo, dzięki czemu późną nocą mógł towarzyszyć swoim kolegom z pracy, aby wspomóc ich działania na rzec organizacji. Nie od dziś wiadomo, że w grupie zawsze lepiej się pracuje, a ściąganie długów od klientów było jego trzecią ulubioną rzeczą, którą lubił robić. Dlatego pełny chęci i energii, której ani trochę nie było widać, ruszył w drogę w wyznaczony adres, robiąc przy okazji za znakomitego "kierowcę rajdowego".
W mgnieniu oka znaleźli się w miejscu, który wskazywał adres. Giovanni pozwolił sobie zaparkować zza budynkiem, w którym pracowała osobą, którą chcąc nie chcąc musieli dziś odwiedzić. Z potężnego samochodu jakim był jeep wyłoniło się dwóch groźnie wyglądających mężczyzn, którzy pewnym krokiem udali się w kierunku zamykanego lokalu. Zaraz do nich doszedł i trzeci mężczyzna, który nie aż tak bardzo różnił się od ich groźnego wyglądu. Nie mieli żadnych skrupułów, aby wejść do środka i trochę poprzeszkadzać pracownikom o tak później (lub wczesnej) porze. Zresztą nie wyglądali na takich, coby przejmowali się czymś tak mało ważnym.
- To ten dzieciak? - spytał się kolegi obok w białej marynarce zanim zdążyli dotrzeć do baru. Zamiast słów, dostał tylko kiwnięcie głową, co mu w zupełności starczyło. Stając przy barze, obserwował w głównej mierze to, co miało niebawem tutaj nadejść. Zawsze był doskonałym obserwatorem, gorszym słuchaczem.
- Ja ciągle widzę, że jest otwarte. A wy jak uważacie? - odezwał się Giovanni, łamiąc w ten sposób zasadę o kiepskim słuchaczu, niemniej nie mógł się powstrzymać od rzucenia docinki, która cisnęła mu się na język. Oczywistą rzeczą było to, że koledzy poprą jego zdanie.
- Nie przyślijmy tu pić - odezwał się drugi, mniej grzeczniej, chcąc w ten sposób pokazać jaki to jest ważny. Giovanni na wydźwięk tych słów wywrócił tylko oczami, drapiąc się po potylicy.
- Kolega chciał powiedzieć, że przyszliśmy tutaj zupełnie z innego powodu. Bo wiesz.... Jesteśmy tutaj uregulować pewien dług. I bardzo, ale to bardzo nie lubimy się upominać oto, co do nas należy. W innym wypadku będziemy zmuszeni zdemolować to miejsce, a tego z pewnością byś nie chciał - zaczął powoli, spokojnie i zupełnie nieśpiesznie, nie zwracając szczególnej uwagi na to, że niebawem mógł zjawić się tutaj ochroniarz, który młodego może zacząć bronić. Ani również tego, że rudzielec nie miał zielonego pojęcia, o czym tak naprawdę mówili. Ale nawet oni nie byli świadomi tego, że ten dzieciak nic nie wiedział o zaciągniętym długu przez swojego zmarłego ojca. Swoją drogą, że nie bardzo ich interesował ten fakt. Chcieli tylko odzyskać to, co pożyczył od nich jego ojciec. To wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 129
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Wto Gru 05, 2017 12:26 am

Zmieszał się wyraźnie, bo nie chciał nikogo obrazić, a już z pewnością kogoś kto nie wyglądał jak mili panowie w jasnych marynarkach, które najchętniej nosiła włoska mafia. Nie, wcale nie oceniał nikogo po okładce, ale jakoś się tak utarło, że Włosi jak nie musieli, to nie zakładali garniturów, natomiast dla mafii był to znak rozpoznawczy i trzeba było być ślepym, głuchym i głupim, by nie rozpoznać kogoś z ich szeregów.
- Ależ oczywiście, że jest otwarte. Zawsze mamy lokal otwarty do ostatniego klienta, tak długo jak tylko trzeba. – zdobył się na wyżyny dobrego wychowania i jakimś cudem wymusił uprzejmy uśmiech, którym ich obdarował.
Całe życie starał się wpasować we Włoską kulturę, ale od zawsze pasował tu jak pięść do nosa. Nie rozumiał ich zachowania, nie rozumiał ich zwyczajów, a nawet jeżeli starł się być dla wszystkich miły i uprzejmy, to zawsze, ale to zawsze popełnił jakieś faux pas, przez które później długo pokutował. Przez chwilę przemknęło mu przez myśl, że być może któregoś dnia, gdy był wykończony po pracy i studiach, zwyczajnie obraził któregoś z panów i być może zechcieli się zrewanżować, ale szybko do niego dotarło, że ktoś taki jak oni nie fatygowaliby się z byle pierdołą.
- Ale panowie… Nie rozumiem, jaki dług? – spojrzał nerwowo w kierunku bocznego wyjścia. W tej chwili najbardziej na świecie pragnął uciec, czmychnąć niczym ta przysłowiowa mysz pod miotłę, ale były dwa problemy – po pierwsze nie mógł im pozwolić na rozwalenie baru, za który był odpowiedzialny, po drugie ze strachu i stresu nogi odmawiały mu posłuszeństwa i był autentycznie przekonany, że jeżeli zrobi choćby krok, to wyłoży się jak długi. Chyba tylko siłą woli utrzymywał się jeszcze w pionie i nie zemdlał z tego wszystkiego. Jeżeli kiedykolwiek wątpiliście, że ludzie potrafią przybierać różne dziwne kolory na twarzy w obliczu zagrożenia, to Percy był idealnym przykładem na potwierdzenie tej reguły. Najpierw zbladł, o ile to w ogóle możliwe przy jego nienaturalnie jasnej karnacji, by następnie zacząć przybierać jakieś trupiozielone odcienie.
- Nie wiem o jaki dług może chodzić, szaf mi nic nie mówił. Mam po niego zadzwonić? – zapytał autentycznie przestraszony, bo nawet jeżeli jego szef miał jakieś nierozwiązane sprawy z mafią, to wcale nie chciał mieć z tym nic wspólnego. Był tylko biednym studentem!

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VenceslausSadistic Seme
avatar

Data przyłączenia : 30/07/2017
Liczba postów : 102


Cytat : The dif­fe­ren­ce bet­ween sex and death is that with death you can do it alo­ne and no one is going to ma­ke fun of you.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Sob Gru 09, 2017 8:58 pm

Na całe szczęście lub nieszczęście tylko jeden z nich był odziany w biały garnitur, który charakteryzował tę znajomą cechę wśród włoskich mafiozów. Choć samo ich zachowanie wskazywało na to, że raczej byli tą okropną grupą przestępczą, to jednak zawsze istniał jeden procent szansy na to, że być może tym razem będzie inaczej.
No raczej. W innym wypadku dawno zostalibyśmy wyproszeni, czyż nie? — i nawet pokusił się na lekki uśmiech, który w tym przypadku nie wskazywał ani krzty sympatii czy zadowolenia. Po prostu. Uśmiech jak uśmiech. Łatwo dało się zauważyć, że był on wymuszony, a na odrobinę uprzejmości nie było go stać.
Mężczyzna nigdy nie miał problemu z dopasowaniem się do włoskiego klimatu, bowiem urodził się w tym miejscu i wszelakie zachowania typowo włoskie nie wydawały mu się ani trochę dziwne. W zasadzie nawet nie potrafił dostrzec dziwność w ich codziennym zachowaniu. Dla niego było to coś normalnego, w końcu z tym się urodził.
Jak to nie rozumiesz jaki dług? Mam Ci to przeliterować?! — nerwowy ton głosu wydobył się z gardła mężczyzny, a gdy szarpnął się do tego, aby już teraz dzieciakowi coś zrobić, mężczyzna o chłodnym wyrazie twarzy powstrzymał go, łapiąc go silnie za ramię. To nie był jeszcze ten moment, aby robić cokolwiek agresywnego w tej sprawie. Giovanni spojrzał tylko na nich przez  chwilę, by zaraz spojrzeniem móc wrócić na postać rudowłosego, obserwując go spokojnie. Kompletnie nie pasował tutaj ze swoją "inną" uroda. Widział to aż za bardzo.
Widocznie nie wiesz wszystkiego — zaczął powoli, chcąc zrobić chłopakowi przysługę w doinformowaniu go o występkach swojego ojca — I nie, nie chodzi nam o Twojego szefa. Gówno nas on obchodzi. Chodzi nam konkretnie o Twojego ojca. Jakiś czas temu zaciągnął u nas dług, którego nie chciał spłacić w terminie. Niechybnie wyszło, że jakiś czas później zmarł. Wiesz, ten dług był dość spory, nie na rękę byłoby nam go stracić. I to nie tak, że chcemy Ci uprzykrzyć życie. My po prostu chcemy zabrać to, co do nas należy — oznajmił spokojnym tonem, aczkolwiek w swoim głosie budził grozę i lęk. Ciężko było stwierdzić, czy te opanowanie i spokój to pozytywna rzecz.
Innymi słowy możesz podziękować swojemu ojcu za "przysługę", którą Ci zrobił — odezwał się czarnowłosy z lekko zachrypniętym głosem, puszczając ramię mężczyzny w białej marynarce, kiedy trochę uspokoił swój zszargany temperament.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 129
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   Pon Sty 15, 2018 6:31 pm

Mimowolnie, gdy tylko jeden z mężczyzn wykonał ruch w jego stronę, chłopak cofnął się, usiłując w ten sposób choć odrobinę zmniejszyć dystans, mając nadzieję, że dzięki temu poczuje się lepiej. Na próżno było szukać pocieszenia w tym, gdy dystans został wydłużony minimalnie, bo gdy tylko Percy zrobił krok w tył natrafił na drewniany kredens zastawiony drogimi alkoholami. Przywarł plecami jak najmocniej do chłodnej tafli mahoniowego drewna i ponownie zastygł w jednej pozycji. Czuł jak każdy mięsień w jego ciele drży ze strachu, jak skaczą mu ręce, choć dałby sobie głowę uciąć, że kurczowo zaciskał je na jednej z wystających szafek, dokładnie na tej, która tak nieprzyjemnie wbijała mu się w plecy, ale nie ośmielił się ruszyć czy zmienić pozycję na wygodniejszą.
- N-nie… w-widział-ałem ojca od… od… od… dziewięciu lat. – głośno przełknął ślinę. - Z-Zostawił… zostawił nas i więcej go nie widziałem. – chciał być wściekły na tego dupka, ale jeden nieżywy skurwysyn nie był wystarczającym powodem, by zapomnieć o przerażeniu, jakie wywierało na nim kilku przedstawicieli włoskiej mafii.
- Gdybym miał takie pieniądze... – kij z tym, że nawet nie wiedział o jakiej sumie mowa, ale podejrzewał, że skoro zdecydowali się do niego pofatygować, to nie mogły być małe pieniądze. - Z… p-przyjemnością oddałbym… d-dług mojego ojca… ale panowie, ja mam dziesięć euro na koncie, ledwo mi na op-opłacenie… studiów starsza. Nie mam nic wartościowego... – niemal pisnął. Zależało mu na studiach, na tej pracy, na jego spokojnym, choć zabieganym życiu. Nie chciał kłopotów, a już z pewnością nie ze strony mafii!

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Nieświadomość często boli   

Powrót do góry Go down
 
Nieświadomość często boli
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Świadomość "ula" - Propozycja modyfikacji androidów
» Wiadomości w świetle proroctw.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Okruchy Życia-
Skocz do: