CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Welcome to hell

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 149
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Welcome to hell   Pon Mar 12, 2018 9:31 pm



Więzienie, obijanie mord, konspiracja i cały ten szajs związany z zamknięciem za kratami.
Amerykańskie więzienie stanowe.

Carter Fisher | w mafii wołali na niego Duńczyk, ze względu na jasne, prawie białe włosy | 24 lata
181 cm | 79 kg | blond włosy | zielone oczy
kolczyki w uszach; trzy obręcze w lewym i pięć w prawym u góry | tatuaż na plech - runy ochronne osadzone na kręgach oraz fragment kościelnej rozety na ramionach i łopatkach | a tak chłopczyk wygląda


dodatkowe informacje

- po pierwsze, wrobiono go;
- po drugie, nigdy tak naprawdę nie zrobił nic za co mogliby go wsadzić;
- po trzecie, wrobili go; cała jebana rodzinka;
- zwyczajnie znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Tak bywa, wypadki chodzą po ludziach i jak postanowiono, tak zdecydowano, że to młody weźmie na siebie całą winę, za morderstwo. Nawet nie wiedział kim był tamten facet z kobietą. Z resztą nie chciał. Kazano mu mówić pewne rzeczy, to tak robił. Niekoniecznie jest zachwycony faktem, że tak to się skończyło, ale cóż on jeden mógł zrobić? Bez rodziny i kogoś kto mógłby mu pomóc? Nic.
- miał narzeczoną - Samanthę, piękną dziewczynę, w której był zakochany po uszy, ale ze względu na swoje koneksje z mafią i wypadek przy pracy zakończyli tę znajomość, a raczej ona, bo Carter dalej wierzy, że uda mu się ją odzyskać.
- w mafii zajmował się komputerami, niby tylko pomagał technicznie, ale tak naprawdę jest świetnym hakerem, choć nikomu nigdy o tym nie wspominał.
- dostał 10 do 15 lat w zależności od sprawowania.

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James B.I will bite you
avatar

Data przyłączenia : 25/02/2018
Liczba postów : 482


Cytat : Gucci, Gucci, Prada, Prada
Male


PisanieTemat: Re: Welcome to hell   Pon Mar 12, 2018 9:57 pm

IMIĘ: Ivan
NAZWISKO: Sokołow
PSEUDONIM: Dante
WIEK: 27 lat
POCHODZENIE: Rosjanin
CZAS KARY: 20 lat bez prawa ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie.
POWÓD: Mord z zimną krwią.
CHOROBY PSYCHICZNE: Nie wykryto.


Więzień numer 2112 - wygląd

Ivan nigdy nie był spokojnym człowiekiem - poddawał się emocjom, działał instynktownie i impulsywnie, niejednokrotnie pozwalając sobie na obicie kilku mord. Ot tak, do wieczornego piwka, aby zapewnić sobie odpowiednią porcję rozrywki. Standard!
Ale któregoś razu przesadził, rozbijając cudzą czaszkę o krawężnik. A już na pewno przegiął pałę, gdy skakał po jego głowie, co rusz kopiąc ją glanem.
Nie. Nie jest i nigdy nie był psychiczny. Działał w pełni świadomie. I chyba właśnie to czyni go tak kurewsko niebezpiecznym człowiekiem.

~~~

Ostatni jego współlokator odpadł. Dosłownie. Przez mniej więcej miesiąc nie dano mu do celi nikogo, najwyraźniej nie mogąc dojść do porozumienia. Czy ten cały Ivan był faktycznie niebezpieczny, czy tamten gościu sam wepchnął sobie szczoteczkę do oka?
Badali sprawę i ostatecznie niczego ani nie potwierdzili, ani nie wykluczyli. Zważywszy chyba tylko i wyłącznie na przeludnienie, w końcu przydzielono mu świeżaka.
Ivan czekał na to zbyt długo...
- Więzień 2112, cofnij się. Ręce na głowę i bez numerów.
Nic nie mówiąc, zwlekł się ze swojej pryczy i stanął przy samej ścianie, zakładając ręce na głowę. Był przecież ugodowy i współpracujący.
Kraty zostały odsunięte, do środka wepchnięto jakiegoś chłystka, a następnie zamknięto ich. I tyle. Zmyli się.
Dante odwrócił się i obrzucił nieznajomego uważnym spojrzeniem, mimowolnie unosząc kącik ust. Zapowiadał się całkiem przyjemny wieczór...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 149
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Welcome to hell   Pon Mar 12, 2018 10:19 pm

Na początku był przerażony. Wcale nie chciał współpracować i jedyne co potrafił to histeryzować, zaraz też włączało mu się typowe dla takiego społecznego odludka, czarnowidztwo. Ale w miarę upływu czasu, gdy wyjątkowo spokojny i opanowany prawnik, bardzo łagodnie wszystko mu tłumaczył, zaczął się zachowywać w miarę cywilizowanie i sądzić, że być może wcale nie będzie tak źle. To o czym mówił mężczyzna wydawało się całkiem proste. Pójdzie, odsiedzi te 10 lat zważywszy na jego spokojne usposobienie, wypuszczą go za dobre sprawowanie. A więzienie? Spokojnie! Trafi do najłagodniejszego ośrodka, już oni o to zadbają, będzie miło i sympatycznie, jakaś praca dodatkowa dla zabicia czasu, pełna ochrona od ich ludzi wewnątrz i zanim się chłopak obejrzy a czas mu minie, zupełnie jak w kurorcie. I te myśli wypełniały jego niestudzoną życiem główkę, póki nie trafił do wskazanego miejsca. I nagle wrócił do punktu wyjścia - panikując i histeryzując. No dobra, nie uzewnętrzniał się, ale był kurewsko przejętym kłębkiem nerwów.
- Panowie! To chyba jakaś pomyłka, ja... - gdy zobaczył swojego współlokatora natychmiast zaoponował, ale najwyraźniej nikt nie otrzymał stosownych poleceń od jego zwierzchników. Doskonale pamiętał, a pamięć miał świetną, że jego kolega z celi miał wyglądać zgoła inaczej, dlatego na widok wysokiego dryblasa pobladł i przywarł do krat.
- Nie obraź się, ale nie Ciebie wybrano mi na współlokatora. - bąknął, chociaż dopiero po chwili stwierdził, że to chyba nie najlepszy pomysł. - Jaki tu jest system skarg i zażaleń? Muszę z kimś porozmawiać. - bo bardzo chciał to co mu obiecano, a nie gościa prawie dwa metry, który już samym wyglądem zapowiadał srogi wpierdol.

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James B.I will bite you
avatar

Data przyłączenia : 25/02/2018
Liczba postów : 482


Cytat : Gucci, Gucci, Prada, Prada
Male


PisanieTemat: Re: Welcome to hell   Pon Mar 12, 2018 10:35 pm

Coraz to ciekawsze osoby wysyłano do tego ośrodka… Ivan uniósł brew, obserwując go, po czym podszedł bliżej. Cela była tak cholernie ciasna, że generalnie młody szczyl nawet nie bardzo miał jak i gdzie przed nim uciec. On sam zajmował całą szerokość przejścia między pryczami.
- Nie mnie? - mruknął z udawanym zaskoczeniem, przechylając głowę w bok, mrużąc oczy. Wyglądał w takich momentach znacznie bardziej jak psychopata niż zazwyczaj.
Gdy podszedł wystarczająco blisko, wyprowadził cios, uderzając ręką w kraty przy samej głowie nieznajomego.
- Skargi i zażalenia możesz wysrać i wyrzucić – syknął, zaraz uśmiechając się jak gdyby nigdy nic. - Nikt nie będzie cię słuchał. Nikt nie zmieni ci współlokatora. Jesteś na jebanym wypizdowie, odcięty od świata, a że mamy przeludnienie… To jesteś też w głębokiej dupie – oznajmił, nie odsuwając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 149
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Welcome to hell   Pon Mar 12, 2018 10:47 pm

Im bardziej mężczyzna się zbliżał, tym mniej komfortowo czuł się Carter. Usiłował to jakoś zamaskować przybierając mało udany pojednawczy uśmiech, ale mimo tego spróbował się cofnąć. Zamiast tego boleśnie sobie przypomniał, że tuż za nim stoją żelazne kraty, które nie miały najmniejszej ochoty ustąpić pod naporem tak drobnego ciała. Dlatego wcisnął się na nie jeszcze bardziej i odrobinę skurczył, gdy mężczyzna podszedł zdecydowanie za blisko, tym samym naruszając jego przestrzeń osobistą. Już miał nawet coś o tym chlapnąć, ale gdy tylko tamten wyprowadził cios ręka, momentalnie zamilkł.
- Ale co ma przeludnienie do... - ugryzł się w język. Nie potrafił trzymać języka za zębami. Jeszcze do niedawna był gadającym do samego siebie nerdem bezpiecznie schowanym za komputerem, który nie musiał konfrontować się z ludźmi.
Do tej pory trzymał wzrok spuszczony, ale w końcu podniósł go, by spojrzeć na twarz towarzysza z bliska. To był błąd, którego od razu pożałował, bo facet wydawał się jeszcze gorszy teraz niż chwilę temu, gdy stał po drugiej stronie celi. Taki mały dystans, a jaką robił różnicę.
- Słuchaj, nie chcę kłopotów, jestem bardzo nieszkodliwy, nie będę wchodził tobie w drogę, okej? Też nie szukam przyjaciół, wystarczy mi święty spokój.

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James B.I will bite you
avatar

Data przyłączenia : 25/02/2018
Liczba postów : 482


Cytat : Gucci, Gucci, Prada, Prada
Male


PisanieTemat: Re: Welcome to hell   Nie Mar 18, 2018 11:24 am

Ivan uśmiechnął się szerzej, chwilę stojąc naprzeciwko niego. W tym momencie miał w głębokim poważaniu kwestię poszanowania przestrzeni osobistej. Ale nie trwało to długo; zupełnie jakby jakiś trybik w jego głowie zaskoczył i zorientował się, że postępuje nie tak jak powinien.
- Jasne – odpowiedział obojętnie, robiąc krok w tył, żeby następnie usiąść na swojej pryczy. - Kiepsko trafiłeś młody, jestem popierdolony. Ale pewnie wiesz jak wyglądają więzienne realia, co? Dopóki to ja mam twoją dupę, nie ma jej nikt inny – rzucił tak luźno i swobodnie, jakby komentował pogodę, a nie rozmawiał o dalszych losach smarkacza.
Położył się na pryczy, obserwując go.
- Rozgość się – mruknął wcale nie zachęcająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
7.Don't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/05/2017
Liczba postów : 149
Cytat : Oh! Despicable me.
Wiek : 27
Male


PisanieTemat: Re: Welcome to hell   Nie Mar 18, 2018 11:38 am

Mimowolnie wspiął się na palce, nie żeby spróbować mu dorównać, tej chodzącej ludzkiej wieży Eiffla nie było sposób dorównać, ale jakoś tak dzięki temu poczuł się lepiej. Trochę jak wiercące się na krześle dziecko, które zostało skarcone, ale ma swoją ucieczkę w robieniu głupich min. On co prawda nie robił min, nie był na tyle głupi i wystarczyło mu, że nie potrafił konstruować dobrych wypowiedzi odnośnie mężczyzny.
- Nie każdy jest idealny. - i zaraz pożałował tych słów. Zasadniczo nie powiedział nic złego, ale kiedyś już dostał lekcję, że nawet jak ktoś wskazuje na swoje wady, to nie znaczy, że inni mogą robić to samo. I może nawet przeprosiłby, ale w tym momencie zachłysnął się powietrzem i zakrztusił.
- Zaraz, zaraz... - uspokoił oddech i spojrzał na mężczyznę jak na wariata. - Kto powiedział, że możesz sobie przywłaszczyć mój tyłek? I to... Chyba żartujesz. Przecież nikt tego tak naprawdę nie robi, prawda? - trochę się oburzył, ale mimo wszystko nie podnosił głosu, chciał tylko wyglądać na poważnie niezadowolonego, ale przy jego twarzy trudne to było do osiągnięcia i w rezultacie wyglądał jak mały kociak, który usiłuje warczeć na wielkiego psa.

_________________
Spis wątków | Seven deadly sins | Poszukuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Welcome to hell   

Powrót do góry Go down
 
Welcome to hell
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Personal hell {dom Ryana}.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gurges ater :: Gurges ater-
Skocz do: