CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Czekoladowe jajka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Czekoladowe jajka   Sro Maj 02, 2018 8:52 am


III. Czekoladowe jajka - X od lat ma fuchę wielkanocnego królika. Chowa dzieciakom różne słodycze po kątach w wielkanocny poranek. Y zauważył go kiedyś jako mały chłopiec. Bardzo pragnął wtedy zatrzymać nie tyle czekoladowe jajka z koszyczka co samego królika. (OPCJA HARD - królik po latach zostaje złapany w klatkę)

X - AzMora
Y - Last Dragon

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sro Maj 02, 2018 9:52 am



Anthony (tony) Ivan Rogers
35 lat
195 cm wzrostu
95 kg

Syn generała i pani senator. Chłopak z bogatego domu, który od najmłodszych lat uczony był brutalności tego świata. Nic więc dziwnego, że oczarowała go odrobina magii. Schematem ojca skończył szkołę i poszedł do wojska. Służy w elitarnej jednostce jako snajper. Bezdzietny. Czasami opiekuje się dzieciakami młodszej siostry. Ponieważ tożsamość ludzi z jego jednostki jest tajna on sam musiał zdobyć normalny zawód. Mnoży rodzinne pieniądze jako dyrektor wydawnictwa zajmującego się prasą  i książkami. Wszystkie kobiety w jego życiu pojawiały się na chwilę. Samotnik z racji zawodu i upodobań.
Facet ma ostrego świra na punkcie Wielkanocy. Samemu jest mu z tego powodu głupio ale nie odmawia ozdobom i smakołykom w tym dniu i to zawsze on ściąga do siebie całą rodzinę z tej okazji. Jego siostrzeńcy (2 chłopców) uwielbiają do niego przyjeżdżać w tym czasie. Oczywiście i oni i on nadal wierzą w króliczka wielkanocnego!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Anthony leżał w swoim łóżku a w domu było bardzo cicho. Zastanawiał się co go obudziło. Tym bardziej, że jego tata był zawsze bardzo przeczulony na wszelkie odgłosy. Bardzo cicho odsłonił pościel i podszedł do łóżeczka siostry. Spała spokojnie. Był to wielkanocny poranek i słońce jeszcze dobrze nie wzeszło. Zauważył jednak, że coś się przemieszcza w ogrodzie. Zszedł po cichu na dół i otworzył drzwi na zewnątrz. Wiedział, że nie może się odezwać bo obudzi ojca, o ile już tego nie zrobił.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sro Maj 02, 2018 11:53 am


l i t t l e   b o y ,   e n o r m o u s   j o y
b e l o v e d    u k e



godność    Lucie Alberth Aston
znany jako    Wielkanocny Króliczek
wzrost    sto sześćdziesiąt trzy
waga    odpowiednia

Drobny blondynek o błękitnych oczętach i gładkiej, mlecznej skórze. Istotka tajemnicza, nieludzka, z dodatkami w postaci długich, zwierzęcych uszu i puchatego ogonka. Zwinny i ostrożny, w zasadzie nieuchwytny dla dziecięcych oczu, którym dawno temu zobowiązywał się przynosić radość. Zauroczony, ale i płochliwy wobec dorosłych, którzy pomimo wieku wciąż wierzą w święta, a dzięki temu mogą zobaczyć w nim magię niewidoczną dla niedowiarków (w postaci króliczych części ciała, oczywiście). Łobuziak, którego wszędzie pełno, nigdzie nie zabawia na dłużej. Pracoholik! Uwielbia niewinne dzieci i zrobi wszystko, żeby na święta odnalazły w ogródku najpiękniejsze pisanki i wyselekcjonowane smakołyki!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Chociaż kicało ich wielu, każdy z nich tak samo się liczył i wszyscy byli dosłownie niezastąpieni w tym najcudowniejszym dniu w roku. Wielkanoc! Dzień, w którym wszystkie króliki wyruszają w tak samo wyczerpującą, co satysfakcjonującą podróż! W podróż słodką, ale też niebezpieczną… Odwieczne pytanie „Czy uda im się przemknąć niepostrzeżenie?” kotłuje się gdzieś w ich zaaferowanych główkach. Zadanie jest przecież bardzo trudne. Niejeden bystry szkrab czeka na nich z latarką gdzieś w mroku nocy! I czy zdążą!? Roznieść tyle jajek wcale nie jest hop-siup!
Lucie uważał, że był w swojej pracy nadzwyczaj dyskretny, także na tle innych, bardzo pilnych Kicarzy. Napędzała go adrenalina, którą czuł. Nie wpadł i nie wpadnie. Tak sądził, dokąd jego kolega nie zachorował i nie przypadło mu jednej nocy obskoczyć aż dwa rewiry. Był szybki, ale znał też swoje możliwości. Wiedział, że nie zdąży przed brzaskiem, a świąteczna radość wymaga udekorowania każdego podwórka. Zaryzykował więc, i pracował ciężej, dłużej. Niemalże aż po świt. I nie udało się pozostać niezauważonym. Niech to.
Na widok kilkuletniego chłopczyka schował się błyskawicznie w najbliższym mu, pijącym krzewie. Aua. Może rozkoszne maleństwo nie zdążyło tego wychwycić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sro Maj 02, 2018 5:37 pm

To rozkoszne maleństwo już w wieku 5 lat miało wzrok prawdziwego snajpera. Patrzył uważnie w krzak gdzie schował się królik i położył palec na ustach. Był w samej piżamie i boso więc jego kroki nie robiły zbytniego hałasu. Podszedł powoli do krzaka.
- Wiem że tam jesteś. Ale musimy być cicho bo tata się obudzi. Jesteś wielkanocnym króliczkiem?

Niestety mimo szczerych chęci pan generał się obudził, a widok dziecka na zewnątrz zmroził mu krew w żyłach.
- Tony do cholery co ty robisz!?
- Tam był króliczek wielkanocny. Taki duży. I rozkładał czekoladowe jajka!
Niestety zabawa z królikiem nie była możliwa. Ojciec i matka zbyt przerażeni byli tym, że ktoś mógł chcieć porwać ich syna nie poczuli tego dnia świątecznej radości. W następnym roku nie poczuł też jej mały Tony gdyż wyszedł wieczorem by szukać królika i istotnie został porwany. Następne święta wielkanocne przyszło mu więc oglądać tylko zza szyby.

Jako nastolatek próbował zastawiać pułapki na królika. Często zdarzało się jednak, że łapka była zamknięta albo rozbrojona, a królika ani śladu.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Czw Maj 03, 2018 9:45 am


Nie spodziewał się, że odkrycie go przez pojedyncze, małe dziecko narobi aż takiego zamieszania. Skorzystał z niego dość niechętnie, czmychając w swoją stronę w momencie, gdy tylko chłopczyk odwrócił wzrok – dokładnie tak, jak nakazywała awaryjna procedura Króliczków. Był mocno zakłopotany dostarczeniem jego rodzicom zmartwień, a pięciolatkowi niepotrzebnego stresu. Właśnie Dziś... Dlatego dokładnie zapamiętał ten dom, to podwórko. Rok po tym zdarzeniu, gdy ponownie dekorował to miejsce, postanowił w ramach zadośćuczynienia zostawić więcej jaj, z czego pod sreberkiem jednego z nich skrywał się napis „I’m sorry”. Niestety, nie dowiedział się, że adresat wiadomości od Lucie prawdopodobnie nigdy jej nie przeczytał.
W kolejnych latach przybywał tu ze swoistym sentymentem, zawsze zawstydzony brakiem profesjonalizmu jakim się wykazał w swojej karierze. Obserwował jak łobuz rośnie, jak wchodzi w trudny, nastoletni wiek. Z okazji jego osiemnastych urodzin, chociaż nie był już do tego zobowiązany, zostawił dla niego w Wielkanoc duży smakołyk z wizerunkiem króliczka, którego z jakiegoś powodu nieudolnie starał się schwytać. Chciał być dla wkraczającego w pełnoletniość mężczyzny wspomnieniem bądź co bądź pozytywnym. Chciał się również pożegnać z tym słodkim, sprytnym chłopczykiem, którego zapamiętał, a który jest teraz taki wielki. Następny raz odwiedzi jego posesję, gdy narodzi się kolejne pokolenie. Do zobaczenia, spryciulo. Wesołych Świąt.

I kolejne pokolenie faktycznie się pojawiło. Nie byli to synowie małego Tony’ego, jednak Króliczek odwiedzał ich z taką samą radością i obdarowywał bardzo hojnie. Od trzydziestu lat nie zdarzyło mu się, żeby ktokolwiek go zobaczył. Pracował stosunkowo spokojnie. Nie spodziewał się więc, że znów ktoś postanowi zastawić na niego pułapkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Pią Maj 04, 2018 1:05 pm

Tony już bardziej z przyzwyczajenia niż faktycznej wiary, że się uda siadał w oknie i obserwował ogród. Siostrzeńcy jeszcze w zeszłym roku razem z nim uparcie czekali aż królik się pojawi. Oni jednak przysypiali, a gdy układał ich w łóżkach PUF już było po wszystkim. To był pierwszy rok kiedy chłopcy spali w swoich łóżkach, a on sam siedział na ganku. Sam nie wiedział dlaczego. Dom już spał, a on siedział w ciemności z bronią nabitą środkiem usypiającym i... zwyczajnie wpatrywał się w ciemność przez celownik. Kątem oka zauważył ruch. Cień przemieszczający się tak by go nie zauważyć. Delikatnie drgnął mu kącik ust. Pamiętał jak zachował się gdy go zauważył po raz pierwszy. Tym razem był starszy, mądrzejszy, szybszy. Prawo. Lewo. Prawo. Typowo króliczy slalom.
Strzał.
Wykorzystał moment gdy zatrzymał się by zostawić smakołyk.
- Jesteś mój króliczku.
Jego ojciec już nie żył. Matkę miał przywieźć ze szpitala dopiero następnego dnia rano, na śniadanie.
- Tony, do czego strzelasz? I to o tej porze.
- Do wielkanocnego króliczka. Ale chyba znów mi uciekł. Przynajmniej będę mógł powiedzieć twoim synom, że próbowałem.
- Jesteś szalony. Odpuść. Wiesz doskonale, że królik wielkanocny nie istnieje, a zachowujesz się jak dziecko.
Dał siostrze buziaka i wygonił spać po czym stwierdził, że poszuka tej strzałki żeby dzieciaki jej nie znalazły rano. Przy okazji wziął na ręce uśpionego chłopaka. Delikatnym gestem odsunął blond włosy.
- W ogóle się nie zmieniłeś.- Wyszeptał i zaniósł go do klatki przygotowanej już dawno.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sob Maj 05, 2018 12:30 am


   Przemieszczał się ostrożnie i niemalże bezszelestnie, tak samo czujny przy każdym skoku. Z przyzwyczajenia patrzył pod nogi, żeby nie zaskoczyła go żadna z prowizorycznych pułapek przyszykowanych przez niegrzeczne szkraby, jak i rozglądał na boki, żeby nie dosięgnął go wzrok żadnego z tych podstępnych, łazikujących po nocy urwisów. Jak zwykle był przyszykowany na wiele komplikacji, szczególnie tych drobnych. Ale na pewno nie na taką.
   Wysoko postawione uszy wychwytywały każdy szelest w odległości kilkudziesięciu metrów, chroniąc go przed zagrożeniem w najróżniejszej postaci, jednak świst powietrza w czasie przemieszczania się zaburzał odrobinę odbiór innych dźwięków, które mogły oznaczać kłopoty. Lucie był jak zwykle bardzo wyczulony na najmniejszy szmer, lecz nie był wstanie dosłyszeć wystrzału na czas, gdy kicnął w stronę krzaka, żeby schować w nim smakowitą czekoladę. Nagle poczuł dziwny ból. Zadrżał, chwytając przedmiot, który wbił mu się w skórę i wyrywając go z trudem. Spłoszony spróbował jeszcze uciec, zrobił kilka kroków, z każdym coraz ciężej sapiąc. Wreszcie upadł na ziemie, a wszystko wokół zaczęło wirować. Zacisnął palce. Było mu tak słabo. Dostatecznie słabo, żeby zemdlał.

   Obudził się zestresowany, nawet nie wiedział kiedy. Zrywając się do siadu, trzasnął czołem w jakiś pręt. Z początku nie skojarzył faktów, ale po otworzeniu oczu wszystko stało się jasne. Jego królicze serducho podskoczyło mu momentalnie do gardła. To nie był ogródek. To nie była nawet otwarta przestrzeń. Był zamknięty!
   Przestraszony sięgnął dłońmi krat i zaczął mocno szarpać. Klatka była zbyt mała, żeby mógł przyjąć jakąś normalną pozycję, więc robił to na wpół leżąco. Okoliczności przerażały go coraz bardziej, nie miał pojęcia gdzie się znajduje, ani kto go zamknął. Bał się tego dowiadywać. Nie było wyboru, musiał się stąd wydostać. Już.
   Próbował na każdy sposób. Bił, popychał, drapał, nawet spróbował przegryźć. Wszystko do czasu, aż nie usłyszał czyiś kroków. Wtedy szybko położył głowę, udając, że śpi. Obejmował się ramionami. Będzie… dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sob Maj 05, 2018 11:30 am

Wszedł do pokoju i uśmiechnął się sam do siebie.
- Nie udawaj. Słyszałem jak się uderzyłeś o kraty. A tam jest kamera.
Nie miał pojęcia co jedzą wielkanocne króliczki. Nałożył więc na duży talerz po trochę wszystkiego z świątecznego śniadania.
- Spałeś 12 godzin. Jest już popołudnie.
Poinformował go obserwując uważnie. Odstawił talerz na stolik w pokoju i usiadł na podłodze koło klatki. Chciał mu zrobić zdjęcie i pokazać siostrzeńcom. Niestety aparat ani kamera nie widziały króliczych atrybutów. Przez to naprawdę zaczął myśleć, że fiksuje.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sob Maj 05, 2018 1:20 pm


Zsunął w popłochu brwi, ale pomimo tego wciąż nieumiejętnie udawał, że jest pogrążony we śnie. Zadygotał, gdy zorientował się, że jego małe, nędzne oszustwo zostało natychmiastowo zdemaskowane, w dodatku jest nagrywany. Spojrzał się na osobę, która go schwytała, opuszczając uszy. Rozpoznał w niej małego Tony’ego, co niegdyś przyłapał go o poranku na rozkładaniu jajek, jako jedyny zresztą. Dziś był dorosłym mężczyzną. Czego mógł chcieć od Króliczka? Wciąż widział jego uszy?
- Wypuść mnie. Proszę. – odpowiedział, kuląc się w ciasnej klatce i wciskając w jej zimne pręty. Jak najdalej od siedzącego obok rozmówcy. Bardzo nie chciał go urazić, jednakże nie potrafił przebywać w zasięgu jego rąk. Pragnął stąd uciec, zażenowany, że w tym roku nie zdążył obskoczyć podwórek w swoim rejonie. Czuł się winny. Wolał żeby nikt na niego teraz nie patrzył, bo najchętniej zapadłby się pod ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Pon Maj 07, 2018 1:29 pm

Tony przekrzywił głowę. Przyglądał mu się uważnie. Wyglądał jak człowiek ale nie zachowywał się jak człowiek. No i te uszy...ogonek zauważył dopiero jak wziął go na ręce.
- Nie. Polowałem na ciebie 30 lat. Jesteś mój.
Odparło proste twarde stwierdzenie.
- Lubię króliki. Nie możesz nic zjeść siedząc tam. Żebyś mi nie uciekł zamierzam założyć ci kajdanki z łańcuchem i przyczepić do klatki. Wtedy ją otworzę.
Zostawił talerz na podłodze i podniósł się poszukać rzeczy. Łańcuch i kajdanki były wystarczające. Sięgnął przez kraty do lewej nogi chłopaka i zapiął na kostce kajdanki. Drugą część zapiął na łańcuchu. Później drugi koniec za pomocą drugiego zestawu kajdanek zaczepił o pręty klatki. Dopiero wtedy otworzył ją. Chłopak był jak przestraszone zwierzątko.
- To ze świątecznego śniadania. Mam nadzieję, że będzie smakowało.
Musiał wrócić do siostry i chłopców. Zaczęli by go szukać, a tego nie chciał. Chłopak znajdował się w piwnicy Anthonego. Było tutaj mnóstwo broni związanej z jego prawdziwym zawodem i innych wojskowych przyborów. Mogło to przerażać. Drzwi do tego "bunkra" były metalowe i bardzo ciężkie.
Wrócił do niego wieczorem.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Pon Maj 07, 2018 2:55 pm


   Nie wiedział czego dokładnie spodziewał się po dorosłym mężczyźnie, który z jakiegoś powodu nie miał skrupułów porwać go w czasie świat, ale na pewno nie tego, że tak szybko mu odmówi. Lucie aż zadrżał na dźwięk tych zimnych, ostrych jak brzytwa słów, które przebiły go na wskroś. „Nie”? Po prostu „nie”? Co to znaczy, że polował na niego 30 lat? Te pułapki, te podchody… to nie była dziecięca zabawa? To nie był żart?
   Zagryzł mocno wargi, jeszcze bardziej wpijając w tył klatki, gdy Anthony chwycił go za nogę i bez trudu pociągnął. Króliczek nie mógł zrobić zupełnie nic, patrzył bezradnie jak kawałek metalu zakleszcza się gdzieś pomiędzy jego łydką a stopą. Kuło… Po co to wszystko? Czemu ma tu zostać?
   Miał tyle pytań, ale bał się je zadawać, zupełnie nie rozumiejąc powodu dla którego jest więziony. Ciągle spłoszony nie wyszedł z klatki, dokąd nie został sam w pomieszczeniu. Dopiero wtedy się odważył. Spojrzał na łańcuch i pociągnął go, po chwili z automatu próbując skoczyć, jednak tylko się przewrócił i sprawił nieprzyjemny ból. Dalej już w pozycji siedzącej próbował rwać, później grzebał przy kajdankach rękoma, nawet starał się wyślizgnąć nogę, ścierając ją do krwi. Wiele godzin szarpał. W pewnym momencie zaczął krzyczeć, wołając o pomoc. Wszystko na nic.
   Czas płynął. Lucie bał się, że zostanie tutaj zapomniany, nie wiedział czy jeść. Głód jednak uczynił swoje i w końcu przełamał się, opróżniając talerz. Nowa dawka energii zachęciła go do wznowienia walki. I walka trwała kolejne godziny.
   Aż wreszcie oparł się o ścianę, zmęczony i obolały. Czerwone stróżki ściekały mu po pięcie i palcach, także tych u rąk, ponieważ nimi również starał się podważyć twardy uwiąż. Przytrzymując sobie głowę, brudził jasne kosmyki pojedynczymi kropelkami. Patrzył. Drżał. To miejsce było potworne, tak strasznie nie chciał tu być. Nie chciał, ale musiał zaczerpnąć oddech, bo piekące rany doprowadzały go do szaleństwa. Zastanawiał się czy musi stracić stopę, żeby stąd zwiać. I czy jeśli faktycznie poświecenie jej przyniesie pożądany efekt. Ostatecznie… pomieszczenie, w którym przebywał nie należało do zwyczajnych. Pewnie było zamykane na klucz.
   Nagle usłyszał charakterystyczne kroki, znajome mu. Wystraszony, wrócił od razu do klatki, chowając w niej. Jak każde żyjątko posiadał potrzeby fizjologiczne, które wstrzymywał od rana, było mu okropnie niekomfortowo. Zamierzał błagać, żeby Anthony go wypuścił. Zrobi co zechce, ale pragnie odzyskać wolność!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 08, 2018 7:14 am

Podczas misji, nawet kiedy jego drużyna kogoś przetrzymywała nigdy nie przejmowali się potrzebami fizjologicznymi więźnia. Karmili ich. Dawali wodę. Na tym koniec. Mógł robić pod siebie. Większość z nich to właśnie robiła. Miał więc wodę i kolejną porcję jedzenia.

Gdy wszedł wzrokiem odszukał królika i zmarszczył brwi. Obdarte kostki mogły spowodować infekcję. Widział jednak jak jest przestraszony. Westchnął. Odstawił rzeczy na blat biurka i rozebrał całą górę klatki robiąc z niej coś w rodzaju kojca.
- Przestań się kulić. Gdybym chciał cię skrzywdzić to bym to zrobił.
Burknął przy tym pod nosem. Coraz więcej zwierzęcych, a mniej ludzkich zachowań zauważał w tym osobniku. Bez trudu podniósł go i przełożył poza pręty. Wstał by podać mu jedzenie i wodę.
- Jak to się stało, że nie postarzałeś się przez te 30 lat? I dlaczego tylko ja widzę te cholerne uszy i ogon. Już po Wielkanocy więc gdzie spędzasz resztę roku?
Specjalnie usiadł w większej odległości od chłopaka. Z przestraszonymi zwierzętami trzeba było ostrożnie. Chociaż nie przewidywał oswajania człowieka w swoim życiu, to jednak, jak widać, płata ono figle.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 08, 2018 8:05 am


   Zastanawiał się jak zacząć i co właściwie powiedzieć, żeby zaskarbić sobie empatię Anthony’ego, lecz zadanie to było tym trudniejsze, że nigdy wcześniej nie miał z człowiekiem tak bezpośredniego kontaktu. Nie miał pojęcia jak rozmawiać. O czym?
   Dotyk mężczyzny jeszcze bardziej go spłoszył, ale jego zapewnienie o tym, że nie ma złych intencji odebrał już nieco lepiej. Popatrzył się na niego, siadając na piętach i łapiąc za brzuch. Uciskał go pęcherz i było mu okropnie nieprzyjemnie w tej celi… Chciał zostać wreszcie wypuszczony. Przecież nie może żyć w klatce jak zwierzę. Tylko jak ma współpracować? Nie powinien zdradzać tajników Wielkanocy. Wówczas przestanie być taka magiczna.
   - Przepraszam, ale nie mogę o tym mówić. – stwierdził. – A uszy zobaczy tylko ten, kto we mnie wierzy. – wyjaśnił. Na resztę pytań nie mógł udzielić odpowiedzi. Przysięgał dotrzymać tajemnicy, dlatego właśnie jego wybrali na Króliczka. – Pamiętam pana małego. Mały Tony. Był pan uparty, znalazł mnie. Nielicznym udaje się przyłapać nas podczas pracy. – uśmiechnął się niezręcznie. Miał nadzieję, że osiągnie coś pozytywnego jeśli utrzyma dialog. – I nikt nas nie złapał, poza panem. Udało ci się. Ale proszę… uwolnij mnie teraz. Zrobię wszystko, tylko miej litość dla głupiego Królika.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 08, 2018 8:46 am

- Nie mów do mnie Pan. Jesteś starszy ode mnie. Boli cię brzuch?
Nie miał zamiaru uwalniać królika. Wkurzało go też, że nie chce odpowiadać na pytania. Był ciekawy. Chciał wiedzieć. Prawienie komplementów o tym, że jako jedyny go złapał mile łechtało jego ego. Nie poprawiało jednak sytuacji królika.
- Korzystasz z toalety czy muszę cię wyprowadzić na dwór?
Zapytał. Odczepił łańcuch od krat i przyczepił go do własnej ręki za pomocą kajdanek i kluczyka.
- Jesteś w stanie iść czy mam cię zanieść?
Zapytał oczywiście mając na myśli obrażenia kostki. Obtarta skóra musiała boleć.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 08, 2018 9:29 am


   Skinął na polecenie odnośnie zwracania się do mężczyzny, który ewidentnie nie zamierzał go uwalniać. W zasadzie nie spodziewał się, że zostanie tak łatwo oswobodzony, raczej sądził, że przyjdzie mu uciekać na własna rękę, więc zdziwiło go, że Anthony’ego przejął stan jego brzucha. Z jednej strony traktował go jak więźnia, z drugiej nagle okazał zrozumienie. Króliczek tego nie pojmował, ale nie omieszkał skorzystać z szansy. Już bardzo źle się czuł, musiał zaspokoić potrzeby.
   - Dziękuję. Mogę skorzystać z toalety. I dam radę iść. – oznajmił. Będąc w takim stanie nie miał zamiaru szarpać i kombinować, bo już i tak zginał się od męczących potrzeb podczas chodzenia. W dodatku utykał na bolącą nogę.
  - Będziesz mnie trzymał jak trofeum? Nie jestem wcale niczym specjalnym… - powiedział po drodze do ubikacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Pon Maj 14, 2018 10:47 am

Łańcuch był dość długi. Niestety łazienka znajdowała się dopiero na parterze. Musieli wejść więc do góry po stromych schodach.
-Tak.
Odparł na jego pierwsze pytanie kompletnie ignorując użalanie się nad "czymś specjalnym". Brzmiało to co najmniej jakby uważał się za coś niewartego zainteresowania czy zatrzymania. Z tym Tony nie zgadzał się zupełnie.
Otworzył drzwi do łazienki i stanął oparty o ścianę na tyle blisko by mógł się załatwić. Z ciekawością się przyglądał. Był ciekaw czy jest dziewczynką czy chłopcem, czy może jakimś innym typem stwora. W końcu ogon i uszy widział tylko on...

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 9:00 am


   Zagryzł zęby i zniósł dzielnie przechadzkę po schodach, chociaż każde uniesienie stopy zadawało mu przeokropny ból. Wreszcie jednak dotarli i tylko to się teraz liczyło. Króliczek przywitał ubikację błyskiem w oczach. Tak bardzo jej potrzebował! Stanął przed muszlą, gotów… Ale.
   Obejrzał się na Anthony’ego.
   - Będziesz tutaj stać? – spytał. Odpowiedzi domyślił się natychmiast, po wyrazie twarzy mężczyzny. Poczuł się bardzo skrępowany. – To chociaż odwróć wzrok. – nalegał, trzymając za portki w zniecierpliwieniu. Już za długo z tym zwlekał.
   Opuścił uszka i usiadł na toalecie, zaciskając dalej palce na spodniach. Nie zrobi tego normalnie, jeżeli ktoś ma patrzeć! W ogóle nie wie czy da radę. Przecież to intymna czynność. W jakim celu Tony mu się podczas niej przygląda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 9:20 am

Tony nie uważał tego za intymną czynność.
- Tak.
Odparło krótkie. Nie mógł wyjść z pomieszczenia. Aż tak długi ten łańcuch nie był. Uniósł brew w rozbawieniu.
- Nie.
Lekki uśmiech wpełzł na jego usta. W pierwszej chwili chciał się odlać jak chłopiec ale teraz siadał jak dziewczyna. Żaden dorosły facet nie usiadł by na kibel żeby się wysikać. A jak by to zrobił to siedział by tak długo aż się zesra. Taka męska duma.
- Domowe zwierzątka nie mają raczej problemów z załatwianiem się przy właścicielu. Ale niech ci będzie. Odwrócę się do szafki.
Zlitował się nad chłopakiem i sięgnął do łazienkowej szafki po apteczkę. Mógł operować tylko jedną ręką swobodnie. Nie chciał ruchami drugiej ręki podrażniać obdartej kostki. Bardzo powoli wyciągał opatrunki, bandaże, wodę utlenioną i waciki do przemywania. Gdy w końcu natura chłopaka wygrała posadził go na już zamkniętym sedesie i kucnął przy jego stopie.
- Opatrzę to. Nie wyrywaj się.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 9:37 am


   Rosnące zażenowanie nie pomagało mu w załatwieniu swojej sprawy, ale w końcu przemógł się. Zamknął oczy, wyobrażając sobie, że Anthony’ego tutaj nie ma i nucił jakąś wielkanocną piosenkę, żeby trochę zagłuszyć dźwięki, które wydaje. Zdecydował się za jednym zamachem zrobić dwie rzeczy, skoro nie miał pojęcia kiedy znów przydarzy mu się wizyta w toalecie. A załatwiać się w klatce nie zamierzał… Nie uznawał siebie za zwierzę, a mężczyznę za swojego właściciela, cokolwiek wyobrażał sobie człowiek. Króliczek miał swoją godność, miał nadzieję z czasem odzyskać także wolność. Nie jest przecież zabawką.
   Wytarł się po wszystkim, podciągnął spodnie i spuścił wodę, zgodne z wolą Tony’ego wracając już na opuszczoną klapę. Skrępowanie widniało w jego uciekającym spojrzeniu oraz na zaróżowiałych policzkach, jednak on sam nie skomentował głośno tej sytuacji. Chyba po prostu wolał o tym nie myśleć dłużej niż potrzeba.
   - Czemu mnie tak traktujesz… Widzisz chyba, że nie jestem jakimś ograniczonym gryzoniem. Czemu wcale mnie nie szanujesz?... – złożył ręce na kolanach. Noga mu drgnęła, gdy tylko poczuł dotyk, ale spróbował trzymać ją prosto. Nie chciał walczyć. Chciał po prostu swobody. Jak każdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 10:59 am

- Zachowujesz się jak ograniczony gryzoń. Dowodem na to jest ta rana.
Najpierw owinął kostkę drugiej nogi. Po co, to miało się okazać za chwilę. Mocno złapał nad raną obtartej nogi. Przepiął kajdanki bardzo szybko na drugą nogę jednocześnie go trzymając za tą chorą. Wciąż podejrzewał go o możliwość ucieczki. Gdy kajdanki zamknęły się na bandażu nienaruszonej wcześniej kostki wrócił do tej obtartej. Zapiął kajdanki na tyle mocno by nie mógł ich ściągnąć ale też na tyle luźno by nie zrobił sobie krzywdy. Zresztą właśnie po to obwiązał mu cholerną kostkę bandażem. By znów nie obtarł nogi.
- Jeśli cię wypuszczę to uciekniesz. Chcę żebyś został.
Wyjaśnił bardzo prosto swoją logikę. Nie można jej też było zarzucić błędu. W końcu króliczek pragnął odkicać jak najdalej od tego miejsca w tym momencie.

Woda utleniona polała się obficie po ranie, a po niej wacik zebrał tworzącą się pianę. Później opatrunek i bandaż. W ruchach Anthonego było wiele precyzji. Nie raz trzeba było kogoś opatrzyć a medyczna pomoc znajdowała się daleko.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 6:17 pm


   Nie do pomyślenia… Więc Tony traktował go jak zwyczajnego zwierzaka? Nie widział w nim istoty równej sobie, tak samo zasługującej na wolność? Kim on właściwie jest, że tyle lat polował na Króliczka Wielkanocnego? Chciał zniszczyć dzieciom święta? Poniekąd to właśnie zrobił, ponieważ nie udało się rozdać słodyczy każdemu w tym roku. Czemu? Po co to? Dla zemsty? Z zazdrości?
   - To okropne co mówisz… - stwierdził Lucie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Ze smutkiem patrzył jak mężczyzna uwalnia mu nogę i po chwili zamyka w uścisku kajdan kolejną. Zapiszczał, gdy przyszło do opatrywania rany. Nie umiał nie cofnąć stopy. Nie chciał tego.
  - Proszę, zostaw mnie. – błagał, podwijając kolana pod brodę i zakrywając rękoma miejsce płonące teraz żywym ogniem. Miał dość bycia ranionym. – Będę krzyczeć. Ktoś mnie w końcu ocali! Przecież nie będą tolerować przetrzymywania wbrew woli! – zacisnął zęby. Nie da się więzić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 9:18 pm

- Eh... króliczku. Mieszkam w tym domu sam. Gosposia już sobie poszła a ochroniarze łażą po ogrodzie, który jak sam wiesz jest wielki. Gdyby cię usłyszeli, uwierz lub nie. Nie przejęli by się.
Nie dodawał, że sam byłby w stanie załatwić swoich ochroniarzy bez problemu. Oni byli zwykłymi chłopakami z bronią. On był członkiem jednostki specjalnej. Złapał za kostkę i pociągnął w swoją stronę by skończyć opatrywanie. Jego trybiki w głowie pracowały intensywnie bo nie do końca rozumiał o co gościowi chodzi. Przecież był wielkanocnym królikiem. Pracował raz do roku roznosząc czekoladowe jajka po podwórkach.
- Miałem sześć lat gdy zostałem porwany. Przez ciebie. Chciałem cię pokazać tacie i udowodnić, że naprawdę widziałem wielkanocnego królika. Zamiast świąt z rodzicami spędziłem je w piwnicy jakiegoś starego magazynu razem z trzema śmierdzącymi starymi dziadami. Gdy płakałem, bili mnie. Miałem zawiązane oczy. Związane ręce i nogi. Grozili, że odetną mi palec i wyślą tacie na pamiątkę żaby nie wahał się zapłacić okup. Wróciłem do domu, ale każde następne święta spędzałem otoczony masą ochroniarzy. Zobaczenie cię znów, złapanie. Było jak cofnięcie złego czaru. Nie chcę cię więzić. Lubię Wielkanoc. Jeśli obiecasz zostać ze mną dobrowolnie to ściągnę kajdanki. Chcę znaleźć sposób by siostrzeńcy i siostra mogli zobaczyć to co ja. Bo nie wiem jak nazwać te twoje uszy i ogon. Magią świąt?
Miał wrażenie, że jak na starego i poważnego faceta plecie koszmarne bzdury.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Wto Maj 15, 2018 9:46 pm


   Opuścił uszka w rosnącym strachu, ale pomimo tego wysłuchał z uwagą wszystkiego co Anthony miał mu do przekazania. Chociaż bał się o własne zdrowie i o swoją wolność, poczuł równocześnie… żal nad mężczyzną. Zsunął ze sobą brwi. Nie miał pojęcia, że aż tak namieszał. Żałował tego, a czasu rzeczywiście cofnąć się nie dało. W pewnym stopniu zrozumiał potrzebę rekompensaty chłopca, co tyle wycierpiał. I to przez Króliczka mającego nieść mu radość.
  - Anthony… przepraszam cię. – powiedział po chwili zawahania. – Nie obiecam, że nie ucieknę, nie chcę kłamać. Przykro mi, że zadałem ci ból. – westchnął, wyciągając ręce. Po tym wszystkim chciał bruneta przynajmniej przytulić. Spaprał, w dodatku wiele lat niewinnej istocie. Pośrednio co prawda, lecz jednak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 1333


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 28
Female


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sro Maj 16, 2018 7:48 am

Tony już dawno przestał winić królika czy ojca. Miał świetnego terapeutę. Niektórych rzeczy w jego postrzeganiu świata nie dało się naprawić, ale Anthony zdawał sobie sprawę z tego, które z jego zachowań są podyktowane czym i miał nad tym większą kontrolę. Gdy skończył opatrywanie pozwolił się przytulić. Wykorzystał to by podnieść mężczyznę. Zaniósł go do kuchni i posadził na granitowym blacie.
- Co chcesz zjeść? - zapytał otwierając lodówkę w której próżno szukać miejsca gdyż pełna była świątecznych potraw.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Na bieżąco jak życie pozwoli. Pisać pw lub gg/fb itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
AzMoraInnocent Uke
avatar

Data przyłączenia : 30/04/2018
Liczba postów : 19
Cytat : Do you prefer bad or good boy, my Seme?
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   Sro Maj 16, 2018 9:57 am


   Ludzie tak robią, kiedy chcą sobie okazać czułość i zrozumienie, więc i Króliczek tak właśnie postąpił. Trochę niekomfortowo się poczuł, gdy Anthony objął go swoimi szerokimi ramionami, owszem, ale nie spróbował się wycofać, w końcu sam zainicjował dotyk. Był przekonany, że postępuje właściwie.
   Jęknął cicho dopiero, kiedy został z taką łatwością podniesiony. Instynktownie zacisnął mocniej palce na mężczyźnie, chowając głowę w jego barku. Nigdy nikt go nie nosił. Nie sądził, że ktokolwiek tak zrobi. Było mu z tym dziwacznie.
   Całe szczęście, nie trwało to długo. Lucie przeszedł dreszcz, więc potarł się rękoma, podwijając nogi na blat. W odpowiedzi na pytanie przechylił głowę. Spożywanie takich potraw również było dla niego nowe. Nie znał się na tym. A zjadłby coś chętnie. Burczało mu w brzuchu.
  - Coś pożywnego poproszę. Wszystko jedno co. – mruknął wreszcie, nie chcąc nic narzucać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Czekoladowe jajka   

Powrót do góry Go down
 
Czekoladowe jajka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Fantastyka-
Skocz do: