CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sro Cze 28, 2017 9:35 pm


Kontynuacja wątku z ML.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Nie Lip 02, 2017 9:00 am

Tak. Wejście tutaj w towarzystwie Gilberta było zdecydowanie odmiennym przeżyciem, niż samotne sterczenie pod strumieniem wody.
Zaledwie obaj znalezli się w kabinie, przycisnął go do ściany, przywierając całym sobą do ciała partnera i całując namiętnie. Leniwie przejechał opuszkami palców wzdłuż linii jego kręgosłupa, schodząc aż do pośladków; zacisnął dłoń na jednym z nich, nie przerywając pocałunku.
Tak to leciało. Dzień po dniu. Z dnia na dzień siedział w tym coraz bardziej. I nie rachunki za wodę stanowiły tu największy problem.
Oderwał się od niego. Na chwilę, na sekundę.
- Gdzie...? - wymamrotał, rozglądając się za lubrykantem.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Pon Lip 03, 2017 6:29 pm

Leiado wcale się nie sprzeciwiał i bynajmniej nie chodziło o to, że w razie ewentualnych przepychanek był na przegranej pozycji już na samym starcie ze względu na swój niski – w stosunku do olbrzyma, jakim był Adair – wzrost. On zwyczajnie chciał poddać się chwili, poddać się Adairowi i czuć dotyk jego dłoni na swojej bladej skórze.
Odwzajemnił pocałunek z takim samym żarem i pasją. Ukąsił partnera w usta, potem musnął jezykiem jego żuchwę i wydał z siebie cichy pomruk zadowolenia, kiedy poczuł palce Adaira przesuwające się wzdłuż pleców i zatrzymujące się ostatecznie znacznie niżej.
– Tam gdzie zawsze – odpowiedział, początkowo niezbyt kontent z przerwania pocałunku, lecz tylko początkowo. Gdzie. Rodriguez nie musiał dodawać nic więcej, on i tak od razu załapał, co mężczyzna miał na myśli. Gilbert wskazał ruchem głowy w stronę szafeczki obok umywalki.
Mogliby spróbować bez, nie umarłyby od tego, ale troska Adaira i tak go rozczuliła. Gdy brunet sięgał po to, co trzeba, Gilbert stał nonszalancko oparty o ścianę i tylko na niego patrzył. Jego błękitne oczy błyszczały, a jasne, niemal białe, mokre włosy opadały na ramiona, dodając mu dziesięć punktów do niewinności.
W tym momencie zupełnie nie przypominał aurora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sro Lip 05, 2017 9:08 am

W sumie zapytał tylko dla formalności. Na wypadek, gdyby jakimś cudem coś zmieniło się bez jego wiedzy w mieszkaniu, które znał już jak własną kieszeń.
Nieco intuicyjnie, nie patrząc w tamtym kierunku, sięgnął po znajome pudełko. Maść miała specyficzny, słodkawy zapach, a jej pierwotnego zastosowanie już dawno uleciało mu z pamięci. Dość, że jako nawilżacz sprawdzała się doskonale.
Mogli się obejść bez niego, to jasne. Adairowi daleko było jednak do sadysty, natomiast do księcia noszącego na rękach obiekt swoich westchnień - o wiele, o wiele bliżej.

Nabrał na palce równomierną ilość maści, rzutem oka upewniając się jeszcze, że wszystko jest w porządku. Zadowolony z rezultatu, przybliżył się znów do partnera, wsuwając palce między jego pośladki.
Powoli. Mieli czas. Mnóstwo czasu.
Korzystając z okazji, zaczął całować jego szyję. Nie musiał nic dodawać.
To była jedna z najprzyjemniejszych cisz świata.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sro Lip 05, 2017 9:00 pm

W czasie ich wieloletniej znajomości miał okazję poznać różne oblicze Adaira. Na początku uważał go za napuszonego dupka, wroga numer jeden. Kiedy nadchodził czas na kolejną rozgrywkę quidditcha, to nie z Gryfonami wtedy rywalizował, lecz typowo z Rodriguezem. Od początku odczuwał silną potrzebę, żeby coś mu udowodnić.
Ze skrajności w skrajność, jak to mówią.
Dobrze, że tak wyszło. Nigdy tego nie żałował.

Gdy Adair do niego wrócił, momentalnie do niego przylgnął. Pragnął bliskości jego ciała, dzisiaj jeszcze bardziej niż zwykle. Przymrużył oczy i wydał z siebie zdławione jęknięcie, kiedy poczuł palce kochanka w sobie. Adair był delikatny, diabelnie delikatny, Gilbert musiał mu to przyznać. Ale nie zawsze. I za to między innymi go kochał, za tę troskę, oddanie, brak nudy. Za samą obecność w jego życiu.
Wbił paznokcie w ramiona partnera. Przesunął dłonie niżej, po jego plecach. Jedna zatrzymała się na wysokości lędźwi, druga spoczęła na twardej klatce piersiowej. Gilbert, po raz chyba setny, zaczął badać strukturę mięśni brzuchu ciemnowłosego, starając się ujarzmić rosnące podniecenie, którego obaj byli już świadomi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Czw Lip 06, 2017 9:17 am

Przygotował partnera - jak zawsze - z troską graniczącą z perfekcją. To, że po drodze mógł zwyczajnie podrażnić się z nim oraz własną żądzą, stanowiło drugą stronę medalu. Uwielbiał ten wzrok. Tę czuprynę. I tę dłoń, badającą jego brzuch i sunącą coraz niżej. Jęknął, gdy dotarła tam, gdzie powinna.
Kiedyś szczytem marzeń było przywalenie temu Ślizgonowi piłką. Teraz dążenie do szczytu nabrało zupełnie nowego znaczenia.

Kochali się powoli i bez słów, bo ani pośpiech, ani wymiana zdań nie były tutaj potrzebne. I nie liczyło się ani to, co miało miejsce tego szalonego dnia, ani to, co wokół, ani to, co miała przynieść przyszłość. A to, że przyniesie mnóstwo nie tylko dobrych rzeczy, nie ulegało wątpliwości.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sob Lip 08, 2017 11:12 pm

Spodobało mu się to jęknięcie. Tak samo jak świadomość, że to on do niego doprowadził, mimo że nie zrobił w sumie tak wiele. Jeszcze. Ale wszystko w swoim czasie.
Było inaczej niż zwykle, spokojniej, ale to co? Leiado i tak był kompletnie pochłonięty kochankiem. Dostosował się do narzuconego przez niego rytmu. Oparł dłonie o ściankę kabiny, przymknął oczy i oddał mu się całkowicie.
Gorące strugi wody spływały mu wzdłuż kręgosłupa, zostawiając czerwone ślady na jasnej, wręcz porcelanowo bladej skórze. Zupełnie tego nie czuł.
Liczył się tylko Adair.
Nie potrzebował wiele, żeby doznać spełnienia. Nie z nim. Kiedy znalazł się na skraju ekstazy, z ust wyrwało mu się ciche sapnięcie.
– Ad... – jęknął, zaciskając palce mocniej w jego dłoni. - Chodźmy do łóżka. - Nie chciał jeszcze kończyć. I tak byli zawieszeni, więc nie musiał przejmować się ewentualnym obolałym tyłkiem. Mogli zaszaleć. Noc była jeszcze młoda.

Tak. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie dzwonek do drzwi.
Gilbert zaklął pod nosem, przypomniawszy sobie, że  przecież zamawiał wcześniej pizzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sro Lip 12, 2017 6:25 pm

To miał być upojny wieczór, oddzielający ich od trosk. Taki był plan. I brzmiał cudownie.
Dzwonek do drzwi był niczym kichnięcie w trakcie mistrzowskiej symfonii.

Adair zamrugał. Przez chwilę naprawdę nie był pewny, czy aby się nie przesłyszał - od drzwi wejściowych oddzielała ich teraz ściana, a dalej działający prysznic dodatkowo zagłuszał świat zewnętrzny. Dzwonek zabrzmiał jednak ponownie.
- No nie, poważnie...? - mruknął, odsuwając się i patrząc w kierunku drzwi, z miną jasno mówiącą, że zastanawia się, co jeszcze wymyśli ten świat, by sobie z nich zażartować. Nie wypadało jednak ignorować tej sytuacji. Biorąc pod uwagę ich zawód, to mógł być... każdy.
Westchnął.
- Pójdę otworzyć - oświadczył w końcu.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Czw Lip 13, 2017 10:20 pm

Sam był sobie winien. To on zamówił tę przeklętą pizzę, bo to on był głodny. Choć nie może być za łatwo, trochę winy należało zrzucić na Rodrigueza, ponieważ gdyby nie jego awersja do kuchni szanownego Leiado, do całej tej przekomicznej sytuacji w ogóle by nie doszło. Tak. To jest najlepsze wytłumaczenie, najwygodniejsze przy okazji też.
– To pewnie dostawca pizzy – wyszeptał pod nosem, z jawną niechęcią, kiedy Adair wyszedł z kabiny. W ciągu tej krótkiej chwili zaczął nawet rozważać ewentualne wypchnięcie z niej partnera. Ktoś w końcu musiał otworzyć drzwi, odebrać pachnące jedzonko i zapłacić, a zaczerwienionemu, sapiącemu Gilbertowi jakoś się do tego nie śpieszyło.
Gdy brunet zniknął mu z oczu, postanowił dokończyć prysznic w samotności. Ochota na ciąg dalszy bynajmniej mu nie przeszła, sensowne natomiast wydawała się zmiana scenerii.
Dlatego zakręcił wodę, powycierał się i wciągnął na siebie czarne, wygodne dresy. Wyjrzał przez uchylone drzwi w iście aurorskim stylu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Pon Lip 17, 2017 6:58 am

Spojrzenie, które Rodriguez posłał swojemu partnerowi, było swoistą mieszanką zdumienia z narastającym rozbawieniem.
- Chyba wolę pizzę, niż wkurzonych sąsiadów - mruknął, wyraźnie próbując hamować śmiech. Jakkolwiek im przeszkodzono, absurd całej sytuacji rekompensował mu wszystko; nie zdążył też ochłonąć na tyle, by znów zadręczać się uciekinierkami. Na razie.
Rozejrzał się, zakładając po drodze to, co akurat mu się nawinęło pod rękę. Spodnie na szczęście znalazł swoje, z koszulą nie miał tyle szczęścia; z racji, że sam był roślejszy od swojego partnera, nie zamierzał się wygłupiać z jej zapinaniem. Do diabła z tym.
Biedny dostawca zapewne i tak się domyśli, w co wdepnął.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Pią Lip 21, 2017 6:37 pm

Gilbert po krótkim, acz intensywnym namyśle stwierdził, że przecież co go obchodzi zdanie jakiegoś mugola? Nigdy nie był przesadnie pruderyjny, właściwie to w ogóle taki nie był, a sąsiedzi i tak wiedzieli, że pewien ciemnowłosy osobnik bywa w rezydencji Leiado zdecydowanie za często. No chyba, że byli takimi przyjaciółmi od serca – też możliwe.
Wyszedł z łazienki. W tym czasie Adair zdążył otworzyć drzwi. Dostawcą pizzy okazał się być młody, najwyżej dwudziestodwuletni mężczyzna o kasztanowych, falowanych włosach i zielonych oczach. Gdyby tak przytył kilka kilogramów i nabrał więcej mięśni, Gilbert byłby łaskaw uznać go za nawet niczego sobie.
Z Adairem, rzecz jasna, równać się nie mógł.
Chłopak przygryzł wargę, kiedy jego wzrok spoczął na chwilę na ramionach partnera, okrytych chwilowo jego własną koszulą. Poszedł w stronę komody, po portfel, ale i tak został otaksowany nieco zaskoczonym spojrzeniem.
– Duża hawajska i średnia margherita – mruknął dostawca.
Chwilę później Leiado przepchnął się obok Adaira, któremu wcisnął dwa opakowania z jedzeniem, po czym wsadził chłopakowi do ręki banknoty.
– Zgadza się. Do zobaczenia. – Błysnął zębami w czarującym uśmiechu… i zamknął mu drzwi przed nosem. Hej, ale zostawił mu całkiem spory napiwek, więc nie powinien narzekać!
Przekręcił klucz w zamku.
– Idziemy jeść, ale potem druga runda – zagroził Adkowi, obrócił się na pięcie i już miał iść w stronę kuchni, tyle że najpierw klepnął go w tyłek. Dopiero potem zwiał z szatańskim uśmiechem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Wto Lip 25, 2017 8:36 am

Gdyby nie trzymana w rękach pizza, zapewne spróbowałby się odwdzięczyć pięknym za nadobne.
- Zaprosiłeś kogoś jeszcze? - zapytał złośliwie, idąc za nim do kuchni. Co prawda drzwi łazienki pozostawały kusząco uchylone, przypominając, co miało miejsce chwilę temu, ale... Och, ogarnij się, człowieku.
- Naszą sąsiadkę? Albo szefa? - Wspomnienie o przełożonym było cokolwiek bolesne, choć nie dał tego po sobie poznać. Położył kartony na stole, rozglądając się za czymkolwiek czystym. Chociaż w sumie...
- Wybacz, ale zamierzam jeść jak prostak - zakomunikował, zgodnie z zapowiedzią biorąc pierwszy kawałek bezpośrednio do rąk. A, do diabła ze sztućcami.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Wto Lip 25, 2017 4:43 pm

Gilbert zmierzył ciemnowłosego spojrzeniem, które wręcz opływało wyższością i dezaprobatą. Wszystko było jednak zwykłym teatrzykiem, bo choć całość wypadła bardzo przekonująco, a Leiado na swoje zdolności aktorskie narzekać nie mógł, nie byłby w stanie gniewać się na partnera o takie coś.
– Czasem straszny z ciebie dupek, Rodriguez – westchnął. Może i dupek, ale i tak go kochał, mimo że jeszcze mu tego na głos nie wyznał. Kiedyś zapewne przyjdzie pora i na to.
– Przynajmniej mnie ostrzegłeś, czyli nie jesteś aż takim prostakiem – odpowiedział. Sam sięgnął po sztućce, nawet wyjął sobie talerz. Adairowi też podsunął. Tak… z przyzwyczajenia.
Sięgnął po kawałek hawajskiej.
– Co do wcześniej, wiesz, tekst o szefie nieco ostudził moje pragnienia. Może i trzyma się nieźle, ale błagam, to mój przełożony. – Zmarszczył brwi, wyobrażając sobie chyba takie połączenie, gdyż sekundę później skrzywił się jeszcze bardziej.
Podniósł wzrok na Adaira.
- Ale Rose mógłbym zaprosić. Co myślisz?
Może nie do sypialni, tylko tak normalnie, towarzysko. Siostra mogła mu zrobić konkurencję, ale i tak chciał, żeby oficjalnie poznała Adaira.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Pią Lip 28, 2017 8:46 am

Spojrzał na talerz z teatralnym wręcz politowaniem. Jeszcze czego.
Przez chwilę po prostu jadł. To, że Gilbert był gadułą, nie stanowiło żadnej nowości - Adair częstokroć komentował jego słowa zwyczajnym uśmiechem, wychodząc z założenia, że to milczenie jest złotem. No, chyba że się w czymś absolutnie nie zgadzali.
Albo gdy coś aż prosiło się o komentarz.
- Zamierzasz zapraszać Rose do sypialni? - zapytał z zainteresowaniem. Po ułamku sekundy zreflektował się jednak, że był to wyjątkowo kiepski żart. Nigdy nie krył się z faktem, że chciałby dorobić się dzieci, co z oczywistych względów stanowiło teraz drażliwy temat. Wspominanie o siostrze Gilberta było... cóż. Przynajmniej ryzykowne.
- Tak czy owak, chętnie ją poznam - dodał szybko, chcąc zatrzeć słowa powiedziane przed chwilą. - Kiedy chciałbyś ją zaprosić?

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sob Lip 29, 2017 8:02 pm

– Chciałbyś, żebym ją tam zaprosił? – odpowiedział, tak jakby wcześniejsze słowa Adaira wcale go nie zabolały. Zachował spokojny ton i pogodny wyraz twarzy, błękitne oczy jarzyły się przyjemnie.
Nigdy nie rozważał zabawy we trójkę. Nie chodziło nawet o to, że Roseanne jest jego siostrą – ani Gilbert, ani jego bliźniaczka nie należeli do konserwatywnych osób, w przeciwności do ich rodziców. Raczej o to, że mężczyźnie nigdy na myśl nie przyszło, że mógłby się Adairem dzielić… Ale był ciekawy, jakby to wyglądało.
Była też inna kwestia, która momentalnie go uderzyła.
Dobrze wiedział, że Rodriguez chciałby mieć dzieci. Widział, jak brunet zachowuje się w ich towarzystwie, jak one do niego garną.
I czuł się… winny. Ponieważ był boleśnie świadom, że Rose byłaby znacznie lepszą kandydatką na towarzyszkę jego życia. Że byłaby w stanie dać mu szczęście. Poza tym była niezwykle piękna. Nie mogło być inaczej, skoro stanowiła jego damską wersję.
Nie zamierzał dzielić się swoimi wątpliwościami na głos. Był w końcu nieustraszonym aurorem, a nie jakąś panienką, co nie potrafi ogarnąć własnego życia. Tak. Oczywiście.
– Jutro na kolację? Jeśli byłaby wolna. Mógłbym coś ugotować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Czw Sie 03, 2017 10:02 am

Natychmiast podniósł głowę znad pizzy, patrząc na niego z przerażeniem. Już na pierwszy rzut oka dało się stwierdzić, że udawanym.
- Na brodę Merlina, nawet nie próbuj.
Żart był jedynym sposobem na rozładowanie sytuacji, którą niechcący spowodował. Kiedy po raz pierwszy w ich rozmowie przewinęła się ta kwestia? Chyba jeszcze w Hogwarcie, choć wówczas było to jeszcze nieszkodliwe - ot, jedna z wielu rozmów, które toczyli w czasie, gdy przestali już skakać sobie do oczu. O wiele większego znaczenia nabrało to pózniej, gdy zaczęli tworzyć związek. Wtedy Adair zaczął skrzętnie unikać tematu własnego potencjalnego ojcostwa, co, rzecz jasna, mogło dodatkowo podkreślać wagę problemu.
Cholera, ten dzień i tak spieprzył się już za bardzo.
- Chyba wolę, żebyś bawił nas rozmową. Kuchnię zostaw mi. Albo coś zamów. Tym razem nikt nie zastałby nas w niezręcznej sytuacji. - Ostatnie zdanie miało szczególne znaczenie.
Żeby była pełna jasność - nie zamierzał zdradzać Gilberta. I choć nie było to nic odkrywczego, miał świadomość, że dobrze dobrany truizm poprawia nastrój każdemu.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Nie Sie 06, 2017 7:42 pm

– Jesteś pewny? To tak, jakbyś miał mnie razy dwa, tyle tylko, że Rosa to kobieta. – To ,,nawet nie próbuj’’ uspokoiło go na tyle, że był gotów trochę sobie pożartować. Nie mógł wiedzieć czy jego siostra w ogóle zgodziłaby się na trójkąt. Tym bardziej z nim. Ale z drugiej strony Leiado nigdy nie wątpił w swoje umiejętności związane z używaniem perswazji i nakłanianiem innych do złego.
Uśmiechnął się szeroko.
– Możesz zrobić lasagne, oboje ją kochamy.
W pierwszej chwili naprawdę chciał coś ugotować. Tyle że dobrze wiedział, że jest w tym słaby, więc skoro Adair już się zaoferował, dlaczego miałby go wspaniałomyślnie nie wykorzystać? Może i wyglądał jak anioł, ale duszę miał czarną, a ego o wiele za duże.
Był czarodziejem, ale i tak posiadał smartfona. Mieszkał w centrum Londynu, hej, to chyba było do wybaczenia.
Rose też miała. Dlatego właśnie wysłał jej wiadomość, póki jeszcze o wszystkim pamiętał.

Wpadniesz jutro na kolację? 0 18. Adair bardzo chce cię poznać.

…A ja zobaczyć, dodał w myślach, po czym wrócił do posiłku.
Zjedli, napili się, a jego dalej nosiło. Wstał więc, szybciutko pozmywał i stanął wyczekująco nad Adairem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sob Sie 12, 2017 12:07 pm

Pierwsze pytanie wolał w całości przemilczeć. Drugie przyjął jednak uśmiechem i skinięciem głowy. W porządku, z lasagne sobie poradzi. Zresztą, z udobruchaniem Gilberta też. W to nie wątpił.
Pozornie jedli bez pośpiechu - widział jednak spojrzenia, jakie partner rzuca mu znad pizzy, miał też świadomość, że odwdzięcza mu się tym samym. Szczęście w nieszczęściu, że nie musieli się spieszyć - przynajmniej dzisiaj. Miał jednak nadzieję, że ich stan zawieszenia nie potrwa długo. Muszą...
Na brodę Merlina, daj sobie z tym dzisiaj spokój.
To nie było łatwe. Zapewne analizowałby to z butelką w dłoni, gdyby nie Gilbert, patrzący na niego wyczekująco. Z nim łatwiej było zapomnieć.
A on naprawdę chciał to zrobić.
I niewiele im brakowało. Dokładnie w chwili, gdy przybliżył się do niego, rozchylając już usta do pocałunku, usłyszał pukanie do drzwi.

*Pamiętasz, że obiecałam ci spisanie liczników, prawda? :**

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sob Sie 19, 2017 8:08 pm

- No kurwa nie wierzę.
Gilbert zmarszczył to swoje blade, zazwyczaj nieskalane najdrobniejszą zmarszczką czoło i posłał w kierunku drzwi mordercze spojrzenie. Dobrze, dostawcę pizzy był jeszcze skłonny zaakceptować, bo przecież sam zamówił jedzonko, ale kto to mógł być tym razem? Jakiś sąsiad? Kto jak kto, ale Leiado rzadko miewał gości, a było to niejako związane z faktem, że rzadko bywał we własnym mieszkaniu.
- Otworzę - dodał zaraz. I tak też zrobił - ruszył naburmuszony przed siebie, przekręcił klucz w zamku i otworzył przeklęte drzwi.
Zupełnie nie przejmował się tym, że paraduje w samych spodniach. Nie miał się czego wstydzić, a wcześniejsze rumieńce wywołane przez bliższą interakcję z pewnym brunetem zdążyły zniknąć.
- Tak? - rzucił, mierząc intruza z pozoru neutralnym, choć prawdziwie lodowatym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Wto Sie 29, 2017 11:54 am

To było jak spotkanie z dementorem. Adair widział to po spojrzeniu bogu ducha winnego mugola, który - jakkolwiek zmieszany również stanem, w jakim ukazał mu się Leiado - najwidoczniej wyczuł, że nie jest tu mile widziany. Cóż, obowiązek obowiązkiem, prawda?
- Dzień dobry, ja w sprawie liczników - rzucił mężczyzna, walcząc o zachowanie neutralnego tonu. Nie doczekując się żadnej odpowiedzi, wszedł do środka, obrzucając drugiego z lokatorów podejrzliwym wzrokiem. Adair uniósł dłoń w powitalnym geście.
Na szczęście przybysz nie był tu po raz pierwszy i wiedział, w którym miejscu może przeprowadzić odczyt. Dzięki temu wizyta przebiegła w absolutnej ciszy. Przynajmniej do momentu, gdy Adair parsknął śmiechem. Wydawał się równie nienaturalny, co śmiech w Azkabanie.
Nie myśl o Azkabanie, durniu. Nie dzisiaj.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Czw Wrz 07, 2017 9:04 pm

Liczniki.
Nie wierzył. Po prostu nie wierzył własnym uszom, a, warto wspomnieć, słuch rzadko kiedy go zawodził. To samo tyczyło się wzroku.
Wpuścił intruza do środka, zamknął za nim drzwi i cierpliwie czekał, aż ten spisze liczniki. Milczał, już nie marszczył brwi, ale też się nie uśmiechał, bo zupełnie nie było mu do śmiechu.
A potem spojrzał na tego pajaca, za którego oddałby duszę. Pajaca, który zaczął się głupkowato śmiać. Gilbert tylko przewrócił oczami, choć chłód w jego błękitnych oczach momentalnie zmalał, a humor się polepszył. Nie mógł nic na to poradzić – widok Adaira śmiejącego się w tak beztroski sposób był bardzo przyjemny.
– Och, długo jeszcze? – westchnął.
Na szczęście mężczyzna opuścił jego skromne progi chwilę później. Auror zakluczył drzwi i ponownie spojrzał na Rodrigueza.
– Następnym razem nikogo nie wpuszczam. Choćby paliło się, a niebo waliło nam się na głowę – wymruczał marudnym tonem, zbliżywszy się do kompana i włożywszy dłonie za gumki od jego spodni. A potem położył łapę na jego kroczu i ścisnął w odpowiednim miejscu. – Hej, wisisz mi jeszcze dwa orgazmy, wiesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LirielChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 28/06/2017
Liczba postów : 100


Cytat : Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie.
Wiek : 21
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Pią Wrz 15, 2017 11:56 am

Och, dobrze widział, że Gilbert jest wkurzony. A jednak Adair śmiał się dalej - i wszystko wskazywało na to, że uratował tym życie biednemu urzędnikowi. Widział to w spojrzeniu blondyna, przynajmniej do chwili, gdy ich spojrzenia się spotkały. Wtedy auror złagodniał. Mimowolnie.
Nie licząc tego nieszczęsnego ataku śmiechu, Adair milczał, aż do momentu, gdy urzędnik wyszedł. Dopiero wtedy parsknął śmiechem ponownie.
- Prawie zabiłeś go wzrokiem - mruknął, kręcąc głową z rozbawieniem. Nie ruszył się, aż do momentu, gdy Gilbert do niego podszedł - i dopóki go nie dotknął, skądinąd niezbyt delikatnie.
Jęk był mimowolny. Wypchnięcie bioder w kierunku partnera również.
- Przejdzmy chociaż na łóżko - mruknął, całując delikatnie szyję partnera. Raz, drugi, a w końcu przygryzając ją zębami. - I wygłuszmy sypialnię. Najwyżej dach zawali się nam na głowy.

_________________
Avatar: odkopany gdzieś w Internetach
Gif: Tumblr
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 341


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Female


PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   Sob Wrz 16, 2017 7:50 pm

- Bez wątpienia zasługiwał na śmierć. Przerywać w takim momencie! – Westchnął teatralnie, z nieco wyolbrzymionym dramatyzmem. A potem spojrzał na partnera i było widać, że nie mówi poważnie. Nigdy w życiu nikogo nie zabił. Jeszcze nie miał okazji i jakoś tego nie żałował, a takiego przypadkowego, mugolskiego urzędnika już z całą pewnością nie powinien spotkać podobny los.
Uśmiechnął się do Adaira, zabrał łaskawie dłoń z jego spodni, ujął jego dłoń i poprowadził do sypialni. Po drodze sięgnął po różdżkę, żeby na miejscu rzucić wspomniane wcześniej zaklęcie.
Teraz nic im już nie przeszkodzi.
Gilbert bez skrępowania zsunął z siebie spodnie. Koszuli nie miał, więc nie musiał się martwić ściąganiem jej. Co innego Adair.
Dopiero teraz przyjrzał mu się uważniej i doszedł do wniosku, że brunet wygląda niesamowicie uroczo w tej trochę zbyt małej koszuli. Aż uśmiechnął się pod nosem. Następnie padł na łóżko. W oczekiwaniu. Dalej z tym samym, promiennym uśmiechem na bladym licu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]   

Powrót do góry Go down
 
Opowieść o tym, jak zaiskrzyło [HP]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Opowieść o Królewnie i jaszczurce

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona scriptum :: Spin-off-
Skocz do: