CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 LOTERIA FABUŁOWA

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: LOTERIA FABUŁOWA   Sob Lip 01, 2017 8:47 pm

Dzisiejsza zabawa na CB natchnęła mnie do czegoś.


Jeśli dobrałeś już sobie gracza, ale nie masz pomysłu na fabułę zgłoś się tu. Wymyślę ją dla ciebie. ALE! Nie przyjmuje zażaleń i MUSICIE chociaż spróbować ją rozegrać. Nie martwcie się nie jestem wykolejeńcem, który zmusi was do odgrywania chorej historii.


Lubicie ekstremalne przeżycia? Nie boicie się stanąć na wysokości zadania? Podejmiecie się wyzwania?



Kategorie wyboru:

Fantasy:
- bajkowe fantasy
- mroczne fantasy
- sci-fi
- post-apo

Okruchy życia:

- obyczajówka
- drama
- komedia

DLOMN:
- horror
- historia wysoce niemoralna



*wymyślam autorski świat więc nie sięgam do Spin-offu i Mangi i anime.

___________________________________________
REGULAMIN:
Każdy gracz może zażyczyć sobie tylko TRZY SESJE. Liczą się tez te zamówione przez innych, w których uczestniczy.
Statystyki na 22.11.17:
=> 7. 1/3
=> Cook 2/3
=> Delusion 1/3
=> Elffinka 1/3
=> Flo 1/3
=> Jera 2/3
=> Kosmos 1/3
=> Liriel 1/3
=> Usagi 2/3

_________________


Ostatnio zmieniony przez Maleficar dnia Sro Lis 22, 2017 12:07 am, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 371


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Sob Lip 01, 2017 10:25 pm

Ja i Liriel chcemy!
Post-apo albo mroczne fantasy ;D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
elffinkaOpportunist Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 39


Cytat : (...) Bo dobra muzyka, nigdy się nie starzeje!! https://www.youtube.com/watch?v=VrO3bnZiwZY
Wiek : 20
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Sob Lip 01, 2017 11:22 pm

Dobrałam osobę, ale wolę jej zrobić niespodziankę. c:
Czy mogłabym poprosić coś w stylu DLOMN,- horror i - historia wysoce niemoralna, jako połączenie? Wiem, że mogę prosić za wiele, ale jakoś mogę się odwdzięczyć. :D
np; w homoseksualnych niewolnikach do zabawy, haha? ;D

_________________



( ͡° ͜ʖ ͡° )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 12:26 am

MALszyna losująca wybrała dla
JERY  i  LIRIEL:

________________________________

„Sabat”
dark fantasy
________________________________

Zarys uniwersum:
Akcja dzieje się w czasach teraźniejszych w Nowym Orleanie.
Pośród zwykłych ludzi żyją potomkowie dawnych czarownic i szamanek. Pierwsze z nich, by zdobyć magiczne moce, podpisały pakt z chrześcijańskim szatanem, stawiając na szali dusze swoje i swoich potomków, które za cenę wielkiej mocy za życia miały czekać katusze w Piekle po śmierci. Szamanki natomiast poświęciły ważną dla siebie osobę, którą oddały demonom Voodo w zamian za ich wstawiennictwo i pokorną służbę aż do śmierci. Magia czarodziejek i czarodziejów opiera się na czerpaniu energii z własnych sił witalnych i rzucania czarów w szybszym tempie za koszt zmęczenia, a czasem nawet śmierci. Szamani i szamanki posługują się krwawymi obrzędami i czerpią energię z poświęconych ofiar – ich magia wymaga długich przygotowań, ale jest dużo bardziej złożona i potężniejsza od pierwszego odłamu.
Nowy Orlean stał się mekką ludzi obdarzonych zdolnościami nadprzyrodzonymi – jest ich tutaj najwięcej na świecie – mentorów, ludzi w kwiecie wieku oraz ledwie nieopierzonych chłystków.

Podział ról:


JERA:
Czarownik.
Potomek jednej z czarownic z Salem i członek magicznej społeczności, który w tym roku ma wziąć udział w ceremonii przejścia, która pozwoli mu osiągnąć pełnię swoich możliwości. Ceremonia polega na podpisaniu cyrografu o północy przed dniem ekwinokcjum, na który ma zostać wezwany ten sam demon, który długie lata temu wspomógł swoją mocą jego babkę. Wszystko tak jak ma to miejsce z pokolenia na pokolenie. Do tego upragnionego momentu pozostały niecałe trzy miesiące, a jedynym wymogiem jest to, iż czarownik ma pozostać czysty.

LIRIEL:

Szaman.
Członek hermetycznej i wyjątkowo wrogo nastawionej do wszystkich wspólnoty szamanów. Mimo, iż na co dzień nie chadzają obwieszeni czaszkami, to zasuwając kotary na oknach i schodząc ze świecami do piwnic swojego wielkiego domu, wracają do dzikich korzeni swoich przodków i nie ma takiej potworności, której by nie zrobili, by osiągnąć swój cel i stworzyć klątwę mogącą pochłonąć nawet całe miasto w męczarniach na długie lata. Nadszedł czas, w którym młody szaman sam musi oddać demonom kogoś cennego, by dopełnić rytuału przejścia – ma na to jeden pełny rok. A same demony w odpowiedniej chwili mają mu tę osobę wskazać krwawym znamieniem.

Zarys historii postaci:
Mimo, iż starsi przedstawiciele obu ugrupowań trzymają wrogą frakcje na dystans, nieopierzone młodziki często ścierają się ze sobą w magicznych pojedynkach, co nieraz, nie dwa kończyło się śmiercią któregoś z nich i zaognieniem konfliktu.
Mimo, iż Czarownik zwykle nie pochwalał niepotrzebnych pokazów siły, to miał wątpliwą przyjemność znaleźć się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie. Kiedy wraz z przyjaciółmi (również czarownikami) wracał z nocnego wypadu do miasta, o którym nie poinformował swojej rodziny, miał to pieprzone nieszczęście, że sam jeden wdepnął w zastawioną przez magię Voodo pułapkę-klatkę, która zamknęła go w swoich kratach silnego ładunku energii. Mógł go z niej uwolnić tylko ten, kto sam tę pułapkę zastawił. Na dodatek ten ktoś właśnie się zbliżał z większą grupką przyjaciół. Dwóch czarowników, którzy pozostali poza klatką, spojrzało tylko na zamkniętego towarzysza z prośbą o wybaczenie w oczach i niehonorowo wzięło nogi za pas, szybko łapiąc pogoń ze strony Szamanów, którzy tylko czekali na nich jak rzeźnicy w ubojni na świeżą dostawę mięsa.
Został tylko jeden Szaman, który ciekawsko przyglądał się skuteczności własnego tworu, w którym udało mu się złapać ciekawy okaz niemal egzotycznego dlań zwierzęcia. Ten konkretny Szaman nie tyle żywił do czarowników sympatie, co padł ofiarą zwykłej ciekawości. Dlatego zamiast znęcać się nad ofiarą zaczął po prostu rozmawiać...
A kiedy już skończył, to rozmawiał jeszcze. Dłużej i częściej. Nawet po zdjęciu klatki. Nawet następnego dnia, a potem tygodnia.

Zasady Voodo mówiły, że demony nigdy nie wskażą do zabicia członka rodziny, któremu już służą. Co jednak zrobi Szaman, kiedy pewnego dnia to na czole Czarownika zapłonie niewidoczny dla nikogo innego, krwawe znamię?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 1:43 am

MALszyna losująca wybrała dla
ELFFINKI  i  TAJEMNICZEJ OFIARY:

________________________________

„Rodzina jest najważniejsza”
wysoce niemoralny horror
________________________________

Zarys uniwersum:
Akcja dzieje się w XIX wieku w Liverpoolu.
Typowa Anglia u szczytu swojej imperialnej potęgi. Z mnóstwem pary, gorsetów, cylindrów, Klubów Dżentelmenów maskujących burdele dla wymagających oraz z morderstwami o zagadkowym podłożu, których sprawców nigdy nie znaleziono, choć niejednokrotnie otarto się o prawdę, która przechodziłaby najśmielsze pojęcie inspektorów.

Podział ról:


ELFFINKA:
Wampir Krwiopijca.
Najstarszy z rodzeństwa, żywiący się bezpośrednio krwią swoich ofiar. Czarujący i przy pierwszym kontakcie bardzo spokojny, prawdziwy porywający i kusicielski mówca. Mało kto może się mu oprzeć, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Nie potrafi on jednak długo zapanować nad pierwotnymi żądzami i uśmierca praktycznie każdą ofiarę, którą uda mu się zwabić do domu, a pożywiać się musi co najmniej raz na dwa dni.
Jest stworzeniem ponad wszech miar okrutnym i pozbawionym litości, rozsmakowującym się w zbrodniach jakie dokonuje z niewysłowioną, chorą wręcz satysfakcją. Jego wygląd zatrzymał się na poziomie, w którym miał 27 lat, więc wygląda na urokliwego młodzieńca, choć w skorupie jego ciała zamknięta jest bardzo stara dusza. Wiecznie głodny i nienasycony, jest jednocześnie wyjątkowo troskliwy dla dwójki swoich młodszych braci, a zwłaszcza najmłodszego, z którym łączą go więzi mocniejsze niż te krwi. Nie raz przy jego pomocy dawał upust pragnieniom, których nie mógłby spełnić przy zwykłym śmiertelniku – mimo to miłość jaką darzy najmłodszego brata jest najczystszą, na jaką jego serce może sobie pozwolić. Bestialską, agresywną, zaborczą i obsceniczną, ale jedyną tak mocną, jaką kiedykolwiek poznał.

TAJEMNICZA OFIARA:
Wampir Esencjonalny.
Najmłodszy z braci, niewidomy – jego oczy jednak miast być zakryte bielmem (jak u innych tkniętych tą samą niepełnosprawnością) wyglądają jak kryształowe kule, które wewnątrz wypełnione są błękitnawym dymem. Początkowo, kiedy jego starsi bracia poznawali nadprzyrodzone aspekty, którym obdarzyło ich jakieś piekielne zrządzenie losu, on nie mógł wyciągnąć z siebie niczego. Najstarszy poił go krwią, ale chłopak wymiotował nią całymi nocami. Drugi, wysysający z ludzi energię samym dotykiem zgrabnych dłoni, przynosił mu szamoczące się ofiary, ale wątłe, blade palce ściskające ich przeguby nie dodawały jego osłabionemu ciału ani grama energii. Z drugiej strony śmiertelne jedzenie przelatywało przez jego organizm jak breja pozbawiona witamin i wartości odżywczych. Miesiącami umierał wręcz z głodu, słabł w oczach braci, bladł, robił się coraz bardziej bezsilny i pozbawiony nadziei, podczas, gdy najbliższa rodzina próbowała wszystkiego, by postawić go na nogi – no może prócz rodziców, których osuszone z krwi ścierwo od miesięcy gniło w piwnicach willi. I to właśnie tajemnicze zniknięcie bogatych gospodarzy domu zaalarmowało służbę. Dzieciaki były nieostrożne, zbrodnia nie do końca udana, a ślady niedokładnie zmyte, więc pewnego dnia pielęgniarka opiekująca się chorym chłopcem, zaczęła się domyślać co za szatańska intrygę uknuła trójka z rodzeństwa. Przypadek był jednak o tyle beznadziejny, że nie zaalarmowała ona nikogo i postanowiła sama wymierzyć sprawiedliwość. Późną nocą zakradła się z nożem do sypialni śpiącego pacjenta, mrucząc pod nosem modlitwę i błagając Boga i wybaczenie jej grzechu, ale w chwili, w której kobieta uniosła ostrze nad piersią ofiary, jej powieki rozwarły się i ślepe oczy spojrzały wprost na nią. Najmłodszy z braci po raz pierwszy coś zobaczył: zarys ludzkiej figury wyglądający jak płonący nienawiścią dym na tle czerni, która na co dzień otaczała go ze wszystkich stron. I zdjęty strachem zapragnął, by figura zginęła Umarła.
I umarła. Konkretnie zaalarmowani wrzaskiem bracia znaleźli pielęgniarkę u stóp łóżka brata, z dłońmi zaciśniętymi na sztylecie, który wbijała sobie w brzuch tak długo, aż wraz z krwią straciła resztki energii. A oczy miała jak dwie szklane kule wypełnione błękitnawym dymem.

Zarys historii postaci:
Od czasu historii z pielęgniarką tajemnica morderczej natury najmłodszego brata pozwoliła zadbać o to, by dołączył do diabelskiej menażerii reszty rodziny. We trójkę mordowali i sycili się tak długo, aż byli zmuszeni wyjechać do większego miasta, bo działalność zwłaszcza najmłodszego z nich ściągała za dużo uwagi. Całe lata upływały im na przeprowadzkach, poznawaniu nowych ludzi najpierw po zewnętrzu, a potem od środka – bardziej dosłownie niż w przenośni – a najmłodszy braci brał najstarszego za coraz mocniejszy autorytet. Nie odstępował go niemal na krok, zaślepiony jego perfekcyjną postawą i niesamowitymi umiejętnościami – ślepo mu wręcz oddany.
Ich życie wyglądało jak miejscami krwawa, pełna drapieżniej zmysłowości walka o przetrwanie, w której oni byli przeciwko całemu światu, ale pewnego dnia najmłodszy z nich inaczej ułożył karty.

Znowu ludzie zaczęli gadać, znowu demoniczna rodzina była zmuszona opuścić koleje miejsce, tym razem ukochany Liverpool, w którym środkowy z braci: William, znalazł śmiertelniczkę, której nie potrafił wyssać. Chciał ją zabrać ze sobą, jak cudowna figurkę lub trofeum, ale starszy brat stanowczo i głosem niecierpiącym sprzeciwu wybił mu to z głowy tuż przed tym, nim wyszedł, by dobić na mieście targu ze sprzedawcą, od którego planował właśnie odkupić piękny dworek na obrzeżach Londynu.
Rozgoryczony William zrzucał odpowiedzialność za tak szybką wyprowadzkę na najmłodszego brata, bo to on powoli zaczynał wysysać energię nawet z roślin przez co połowa ich bajecznego ogrodu w ciągu kilku nocy praktycznie zgniła i ściągnęła uwagę sąsiadów. Miała być to kłótnia poniekąd jak każda inna, zakończona na rozejściu się do różnych części domu, odczekaniu fali gniewu i przebaczeniu, ale tym razem było inaczej – tym razem Will podniósł na brata dłoń i zdzielił go w twarz, przez impuls swojej mocy zostawiając na jego policzku okropną bliznę.
Wtedy też dwie szklane kule wypełnione błękitem po raz pierwszy ujrzały członka najbliższej rodziny. I mimo iż bracia obiecali, że nigdy w ich głowach nie zaświtają myśli, które mogłyby ich rozdzielić, właściciel tych kul zapragną, by widziadło poskładane z nienawiści zginęło pod naporem tysiąca ostrzy – ostrzejszych niż jej raniące słowa.

Kiedy najstarszy z braci wrócił z dobrą nowiną i lżejszym portfelem, jego dom śmierdział ciężkim odorem krwi zupełnie różnym od ludzkiej. Najgorsze było to, że woń dochodziła zza uchylonych drzwi sypialni, której ściany nie raz widziały sceny brutalne i wręcz zwierzęce, niemal zabójczo namiętne, ale pierwszą prawdziwą zbrodnie dojrzały dopiero teraz – kiedy drzwi zostały uchylone i najstarszy z braci zobaczył swojego ukochanego nad zmielonym wręcz na miazgę ciałem trzeciego członka ich małej rodziny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KosmosChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 98
Personal space? No.

Cytat : *Star Trek Intro*
Wiek : 22
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 7:22 pm

Ja i Cook zgłaszamy się na jakieś baśniowe fantasy!
Z góry śliczne dzięki, MALszyno losująca <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
UsagiBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 64


Cytat : The world is indeed comic, but the joke is on mankind.
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 8:42 pm

Bardzo dobra fabuła, krótki czas oczekiwania. Polecam tego użytkownika.
Wystawiam pięć wróżek z batem na pięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CookI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 01/07/2017
Liczba postów : 108


Cytat : Why am I gay? One day I was sitting in my room watching Winx Club when my fairy god faggot flew into my room and said "listen here you son of a bitch you are gay everyday, got it?" and I nodded, then she hit me on the head with her antivagina stick and poof, now I'm a homo.
Wiek : 18
Male


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 9:31 pm

Od dłuższego czasu szukałem tego czegoś, czegoś co nada mi na nowo sens w moim życiu. Szukałem wszędzie, łapałem się każdej możliwej deski ratunku, szukałem u wszystkich! Nic i nikt mi nie mógł pomóc, potrzebowałem prawdziwego cudu!
I wtedy, przed moimi oczyma pojawiła się jedyna w swoim rodzaju, prawdziwa Wróżka Swatuszka - Maleficer! Nie byłem przekonany co do końca się dzieje, jednak wiedziałem, że na pewno zmieni to coś w moim życiu. I miałem racje! Z pomocą Maleficer, wyzbyłem się myśli samogwałtnych i odnalazłem na nowo sen w życiu!

Daje pięć wróżek!

Polecam, Natalia Cookulska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
UsagiBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 64


Cytat : The world is indeed comic, but the joke is on mankind.
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 9:32 pm

Witam ponowie.
Tym razem poproszę o coś dla siebie i 7. Poprosimy o post-apo (ale Siódmy mówi, że jak połączysz to jakoś z DLOMN, to będzie bardzo szczęśliwy). Niech będzie mhrocznie i poważnie, tylko nie pozwól proszę, żeby za bardzo mnie bił.

P.S. Siódmy mówi, że płaci w naturze, więc jak będziesz wystawiał rachunek, to wbijaj do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 371


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 9:34 pm

RÓWNIEŻ GORĄCO POLECAM! JUŻ NA SB POLECAŁAM, TO TERAZ TUTAJ! MALCIA JEST NAJLEPSZA. ♥♥♥

Ja i Flo.  Horror, najlepiej wysoce niemoralny :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Lip 02, 2017 9:43 pm

WAŻNE OGŁOSZENIE:
...parafialne.
Ponieważ widzę, że niektórych tutaj poważnie pogibało, to zarządzam według regulaminu, że każdy gracz może zażyczyć sobie tylko TRZY SESJE ze swoim udziałem. Bo się rozleniwicie, kluchy.

________________________

Statystyki na dzień dzisiejszy:
=> 7. 1/3
=> Cook 2/3
=> Elffinka 1/3
=> Flo 1/3
=> Jera 3/3
=> Kosmos 1/3
=> Liriel 1/3
=> Usagi 2/3

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Pon Lip 03, 2017 1:09 am

MALszyna losująca wybrała dla
KOSMOS  i  COOK:

________________________________

„Lochy i Smoki”
baśniowe fantasy
________________________________

Zarys uniwersum:
Akcja dzieje się  na początku w czasach teraźniejszych na obrzeżach Jacksonville w USA.
A potem w krainie Astarya.

Astarya to niespecjalnie wielka kraina złożona z dwóch głównych wysp: Apuli i Bercy.
Apula to stolica krasnoludów zamieszkujących jej górzystą północ, mrocznych elfów zajmujących podziemia i jaskinie przy jej południowo-wschodnim brzegu, niebezpieczne demony pustyni skupione na rozległym, wschodnim pustkowiu oraz żyjące w symbiozie gryfy i smoki, zajmujące doliny południowego-zachodu.
Berca natomiast, z dużo bardziej niezróżnicowanym brzegiem, jest domem elfów, których królestwo  wtopione jest w mocne konary kilkusetletnich drzew, grube na kilometry i znajdujące na południowym-zachodzie; bajeczne i płochliwe sylfy zamieszkujące las wysunięty daleko na zachód i odgrodzony od reszty wyspy ciężkimi do pokonania górami; driady i rusałki, których morskie królestwo osadzone jest na dnie największego jeziora w centralnej części; oraz niziołków, których urokliwe i spokojne wioseczki rozproszone są na całym wschodzie.
Jest jeszcze jedna, bezimienna wysepka oddalona daleko na wschodzie, ale nikt nie wie co się tam znajduje.
>Mapa<


Podział ról:


KOSMOS:
(dowolna profesja)
Prosty i nieco naiwny chłopak żyjący ideałami, od czasów szkoły podstawowej szaleńczo zakochany w swoim najlepszym przyjacielu, który raz uratował mu tyłek i uwolnił od mobbingu. Na początku sądził, że jego uczucia to po prostu bardzo głębokie przywiązanie i wdzięczność, ale dosłownie trzy lata temu zrozumiał, że to coś dużo większego. Boi się jednak otworzyć przed obiektem swoich westchnień i dalej dzielnie gra „po prostu przyjaciela”.

COOK:
(dowolna profesja)
Odważny i przebojowy chłopak, który w podstawówce uratował najsłabszego kolegę z grupy przed czwórką namolnych dzieciaków – dostał za to po gębie tak mocno, że do dzisiaj ma na skroni paskudną bliznę. Nosi ją jednak z dumą. Nie ma najmniejszego pojęcia, że jego ocalona księżniczka w końcu zapałała do niego miłością i chyba nie dane mu będzie się o tym dowiedzieć, bo jego ojciec dostał intratną pracę w Dallas, co równa się z wyprowadzką do bardzo, bardzo daleka. I to w ciągu dosłownie dwóch tygodni.

Zarys historii postaci:
Świat posypał się biednemu K. kiedy dowiedział się, że C., u którego boku miał być już na zawsze tak po prostu pakuje manatki, żegna się ze wszystkimi i wyjeżdża. I niby mieli dzwonić, gadać na Facebooku, niby „wszystko miało być jak zawsze”, to K. już wiedział, że wszystko się zmieni, C. o nim zapomni, pozna tam jakaś miłą dziewczynę, pobiorą się, a on będzie dla ich dzieci jakimś naciąganym wujkiem, który będzie przywoził prezenty na święta i patrzył jak miłość jego życia jest szczęśliwa w ramionach jakiejś kobiety.
Ale mimo iż jeden czarny scenariusz gonił drugi, to z ust K. nie mogły przecisnąć się te upragnione słowa, które zobrazowałyby jego cierpienia przez trzy ostatnie lata. Nic nie mógł poradzić na swoje tchórzostwo, mógł tylko desperacko próbować spędzać z ukochanym jak najwięcej czasu zanim nastanie sądny dzień. Dlatego też chętnie przystał na prośbę pomocy w przeprowadzce. Dni mijały, rodzinne pamiątki, przedmioty codziennego użytku i cenne bibeloty znikały w dziesiątkach pudeł, a potem były pakowane do samochodów i wywożone przez firmę transportową do nowego domu. Dwa dni przed przeprowadzką K. udało się poprosić rodziców o zgodę na nocleg u przyjaciela. Wieczorem, by zając się czymś w koszmarnie opustoszałym domu, na prośbę rodziców C. mieli wynieść rzeczy z zagraconego strychu, by nowa rodzina, która miała zając dom, nie musiała się z nimi męczyć. Dwaj chłopcy znaleźli tam rodzinne albumy ze zdjęciami, winylowe płyty, stare zabawki C. oraz pudło z grami planszowymi. Tam pomiędzy popularnym chińczykiem i skrablami leżało wielkie i odrapane już mocno pudło z popularną grą „Dungeons&Dragons”. Wszystko to miało spocząć na śmietnisku, ale chłopcom żal zrobiło się starej gry i postanowili oddać jej ostatni hołd. Rozłożyli ją pod zakurzonym okienkiem strychu i spostrzegli, że planszówka jest niesamowicie dobrze zrobiona. Leżała przed nimi dokładna mapa wymyślonej krainy, a w pudle czekały kostki, karty, instrukcja gry oraz cudownie wykonane figurki postaci reprezentujące różne rasy mieszkańców oraz profesje, które gracze mogli wybrać.
Kumple przygotowali się do rozgrywki według opisu, tworząc naprędce swoje awatary w grze i C. zaczął czytać instrukcję oraz zadanie jakie mieli wykonać, by wygrać rozgrywkę. Wszystko miało rozpocząć przekręcenie całkiem sporej klepsydry, która odmierzała odpowiedni czas. Gracze musieli uporać się z grą zanim piasek się przesypie i mieli na to około czterdzieści minut. C. więc przekręcił klepsydrę i wtedy...

Zapadła ciemność.

Chłopcy ocknęli się, kiedy promieniom słońca udało się prześlizgnąć pomiędzy lekko bujającymi na wietrze gałęziami drzew i opaść na ich twarze. Znajdowali się na polanie, a konkretnie leżeli obok siebie w wysokiej trawie, słonecznego, letniego dnia choć jeszcze chwilę temu była zimna, deszczowa jesień. Co więcej byli bardzo daleko od domu – nawet bardziej niż na samym początku przypuszczali. Znaleźli się na wyspie Berca, skąd ruszyć miały ich postacie i byli ubrani w zupełnie inny przyodziewek niż wcześniej oraz posiadali bronie i atrybuty rasy oraz profesji, którą wybrali.
Gra przyjęła ich w swoje ramiona i dała do wypełnienia zadanie oraz zmusiła do zmierzenia się ze swoimi problemami. Chłopcy podczas swojej podróży dowiadują się, że lokalni mieszkańcy odmierzają dni „klepsydrami” - C. i K. mają zatem czterdzieści wschodów słońca na to, by wykonać powierzone im zadanie, albo... Albo co? Przegrają grę. I prawdopodobnie zostaną w niej na zawsze.
Wszystko wydaje się być proste: ruszają ku przygodzie, wykonują zadanie, zbierają laury i wracają do domu. A potem C. jedzie do Dallas. Jednak problem pojawia się wtedy, gdy do K. dochodzi, że jeśli zostaną w świecie gry, to C. nigdy nie wyjedzie i będą mogli zostać razem już na zawsze... Czy oprze się takiej pokusie?
Ponad to każdej nocy tracą część wspomnień ze swojego doczesnego życia, jakby gra usilnie chciała zatrzymać ich w sobie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Wto Lip 04, 2017 12:30 am

MALszyna losująca wybrała dla
USAGI  i  7.:

________________________________

„Śmierć to dopiero początek”
post-apo*
________________________________

Zarys uniwersum:
Akcja dzieje się w 2123 na pustyni Channeled Scablands w USA.
W latach 2053 – 2097 ludzkość wstąpiła w epokę najszybszego i najprężniejszego w historii rozkwitu technologicznego, a wszystko za sprawą nanotechnologii pozwalającej na dłuższe życie i wszczepianie ludziom chipów pod skórę i do krwiobiegu. Popularnym stało się wpuszczanie do organizmu maleńkich robotów, które pilnowały, by komórki nie przekształciły się w nowotwory, wspomagały odporność, odbudowywały podniszczone organy wewnętrzne i brakujące części ciała. Ludzkość jeszcze nigdy nie była tak blisko nieśmiertelności.
Niestety jednoczesne wymyślenie tego swoistego Panaceum miało być ogromnym strzałem w stopę dla koncernów farmaceutycznych. Wiecznie zdrowa ludzkość, która po jednym zastrzyku z „robocikami” nie potrzebowała leków i lekarzy do końca życia, nagle miała z pierdolnięciem położyć gospodarkę. Zdecydowano więc, w tajemnicy przed opinią publiczną, wyprodukować chorobę-wirusa. Miał on przenosić się drogą kropelkową i być bardzo zaraźliwy. Nie robił on w domyśle niczego szczególnie niebezpiecznego, po prostu wyłączał pracę nanobotów – co miało nieco ubliżyć odporność pacjentów i zmusić ich do częstszych wizyt u lekarzy. Tamci mieli neutralizować wirusa i wypuszczać pacjenta zdrowego. I tak w kółko. Szkopuł tkwił w tym, że wirus musiał być mądrzejszy niż nanoboty, a przynajmniej musiał reagować szybciej niż one.
I stało się to, co miało być kolosalną nauczą dla ludzi za zabawę w Boga. Wirus wyrwał się spod kontroli. Matka Natura podziałała na jego biologiczną część i zaczął mutować, dodatkowo wzmocniony wszczepioną weń technologią. Prócz wyłączania nanobotów zaczynał cofać ich dokonania i obniżać naturalną odporność ludzi nieomal do zera.
Roku Pańskiego 2118 oficjalnie ogłoszono pandemię. Zaczęto ulepszać nanoboty, naukowcy walczyli z czasem, a ludzie padali jak muchy. Wirus za każdym razem był o krok dalej niż najnowsza technologia, zachowywał się i mutował bardzo chaotycznie, aż w końcu zaczął przejmować władze nad nosicielami. Half-pure Breeds – tak kazali się nazywać. Pół-czysta Rasa. Nie byli co prawda mokrym snem Hitlera - bo jedynie opętanymi przez zarazę katalizatorami procesu wymiany mieszkańców ziemi na nowe, ulepszone modele - ale dali życie prawdziwym Pure Breed, ich dzieciom.
Nie wszyscy zarażeni zostali poddani „ulepszeniu”, części ludzkości udało się przeżyć, zwłaszcza tym biedniejszym, których nie stać było na zastrzyki z nanobotów. Zaczęli oni tworzyć enklawy, w których żyli bez używania zdobyczy technologicznych, by Pure Breedzi nie mogli ich namierzyć. Ziemia podupadała, dawne wielkie miasta zmieniały się w ruiny dawnej złotej ery, a ludzie żyli tylko z tego, co potrafili zrobić i upolować sami. Czysta Rasa za to budowała Utopie, w których tętniło życie. Łapali oni ludzi pierwotnie chcąc ich zarazić, oczyścić z „człowieczeństwa” i pozwolić żyć w „nowym, wspaniałym społeczeństwie”. Ludzie jednak przerażeni wizją utraty człowieczeństwa – choć nikt tak naprawdę nie wiedział na jakiej zasadzie to polega – sprzeciwiali się i zaczęli tworzyć Ruch Oporu.
Czystą Rasę potraktowano jako wrogów ludzkości.

Podział ról:


USAGI:
Dawny członek Ruchu Oporu, teraz Policjant.
Kiedyś walczył z Pure Breed, ale podczas nalotu na Miasto-Klatkę, w której skrył się z oddziałem, został porwany do jednej z Utopii. Tam zwerbowano go jako policjanta – zmieniono wspomnienia i dano nowe imię, wspomnienia oraz cel życia. Wmówiono mu wręcz, że przywódca jednego z oddziałów ruchu oporu (7.) zamordował z zimną krwią jego żonę oraz córkę podczas jednego z transportów z jednej utopii do drugiej. Wyszkolono go jak jednego z żołnierzy, by mógł znaleźć dawnego współpracownika – mając nadzieje, ze zrobi to lepiej niż jak dotąd nieskuteczne oddziały policji zrobionej z tak samo połapanych i zwerbowanych ludzi, z tym, że żaden z nich nie należał wcześniej do Ruchu.

7.:
Przywódca jednego z oddziałów Ruchu Oporu.
Od lat walczy z Czystą Rasą, dawniej do jego oddziału należał jego najlepszy przyjaciel i zarazem kochanek (Usagi). Parę miesięcy temu jednak zginął on podczas nalotu na Miasto-Klatkę, w której skryli się, by przeczekać dość częste wizyty dronów patrolujących okolicę. Nie wie jednak, że ukochanemu udało się przeżyć i od tamtego dnia 7. jest jeszcze bardziej rozgoryczony i żądny zemsty na ludziach-zarazie, która toczy planetę Ziemię.

Zarys historii postaci:
Przywódca i jego oddział – powiększony wręcz trzykrotnie – właśnie napadł na transport żywności. Kierowcy jednak, zanim zginął, udało się nadać sygnał alarmowy do najbliższej Utopii, gdzie stacjonował Policjant. Ten ruszył na powietrznych quadach wraz ze swoim oddziałem wprost na złodziei i na miejscu wywiązała się krwawa i widowiskowa walka. Wszystko szło jeszcze w miarę spokojnie, wymiana ognia była regularna, a trup nie ścielił się gęsto; przeszkoleni mundurowi mieli (w miarę możliwości) brać jak najwięcej ludzi jako zakładników – Policjant próbował tego opiłować, ale kiedy tylko zobaczył Przywódcę, którego obraz miał boleśnie wbity w głowę, wpadł w szał i zapragnął własnoręcznie rozciągnąć jego wnętrzności po całej pustyni.

Ile sił może zabrać człowiekowi rozpaczliwa próba rozkochania w sobie dawnej miłości? I to błędnie przeświadczonej, że odebrało się jej wszystko, co było jej w życiu drogie?

_________________________________
*7. poinformowała mnie, że rezygnuje z DLOMN.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JeraChibi Seme
avatar

Data przyłączenia : 27/06/2017
Liczba postów : 371


Cytat : It must hurt to know I am your most beautiful regret.
Wiek : 20
Male


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Wto Lip 04, 2017 11:16 am

Ja i Flo jednak rezygnujemy, ale kiedyś tu wrócimy! ;>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DelusionSkype & Chill
avatar

Data przyłączenia : 04/07/2017
Liczba postów : 130
Cytat : 'Ein Blut, ein Volk... ein Wolf, eine Kuku-na-muniu!"-Jasza 2017
Wiek : 25
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Nie Wrz 24, 2017 4:16 am

Nieśmiało zaglądam. Jeżeli jeszcze otwarte to bym nie wzgardził dark fantasy dla mnie i mojego *kaszl* partnera. Ślicznie proszę. ♥️

Na zachętę zostawiam dwa króliczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MaleficarBadass Uke
avatar

Data przyłączenia : 20/05/2017
Liczba postów : 305


Cytat : Jeżeli ktoś żywi do mnie uczucie, którego nie da się przekazać w słowach, może przekazać je w gotówce.
Wiek : 26
Female


PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   Sro Lis 22, 2017 1:11 am

MALszyna losująca wybrała dla
Delusion  i  Tajemniczego partnera:

________________________________

„ Homunculus ”
dark fantasy
________________________________

Zarys uniwersum:
Akcja dzieje się w 318 Roku Księżyca w świecie Mondo-Vetus.
Stary świat pełen magii staje otworem przed każdym, kto jest wystarczająco odważny, by czerpać z tego źródła całymi garściami, ale każdy szanujący się Mag i Alchemik wie, że Pani Magia - patronka czarodziejstwa - to wyjątkowo kapryśna kochanka, która potrzebuje stałej uwagi i nowych wrażeń. Pierwsi czarodzieje przyjęli nauki bezpośrednio od Niej, po czym przekazali je swoim uczniom, a oni swoim, a kolejni jeszcze innym - po latach korzenie tego drzewa - czterech sędziwych starców - zasiadło na tronach w Lesie Driad, gdzie zdecydowali połączyć się z naturą i przesycić gaj takim ładunkiem magicznego potencjału, że zdarzały się tam najróżniejsze odchyły i cuda. Nawet czary posiadały swoje zasady, ale Las Driad naginał wszystkie jednym odważnym podarowując fantastyczne wyniki ich prac, a innym niszcząc bezpowrotnie dzieło życia. Dlatego przyjęło się, że ze względów bezpieczeństwa w tym miejscu się nie czaruje.
Absolutnie.
Nigdy.

Podział ról:


Delusion
Homunculus
Istota stworzona, a nie zrodzona, poskładana z korzenia mandragory, jadu bazyliszka, włosia z ogona ciężarnej centaurzycy, kilku kropel wody, której zdołało się pochwycić pełnię księżyca, krwi maga lub alchemika oraz choćby pyłu ze szczątków smoka. Różni się od człowieka z początku tym, że kształtujący się w kryształowej kuli ma wielkość dłoni, ale kształt dorosłego człowieka - rośnie wiec równomiernie, aż do rozmiarów, które upodoba sobie jego stwórca. Ma humanoidalne kształty, zastraszająco szybko się uczy i chłonie wszelkie doznania - a jedynym, po czym w dorosłej formie można go rozpoznać, jest spora blizna  wyglądająca jak poparzenie, ale nieokupiona bólem, która rozlewa się na karku i sięga łopatek.

Tajemniczy partner
Mag / Alchemik
Młody czarodziej, który bardzo kiepsko rozpoczął swoją przygodę z nauką sztuk magicznych. Najpierw jako biedak i żebrak został przez swój wysoki potencjał magiczny zauważony przez wykształconego Mistrza - o którego opinii nie miał pojęcia. Alkoholik z problemami z agresją pomimo najszczerszych chęci nie potrafił skupić się na tym, by właściwie oszlifować diament, który trafił mu się w ręce. I pomimo, iż młody chłopak miał zapał do nauki, to miał w wykształceniu poważne braki, które stanowiły przeszkodę dla jego skrupulatnie dopieszczanych ambicji. Aż w końcu przyszedł dzień, w którym Mistrz poszedł na samotną wyprawę po kolejne komponenty do rytuałów i nie wrócił przez pół roku. A potem jeszcze przez rok. I do ucznia dotarło, że ta sytuacja się nie zmieni, a że był zbyt dumny, to postanowił dalej uczyć się na własną rękę.

Zarys historii postaci:
Stworzenie Homunculusa - który pomoże czarodziejom zbliżyć się do tajemnicy życia - od zawsze wywoływało głód wrażeń, zwłaszcza u młodych czarodziejów. W końcu produkty nie były znowu tak koszmarnie niedostępne, jak mogłoby się wydawać; proces choć długi i skomplikowany również nie różnił się specjalnie od innych, poważnych rytuałów, które odprawiano bez obaw, a po tym konkretnym uzyskiwało się wiernego sługę i przeskakiwało o kilka stopni w magicznej hierarchii, zbliżając z pomocą mądrości nowego bytu do tajemnicy stworzenia Panaceum i Kamienia Filozoficznego! Zwłaszcza, że historia znała nawet kilka przypadków stworzenia Homunculusa! ...a to że każda z tych historii nie ma zakończenia to już całkowicie inna sprawa.
Młody Alchemik tez zapragnął rozwinąć się na tej płaszczyźnie, jednocześnie ucinając okropną, towarzysząca mu przez rok samotność - dlatego zdecydował się stworzyć coś sam - niczym Bóg! - kolekcjonując wszystko co potrzebne oraz coś jeszcze: mianowicie pod sam koniec rytuału udał się z kulą do Lasu Driad, by uczynić dzieło jeszcze bardziej doskonałym.

Miesiące po jego próbach i poświęceniach w kryształowej kuli zamiast kopca komponentów pojawiło się ziarno, kształtujące w humanoidalną istotę wielkości dłoni. To miał być Servitor - sługa i kopalnia wiedzy wykraczająca poza ludzkie rozumienie, ale początkowo uległe stworzenie, podczas kształtowania się do normalnych rozmiarów diametralnie zmienia usposobienie. Byt wyrywa się z ram wyznaczanych mu przez intencje, z jakimi go preparowano i zmienia w Egregora - dużo potężniejsze stworzenie, którego potencjał magiczny zwiększa się od wysysania życia z innych istot. Co gorsza jednym z Egregorów jest sama... Pani Magia. Są to byty, mogące osiągnąć nawet boską siłę, jeśli tylko da im się na to odpowiednio dużo czasu i dobrze ukierunkuje się ich myślenie. Młody Mag jednak, zamiast wpajać swojemu tworowi moralne wartości, skarmił go nienasyconymi ambicjami, złością do świata, koszmarnym poczuciem niesprawiedliwości i gonitwą do władzy i chwały...
Co więc kształtujący Bóg może zrobić ze swoim Stwórcą...?
A co gorsza: co Stwórca zrobi z mało miłosiernym Bogiem...?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: LOTERIA FABUŁOWA   

Powrót do góry Go down
 
LOTERIA FABUŁOWA
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Po co nam fabuła jak mamy stroje z epok :: (Ego i Yuki)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zona ludus :: Dzielnica czerwonych latarni-
Skocz do: