CalendarCalendar  Indeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Grupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  

Share | 
 

 His name is SIN

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: His name is SIN   Sob Sie 19, 2017 7:21 pm

First topic message reminder :

Narodził się ze związku sukuba i czarownicy. Wychowany został przez jedną z najpotężniejszych istot ognia. Od tresury zwierząt przeszedł do tresury ludzi. Bat jest dla niego przedłużeniem ręki. Po ojcu odziedziczył też niewątpliwy talent do wyciągania z ludzi informacji różnymi sposobami.
Teraz jest nieśmiertelny. W raz z dwoma braćmi krwi włada największą wampirzą organizacją. Obudził się z wieloletniego letargu i jest głodny. Bardzo głodny.
Ma jednak dobrych przyjaciół pamiętających o jego upodobaniach i smakach...


Wampir: Last Dragon
Przekąska: Skull

Ostrzeżenie: Seks Przemoc Tortury Śmierć

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: His name is SIN   Sob Sie 26, 2017 4:53 pm

Po włączeniu muzyki podszedł do niego i stanął naprzeciw. Był wysoki więc nawet gdy chłopak wisiał mógł patrzeć mu w oczy.
- Nie wiem. A co chciałbyś żebym zrobił?
Zapytał rozbawiony. Jeśli Carreau myślał, że nie poczuje jego strachu to był w błędzie. Nie ważne jak głęboko by go w sobie schował. Strach miał swój zapach, który doświadczony wampir był w stanie wyczuć. Powiesił zwinięty bat na barku i sięgnął do jego twarzy. Zaczął go dotykać. Nie miał rękawiczek. Sprawdzał sprężystość skóry. Głębokość i kształt kości. Naciskał czasami mocniej by zobaczyć jak jego ciało regeneruje siniaki. Zaczął od twarzy. Splótł jego włosy w luźny warkocz jednak nie wiązał na końcu. Badał jego puls. Później ramiona i ręce. Dotyk pozbawiony był erotycznego zabarwienia. Był raczej badawczy. Sprawdzał gdzie i z jaką siłą może uderzyć. Czym się pobawić z tym chłopakiem.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SkullDon't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 16/08/2017
Liczba postów : 17
Male


PisanieTemat: Re: His name is SIN   Sro Sie 30, 2017 7:25 pm

Sin badał jego ciało niczym przedmiot muzealny. Nie odpowiadało mu to, a grymas pojawiający się na jego wargach idealnie to wyrażał. Syknął pod nosem jakieś niezrozumiałe przekleństwo.
Chce, abyś postawił mnie na ziemi — powiedział odważniej i bardziej wyraźnie. Spojrzał mu w oczy, i trudno było stwierdzić czy czai się w nich arogancja, czy odwaga. Siniaki nie pojawiły się od razu, nie od zwykłego nacisku, ale kłamstwem byłoby gdyby stwierdzić, że Carr nie ma podatnej skóry do nich. Bo niestety miał.
Kiedy ci się znudzę? — rzucił, trawiąc strach. Chwilowa niepamięć o nim znikła, a pozostała typowa jak dla niego pyskówka, która nigdy nie prowadziła do niczego dobrego. Zresztą w tym przypadku miałoby być podobnie. Sin miał przewagę pod każdym względem. Był panem i władcą w zamku, a Carr miał być uległy. Jednak nie zamierzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: His name is SIN   Sro Sie 30, 2017 8:30 pm

Oczywiście, że nie o to mu chodziło ale skoro obaj o tym wiedzieli nie zamierzał z nim dyskutować. Skończył oględziny i odsunął się.
- Musimy cię wyleczyć z sprawiania kłopotów. Jeśli będziesz gryzł dostaniesz kaganiec. Jeśli pieprzył bez sensu knebel. Jak nabroisz, lanie. W moim wydaniu. Dzisiaj zacząłeś od gryzienia, wkurzania moich wampirów i sprawiania kłopotów im więc pełen pakiet. Zacznijmy więc.
Odsunął się i z pośród wielu knebli i tłumików wybrał zwykłą piłkę. Miał zacząć powoli. Tak sobie obiecywał. Nawet nie pytał go czy otworzy usta. Nacisnął na staw żuchwy i wybił ją z niego by wsadzić mu w zęby piłkę. Wtedy zawiązał odpowiednio mocno i nastawił mu szczękę ponownie.
- To była tylko szczęka skarbie. Jak będziesz mi odmawiał pomyśl ile bólu cię jeszcze czeka.
Patrzył mu uważnie w oczy. Piłka spełni swoje zadanie w roli knebla i kagańca jednocześnie. Ani nie ugryzie teraz ani nie będzie pyskował.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SkullDon't Fuck With Me Seme
avatar

Data przyłączenia : 16/08/2017
Liczba postów : 17
Male


PisanieTemat: Re: His name is SIN   Nie Wrz 03, 2017 4:10 pm

Doskonale zdawał sobie sprawę, że nijak wskóra cokolwiek. Oczywiście Ezer mówił mu, aby zachowywał spokój oraz prosił, jednak natura Carra nie pozwalała mu na kojenie się, ani tym bardziej o proszenie. Patrzał butnym wzrokiem na Sina, niechętnie pozwalając mu się obmacywać. Czasem szarpnął mocniej rękami w akcie buntu. Nie chciał być biernym. Chciał pokazać, że nie jest jego własnością, nawet jeśli ten uważał inaczej.
Mogłem ich bardziej zdenerwować — syknął, a widząc, jak ten wyciąga piłeczkę, skrzywił się. Kształtne wargi przeciął cień grymasu i niezadowolenia. Pogardy. Nie chciał otworzyć ust, jednak nacisk Sina na szczęka był zdecydowanie dominujący. Uchylił wargi, a wtedy wepchnięto mu w usta knebel. Chciał już ją wypluć jednak mężczyzna uniemożliwił mu. Syknął głośno i odepchnął go od siebie nogą. Hardy wzrok przemienił się w złość. Strach nagle zniknął, a pojawiła się wściekłość. Pokręcił głową na boki, jak tylko usłyszał te pewne i kpiące słowa. Po jego trupie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Last DragonI will bite you
avatar

Data przyłączenia : 29/06/2017
Liczba postów : 785


Cytat : don't judge me i was born to be awesome not perfect
Wiek : 27
Female


PisanieTemat: Re: His name is SIN   Pon Wrz 04, 2017 9:46 am

Podstawowym błędem demona było myślenie, że on ma do czegokolwiek prawo. Nie miał. SIN mógł go zabić w dowolnym momencie i nikt nie wyciągnął by względem niego konsekwencji.
- Nikt cię nie usłyszy. Nikt cię nie zobaczy. Nikt nie przybiegnie na ratunek. - Szeptał chodząc w koło niego. - Tylko ode mnie zależy czy będziesz mógł oddychać.- Stał za jego plecami więc nie mógł go zobaczyć. Jedynie delikatny dźwięk jego ruchu wskazywał, że się zatrzymał za nimi. W mgnieniu oka bat owinął się w koło szyi chłopaka i zaczął miażdżyć jego gardło. Nie mógł oddychać ustami by łapać powietrze jak każdy pozbawiony oddechu. Został mu tylko nos. Czekał i obserwował jak walczy o przeżycie. Jak się szarpie. W końcu jak opada z braku tlenu. Odwinął bat. Jego podduszanie było precyzyjne. Zawsze wybierał moment między omdleniem, a śmiertelnym odcięciem tlenu swoim ofiarom. Przestraszyć nadchodzącą śmiercią, a jednak nie pozwolić na poważne uszkodzenia mózgu z niedotlenienia. Odczekał aż jego serce wróci do swojego rytmu. Był ciekaw ile zajmie mu pobudka. W tym czasie sam zajął się przygotowaniem innych rzeczy. Przepiął bezwładne ciało tak by rozciągnięte było w łańcuchach w kształt litery X. Ustawił pod nim urządzenie, które czule nazywał popychaczką. Na jego końcu można było umiejscowić dowolnego rozmiaru falliczny przedmiot a ono dzięki obrotowym ruchom silnika w zależności od prędkości jaką wybrał na pilocie wpychało przedmiot w wybrany otwór. Miał takich urządzeń parę. Ustawił je na takiej wysokości by jego więzień gdy tylko opadnie trochę w dół mógł poczuć pierwszą zabawkę w swojej dupie. Miała małą średnicę i długość. Jeszcze nie wiedział czy będzie chciał sam spróbować jego ciała więc wolał nie rozciągać go mocno.

_________________
Creativity is infinite



Only thing that limit us is our imagination

Spadek weny, mocny. Będę leniwa w najbliższym czasie. Proszę nie bić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: His name is SIN   

Powrót do góry Go down
 
His name is SIN
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gurges ater :: Gurges ater-
Skocz do: